Dodaj do ulubionych

Młodzież i oszczędzanie wody

17.01.20, 08:53
Poradźcie coś, proszę, bo nie wiem już, jak skłonić swoje dzieci do oszczędzania wody. Mają 18 i 20 lat, ale pod prysznicem chyba im ubywa po 10.

Nasze zużycie, które akceptowaliśmy dotąd, to 13 m3/mc za 4 osoby. Przez wiele lat było mniej więcej takie. Rozliczałam kiedyś wspólnotę mieszkaniową i wiem, że to i tak sporo, ale jakoś trudno było to zmienić i do tego się przyzwyczailiśmy. Od pół roku natomiast aż strach otwierać kopertę z rachunkiem. Rachunek przychodzi co 2 miesiące i bywało już 31 m3, 38 m3...

Jak przeprowadzimy rozmowę, to sytuacja wraca do wcześniejszej normy, a po jakimś czasie znów to samo. Oczywiście gdy słyszymy, że pod prysznicem woda się leje zbyt długo, to każemy kończyć, ale często nie ma nas w domu, gdy młodzi się kąpią, więc nie mamy na to wpływu.

Wczoraj pokazałam córce faktury stare i nowe. Była wyraźnie zawstydzona. Syna wtedy nie było w domu, więc pokażę mu to dzisiaj. I chyba zapowiem odliczenie od kieszonkowego przy następnym zawyżonym zużyciu.

Gdy byli mali, nie było takiego problemu. Zaczęło się, gdy weszli w okres nastoletni. Rozumiem, że lepiej tak, niż gdyby chodzili brudni, ale bez przesady. Też brudni z mężem nie chodzimy, a jak dzieci były małe nasze zużycie wynosiło 7-8 m3.

Napiszcie, proszę, o swoich doświadczeniach.


--
Spotkanie w Małżeństwie

kazdystudent.pl
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 09:20
      O Boże! chyba Cie ozłocę! Już myślałam, ze tylko u mnie były takie problemy.
      Zaskakuje mnie ty;ko ta kwestia kieszonkowego, 18 - ok, ale 20?????
      U nas problemy zaczely sie tak naprawde znacznie pozniej, gdy Dziecko juz od jakiegos czasu dokladalo swoja czesc do oplat. Były rozmowy, pokazy rachunkow.... Zacisnelam , szczerze mowiac, zeby, bo wiedzialam, ze lada moment bedzie sie wyprowadzac. I teraz to juz mam cichawa satysfakcje, gdy slysze, ze malzonek za duzo wody zuzywa i rachunek przyszedl za wysoki smile))
      Mamo, mysle, ze jedyne co mozesz zrobic - to faktycznie - obciac kieszonkowe, lub domagac sie wspolfinansowania rachunku.
      Pozdrawiam!

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • mama_dorota Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 11:20
        > Zaskakuje mnie ty;ko ta kwestia kieszonkowego, 18 - ok, ale 20?????

        Syn chodził do technikum, teraz jest na 1. roku studiów. Do tej pory chętnie sobie zarabiał i teraz też by chciał, ale zgadzam się tylko na korepetycje 1 raz w tygodniu. Kierunek jest trudny (elektronika) i teraz ma się zająć nauką, a nie pracą. Zresztą ja od rodziców przez całe studia dostawałam pieniądze. Od 2. roku zaczęłam sobie dorabiać, od 4. roku wystarczało mi to, co sama zarobiłam i jasno o tym powiedziałam rodzicom, ale mimo wszystko trochę mi dawali. Myślę, że to go nie zepsuje.

        A pamiętam ze studiów kilka osób, które mocno zaangażowały się w pracę (może musieli?) i to się u nich mocno kładło cieniem na nauce. Ciągle opuszczali zajęcia, nie mogli się zabrać za pisanie pracy. Ale na pewno z czasem, jak się wdroży, to będzie mógł więcej czasu poświęcać zajęciom zarobkowym.

        --
        Spotkanie w Małżeństwie

        kazdystudent.pl
        • czekolada72 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 11:33
          Hmmmm i tak i nie. Moje Dziecko dorabiałosobie dosyc intensywnie od 3 klasy LO, wczesniej raczej symbolicznie, na studiach , dziennych, Politechnika, dość specyficzny kierunek, zwiazany z wyjazdami terenowymi, pracowało calutki czas. Nie zawaliło oni studiów, ani pracy.
          A na tej samej uczelni, inny kierunek, starszy o rok kolega - mamusia mu na czwarte petro, bez windy, zgrzewki piwa tachala, co by dzieciatko mialo spokoj swiety.
          Wiec rozne sa opcje smile)
          Ja zreszta tez dorabialam od 4 LO, a całe studia juz utrzymywalismy sie sami z mezem. I dzieckiem smile

          Ale to i tak margines tego watku! smile

          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
          Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
            • agniesia331 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 15:40
              Myślenie że dzieci studiując do pracy maja tzw biedni pracujący. Z reguły tak jest, że dzieci prawników, lekarzy, dyrektorów nie są zmuszanie do pracy, bo rodzice wiedzą, że trudne studia są wymagające. No i żeby nie było są kierunki typu inżynieria też na polibudzie po których orłem nie będziesz. Elektronika, MEL czy mechatronika to creme de la creme
              • kanna Re: Młodzież i oszczędzanie wody 19.01.20, 14:10
                Mój syn pracuje od I klasy technikum.
                Zeszłe wakacje - połowę przepracował ( jako pomoc kadry na obozie).
                Te - przepracuje całe, znów jako pomoc, potem coś innego, czego się uczy w technikum.

                CHCE to robić.


                --
                Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
                Pół wieku poezji
      • agniesia331 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 15:26
        Mama Dorota, dokładnie, u mnie też wszyscy krytykowali, że pozwalam tylko na dorywcza pracę powiązana z hobby. Ale na mechatronice jest np 250 studentów, po roku 1500,a broni się 30. I tak syn pożegnał wszystkich kolegów, u nas uczyl się bduzo, do 3 roku miał zajęcia jak praca dorosłego a potem godziny nauki. To jak pracować? , U nas chwałaBogu już obrona inżyniera, za chwilę będzie mgr. I nieskorombie powiem, że ma takie umiejętności jak 20 procent tylko informatykow na rynku
    • zonaniezona1 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 12:30
      Podobno lepsze są nagrody niż kary... Sytuację opanowałam, kiedy powiedziałam, że jeśli będą oszczędności - nadwyżkę przeznaczę na syna kieszonkowe ( ustaliłam pewną kwotę). Jaki był ubaw jak syn stał pod łazienką i nas "opieprzał", że za dużo wody zużywamy...
      • mama_dorota Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 14:01
        zonaniezona1 napisała:

        > Podobno lepsze są nagrody niż kary... Sytuację opanowałam, kiedy powiedziałam,
        > że jeśli będą oszczędności - nadwyżkę przeznaczę na syna kieszonkowe ( ustalił
        > am pewną kwotę). Jaki był ubaw jak syn stał pod łazienką i nas "opieprzał", że
        > za dużo wody zużywamy...

        Tego już próbowaliśmy i u nas nie wyszło. Może dlatego, ze zaoszczędzona kwota musiałaby zostać podzielona na dwoje.


        --
        Spotkanie w Małżeństwie

        kazdystudent.pl
    • zielona.herbata4 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 15:29
      Myślę, ze warto zaznaczyć, ze rozumiesz ze dlugi prysznic/ kąpiel to relaks, ze czasem ma sie ochotę po ciężkim dniu odstresować strumieniem wody, albo z rana dobudzić w deszczowy poranek, ale poproś by czasem je ograniczyli do minimum, bo rachunki itp. Zwkaszcza latem to mam wrażenie ze wystarczy sie opłukać, namydlic i spłukać. Łatwiej oprzeć sie chęci medytacji pod prysznicem. Łatwiej cos ograniczyć, ze robic rzadziej niż wcale.

      Moj 8 latek tez lubi lac duzo wody. Czasem pukam i proszę, aby juz po woli kończył. Jak będzie starszy będę powyższą metoda probowala na niego wpłynąć.

    • tol8 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 15:36
      Też mam prysznic i 2 nastolatków i nie mamy więcej niż 6m3. U mnie pomaga to, że jest bojler 50l na wodę i jak się skończy, to nikt więcej się nie umyje szybko. Więc nauczyliśmy się myć w 4 osoby w tych 50l.

      --
      W weekendy ematka staje się matką.
      • czekolada72 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 16:59
        Tol, przepraszam Cię, ale 50 litrów na 4 osoby to jest po wuadrze wody na osobę,
        Nie wnikam jak wy to robicie, ale ja chyba bym nie potrafiła się umyć w takiej ilości. Chyba już bym się prędzej do zimnej wody dostosowala.

        A te 6 metrów to jest na całą kuchnie, łazienkę plus sprzątanie??? Miesięcznie czy na dwa miesiące?

        --
        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
        Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
    • czekolada72 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 17.01.20, 18:18
      Sprawdziłam sobie zużycie.
      2 dorosłe osoby +2 duże, stare, chore psy - rozliczenie teoretycznie co, 2 miesiące, ale bywa, że o co dwa i pół. Bez pralki i ogródka, za to z dużą ilością kwiatków doniczkowych.
      Mamy zmywarkę.
      Wychodzi nam od 10-17 m3. Co te średnio 2 miesiące. Poprzednie dwa lata było przeszło dwa razy tyle.
      I ja naprawdę nie wiem na czym moglibyśmy oszczędzać. Bierzemy głównie szybkie prysznice, chyba że ja myje włosy i potem pluskam. Siedzenie w wannie sporadycznie i raczej nie zimą, ale bywa i też. Ale i tak nie jest to pełna, przelewajaca się wanna.

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • jacues Re: Młodzież i oszczędzanie wody 19.01.20, 11:55
        Sprawa dosc delikatna.Czy pytalas dzieci co jest powodem tak dlugich prysznicy czy kapieli? To sa juz duze dzieci. Jesli nie maja poczucia czasu wlasnie podczas tych czynnosci, sprobowala bym z minutnikiem.Niech sobie nastawiaja budzik w tel.tuz przed prysznicem.Po to zeby wyrobic sobie nawyk krotkich prysznicy.
        Jesli jednak taki prysznic jest dla nich relaksem po ciezkim dniu jak dla innych papieros, drink itp. to juz inny problem i rozwiazac go trzeba w inny sposob.Zanim jednak wdrozysz jakiekolwiek rozwiazanie porozmawiaj z nimi o tym i wspolnie ustalcie co moze pomoc w rozwiazaniu tego problemu.Niech dzieci zasugeruja jak im mozesz pomoc, zeby zuzywaly mniej wody.
        Nadmieniam, ze masz racje, iz zuzycie wody jest za duze i zycze Wam osiagniecia satysfakcjonujacego dla obu stron rozwiazania sprawy. Mam nadzieje, napiszesz nam co udalo Ci sie osiagac w tej sprawie.
            • zielona.herbata4 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 19.01.20, 22:11
              Nie można długiej gorącej kąpieli porównywać do uzależnienia od alkoholu. A od stresu sie nie ucieknie. Każdy z nas ma jakieś sposoby odreagowywania. Lepsza goraca kąpiel niż zajadanie, zapijanie, zakupy. Nie mniej warto tłumaczyć, aby dzieci nie nadużywały tej formy relaksu. Bo chyba nikt nie zaprzeczy, ze prysznice sa przyjemne nawet po niestresujacym dniu.

              Warto wpajać rodzinną odpowiedzialność za finanse. Wpajać czym jest wartość pieniądza i że to praca rodzica. Najlepiej podobno dziala pobudzenie odpowiedzialności za siebie przez dziecko. Dziala to nawet wtedy, gdy rodzice nie widza i nie ma zagrażenia kary lub utraty nagrody.


              • zielona.herbata4 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 19.01.20, 22:28
                Mozna jeszcze użyć argumentu zdrowotnego, ze długie gorące prysznice nie sa zdrowe. Zdrowsze sa letnie, a te juz tak nie wciągają. Ale za to nie usypiają, ale pobudzaja krew w żyłach. A poza tym woda wysusza skórę. Jak i suche powietrze w pomieszczeniach. Nasza strefa klimatyczna jest fatalna dla naszej skory zimą.
        • mama_dorota Re: Młodzież i oszczędzanie wody 19.01.20, 22:21
          Rozmów było niemało. Zagapiają się, nie czują, że czas (i woda) ucieka. Po rozmowach przez jakiś czas jest dobrze, potem znów to samo. Minutnik wypróbowałam na samym początku. Zapominają o nim.

          --
          Spotkanie w Małżeństwie

          kazdystudent.pl
    • enigma81 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 20.01.20, 10:16
      U nas 2+2 (córka 17l i syn 12l) i zużycie wody mamy ok 10m3 miesięcznie. Zasobnik na wodę 120, ale grzany do dość wysokiej temp.
      Mamy taką zasadę, że prysznic co dzień, nawet dłuższy, ale kąpiel trochę rzadziej bo jednak napełnienie wanny to sporo litrów. Mąż kąpieli nie lubi, synowi jest to obojętne więc my z córką tylko z tej przyjemności korzystamy, każda ze 2 razy w tyg,

      U nas zadziałało to, że kilka razy ja wzięłam długi ciepły prysznic, później mąż i syn a córka (korzystająca najwięcej) jako ostatnia i wodę miała już letnią wink Niemiłe to było więc już wie jak to jest. Wcześniej ona goliła nogi a woda lała się strumieniami - teraz zakręca.
      • verdana Re: Młodzież i oszczędzanie wody 20.01.20, 17:20
        Wydaje mi się, ze ograniczanie czasu mycia się dorosym ludziom nie jest dobre. Skoro "zagapiają się" to znaczy, że relaksują się pod prysznicem. Dla mnie to trochę tak, jakby ograniczyć dorosłym ludziom palenie światła w pokoju po 22, bo za dużo płacicie za elektryczność. Czas kąpieli to sprawa bardzo indywidualna i skoro rozmowy nie wystarczają, nawet wielokrotne, to chyba tej długiej kąpieli potrzebują Można oszczędzać na tym tylko o ile nie starcza na podstawowe rzeczy, a wtedy jednak mlody człowiek powinien pracować. Myślę, ze mieszkanie z dorosłymi ludźmi to nie mieszkanie z dziećmi. Nie bardzo można regulować czas kąpieli, czas pójścia do łóżka i "zgadzać się" czy "nie zgadzać" na pracę.
        • zielona.herbata4 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 20.01.20, 18:02
          Jeśli chodzi o "nie zgadzanie sie na pracę" to mam podobne zdanie, ale wahałam sie czy wyrazić, bo to watek poboczny, autorka nie ma z tym dylematu, a tu kobiety pchają sie z dobrymi radami. Niemniej syn to juz dwudziestoletni mezczyzna. Wedlug mnie czas poluzować rodzicielska kontrole jego życia. To juz nie dziecko.
        • czekolada72 Re: Młodzież i oszczędzanie wody 20.01.20, 19:10
          Po 22 to raczej na większości taryf prąd jest tańszy...

          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
          Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • mama_dorota Re: Młodzież i oszczędzanie wody 20.01.20, 19:32
        joanna_poz napisała:

        > Nie trafia do nich ekonomia, a ekologia? Też nie?
        > Mój 15 latek w kwestiach ekologicznych, w tym właśnie marnowania wody, bywa bar
        > dziej radykalny nuż ja..

        Nie trafia.


        --
        Spotkanie w Małżeństwie

        kazdystudent.pl
    • agpagp Re: Młodzież i oszczędzanie wody 20.01.20, 19:35
      Ostatnie zużycie za 2 miesiące niecałe 14 m3. 2+1 ( nastolatka) + zakład stolarski z 2 pracownikami. Trochę wiecej latem kiedy podlewamy na ogrodzie.
      Młoda też lała bez opamiętania. Trochę przeszło jej po jednym wyjeździe w góry gdzie byliśmy na polu namiotowym i prysznic darmowy trwał 5 minut. Każde dodatkowe 5 minut to 5 zł. Jak się kieszonkowe zaczęło kurczyć to się nauczyła. Potem w domu trochę jej z tego zostało ale to przypadek tak ekstremalny że nie polecam smile Maż po prostu gasił światło jeżeli prysznic trwał za długo.
    • kaszub-ska Re: Młodzież i oszczędzanie wody 20.01.20, 21:16
      Myślę, że nie ma o co walczyć, jeśli wystarcza pieniędzy na te wysokie rachunki. Nie warto, bo efektów nie ma. U mnie w domu 2 nastolatki w wieku 14 i 12,5 lat i odkąd weszły w wiek dojrzewania ten sam problem. Zużycie znacznie podskoczyło. Niestety jak 4 osoby wezmą prysznic 2 razy na dobę, to nawet bez kąpieli zużyją sporo wody, szczególnie że ja i córki myjemy włosy codziennie a nie mamy krótkich fryzur. W moich planach oszczędzania opłaty zw z mieszkaniem nie są brane pod uwagę w kwestii możliwości zaoszczędzenia. Jakie są, takie są. Oszczędzam na innych rzeczach np. ubraniach, kosmetykach, wyjściach. Staram się nie marnować wody, prądu, ogrzewania i uświadamiam dzieci, że to nie jest za darmo, za nasze zużycie musimy zapłacić. Córki uświadomione ekologicznie, jednak nie przekłada się to na praktykę. Myślę, że zmądrzeją dopiero, gdy będą musiały swoje rachunki płacić samesmile
    • joanna_poz Re: Młodzież i oszczędzanie wody 21.01.20, 14:54
      Rachunek przychodzi co 2 miesiące i bywało już 31 m3, 38 m3.....

      tak zupelnie off topic:

      nie ma opcji ze coś macie zepsute? gdzies ta woda Wam ucieka, skoro to od pol roku macie tak wysokie zużycie?

      wg wszelakich teorii pod prysznicem zuzywa się mniej wody niz podczas kapieli w wannie.
      my jestesmy "mocno wannowi" (prysznica używa tylko syn, choc i on w tygodniu lubi sobie w wannie posiedzieć,ja i mąz tylko wanna i to codzien) - a takiego zużycia nie mamy..
      • mama_dorota Re: Młodzież i oszczędzanie wody 22.01.20, 09:08
        joanna_poz napisała:

        > Rachunek przychodzi co 2 miesiące i bywało już 31 m3, 38 m3.....
        >
        > tak zupelnie off topic:
        >
        > nie ma opcji ze coś macie zepsute? gdzies ta woda Wam ucieka, skoro to od pol r
        > oku macie tak wysokie zużycie?
        >
        > wg wszelakich teorii pod prysznicem zuzywa się mniej wody niz podczas kapieli w
        > wannie.
        > my jestesmy "mocno wannowi" (prysznica używa tylko syn, choc i on w tygodniu lu
        > bi sobie w wannie posiedzieć,ja i mąz tylko wanna i to codzien) - a takiego zuż
        > ycia nie mamy..

        Na początku podejrzewaliśmy awarię licznika, bo wysoki rachunek zbiegł się z czasem jego wymiany, ale sprawdziliśmy i to nie licznik. Porozmawialiśmy więc z dziećmi i następny rachunek był w normie. Potem znów się zapomnieli i nabili dużo. Całkiem często zdarza się taka sytuacja, że np. oglądamy z mężem film i jedno z dzieci się myje. W połowie filmu doznaję olśnienia, że woda cały czas leci (od 30-40 minut). Oczywiście wtedy przerywamy film i prosimy stanowczo o zakończenie kąpieli. Może niektórzy uważają, ze taki relaks jest potrzebny,a le ja się z tym nie zgadzam, nie wchodzi też w grę konieczność odprężania się, bo taki zwyczaj ma miejsce nie tylko w czasie tygodni lekcyjnych, ale też w ferie. Sami przyznają, że się zagapiają. Minutnik nie pomoże, bo trzeba pamiętać o włączaniu go, a o tym nie pamiętają wcale. Na kartce od kilku miesięcy wisi zalaminowane przypomnienie o tym, ze do umycia się wystarczy 5-7-minutowy prysznic, ale to nie działa.

        Wanna? To zależy. Każda wanna przegra z 30-40-minutowym prysznicem.

        Chyba dojrzewamy do zakupu urządzenia, które samo mierzy czas wypływu strumienia wody. Kosztuje około 100 zł.

        --
        Spotkanie w Małżeństwie

        kazdystudent.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka