Jak oszczedzac i nie zostac sknera

20.11.14, 12:09
Dzisiaj naszly mnie takie mysli...
Mam mieszkanie bez kredytu,dosc nowe auto,wystarczajaca poduszke finansowa.Postanowilam jakis czas temu,ze teraz bede zyla bardziej na luzie.Nie zeby wszystko od razu wydac,ale nie chce liczyc kazdego grosza.Lubie czasem wypic dobre wino,wyjsc do restauracji czy gdzies wyjechac.
Ostatnio jednak uzbierala mi sie dodatkowa spora suma,chcialam ja przeznaczyc na ciuchy,kosmetyki itp. i teraz mi tych pieniedzy najzwyczajniej szkoda.Na dziecko,meza czy prezenty dla innych wydaje bez problemu,a na siebie mi szkoda.Nie potrafie sobie tego wytlumaczyc i zastanawiam sie,czy to nie skpastwo?
    • nevada_r Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 13:14
      Przede wszystkim przestań czytać to forum. tongue_out
    • anirat Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 14:31
      Też tak czasem mam, ale mam przewagę nad Tobą, bo wydaję tylko na siebie, tzn nie mam dzieci i męża. Przyzwyczaiłam się kupować to co jest mi potrzebne, tzn chemię ciuchy, czy tez kosmetyki a i tak potrafię nagromadzić spore zapasy. Więc opanowuje się jak mogę. Ostatnio zrobiłam np. tak, że założyłam, że mogę wydać na co chcę 1000 zł. Tak tez zrobiłam. Małe zakupy ciuchowe + kosmetyki. I nie miałam wyrzutów sumienia. Teraz już kupuję normalnie.
      Oszczędzanie wzięło mi się z bardzo dawnych czasów, kiedy faktycznie nie miałam za dużo kasy. Teraz już od dawna sytuacja jest taka, że nie musiałabym oszczędzać w ogóle, a jednak, stare przyzwyczajenia pozostały. Na dodatek czytam to forum, nadal kupuję na promocjach i oceniam czy dana rzecz warta jest swojej ceny. Kosmetyki zużywam do końca i wiele innych dawnych przypadłości.
      • milka_jogurtowa Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 19:32
        rum, nadal kupuję na promocjach i oceniam czy dana rzecz warta jest swojej ceny
        > . Kosmetyki zużywam do końca i wiele innych dawnych przypadłości.

        To jak ma się dobrą sytuację finansową to nie wypada już zużywać kosmetyków do końca ?
    • katarzynka791 Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 14:44
      Brakuje Ci ciuchów i kosmetyków? Tak wydać, żeby wydać to też mi szkoda. Może weź meża na weekend z tych pieniędzy, razem skorzystacie. Ja w ten sposób bym pozbyła się właśnie tej dodatkowej kwoty.
      Zakup ubrań, jeśli nie potrzebuję uważam za "bez sensu". Z kosmetykami też, kupuję na bieżąco. a za sknerę się nie uważam, jeszcze nie wink.
      • vikatl Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 15:44
        Nie brakuje mi ciuchow i kosmetykow,ale nie mam tez ich w nadmiarze.Kupuje to,co potrzebne,a teraz chce kupic cos''bo mi sie podoba''.Na weekendy czy wakacje i tak wyjezdzamy.Tak przyzwyczailam sie odkladac nadwyzke na konto,ze teraz mi po prostu zal ot tak wydac na siebie.Chcialabym sie pozbyc tego uczucia,bo nie musze niczego na konto wplacac.Chyba wieloletnie nawyki oszczedzania weszly mi w krew i troche brak w tym wszystkim spontanicznosci w zakupach.
        • milka_jogurtowa Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 19:34
          vikatl napisała:

          > Nie brakuje mi ciuchow i kosmetykow,ale nie mam tez ich w nadmiarze.Kupuje to,c
          > o potrzebne,a teraz chce kupic cos''bo mi sie podoba''.

          Ale po co masz na siłę coś kupować po to żeby kupić, jak ci się nic nie podoba?
    • marianna1960 Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 19:59
      A po co na sile kupować a potem zagracać mieszkanie czy kupowanie jest sensem naszego życia że ludzie mają wyrzuty sumienia jak nic nie kupują.
      • milka_jogurtowa Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 20:24
        Raczej mają jakieś problemy i przez kupowanie rozładowują napięcie, ale jeszcze nie słyszałam żeby ktoś czuł potrzebę kupowania ale nie kupował. Tylko psycholog może to rozwikłać wink
        • vikatl Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 21:44
          Chyba zle zostalam zrozumiana...
          Przez ostatnie lata oszczedzalam,zeby dorobic sie tego,co mam.Kupowalam ubrania i kosmetyki,ale tylko tyle,ile potrzeba i gdy potrzeba.A reszta na konto.Nie mam wypchanych szaf.
          Teraz juz nie musze sie spinac,chcialabym pokupowac cos ''ekstra''.Tylko ze nawyki spowodowaly to,ze mi jest szkoda tych pieniedzy ot tak wydac na siebie.
          Macie racje-pewnie psycholog by mi sie przydal.
          • henia04 Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 22:35
            Nie, no ja to tak zrozumiałam: nie potrafisz kupić rzeczy niepotrzebnej.
            Jejku, jeśli uwierają Cię dodatkowe zera na koncie, to na nim nie siedź, albo znajdź sobie, o np. pah.org.pl/
            Ja w ramach wydawania na siebie stawiam na jakość (a nie ilość i sumę) i kupuję np. sweter, który jest mi potrzebny, ale w ekstra jakości. Lepiej się nosi.
            • melmire Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 23:01
              Nie rzeczy niepotrzebnej, tylko rzeczy dla siebie. Znam ten niuans bo sama tak mam.
              Autorko, koniecznie sobie kup co "niepotrzebego" co ci sie podoba, dla higieny psychicznej smile
              • verdana Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 20.11.14, 23:20
                Ja mam dokładnie tak samo. Nie szkoda mi na drobne przyjemności, ale żeby sobie kupić coś nieco droższego, lepszego gatunku - nie. Bardzo radzę - kupić coś, na co sie ma ochotę, nawet "na siłę", a potem, po paru dniach zastanowić sie.
                Jeśli cieszysz sie z zakupu, to OK, dobrze jest. Jeżeli żałujesz, ze wydałaś pieniądze na rzecz fajną, ale przecież "nie absolutnie konieczną, po co mi to, mogłam dziecku kupić ..." - to popracuj nad sobą.
                • milka_jogurtowa Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 21.11.14, 14:06
                  verdana napisała:

                  > Ja mam dokładnie tak samo. Nie szkoda mi na drobne przyjemności, ale żeby sobie
                  > kupić coś nieco droższego, lepszego gatunku - nie.

                  A ja mam dokladnie na odwrot wink
    • liliawodna222 Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 21.11.14, 08:54
      Nie do końca rozumiem Twój problem, ale zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie są różni i różne rzeczy sprawiają im przyjemność.

      Ja specjalnej przyjemności z kupowania nie mam. Jestem minimalistką. Gdybym miała więcej kasy, to nie kupowałabym ciuchów czy kosmetyków (jestem całkowicie na to odporna - mam kilka swoich ulubionych i nie testuję nowych), tylko latała do teatru, bo go bardzo lubię, a obecne ceny biletów przyprawiają o ból głowy. Trochę mi jednak kasy szkoda, bo jestem nie tylko ja, ale mam też rodzinę i chcę jej zabezpieczyć byt.

      Mam pasje, które nie wiążą się ze specjalnymi wydatkami. Ubrania kupuję, bo muszę w czymś chodzić i nie wyglądać jak dziad wink ale moda mnie nie interesuje w ogóle. Perfumy mam jedne - boskie wink - i inne mam w nosie.

      Przy takim podejściu do życia jak moje, suma na koncie rośnie siłą rzeczy (mimo, że nie zarabiam dużo), ale nie mam poczucia, że bieduję. Po prostu wydawanie kasy na "głupoty" (dla mnie to właśnie ciuchy i kosmetyki) mnie nie kręci. Kocham książki i na to wydaję.
      Też mam nadprogramową kasę, której jednak nie zamierzam wydawać i NIE UWAŻAM SIĘ za sknerę wink
      • agus7 Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 21.11.14, 09:19
        A moze jesli trudno Ci sie przelamac i kupic cos "awangardowego" w kategorii ciuchy i kosmetyki, to sprobuj sie rozpiescic i wybrac do SPA, na rytual, masaz, na manicure, pedicure? I rozkoszuj sie tym w 100%. Jestes tego warta! smile
        • vikatl Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 21.11.14, 10:04
          Dziekuje wszystkim za odpowiedzismile
          Nie mam parcia ani na przymusowe wydawanie pieniedzy ani nie czuje juz potrzeby powiekszania konta,bo to co mam mi wystarcza.
          Ja uwielbiam podroze i, jak pisalam wczesniej,na to nie zaluje.
          Spa nie lubie,wole sama dbac o siebie.
          Zastanawia mnie,dlaczego majac pieniadze tak sie czuje a nie inaczej.
          U mnie w domu rodzinnym zawsze bylo duzo jedzenia,pelna lodowka,wrecz przesada.
          Za to na wydatki na ubior i przyjemnosci rodzicom bylo szkoda.Mimo,ze moja rodzina inaczej zyje,to jednak pewnie gdzies mi to zostalo w podswiadomosci.
          Biore sie za siebie.Jutro wybieram sie na zakupy.Kupie cos tylko dla siebie i zobacze,jak sie z tym bede czula.
          • katarzynka791 Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 21.11.14, 10:33
            Powodzenia na zakupach. Napisz jak było.
          • anten_ka Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 21.11.14, 11:22
            Zastanów sie nad takiem zdaniem "Nie zasługuje! " . Byc może to problem psychologiczny. Duzo osób z tym sie boryka.
          • katarzynka791 Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 24.11.14, 18:02
            Jak było na zakupach? Poszalałaś?
      • wiatro-dmorza Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 25.11.14, 11:12
        Mam dokładnie tak samo i też nie uwazam się za sknerę, poza tym sytuacja życiowa zawsze może się zmienic na gorsze (czego oczywiście nikomu nie życzę).Autorko, wydaj na coś co naprawdę cię kręci - być może ciuchy i kosmetyki nie są tym czymś - w końcu to takie streotypowe. smile
    • agniesia331 Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 21.11.14, 12:12
      ja tez z tych oszczednych jestem, ale nie żal mi wydać na piękne botki (do chodzenia jesień i wiosna, początek zimy), koronkową czarną spódnicę, sukienkę, porządny płaszcz w neutralnym kolorze, piękne czarne spodnie, fajną torbę - może tak zacznij. co do spa-to sensu nie widzę: sama olejuję włosy, odrosty u fryzjera (ombre), sama nakładam maseczki, odżywki, manicure i tylko pedicure raz na rok hybryda, by utrzymać na 2 tyg wyjazdfu i moczenie w basenie i morzu.
      co roku 2 tyg za granicą z rodziną i tydz na nartach z rodziną i znajomymi. Sylwester, karnawał- jakieś wyjście na bal- reszty grzechów braksmile
    • malwi.4 Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 21.11.14, 12:38
      Może nie problem w tym, że jesteś sknerą, ale to coś powiązanego z niskim poczuciem własnej wartości. Nie potrafisz sobie robić przyjemności, mimo, że chcesz, ale karzesz się. I co Ci to daje?? Co czujesz wtedy?? Sama sobie odpowiedz. Na pewno nieprzyjemne uczucie, ale nie potrafisz się od prowokowania go uwolnić. Może się mylę.

      Kupowanie ubrań to przyjemność, ale i też konieczność. Faktycznie masz wszystko?? Masz coś eleganckiego?? sukienkę na większą imprezę?? eleganckie kozaki na obcasie, gdy wydarzy się zimą uroczyste wyjście rodzinne?? wszytko co wisi w szafie jest jeszcze niezużyte, niesprane??

      Zacznij może od przejrzenia tego co masz. Pomyśl, co by Ci się przydało by mieć faktycznie "wszystko" i na każdą okazję. Pooglądaj strony z modą, poprzyglądaj się innym kobietom jak chodzą ubrane i rób sobie co jakiś czas wycieczkę do sklepu choćby by pooglądać. I zacznij kupować w końcu. I nie przejmuj się jak coś nietrafionego kupisz. Jak się kupuje coś rzadko, nie ma się przemyślanego stylu to te nietrafienia zdarzają się częściej (tak jak z urządzaniem wnętrza).

      Ja też przez to przechodziłam. smile
    • burina Re: Jak oszczedzac i nie zostac sknera 03.02.15, 03:23
      A może sobie jakoś zracjonalizuj?

      Ja poczytałam trochę gazetowe forum o stanikach i już nie potrafię kupić byle jakiej bielizny. I jeszcze mam poczucie, że kupując stanik za 200zł robię sobie przysługę.

      Albo postanów sobie kupować ubrania tylko ze szlachetnych materiałów - żadnych sztuczności, tylko jedwabie, lny i merynosy. I najlepiej takie lokalnie wyprodukowane. To nie będzie to tylko wydawanie, ale też na przykłąd kształtowanie naszej konsumenckiej rzeczywistości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja