Dodaj do ulubionych

3 ms bez zakupów - Ot taki challenge

18.07.19, 15:16
Na fali podbitych, starych wątków o niekupowaniu przez długi czas oraz o zbędnych rzeczach postanowiłam, ze przez 3 ms (lipiec, sierpień i wrzesień) nie bede kupować: nowych ciuchów, butów, dodatków, gadżetów do domu 😜 troche wynika to z faktu, ze zmieniłam prace i szpilki z sukienkami zamieniłam na mniej oficjalny wygląd (chociaż w sukienkach tez chodzę, ale nie jest juz to dla mnie obowiązkiem). Czy mi sie uda? Nie wiem, ale staram sie nie wystawiac sie na pokusy- omijam sklepy stacjonarne i internetowe wink Poza tym, zaoszczędzona kasa przyda sie na garderobę na która zbieram - Ot taki paradoks. Czy ktoś się przyłączy? smile
Obserwuj wątek
      • mysz1978 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 18.07.19, 20:38
        ja przylazylabym sie, ale o ile dla siebie nic nie potrzebuje i bez problemu dalabym rade, to jednak dwoje szybko rosnących dzieci niestety generuje koszty... Przed wakacjami okazalo sie ze syn nie ma T-shirtow i spodni dresowych, wiec musialam kupic uncertain we wrzesniu pewnie buty beda niezbedne... I tyle w temacie oszczedzania big_grin
    • 3zos3 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 18.07.19, 22:35
      Ja w zeszłym roku postanowiłam sobie nic nie kupować przez ok 10 miesięcy (szykowałam się do przeprowadzki). Z założeniem, że jeśli jakiś krytyczny element garderoby będzie sie nadawał jedynie do wyrzucenia, a nie będę miała nic w zamian, to oczywiście kupię coś nowego. W tym okresie kupiłam sobie DWIE rzeczy - buty wiosenne do biura (zgodnie z przyjętą zasadą stare wymagały wymiany) oraz jedną sukienkę (tu akurat raz poległam w swoim postanowieniu). Nie brakowało mi ciuchów, ale przyznać muszę, że momentami było to ciężkie doświadczenie - wiele czasu spędziłam wybierając ubrania w sklepach internetowych, odmówienie sobie zakupu nie było łatwe (ku mojemu zaskoczeniu, bo owszem lubię zakupy, ale bez przesady).
      Ogólnie byłam zadowolona z prawie rocznego niekupowania oraz tego, że tylko raz poległam w swoim postanowieniu. Polecam taki eksperyment.

      W tym roku staram się wdrożyć dwie zasady, różnie z tym bywa:
      1. Tak zwane zakupy bez kompromisów - ma rzeczywiście pasować do mojej sylwetki, kolorystyki oraz pozostałych ubrań w garderobie (tzn mam to z czym nosić).
      2. Kupno nowej rzeczy oznacza, że czegoś starego się pozbywam. Marzyłoby mi się wyrzucenie dwóch w zamian, ale to wyrzucanie wcale nie przychodzi mi łatwo (czasami nawet jednej rzeczy).

      Wielokrotnie robiłam już czystki w szafie (może nie mega radykalne, ale sporo rzeczy oddałam w ciągu ostatnich paru lat). Dalej mam trochę rzeczy, które niby są fajne, w sumie w nich nie chodzę ale nie chcę ich oddać. Mam nadzieję, że pewnego dnia osiągnę stan garderoby idealnej dla mnie: nie za dużo i nie za mało rzeczy (nie chcę garderoby kapsułowej), fasony i kolory idealne dla mojej sylwetki, posiadanie rzeczy z których rzeczywiście się korzysta plus oczywiście tych na specjalne okazje, ale niech to też będzie dobrze wyważone.
        • mysz1978 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 19.07.19, 13:58
          aaa... jak bez dzieci, to podejmuej wyzwanie smile
          Nie wiem czy wyjatkiem nie beda zimowe buty, ale jak zima bedzie lagodna to pewnie nie.
          Wyzwanie nie jest dla mnie trudne, bo nigdy nie lubilam sie stroic i ubrania kupuje z potrzeby a nie tak po prostu.
          Prawdiwym wyzwaniem bylaby dla mnie rezygnacja ze slodyczy, ale jedyne co moge zrobic, to troche je ograniczac; a moze z czasem dojde do zredukowania ich do minimum wink
          • d.d.00 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 19.07.19, 14:14
            U mnie problem polegał na tym, ze mając chwile wolnego szlam sobie do galerii handlowej i mierzyłam ciuchy, pasowało to brałam. I tak szala spuchła, portfel schudł wink a ja jak każda kobieta nadal „nie mam co na siebie włożyć” 🤪
            Do listy rzeczy, których nie bede kupować jeszcze dorzucę ksiazki - ostatnio odpłynęłam w Empiku, kupiłam chyba z 5 a przeczytałam jedną. Kupie dopiero jak te przeczytam i wystawie na olx.
            Co do słodyczy - zainwestowałam w trenera personalnego, i odkąd wracam umordowana z treningu to potem nie mam ochoty na słodycze wink chociaż czasem mi mięknie tyłek i cos kupuje 🙃
      • umzak Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 18.01.20, 22:01
        Ja zaczęłam ten eksperyment gdzie pod koniec ciąży do dziś, więc ok. 1,5 roku. W między czasie kupiłam 1 spódnicę, oraz na własny ślub : sukienkę, żakiet i buty, t- sport i legginsy na rehabilitację. I szczerze żałuję tego eksperymentu. Nigdy nie miałam bogatej szafy , a teraz zostały w niej już naprawdę marne resztki. I należałoby odkupić się przed powrotem do pracy, a okazuje się że pracodawca zlikwidował moje stanowisko . Czyli trzeba coś kupić tak czy inaczej, a budżet sporo się zmniejszy. Mogłam systematycznie robić zskupy przy większym budżecie.
        • zielona.herbata4 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 21.01.20, 11:40
          Ja bym zrobila to tak: Wyjęła wszystkie ubrania, rozłożyła i sie im przyjrzała co sie jeszcze nadaje do pracy i co trzeba dokupić aby w pełni te posiadane w zestawach wykorzystać. Ja tez cały rok nic nie kupowałam (tylko 4 sztuki). Ale mimo to spodnie mam, kurtkę, płaszcz i kurtę przejściowa, buty, dwa topy w dobrym stanie, cztery bluzki z krótkim rękawem, jedna koszule elegancja, druga cienka, ktora mogę nosić zapięte lub rozpiętą do topu, bluzke, spodnicze czarna klasyczna. To juz jest jakas podstawa, na bazie której chce stworzyć szafe do pracy, bo tez niedługo wracam. Nie kupowanie to łatwiejsza część wyzwania. Trudniej uzupełnić rozsądnie braki, powymieniać.
          • mama_dorota Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 21.01.20, 13:00
            Wyjaśnijcie mi, bo nie rozumiem. 3 miesiące bez kupowania ubrań czynią wam w szafach takie braki, czy chodzi o to, że przez czas ciąży figury się zmieniły i nie udało się dokupić nowej potrzebnej garderoby?

            Jakoś nie chce mi się w ostatnich latach kupować ubrań, szczególnie w sklepach, ale syn trochę chodzi o naprawdę za grosze kupuje fajne ciuchy, Dobre jakościowo bluzy (na dużego faceta) po 30 złotych albo mniej. Ja się lenię i kupuję w necie, bo łatwiej mi coś wyszukać. A jak nie pasuje, to odsyłam (za darmo, w smarcie na allegro).
            • zielona.herbata4 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 21.01.20, 15:23
              Nie kupowałam prawie dwa lata, bo praktycznie od kiedy dowiedziałam sie ze jestem w ciąży a wcześniej tez mialam półroczny detoks. Swetry, kardigany mi sie zużyły nosilam tez w ciąży), bluzki z krótkim tez sie zużyły, albo wyblakły. Poza tym staram sie mieć mało, bo mam mała szafę. Jestem ciekawa ile nasze forumki rocznie wydają na ubrania. Ja w tym roku planuje 1000wydać a wcześniej i po 4tys, 5tys wydawałam a kupowałam totalnie bez sensu. Choc z tego okresu mi buty zostały, okrycia, spodnie.
                • czekolada72 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 24.01.20, 19:38
                  W ciągu drugiego półrocza zeszłego roku wydałam niecały 1000, i to był wydatek jak dla mnie to przegigantyczny na przestrzeni ostatnich lat, dwa, związane to było z weselem.
                  Wątpię, żebym w najbliższych latach miała powód by tyle wydać.
                  W pierwszym półroczu zeszłego roku może góra 100 wydałam.
                  W tym mueduacu 180 na wyczyszczenie dwóch Kożuchów-kurtki i płaszcza.
                  Ale ja nie umiem niszczyć ciuchów, zużywam wiadomo bieliznę. Dwa, moje rozmiary właściwie od 6 klasy podstawowki się nie zmieniły. 3 - nie mam pracy, do której muszę mieć specjalna garderobę.
                  • zielona.herbata4 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 24.01.20, 21:26
                    Ja tez mam normalna garderobę do pracy. Ale nie potrafię rozsądnie kupować. To moja finansowa zmora. Kupuje coś, bo mi sie podoba, a potem i tak chodzę w tym co zawsze. Przez ten rok detoksu zaczęłam nosić z musu takie rzeczy, ktore do tej pory kupowakam po to, aby za rok wrzucić nie noszone do kontenera.

                    Widzę, ze dobrze na mnie dziala ściśle postanowienie, ze tylko to, co konieczne plus surowy limit. Wtedy bardziej szanuje to, co mam.

                    No musze ukrócić te wydatki rzedu tysięcy. Bo wole te pieniądze inaczej wykorzystać niż na nieużywane ciuchy. Na komfort życia synów przeznaczyć - coraz więcej potrzebuję na nich pieniędzy z roku na rok.
                  • czekolada72 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 26.01.20, 21:13
                    Dla własnej ciekawości podlicxylam dokładnie, i z klamrami do włosów, w sówkami i kolczykami - to było dokładnie 780.
                    I to była wyjątkowa sytuacja smile
                    Od dawna mam zasadę, że jeżeli coś kupuje, to pod warunkiem, że z mojej szafy "znika" minimum, 1, a najlepiej 3 sztuki.
                    W chwili obecnej nie planuje żadnych zakupów oprócz bielizny. I to bielizny codziennej, bawełnianej, nie specjalnookazjowej. I to niestety myślę w ciągu miesiąca - dwóch.
                    • zielona.herbata4 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 27.01.20, 07:58
                      Czesto ostatnio trafiam na wypowiedzi, ze ktoś tylko dokupuje sobie czy rodzinie co roku pojedyncze sztuki. Tez chce do tego dojść. Moim problemem jest chyba to, ze kupuje a potem nie nosze. Mam teraz takie 4 wyjściowe komplety. I trzy z niech byly na wylocie, nie noszone. A zaczęłam je nosić z musu, bo przez prawie dwa lata nie kupowałam. I teraz lubię te ubrania.
                      • mama_dorota Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 27.01.20, 12:59
                        Dlaczego kupujesz i potem nie nosisz? Może dajesz się zwieść światłu w przymierzalniach? Jeśli po powrocie do domu wyglądasz w danym ubraniu inaczej, to zwróć je do sklepu. Mi się zdarzalo w domu rozczarować ciuchem, który w sklepie mbie zachwycił. Dobrze się muszę namyślić, zanim oderwę metkę.

                        A może kupujesz bez przemyślenia, czy będzie pasować do innych ubrań, okazji itp?
    • moja_codziennosc Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 19.07.19, 16:35
      Mój challenge trwa od początku roku. Z gadżetów kupilam 7 zl wazonik z pepco, dwie poszewki na poduchy plus nowy wkład do poduchy czyli ok 40zł wszystko razem wyszło. Ale na poduchy juz nie mogłam sie patrzeć.

      Ubrania dla mnie to 110zl. Sukienka 80 - potrzebowałam na imprezę. 30 zl 3 topy z kika - musiałam wyrzucić stare sprane.

      Będę potrzebować jeszcze jednej sukienki na imprezę, moze jakiś sweter dokupię.

      Kilka lat temu udało mi sie wydać na siebie jedynie 770 zl przez cały rok - i w tym chce to pobić. Tylko to co naprawdę muszę.

      Ps. Ostatnio spodenki letnie zrobiłam ze starych dżinsów i zakup mnie ominął.
    • kwietniowapani Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 19.07.19, 19:49
      Mam taki czelendż od ponad roku a może i od dwóch, z przymusu, nie z wyboru niestety - choć muszę przyznać, że przez ten czas jakieś drobiazgi w stylu podkładka pod kubek czy kubek wpadły no i konieczne były buty zimowe. A planujesz się pozbywać jakichś rzeczy - do tego bym się przyłączyłasmile Na olx, oddawanie itp.?
    • kaszub-ska Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 19.07.19, 22:13
      Ogólnie to jest fajna sprawa na jakiś czas, szczególnie jeśli widzimy na koncie przyrost oszczędności i już sobie planujemy co za te pieniądze za jakiś czas sobie kupimy fajnego. To faktycznie cieszy. Na dłuższą metę dla mnie to jest ciężkie, z rok już sobie nie kupuję nic z ubioru. Dla kogoś, kto lubi być ładnie i modnie ubranym jest to wyrzeczenie, szczególnie gdy się chodzi z dziećmi po galerii i kupuje dla nich. No ale czasami z czegoś trzeba zrezygnować, żeby zaoszczędzić konieczne pieniądze, licząc że kiedyś czas wyrzeczeń minie.
      Za to osobiście nie mam żadnego parcia na kupowanie rzeczy do domu i innych pierdółek, nie jest mi to do niczego potrzebne. Wyznaje totalny minimalizm w tej kwestii.
    • czekolada72 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 27.07.19, 12:59
      Dla mnie to nie challenge tylko świadomy wybór od paru lat, gdy zorientowałam się, że min zgromadzone tekstylia wystarczyły y do końca życia nie tylko nam, ale i ewentualnym wnukom.
      Dokonałam wtedy mozolnego przeliczenia, na ówczesny moment, ile "majątku" w tym mam. Wtedy też iszacowslam "majątek" w ciuchach.
      I włosy stanęły dęba!
      Nie poszłam następnie droga minimalistow - w kubeł, zostawiając po jednej sztuce na zmianę.
      Nieco nieotwsrtych prezentów owszem udało się sprzedać, ale to składowa ilość była.
      Ostatnio sporo, ale nadal śladów wink przekazałam Dziecku.
      Natomiast świadomie zaprzestał am kupowania pt bo to takie ładne, bo takiego wzoru jeszcze nie mam!
      Zarówno do domu, do łazienki, z kosmetyków, z ciuchów, obuwia kupuje wyłącznie to czego nie mam, i czego nie jestem w stanie niczym zastąpić.
      I tak sporo kdy idzie na kudlate, a to bardzo ważne. I nie zamierzam rezygnować z naszych 3 corocznych wyjazdów oraz wypadów weekendowych czy poldnjowych. Raczej z tego powodu konto nie napuchlo, ale przynajmniej wiem, że nie marnuje kasy.
      Mam jeszcze jedno takie przemyślenie, wręcz o egzystencjonalizm zachaczajace wink mianowicie wyobrażam sobie, że padam trupem, a z całym mieniem zostaje Dziecko...
      • ana119 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 27.07.19, 13:22
        O to to. Moja ciocia wyznawała zasadę że na starość to trzeba ładnie się ubierać i mieć dobrą bieliznę ubrania itp. Wysprzątala całe mieszkanie z durnistojek zostawiając tylko to czym mogą podzielic się dzieci. Kiedy zeszli po jej śmierci do piwnicy okazało się że była idealnie wysprzątana. Obecnie też jestem nasycona i nie potrzebuje kolejnej rzeczy. Pościel wymieniam kiedy jest przetarta a nie dla nowego koloru. Mając jakaś wizję dot stylu wybiera się rzeczy wg klucza a nie pod wpływem chwili
        • kariatyda79 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 27.07.19, 21:21
          Pościele dostaliśmy na ślub, ręczniki też. Od mojej Babci grube bawełniane pościele, lniane prześcieradła. Teraz, po 10 latach używania wyrzuciłam 1szą zmianę, a wyjęłam ze ślubnych zapasów kolejną. I nie przeczę, wściekam się przy prasowaniu, bo chciałabym złożyć i schować do szafy, ale przecież nie wyrzucę, czy nie zachomikuję w szafie tego, co już mam, a nie kupię nowego ... Ozdoby / dekoracje świąteczne czy rzeczy "do domu" to u mnie wyłącznie prezenty - nie kupuję ich sama. I też przeraża mnie wizja przekopania się przez strych moich rodziców, czy mojej Babci, gdzie nowe pościele są dla ułatwienia popakowane w ... kartony, tyle ich jest. A szpulek z różnokolorowymi nićmi jest kosz (taki łazienkowy na brudną bieliznę). Mamy też taki zwyczaj (moje 2 siostry, mama i ja), że zanim coś kupimy, to pytamy czy którejś innej nie zbywa (ostatnio tak weszłam w posiadanie koca plażowego). I taka postawa nie wynika z braku forsy, tylko z postawy życiowej, która nakazuje najpierw zużyć dobra już zgromadzone, a dopiero potem kupować nowe. Co do podróży, to podobnie jak Czekolada72 - mogłabym na nie przetracić każde pieniądze smile
      • d.d.00 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 30.07.19, 07:58
        Wlasnie jesteśmy po sprzątaniu mieszkania po prababci, wczesniej zmarli dziadkowie ale nikt tego nie sprzątał za bardzo wiec teraz wyszło jakby uporządkowanie mieszkania i piwnicy po 3 osobach. Koszmar. Rzeczami typu wazy, misy podzieliliśmy sie, ale masy firanek, durnostajek nikt po prostu nie chciał. 😱 dlatego tez staram sie nie mieć miliona rzeczy i nie robić kłopotu tym, którzy po mnie bedą sprzątać 😂
        • czekolada72 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 05.08.19, 08:17
          Jezeli pytanie bylo do mnie to odpowiadam - zarowno tekstylia jak i najrozmaitsze drobne wyposazenie kuchni, rozmaite naczynia i ozdoby sa to zarowno "wiana" od babć i mamy, prezenty od Tesciowej i moich rodzinnych kobitek oraz to co ja kupowalam.
          Nie, ja absolutnie nie mam w sobie ducha minimalizmu! Natomiast budzi sie we mnie centus krakowski, przez lata porzadnie uspiony. wlasciwie to obudzil sie te kilkanascie lat temu, to byl doslownie impuls, w monmencie dokladania jakiegos obrusika, ktorego jesze w TAKIM wariancie nie mialam, i szafa w tym momencie nie chciala mi sie domknac.
          Nie mam w sobie nic z minimalisty, bo ja lubie ladne rzeczy , natomiast umiem przeliczac.....
    • kawainka1980 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 02.08.19, 10:47
      Zazdroszczę dziewczyny możliwości korzystania z dobroci szaf mamy czy babci. Nie mam takiej możliwości więc niestety muszę wszystko kupować sama. Pościel czy obrusy kupuję jak potrzebuję co przy agroturystyce następuje regularnie smile Co do ubrań - nie kupuję ubrań dla kaprysu, nigdy. Zawsze są to przemyślane zakupy - idę do sklepu wtedy gdy muszę coś kupić. Dzieciom również kupuję tylko to co potrzeba. Na urodziny córki dostają pieniądze za które mogą kupić co zechcą i najczęściej to kosmetyki lub ubrania. Więc taki challenge uprawiam cały czas smile Najdrożej i najczęściej wychodzą zakupy najmłodszemu synowi - wyrasta z rozmiaru ubrań w pół roku sad
      • czekolada72 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 02.08.19, 11:22
        Sa tacy, ktorzy by chetnie wymienili zapasy "wianowe" i prezenty - na mus dbania o wlasna agroturystyke! smile

        Swoja droga - ja np nie uzywam tzw tekstyliow po babciach. Dla mnie sa one zbyt cenne, by uzywac na codzien. Uzywam tylko od swieta. I mam tu na mysli kapy, obrusy, firanki, tyle , jakby to ujac, ocalalo przez dziesielocia.
        Nie wyobrazam sobie uzywania scierki do naczyn "po babci" czy zachowanego po niej recznika smile)
        • kariatyda79 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 04.08.19, 01:49
          Czekolado, ręcznie haftowane obrusy po prababci (zmarła w 1943 roku) są u nas używane wyłącznie na chrzciny, komunie i wesela. A ich praniem i prasowaniem, żeby się nie zniszczyły zajmuje się wyłącznie moja mama. Te używane na co dzień to po prostu niezliczone prezenty od Babci otrzymane, kupione często w czasie wyprzedaży w likwidowanych fabrykach, czy na targu od naszych wschodnich sąsiadów wink
          • czekolada72 Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 05.08.19, 08:13
            Kariatydo, pisalam konkretnie do Kawainki smile
            Z jej postu tak jakby wynikalo, ze co poniektore, poniektorzy maja dostep do babcinych zasobow
            "Zazdroszczę dziewczyny możliwości korzystania z dobroci szaf mamy czy babci. Nie mam takiej możliwości więc niestety muszę wszystko kupować sama. Pościel czy obrusy kupuję"
            Biorac doslownie to takie powiedzmy plotno liczace sobie 100 lat uzywane na biezaco .... no tak jakby trafilo, a nie wyobrazam sobie uzywania PO mojich babciach uzywanych przez nie recznikow czy scierek, bo to juz by byly szmaty de facto.
            Ja po prababciach posiadam aksamitne, haftowane kapy, narzuty, obrusy, serwety, koronkowe firany, narzuty i obrusy, i uzywam od naprawde wielkiego dzwonu. Opiekuje sie tym sama.
            Natomiast od mamy i babć oraz tesciowej mam hurtowe ilosci wspolczesnych tekstyliow, ktore na biezaco zuzywam ; bardzo pozadne, bo kobitki w mojej rodzinie znaly sie i badziewia nie nabywaly, wiec spokjnie nastepne pokolenie moze jeszcze pouzywac.
    • lucyjkama Re: 3 ms bez zakupów - Ot taki challenge 02.08.19, 15:59
      Uświadomiłam sobie, że miałam taki challeng wiele lat temu. Byliśmy młodzi, bez kasy, ja bez pracy i z maleńkim dzieckiem. Nie kupowałam nic. Ani pościeli, ani ręczników ani ozdób ani ubrań. Dla dziecka wszystko mieliśmy od rodziny. Pamiętam jak synek miał 2 lata a ja przypadkiem z siostrą męża wylądowała w galerii handlowej. Ona była dobrze sytuowana i cos tam kupowała a ja marzyłam żeby mieć kilkadziesiąt złotych na bluzę dla małego w kapahlu. Czas leciał, wszystko się zmieniło a ja zupełnie o tym zapomniaĺam. Czytałam " portret zakupowy polaków" i myślałam sobie że tak bez wydawania to się nie da żyć 😀

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka