Dla mnie podstawą oszczędzania jest...

25.11.05, 13:37
minimalizm i prostota! Nie pędzę ślepo za modą i kupuję rzeczy klasyczne-
proste i bez udziwnień.Zwykle jednokolorowe-bluzeczki bez nadruków, jeansy-
zwykle bez cekinów, sreberek, tasiemek i innych dupereli.Spodnie nie z
bazarku ale bardziej firmowe -wolę raz zainwestować w jakość i dłużej się
nimi cieszyć.I w sumie inwestuję więcej jedynie w jeansy i skórzane buty
resztę zakupów robię w sklepach z używaną odzieża-obkupuję tam całą moją
rodzinę-najwazniejsze że jest tanio, zdarzają się rzeczy niepowtarzalne i
dobre gatunkowo!Kolejnym sposobem na oszczedzanie jest posiadanie wszystkiego
(co jest możliwe-bo sa przecież rzeczy których nie tylko trzeba ale powinno
się mieć wiecej) w jednym egzemplarzu-głównie chodzi mi o kosmetyki. Czyli 1
róż, 1 puder, 1 tusz do rzęs a nie 5 czy 7.Kiedyś tak właśnie miałam
kupowałam kolejny tusz w tym samym kolorze bo koleżanka stwierdziła że jest
rewelacyjny a dla mnie.... wcale taki nie był.I leżał aż się przeterminował i
kasa lądowała w koszu!Teraz najpierw zużyję potem kupuję!a i zawsze sprawdzam
na stronach gdzie sa rankingi kosmetyków opinię innych na temat danego
produktu-wtedy mam jako taką gwarancję że nie kupię bubla.Tak jest też ze
środkami czystości czy sprzętami-mam 3 suszarki do wlosów-2 sprzedaję na
allegro itd...
Od jakiegoś czasu wiem że najważniejsza jest prostota-zakup prostych mebli
gwarantuje to ze nie będę chciała ich zmieniac na siłę po roku bo wyjdą z
mody i już nie bede w stanie na nie patrzeć!
Może to nie są jakieś spektakularne sposoby na oszczędzanie ale myślę ze
skuteczne-bo gdy obliczyłam ile kiedyś wydawałam na kosmetyki i będące
ostatnim krzykiem mody ciuchy to aż się za głowę złapałam!A teraz luz w
kosmetyczce luz na półkach i aż chce się zyć! Pozdrawiam!
    • ewaktw Re: Dla mnie podstawą oszczędzania jest... 25.11.05, 15:31
      Tak, dużo w tym racji. Często wpadamy w manię posiadania. Ale dokładnie ta sama
      metoda sprawdza się w przypadku codziennego oszczędzania i codziennych zakupów.
      Trzeba sprawdzić co się ma, dobrze zaplanować zakupy i kupować tylko to co jest
      nam potrzebne na dany tydzień. Maksymalne wykorzystanie zapasów, nie
      korzystanie z pseudopromocji (patrz też porównanie z radami koleżanki w sprawie
      rewelacyjnego kosmetyku). W zasadzie umiar sprawdza się w każdej dziedzinie. smile
    • kdb.se Re: Dla mnie podstawą oszczędzania jest... 26.11.05, 12:40
      Fajnie to napisalas smile
      i zgadzam sie z Toba w 100%
      • misia695 Re: Dla mnie podstawą oszczędzania jest... 26.11.05, 18:34
        brawo,dobre pomysły,popieram.misia
    • gabrysia_s Re: Dla mnie podstawą oszczędzania jest... 26.11.05, 18:45
      A ja jeszcze dodam - nie uleganie kretyńskim reklamom, które naciągają w stylu
      "bo jesteś tego warta". Potem masz właśnie 7 środków czystości(do kuchni, do
      łazienki, do ram, do szyb, do płyek i Bóg wie do czego jeszcze) , a jednym
      mogłabyś posprzątać tak samo.
      • etna22 Re: Dla mnie podstawą oszczędzania jest... 27.11.05, 16:31
        gabrysia_s - masz w 100% rację! Ja nauczyłam się że dobry płyn do mycia okien
        moze zdzialać cuda z moimi meblami i szafkami kuchennymi. Najpierw testowałam
        różne inne specyfiki-efekt był taki sam jak po zastosowaniu płynu. A co do
        reklam-pisałam pracę magisterską na temat ich wpływu na dzieci i moze dzięki
        temu przekonalam się ze na prawdę nie warto im ulegać!Przekazy komercyjne
        opierają się głównie na kreowaniu nowych konsumenckich potrzeb.I to właśnie
        dlatego pojawia się na rynku tysiące niezbednych kosmetykow od kremów,
        odżywek,utrwalaczy na nabłyszczaczach kończąc. Aby się wyróżnić spośród masy
        podobnych produktów ich produceńci opierają się na podkreśleniu i uwypukleniu
        jednej z ich często wątpliwych zalet. Bo jaką mamy z tego korzyść że batonik
        utrzymuje się na mleku?albo ze krem ma rzekomo ułatwiać nam zasypianie skoro-z
        miłą chęcią używalibyśmy go rano a nie tylko wieczorem?Moja mama a tym bardziej
        babcia nie znały tych wszystkich cudownych środków: odżywek do paznokci,
        odżywek do skórek itd. i były szczęśliwe-teraz też już są bo.... nie oglądają
        reklam! A z tym szczęsciem bywało różnie!Wpływ na taki stan rzeczy często miały
        komercyjne przekazy reklamowe, które udowadnialy że aby być 100% kobietą należy
        bezwzględnie mieć produkt X Mnożac ilość takich niezbędnych iksów przez ilośc
        reklam wychodziło na to ze polskie kobiety powinny być milionerkami żeby móc
        wszystko mieć!I to właśnie wykreowanie nowej, będącej wyznacznikiem naszych
        czasów, potrzeby-posiadanie czegoś na wlasność-często jest przyczyną naszych
        problemów finansowych! Naszą jedyną bronią jest...nieuleganie reklamom! Ale jak
        się jej oprzeć gdy często bardziej kusi niż sam diabeł!
    • agab51 Re: Dla mnie podstawą oszczędzania jest... 28.11.05, 12:28
      Dla mnie podstawą są promocje i wyprzedaże marketowe, też proste, wszyscy się
      zgodzicie. Pewnie wiekszosć z Was tak robi zakupy.

      Kwestia tego, ile jesteśmy w stanie zaoszczedzić, i czy warto- oto jest pytanie.

      O tym jak bardzo w ten sposób oszczędzam zorientowałam się w ubiegłym tygodniu.
      Otóż byłam po wypłacie, miałam troszkę więcej gotówki w portfelu niż zwykle. Co
      tygodniowy wypad do marketu, chemia i spożywka. Lista zakupów mniej więcej ta
      sama co zwykle, market te sam. Tym razem zrobiłam zakupy wedle innego
      wyznacznika- takim moim wyznacznikiem były kalorie, bo moja córeczka jest na
      diecie wysokokalorycznej. Jak zwykle każdą rzecz obejrzałam, czy na pewno muszę
      to mieć, tylko uwzględniając te tabele kaloryczności serków, mleka itd a nie
      patrząc na cenę.
      Wyszło mi, że ok 50zł więcej wydałam na te same zakupy, niż zwykle. Jeśli by
      pomnożyć to przez 4, bo zwykle raz w tygodniu robię takie zakupy, to daje mi 200zł.
      dla mnie szok.

      Pozdarwiam. Aga
Pełna wersja