No i co teraz zrobie?

13.07.05, 07:10
Witam wszystkich oszczędzających!

Pszyszły dla mnie trudne czasy. Do 1-go zostało mi 150zł. Za to mam 30 jajek
w lodówce , dużo mięsa w zamrażalce (świnka), zapas ziemniaków, no i zapasy
mąki, cukru, kaszy itp. Moja rodzinka to ja + mąż + 1,5 roczna dzidzia. Na
szczęście pieluchy itp dla małego wystarczą.

Proszę pomózcie, co robić aby przetrwać.

P.S. Gdzie można sprzedać książki, za małe ubranka dziecięce, fotlik
samaochodowy itp, za jakiś konkretny grosz i szybko?

Pozdrawiam Aldona
    • ewaktw Re: No i co teraz zrobie? 13.07.05, 08:17
      Takie rzeczy jak książki, ubranka itp. możesz bardzo szybko sprzedać na
      Allegro. Musisz się zarejestrować, powystawiać, dołączyć zdjęcie - przy
      ubrankach to raczej obowiązkowe, bo nie znam ludzi, którzy kupia coś bez
      obejrzenia, a przy książkach, jeśli nie masz zdjęcia, wystarczy dobry, rzetelny
      opis. Dużo rzeczy posprzedawałam na Allegro. Raz po remoncie cały regał
      książek. W ciągu miesiąca zarobiłam niecałe 1000 zł!!!!
      • inia25 Re: No i co teraz zrobie? 13.07.05, 08:46
        jeśli jestes z warszawy to rzeczy po dziecku i po sobie sprzedaz na giełdzie na
        ul. namyslowskiej. sob i niedz od 7.00
        • czekolada72 W Krakowie 13.07.05, 10:12
          na ul Filipa jest sklepik w ktorym mozna odsprzedac ciuszki dzieciece
    • aldonka28 Re: No i co teraz zrobie? 13.07.05, 11:47
      Jestem z Opola.
      A jeśli chciałabym sprzedać książki po 2zł, które kupiłam za 10zł, to nikt mi
      nie kupi, bo sama przesyłka 6zł. sad
      Pozdrawiam Aldona
      • ewaktw Re: No i co teraz zrobie? 13.07.05, 13:02
        Kupią, kupią. Czasem potrafi się coś nie sprzedać przez długi czas, a nagle
        idzie za fajną cenę. Poza tym, jeśli kogoś zainteresują Twoje książki i będzie
        chciał kupić kilka naraz, to zaoszczędzi na kosztach przesyłki i zawsze będzie
        mu się to opłacało.
        Warto spróbować. Ja naprawdę sprzedałam mnóstwo rzeczy na Allegro, głównie
        książek, ale też czasem jakieś rzeczy z domu typu lampa sufitowa. Koleżanka
        handluje wszystkim co zbędne w domu od 3 lat i naprawdę są chętni.
    • anonim001 Re: No i co teraz zrobie? 13.07.05, 14:12
      Teraz kasy sobie nie uzupełnisz na Allegro, bo rejestracja trwa kilka dni
      i sama licytacja zapewne też. Jedyne co Ci pozostaje to rozsądnie gospodarzyć
      tym, co masz.
      Masz 150 zl na 18dni, czyli mniej niż 10zł na dzień, dokładnie rzecz biorąc
      8,30zł. Narzucasz sobie i małżonkowi żelazną dyscyplinę finansową, tak by nie
      wydawać na dzień więcej, kombinujesz obiady z tego co masz, ustalasz jadłospis
      z wyprzedzeniem, wykorzystując wszystko co zostanie z dnia poprzedniego, a
      także zapasy domowe. Jadłospis nie będzie może zbyt wyszukany, ale coś za coś.
      Na tego typu sytuacje doskonałe są linie kredytowe, pomyśl o tym, by na
      przyszłość mieć możliwość "pożyczenia od siebie".
      • aldonka28 Re: No i co teraz zrobie? 13.07.05, 15:16
        Dzięki za dobre rady.
        Jestem okropnie zła, bo oszczędzam na papierosach, niestety nałogowy palacz ze
        mnie. No właśnie, jestem ciekawa czy oszczędni palą? Kosztowny to nałóg
        nieprawda?
        • anonim001 Re: No i co teraz zrobie? 13.07.05, 21:50
          Sama zobaczysz ile kasy pojdzie ci na papierosy, i tu w tym momencie zwątpiłam
          w to czy Ci się uda. Paczka fajek to około 3-5zł, biorąc pod uwagę, że na dzień
          masz wyliczone 8,30, nie wiem jak dużo palisz. Ile by to jednak nie było szkoda
          kasy. wyobraź sobie że spalasz po prostu kasiorkę, tak bardzo ci potrzebną
          teraz.
          Odpowiadam na pytanie - ze mnie palacz okazjonalny czyli imprezowy, a i to nie
          zawsze. ale palę swoje, nie tzw. cudzesy wink))
          Pozdrawiam
    • aldonka28 :) 15.07.05, 18:47
      życie jest zaskakujące, moja mama zawsze mówi, że pieniążki zawsze się jakoś
      znajdą, no i tak stało się teraz, na nasze konto wpłyneło 1000zł (wczasy pod
      gruszą), kamień spadł mi z serca, teraz moge oszczędzać dla przyjemności a nie
      z konieczności, dzięki za rady i pocieszenie w ciężkich chwilach.

      Pozdrawiam serdecznie Aldona
Pełna wersja