Ekologia i ekonomia

13.11.13, 14:49
Jak podaje dzisiejsze Metro, około 80 procent Polaków chce zlikwidować stosowanie węgla jako paliwa. I stosowanie paliw alternatywnych.
Tak sie tylko zastanawiam, czy ci sami ludzie chcą podniesienia opłat za ogrzewanie i prąd.
Zwłaszcza w obliczu konieczności oszczędzania na emeryturę (przepraszam za wtręt, dostałam właśnie pismo z ZUS-u suspicious)
    • trypel Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 15:37
      chyba chodzi o stosowanie węgla w domowych piecach bez filtrów itd

      w takim razie te 80% to chyba prawda - to ci co węgla nie stosują a muszą wąchać jego smród. Te pozostałe 20% to ci co palą weglem, oponami, smieciami i co tam jeszcze znajdą
      • momas Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 15:49
        generalnie, nie sprecyzowano kontekstu smile
        Artykuł był o paliwach alternatywnych.
        Jeżeli byłoby tak jak piszesz - rozumiem. Ale, jeżeli chodzi o energię z węgla lub z eko-źródeł, to nie wiem, czy zwolennicy czystej energii zdają sobie sprawę z kosztów ekologicznego paliwa...
        • nvv Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 19:19
          > czy zwolennicy czystej energii zdają sobie sprawę z kosztów ekologicznego paliwa...

          A Ty?

          Słońce i wiatr są darmowe.
          • momas Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 19:37
            samo słońce i wiatr, by uzyskać energię wykorzystywaną w gospodarstwach domowych - nie wystarczą....
          • trypel Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 20:10
            nvv napisał:


            > Słońce i wiatr są darmowe.
            >

            Słońce i wiatr i owszem ale póki co urządzenia przerabiajace je w energie elektryczną są tak drogie że nie dają szansy zwrotu inwestycji w perspektywie 20-30 lat eksploatacji. Stąd energia z tych źródeł jest wciaż dużo droższa niż ta z węgla i oczywiscie jeszcze droższa od najtańszej czyli tej z elektrowni atomowych.
            • nvv Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 20:33
              > urządzenia przerabiajace je w energie elektryczną są tak drogie że nie dają szansy zwrotu
              > inwestycji w perspektywie 20-30 lat eksploatacji.

              Pewny jesteś tego co piszesz?
              • trypel Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 21:02
                co do aktualnych wiatraków i baterii słonecznych tak. w 100%.
                Solary i wiatraki to efekt prawa UE nakazujacego udział w ogólnej ilosci produkcji energii pewnego % z energii odnawialnej.
                Nie ma to najmniejszego sensu ekonomicznego. Zanim sie zwróci trzeba takie urządzenie wymienić.

                miejmy nadzieję że w ciagu nastepnych lat pojawią sie rozwiazania tańsze w produkcji i bardziej efektywne w użytkowaniu.
                • hermenegilda_zenia Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 21:28
                  Trypel ma rację, nie trzeba być wielkim geniuszem, żeby wyliczyć, że oszczędności na wiatrakach, czy pompach ciepła, jakie będzie miał zwykły Polak-szarak nie zbilansują mu kosztów tej inwestycji. Po 20 latach sprzęt jest do wymiany, a że koszty instalacji idą w dziesiątki tysięcy złotych to jest i myślę, że długo pozostanie to zabawa wyłącznie dla bogatych. Nawet te dotacje z programów unijnych niewiele zmieniają, bo wciąż ceny są zaporowe dla lwiej części polskiego społeczeństwa.
                  • nvv Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 23:08
                    Stworzenie elektrowni konwencjonalnej też jest kosztowne, taka elektrownia też ma ograniczoną liczbę lat eksploatacji (a potem dochodzi koszt jej rozbiórki). Plus kwestia skażenia środowiska
                    • trypel Re: Ekologia i ekonomia 14.11.13, 06:54
                      ależ oczywiscie masz rację.
                      Tylko niech Ci sie nie wydaje że wiatraki i solary produkują krasnoludki w kosmosie. Przy ich produkcji też wydziela sie CO, marnuje sie zasoby itd

                      póki co najtańszym i emitujacym najmniej syfu źródłem energii są elektrownie atomowe - niestety fiksacja na ich punkcie powoduje ze rządy boją się w nie inwestować.
                      A ja zdecydowanie wolałbym mieszkać pod elektrownią atomową niż 50 km od węglowej.

                      nie mówiąc o cenie prądu.

                      Dlaczego w tak drogim kraju jak Finlandia prąd kosztuje 2x mniej niż u nas... i całe ogrzewanie oparte jest na prądzie. Polityka kraju zakłada docelowo 60 % energii z atomu.
                      • nvv Re: Ekologia i ekonomia 14.11.13, 09:06
                        W szacowaniu co jest tańsze dużo zależy od założeń i szczegółów.
                        Dopiero rzeczywistość przyniesie obiektywny rachunek.

                        Też kiedyś byłem za energią atomową. I wciąż jestem. Ale zaczynam doceniać "czynnik ludzki". Grupie sprzedającej konkurencyjne nośniki energii (najbogatsze firmy na świecie) wypadki w elektrowniach atomowych są na rękę.

                        W życiu nie wszystko jest przeliczalne na pieniądze. Pewne rzeczy warto robić nie dlatego, że teraz się opłaca finansowo, a dlatego że są krokiem w dobrym kierunku.

                        p.s.
                        Wg niektórych szacunków i faktycznych cen prądu we Francji (mającej najwięcej reaktorów atomowych) najtańszy prąd (ref) wychodzi z elektrowni wodnych; Finlandia ma ich sporo
                        • trypel Re: Ekologia i ekonomia 14.11.13, 11:22
                          tak - najtańszy jest z wodnych. Ale my niestety warunków nie mamy

                          a jak słysze od kolegi z Finlandii że mając 2 sauny w domu, grzejac 160 m kw pradem, gotując na prądzie płaci miesięcznie mniej niż 100 € to zazdroszczę smile

                          Z atomem jest jeszcze jeden myk -elektrownia MUSI produkowac prąd na maxa, jak zuzycie spada (bo ludzie uzywają energooszczednych urządzeń) to musi obniżyć cenę żeby uzywali wiecej
          • one-st Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 23:25
            nvv - a zdradzisz czy mieszkasz w domu czy w bloku z centralnym ogrzewaniem?
            bo zapatrywanie na ta kwestie znaczacy sie rozni w zaleznosci o miejca zamieszkania

            Wierz mi, ze dalalbym wszystko zeby miasta podlaczylo nas do sieci ciepłowniczej - bo marze o tanim cieple. Ale nie stac nas na przerobienie instalacji platnosci za gaz czy prad, chocbym nie wiem jak myslalam o zdrowiu dzieci i wszystkich innych huewerow.
    • mocno.zdziwiona Re: Ekologia i ekonomia 13.11.13, 23:53
      Część palących węglem chętnie przerzuciłaby się na inną metodę z wygody. Z węglem nie jest tak łatwo, zwłaszcza w domach bez centralnego. Najpierw węgiel trzeba kupić, zapłacić za zrzucenie, potem latać z wiaderkiem brudząc siebie samego i dom. Potem rozpalić, co często trwa dość długo, podkładać, pamiętać. Dużo ciężkiej i brudnej roboty temu towarzyszy.
Pełna wersja