Dodaj do ulubionych

Byłam dziś w galerii po raz pierwszy

07.05.20, 00:07
i to handlowej niestety i wygląda to źle pomimo "otwarcia". Z moich obserwacji:
- wiele sklepów nadal nieczynnych, co robi złe wrażenie, bo są ciemne i "zamknięte do odwołania"
- mało klientów, dominuje atmosfera zastoju i strachu, właściciele niektórych sklepów i butików wyglądali klientów ze sklepu, co robiło przytłaczające wrażenie
- ekspedientki przerażone, bez humoru i nie padają żadne kurtuazyjne formułki typu "Dziękuje za zakupy i do widzenia czy zapraszamy ponownie" tylko postawa "Załatwiłaś swoje, to spadaj bo niesiesz zagrożenie", zero uśmiechu, przerażenie widziane gołym okiem pomimo środków do dezynfekcji i rękawiczek (Zara, H&M)
- zamknięte przymierzalnie, choć w Zarze był wyjątek w dziale męskim
- w maseczce zakupy są męczące i jest gorąco i duszno, choć dziś był chłodny dzień, latem ta szmata to będzie koszmar
- mam alergię obecnie, drapie mnie w gardle i kicham, więc ta maseczka mnie dusiła potwornie, ale bałam się zdjąć (nie mam zaświadczenia lekarskiego, że mam alergię pyłkową)
- generalnie przygnębiła mnie ta wizyta, to duże warszawskie CH i takie wyludnione, zła atmosfera zagrożenia i lęku dominuje w nim a kiedyś było pełne życia. Nie da się robić zakupów spokojnie w takim klimacie. Szybko wyszłam po załatwieniu niezbędnych sprawunków. A jak u was? Jakie wrażenia po otwarciu galerii? Ponoć niektóre sieciówki odzieżowe się z Polski wycofują? Czy wiecie które?


--
bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
Obserwuj wątek
    • monika887 Re: Byłam dziś w galerii po raz pierwszy 07.05.20, 08:24
      Dla mnie galeria nigdy nie była miejscem relaksu, bardzo rzadko robiłam tam zakupy, ze względu na:
      a) tłumy
      b) kiepskiej jakości asortyment, zresztą wszędzie taki sam (ubrania w formie jednorocznej szmatki do mnie nie przemawiają).
      Do galerii jadę tylko, żeby odwiedzić drogerię na R (w opcji zamów przez internet, odbierz gotową paczkę), sklep firmowy ziaji (bo używam ich kosmetyków, a tam są wszystkie w 1 miejscu) i ewentualnie buty dla dzieci, w czasie kiedy stopa rośnie 2 rozmiary w jednym sezonie.
      Nie byłam po otwarciu, nic na razie nie potrzebuję, więc nie zamierzam jechać i oglądać jak to im "źle". A może to jednak dobrze że ludzie się opamiętali i nie kupują głupot dla zabicia czasu?
    • liliawodna222 Re: Byłam dziś w galerii po raz pierwszy 07.05.20, 18:54
      Po tzw. otwarciu wink jeszcze nie byłam, ale pisałam, jak to któregoś dnia poszłam do Hebe konkretnie, znajdującym się w ogromnym, totalnie opustoszałym CH i robiło to przygnębiające wrażenie. Nie jestem zagorzałą fanką chodzenia po galeriach, ale nie popadam też w skrajności - oczywiście, że czasem w nich "bywam", czasem jem, czasem coś kupuję, zaliczam kino. Ludzie i gwar są obecnie synonimem "normalności", za czym większość z nas tęskni, i ja również do tych osób się zaliczam. Równie dobrze mogę napisać, ze pustawe ulice, starówki, deptaki też mnie zasmucają... Człowiek jest zwierzęciem stadnym, bądź co bądź wink

      --
      "Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa."
      Juan Luis Vives
        • anula36 Re: Byłam dziś w galerii po raz pierwszy 09.05.20, 19:09
          tez bylam w takiej mini galerii ( Carrefour, Leroy Merlin, Rossman, Pepco z kilometrowa kolejka) i pare innych sklepow i pare knajp na wynos tlumy jak zawsze , az bylam troche w szoku, pogorszenia jakosci obslugi nie zanotowalam, jeden minus z 2 toalt jedna czynan druga tabliczka " dezynfekcja"
    • ge-ox Re: Byłam dziś w galerii po raz pierwszy 12.05.20, 17:07
      byłam dzisiaj w galerii po odbiór zamówienia, faktem że całkiem wcześnie o 11, ludzi praktycznie zero, ogromne puste korytarze, cisza i spokój, większość sklepów czynna, ale jakoś to tak dziwnie wygląda, obsługa w maskach, przyłbicach, mało zachęcające
      na szczęście dla mnie galeria nie jest konieczna, chodzę raczej do kina, na fitness i czasem na zakupy, ale właściwie nie czuje żadnego dyskomfortu z powodu zamkniętych galerii, więc jest mi obojetne czy je otworzą, czy zamkną
      bardziej brakuje mi siłowni, kina, knajpy, no i oczywiście fryzjera smile
      • ma_dorota Re: Byłam dziś w galerii po raz pierwszy 12.05.20, 17:39
        Może to zależy od regionu? Ja byłam 2 razy w H&M w galerii, gdzie do wielu sklepów wchodzi się z zewnątrz. W sklepie było osób mniej więcej jak przed epidemią. Rękawiczki, płyn denynfekujacy, maski, zamknięte przymierzalnie. Kupiłyśmy więc z córką więcej ubrań, aby zmierzyć w domu i część oddać. Po kilku dniach oddałam te nie pasujące. Zwrot pieniędzy dostałam następnego dnia, który przypadł w sobotę. Na parkingu było dużo aut. Weszłam też do Ikea po 2 drobiazgi. Tam też sporo ludzi w sklepie. Wymiękłam, gdy zobaczyłam kilkusetmetrową kolejkę do kas, bo rodzina czekała na mnie w aucie, a po powrocie do domu zamówiłam te produkty z wysyłką.

        --
        Spotkanie w Małżeństwie

        kazdystudent.pl
    • zielona4 Re: Byłam dziś w galerii po raz pierwszy 18.05.20, 12:19
      Jeśli przymierzalnie zamknięte, to zamówię przez internet, jeśli będziemy ubrań potrzebować. Jedynie po buty się wybierzemy. U mnie na osiedlu jest kik i przymierzalnia otwarta. Ciekawe doświadczenie bez ilu rzeczy, zakupów, usług człowiek może się obejść, jeśli jest utrudniony dostęp.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka