korag1000
04.11.13, 01:17
Hej
Chyba będzie długo ale trzeba.
Wychowuję sama dziecko.
Ale jestem samodestrukcyjna. Nie usprawiedliwiam się ale ponieważ zauważyłam u siebie problem rozpoczęłam wizyty u psychoterapeuty (byłam raz ) i będę kontynuować i ona stwierdziła samosabotaż ( na razie nie rozumiem ). Ale do rzeczy. Ile kasy mam tyle wydam. Nie przeliczam, nie robię kopert. nie wiem czy mi starczy. Jak nie mam nie płacę rachunków, zobowiązań, wyprzedaję się. Ale mam mieć w portfelu. Jak idę do sklepu nie myślę co kupić. Wkładam do koszyka. Ale to tylko dotyczy spożywczego. Innych rzeczy nie kupuję albo już jak muszę bo wydaje mi się, że to dużo kasy. W rezultacie nie kupię nic do domu, do ubrania czy coś. Ale nadrobię w spożywczym. I żeby było jasne, że nie robię tego bo mam mało. Mam ok 5000 zł miesięcznie. Czynsz z prądem i wodą 1000 zł, jedna raty 1000 zł. Inne wydatki to paliwo (gaz nie tak dużo ), papierosy. W tygodniu nie gotuję dziecko je obiady w szkole ( koszt 60 zł )
W tym roku wymieniłam już fiata 500 za 20 tys na fiata bravo za 8 tys , i bravo na cc za 3 tys. Sprzedałam za 900 zł telefon po wymianie
Jestem chyba chora
Dziękuję za wszystkie rady
Aga