Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie??

03.03.06, 15:01
Niestety ale widzę, ze jedzenie jest coraz droższe i nam coraz więcej
pieniędzy umyka właśnie na nie. Mieszkam w dużym mieście, co dodatkowo
kmplikuje sprawę. I tak, np. Frankfuterki, kosztują u nas od 19,90 do 24,90
zł., natomiast, gdy jade do rodziny, do małego miasteczka widze, ze tam ceny
wynosza od 1,90 do maksymalnie 15,00 zł. I tak jest z wszystkim. A jak jesy u
was??
    • nati_28 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 03.03.06, 15:03
      Sorki, zjadłam literkę, miało być od 12,90 do 15,00, a nie od 1,90
      • zaga25 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 03.03.06, 16:05
        Ja na jedzenie wydaję ok 200 zł miesięcznie. Większość zakupów robię w
        marketach typu biedronkach i lidl. Raz w miesiącu jadę do reala. Mieszkam w
        małej miejscowości. Frankfuterki ostatnio kupowałam po 6.99 za kilogram.
        • aga_wa1 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 03.03.06, 16:50
          frankfurterki po 6,99...nie myslimy o tym samym.
          do kompletu mozna dorzucic pasztet z zajaca po 4,90 i SOK 1l za 1,20..ni i moze
          parówki za 2 zeta...
          owszem-da sie ale te produkty sa nieporównywalne!!!
          za to ciekawi mnie ile kosztuje piers z kurczaka ???
          • zaga25 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 03.03.06, 18:00
            wiem co to są frankfuterki i pewnie myślimy o tym samym. Ostatnio takie same
            kupowałam we Wrocławiu za prawie 20 zł. A teraz była promocja. Dzisiaj
            widziałam piersi - okazja 9.99. Ale ja kupuję całego kurczaka. Wychodzi taniej.
            Soków nie kupuję bo mam swoje, parówki u nas 7.99. Te frankfuterki były w
            promocji. Normalnie u nas kosztują po 12-14 zł.
            • shady27 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 13.03.06, 15:10
              moze i taniej ale jak kupisz kilogram piersi masz czyste mieso a jak kilogram kurczaka to pelno kosci, ja juz dawno przestalam kupowac kurczaka w calosci, szkoda kasy, jesli juz kupuje cale udka
    • gabrysia_s Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 03.03.06, 18:44
      Ja wydaję około 150 zł, ale na tydzień.
      Wszystko zależy przede wszystkim od ilości osób w rodzinie, bo trudno porównać 2
      osobową rodzinę do np. takiej z 3 dzieci i psem.
      Nas jest 2 + 2 dzieci. Dzieciaki już wyrosły z mleka, pieluch itp gadżetów.
      Staramy się oszczędzać, więc czasem jest to 120 czy 130 zł tygodniowo. Nie
      palimy, alkohol w minimalnych ilościach (czasem piwo, czasem jakieś wytrawne
      wino). Pijemy natomiast dużo kawy i nie lubię niestety tej gorszej typu family.
      Sporo idzie mi jednak na chemię, paliwo.
      Co do cen to miszkam na Śląsku, więc wiadomo konkurencja jest duża, marketów też
      sporo. Ale nie zawsze to co tańsze wychodzi taniej. Popatrz na kilka innych
      wątków. A franfuterki też płacę po ok. 20 zł, masło 3 zł, pierś z kurczaka 12 zł.
      • iwonesik Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 03.03.06, 19:17
        Ja mieszkam w Warszawie- pierś z kurczaka kosztuje 13zł. W promocji 11zł.
        Parówki wieprzowe 9zł.Frankfuterki około 20zł. Ostatnio zakupy robie tylko w
        Biedronce, staram sie nie jeździć do supermarketów.
    • ewaktw Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 03.03.06, 19:59
      Ja dla rodziny 2+1+pies średnio wydaję od 100 do 200 zł tygodniowo, w
      zależności od tego czy muszę uzupełnić pewne zapasy, czy nie. W tę kwotę
      wliczam wszystkie zakupy (nie tylko żywność) czyli również chemię typu worki na
      śmieci, płyn do płukania tkanin itp. Na szczęście nie muszę kupować dużo
      chemii, bo pracuję w koncernie, który produkuje znane proszki i chemię
      gospodarczą i pielęgnacyjną, więc dostaję to z pracy w paczkach co jakiś czas.
      To duża oszczędność w naszym budżecie. Dokładnie planuję zakupy. Przyznaję, że
      jestem bardzo zadowolona, kiedy udaje mi się wydać jedynie 100 zł na tydzień,
      ale z reguły idzie mi więcej.
    • anonim001 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 05.03.06, 11:02
      Jesteśmy rodziną 2+2. Tygodniowo wydajemy około 150-200, ale to nie tylko
      jedzenie, również chemia i środki czystości. Staram się nie jeździć do wielkich
      marketów, bo mimo wszystko to tylko pozorna oszczędność, zawsze się trafi jakaś
      "okazja" lub "promocja"smileZakupy robię na osiedlowym bazarku i w Lidlu,
      ewentualnie w Albercie, ale wtedy korzystam tylko z okazji promocyjnych.
      • egoya Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 05.03.06, 19:59
        własciwie na samo jedzenie też wydaję tak 150-200tyg. tyle że dodatkowo musze doliczyć mleko dla małego, średnio 120zł miesięcznie i pieluchy, mąż pali..., a gdzie reszta? Poszleć sie za tą kasę nie da, bo w sumie na 2+2 to tego jedzenia idzie. Chemia tez kosztuje, ale jak kupię np. 8 kg Bryzy za 24 zł (Tak ostatnio w Selgrosie było), to mi starczy na trochę. Ale z reguły robię zakupy w małych sklepach, i pwoeim wam, ze wydaje mniej niż jadąc do hipermarketu, gdzie zawsze wrzuci się coś niepotrzebnego. I nieważne że mamy listę w kieszeni, zawsze coś człowieka skusi i zostawia się potem sumy..I powiem wam, ze zastanawiałam się jak to niby lidzie utrzymują się za 500 zł? jedzac i płacąc rachunki? Może ktoś mi powie?
        • iwonag77 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 06.03.06, 07:06
          My jesteśmy we dwoje i na jedzenie miesięcznie wydajemy około 300 zł, co prawda
          ułatwiają nam to rodzice, ponieważ przynajmniej raz w tygodniu jadamy obiadki u
          nich (u jednych i u drugich).
    • izzunia Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 08.03.06, 13:57
      mi w styczniu wyszo 1300plntongue_out sama nie wiem w jaki sposobtongue_out
      • joko5 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 08.03.06, 14:04
        Na samo jedzenie bez chemii wydaję ok. 1000zł. na trzy osoby.
        • iva29 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 08.03.06, 22:55
          My na 2 osoby wydajemy ok 1200 zl. miesiecznie w tym chemia i srodki czystosci.
          Raz w tyg robimy wieksze zakupy za ok 200 zl. a pozniej w ciagu tygodnia
          wydajemy ok 100 zl.
    • shady27 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 09.03.06, 13:21
      u nas idzie okolo 1000 zl
    • monami_1979 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 09.03.06, 21:01
      ja zarabiam 750 zł, za to muszę zapłacić rachunki i przeżyć cały miesiąc...
      • iva29 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 09.03.06, 21:57
        monami_1979 napisała:

        > ja zarabiam 750 zł, za to muszę zapłacić rachunki i przeżyć cały miesiąc...

        w takim razie skad masz na internet ( min 50 zl), zawsze to dodatkowy koszt,
        ktory przy tak niskich zarobkach jest duzy
        • monami_1979 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 10.03.06, 09:29
          internet mieści się w tych rachunkach, o których pisałam
          • egoya Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 10.03.06, 10:12
            a ja mam neta za 30 zł, może wolniej radiowy chodzi niż neostrada, ale rachunek mniejszy
            • soffica Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 10.03.06, 11:11
              Ja w marcu wzięłam się ostro za oszczędzanie i zapisuję wydatki
              W ciągu 9 dni, wydałam na jedzenie dla 3 osób 224,13 gr -bez szaleństw
    • masara25 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 10.03.06, 13:09
      Tak sobie czytam ile wydajecie na jedzenie i zastanawiam się z czego wynikają
      różnice w kwotach jakie podajecie.
      Jedni wydają 300 zł, inni 600zł, a jeszcze inni 1000 lub 1200. Z pewnością
      znaczenie ma miasto itd. ale też pewnie sama umiejętność gospodarzenia i
      kupowania w odpowiednich sklepach. A może jest tak,że ci co piszą 300zł żywią
      się a to u jednych rodziców a to u drugich ( i dostają jeszcze jedzenie na cały
      tydzień),nie wiem czym to tłumaczyć,że ta różnica to aż 900zł.
      Ja cały czas dąże do tego żeby wydawać coraz mniej,więc dlatego baaardzo
      intertesuje mnie ten temat.
      Pozdrawiam
      • iwonesik Re: masara25 10.03.06, 13:57
        Masz racje, moja koleżanka od kilku lat jest zaopatrywana przez mamę w
        jedzenie. Jej matka pracuje na stołówce i przynosi jej: mięso, sery, pieczywo,
        sałatki warzywne, surówki, przetwory mączne. Kolezanka jeżdzi do niej raz w
        tygodniu po odbiór i wymienione przetwory zamraża. W niedziele jeżdżą na obiady
        do teściów. Tak,że jedzenie jej odpada-ona wydaje tylko na opłaty przy 3
        osobowej rodzinie 700zł. Tak tez można.
        • masara25 Re: masara25 10.03.06, 14:02
          Ja również mam koleżankę, ona dosteje raz na jakiś czas od teściowej świnkę (
          przerobioną) i zamraża do tego przetwory. Nie kupuje więc wędlin,mięska, tylko
          chleb i ziemniaki itp.Inna znajoma też ma mamę w stołówce szkolnej i jakos się
          wspólnie zywią, a na świeta a to do jednych a to do drugich.Dlatego ich opłaty
          i jedzonko to połowa moich....
          • triss_merigold6 Re: masara25 13.03.06, 11:09
            To się kradzież nazywa. Kradzież a nie "oszczędność".
        • dzindzinka Re: Jej matka po prostu kradnie. 10.03.06, 14:27
          iwonesik napisała:

          > Masz racje, moja koleżanka od kilku lat jest zaopatrywana przez mamę w
          > jedzenie. Jej matka pracuje na stołówce i przynosi jej: mięso, sery, pieczywo,
          > sałatki warzywne, surówki, przetwory mączne.
          • iwonesik Re: Jej matka po prostu kradnie. 10.03.06, 16:04
            Pewnie kradnie, a najsmieszniejsze jest to, że jej mama zarabia podobno 800zł i
            tak pomaga córce he, he.
            • zaga25 Re: Jej matka po prostu kradnie. 11.03.06, 10:40
              Ja w marcu na jedzenie wydałam 60 zł i do końca miesiąca zostało mi na jedzenie
              140 zł. Spokojnie przeżyję.
              • egoya Re: Jej matka po prostu kradnie. 11.03.06, 18:36
                my też dwa razy w roku dostajemy od teściów ćwiartkę psosiaczka. Mięsa praktycznie mi starcza, a jak dokupuję to raczej drób. Ale bez przesady, że jak się bierze świniaka to już się na wędline nie wydaje. A ileż z tego można zrobić? upieczesz schab, czy karczek może szynkę i to jest zamiast wędliny. Ale jak upieczesz to nie zostanie ze dużo na kotlety czy sosy. Ale trzeba przyznać, że taka ćwiartka to ok 120 zł, a w sklepie za tą kasę niewiele można kupić. Więc wolę częściej sobie kupić i więcej z tego mam, ale wędline i tak kupuję. Na szczęście mieszkam na wsi i mam swoje warzywa, mam nadzieję że za kilka lat i owoców się doczekam, bo na razie sad młodziutki jest. No i kurki trzymam to są jajka. Niestety nie ma nic za darmo, trzeba się narobić, ale jak chcę zaoszczędzić to nadrabiam warzywami. Na zimę robię też mrożonki, jakieś truskawki do naleśników, jagody, fasolę i przeciery ze swoich pomidorów, więc zawsze to mniej się wyda. Niestety dzieciak mój alergik, więc na mleko idzie mi dużo kasy. Ale to fakt, jak jest jakaś pomoc to zawsze łątwiej. Ja mogę liczyć tylko na połówkę prosiaka przez cały ro (dobre to i tyle, wolę drugą dokupić)
              • aga_wa1 Re: Jej matka po prostu kradnie. 13.03.06, 13:53
                wiecie co.....ja się załamuje jak czytam,ze ktos wydaje 5 czy 10 zł....
                moje paragony to 30-40 zł....
                skrupulatnie licze, myśle z czego mogłam zrezygnowac-sok dla dziecka, a moze
                salatka dla meza za 5,49 /kg...
                ale kilka dni temu podano ze ponizej MINIMUM EGZTSTENCJI-czyli 130
                zł /osoba/jedzenie zyje iles tam osób...
                więc jak ktos pisze ze 200 zł na miesiąc mu SPOKOJNIE wystarcza na 2 osoby..to
                ja czuje sie spokojna o swoj budzet. przynajmniej zyje na poziomie egzystencji,
                a moze i nawet powyżej ubóstwasmile
        • inna_beti Re: masara25 11.03.06, 18:42
          Jak czytam cos takiego to szlag mnie trafia. Ciekawe kogo okrada mama Twojej
          koleżanki: szkolną stołówkę, zakładową? A może szpitalną? Tak to rzeczywiście
          można "oszczędzać".
          • shady27 Re: masara25 12.03.06, 22:51
            dokaldnie to samo sobie pomyslalam
            • marchefka27 OT nt "oszczedzania".. 13.03.06, 12:45
              tiaaa tez tak pomyslalam ;-/ Nasza znajoma pracuje na stolowce i co jakis czas
              chce nas wspomagac chemią wynoszoną z pracy - stanowczo dziękuję...wolę kupic
              sobie sama, ale ona wspomaga tak i siebie i swoją rodzine...i jeszcze zal, ze
              za malo zarabia ;-/
              kiedys na wakacjach spotkalismy jednego dziadka, ktory cos wlasnie rozprawial o
              kradziezach, strasznie sie bulwesroswal a na koniec dodał "no chyba, ze to
              panstwowe, panstwowe to MOZNA". Moj maz piany na pysku dostał i tak sie
              skonczyla znajomosc wink
              • iwonesik Re: nt. wynoszenia jedzenia... 13.03.06, 19:05
                Okrada pracowniczą stołówkę. Mnie też trafia szlak jak mówi, wyrzuca jedzenie,
                bo mama ciągle jej donosi. Mamusia oczywiście biedna, bo zarabia tylko 800zł.
                Teraz kupuje im komputer.
    • masara25 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 12:50
      Nie chodzi już o żadne okradanie. Autorka tego postu zapytała ile wydajecie na
      jedzenie, mnie np. bardzo nurtuje ten temat, ale czy można obiektywnie osądzić
      ile mozna na czym zaoszczędzić, jeśli ktoś pisze 600 albo 900, a ktoś napisze
      200. Jeśli ktos pisze 200 czy 150 to najczęściej jest wspomagany przez rodzinkę
      itd. i akurat nie jest najlepszym przykładem dla kogoś kto nie ma takiej
      pomocy, a chciałby się dowiedzieć na czym inni zaoszczędzają albo jak się
      gospodarzą.
      Dyskusja bezsensownie zmieniła się w kłótnie kto kogo okrada.....
      Pozdrawiam
      • vaniliaa1 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 13:03
        ja chcialam tylko zazanczyc ze my wydajemy 300 zl n am-c na wszystko w tym
        rowniez srodki czystosci itd...
        • vaniliaa1 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 13:03
          vaniliaa1 napisała:

          > ja chcialam tylko zazanczyc ze my wydajemy 300 zl n am-c na wszystko w tym
          > rowniez srodki czystosci itd...
          i nikogo nie okradamy i od rpodziny tez nic nie zbieramy...
          • madzia1708 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 13:39
            ja nie mogę w to uwierzyc, naprawdę
            • masara25 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 14:27
              Ja nie dałabym tak rady, ale wierzę, bo po co Vanilla miałaby pisać nieprawdę t
              dziewczyna jest widocznie bardzo zorganizowana i zdeterminowana . Z pewnośćią
              jest jakimś wyjątkiem, bo ja niestety nie potrafiłabym wyżyć za 300zł, choć
              staram się wydawać jak najmniej.
              Pozdrawiam
              • madzia1708 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 15:04
                pewnie masz rację surprised)
                ale ja tez nie dałabym rady, chociaz kto wie, jak nie miałabym więcej, chyba
                bym musiała
                • masara25 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 15:10
                  Być może,jak moja córcia była mała mąż pracował ( zarabiał mniej niz obecnie)a
                  ja tam też jakieś grosze dostawałam.I starczało. Teraz pracujemy oboje,
                  zarabiamy o wiele więcej i ....czasmi zastanawiam się jak wtedy nam starczało.
                  Teraz niestety trenuje w oszczędnościach, bo muszę zrezygnować z pracy na 3
                  miesiące i pieniążków będzie troszkę mniej, więc ambitnie wczytuje się w forumsmile
        • shady27 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 15:25
          nie wierze....to co wy jecie??? odpadki??? sorry ale jakos nie mge uwierzyc ze mozna za tyle wyzyc, jesli tak jest naprawde to gratuluje
    • ewaktw Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 15:59
      Ciekawa jestem jakie zakupy tygodniowo robicie za 50-75 zł tygodniowo na
      wszystko? Możecie się podzielić dokładnymi danymi? Wydaje mi się, że można
      (skoro sytuacja zmusza) dać radę gotując głównie rzeczy na bazie kaszy, ryżu,
      ziemniaków, zupy jarzynowe itp. Zakup po kilogramie tychże, do tego trochę
      jarzyn, myślę, że się da, ale to oszczędne jedzenie na dłuższą metę może się
      odbić jednak na zdrowiu. Jeśli nie je się miesią, powinno się jeść dużo
      nabiału, a dobre serki też kosztują. Podziwiam jak ludzie dają sobie radę.
      Ja w sobotę w sklepie z wędlinami zostawiam 30 zł, a już we wtorek muszę coś
      dokupić, bo zjadamy. Na tygodniowe zakupy (bez chemii) idzie mi średnio 150 zł,
      bo niby od 100-200, ale jak w jednym tygodniu wydam mało, to już w drugim
      więcej, bo muszę uzupełnic zapasy albo mamy ochotę na coś lepszego. Na
      szczęscie nie muszę oszczędzać, choć staram się nie wydawać niepotrzebnie. Na
      tym forum załapałam mnóstwo świetnych pomysłów na ciekawe dania i przede
      wszsytkim nauczyło dobrego planowania.
      • shady27 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 16:07
        tak samo jak ja......kupuje na to na co mam ochote, ale to forum uswiadomilo mi ze nie trzeba wydawac kupy kasy na zarcie, mozna wydac mniej a kupic sobie za oszczedzone pieniadze cos do domu czy na garba.....przydalo mi sie...musialam wymienic lodowke bo mi sie zepsula..
        • ewaktw Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 16:11
          A my odkładamy na zakup własnego kąta. Obecne mieszkanie, choć duże i fajne,
          jest wynajmowane w prywatnej kamienicy i czynsz nas zżera.
          Poza tym, nienawidzę marnotrawienia jedzenia, a stąd mam też wiele pomysłów jak
          coś zagospodarować a nie wyrzucić.
          • shady27 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 16:25
            oooooooo madrze powiedzialas "marnotrawienie jedzenia" .....nawet nie wiesz jak mi sie kiedys zrobilo glupio jak pol lodowki poszlo na smietnik, bo sie nakupowalo po czym wyrzucilo bo sie zepsulo....skandal....w takim biednym kraju wyrzucanie jedzenia to skandal.....wiec zaczelam robic liste zakupow, kupuje tylko to co potrzebne i koniec.....nic sie nie wyrzuca smile

            co do mieszkania no to my mamy to samo z tym ze nie czynsz nas zzera tylko metraz.....mala kiszka 40 metrow, oszalec mozna i dostac kalustrofobii tez, wiec chcemy kupic maly domek do 150 metrow max, bo kto by wiecej sprzatal wink
            • ewaktw Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 17:48
              No to tak jak my. Też chcemy mały domek (najchętniej), ale tak około 110-130
              max. Mieszkanie mamy 90 metrów i doszliśmy do wniosku, że brakuje nam w
              zasadzie tylko dodatkowego pokoju (są 3) i kawałka ogródka, żeby sobie z kawką
              usiąść. Mam podobne podejście - kto by to sprzątał i ogrzał zimą??? Ogrzewanie
              wbrew pozorom też kosztuje. Może zrealizujemy nasze marzenie. smile
              Miałam trudną sytuację finansową jakieś 3 lata temu, bo zmuszona byłam zmienić
              pracę i zaczęłam mało zarabiać, a pojawiło się dziecko. Nauczyłam się
              oszczędnie gospodarowac, planować wydatki i mimo otrzymania w międzyczasie
              niezłych podwyżek, cała ta kwota zostaje na plusie. Forum mnie mobilizuje do
              tego, żeby nie wydawać bez umiary, bo wiem, że apetety rośnie w miarę jedzenia.
              Przechodziliśmy przez to.
              • iwonesik Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 14.03.06, 19:02
                Ja myślę, że jeżeli nie ma innego wyjścia, tylko po dokonaniu opłat pozostaje
                300zł. to trzeba sie w tej kwocie zmieścić.
    • agab51 a czytaliście ten wątek? 14.03.06, 21:38
      bo tu było opisane dokładnie (no w miarę dokładnie) dla wszystkich niedowiarków,
      jak mozna żywić się za 200-300zł miesięcznie, bez okradania stołówek i innej
      pomocy ze strony rodziny:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20012&w=33989754
      moim zdaniem 1/2 sukcesu to
      rozważne wydawanie pieniedzy na jedzenie( znam ceny i kupuje tam gdzie taniej,
      korzystam z promocji, robie listę zakupów, nie wydaję na bzdury i zachcianki)
      a druga 1/2 sukcesu to
      mam zamrażarkę, robię zapasy, nie kupuję półproduktów i gotowców, gotuję na
      2-3dni, żadnego marnotrastwa jedzeniowego.

      pozdrawiam niedowiarków, którzy nie wierzą, że można, bo niestety trzeba, żywić
      się za małe pieniądze
      • ewaktw Re: a czytaliście ten wątek? 15.03.06, 08:37
        Racja. Wierzę, że tak się da, zwłaszcza jak się nie da inaczej, bo sytuacja
        zmusza.
        • shady27 Re: a czytaliście ten wątek? 15.03.06, 12:08
          ok moze inaczej....to ze mozna sie utrzymac za 300 zlotych i wydac na jedzenie to wierze ale nie wierze ze mozna sie najesc sad
          • aga_wa1 Re: a czytaliście ten wątek? 15.03.06, 15:57
            no najesc się nie....
            ktos pisze ze 1 piers z kurczaka dzieli na dwa obiady
            i ma te dwa na dwie osoby-czyli 4 porcje
            moj 10 latek sam zjada pół na raz-i nie jest otyły 40 kg/146 cm
            • shady27 Re: a czytaliście ten wątek? 15.03.06, 20:36
              piers z kurczaka na dwa obiady???? o matko...moj maz zjada sam cala, wiec chyba by z glodu umarl jakbym mu dala cwiartke piersi wink
    • karol_ka66 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 15.03.06, 10:56
      żyję sama z mężem, pieniedzy raczej nam wystarcza, nie jesteśmy rozrzutni, ale z
      ciekawości policzyłam ile wydajemy na jedzenie i wasze 200-300 zł mnie załamało,
      na co ja wydaje tyle pieniedzy? 12 jogurtów (jemy prawie codziennie po jednym)-
      10.8 zł; płatki kukurydziane (zazwyczaj na śniadanie) -1,5 opakowania -7,5 zł;
      woda mineralna (zgrzewka tygodniowo)-10.2; mleko 2l - 4 zł; ser zółty - 5 zł;
      szynka - 5zł; serek do smarowania - 2,5 zł; mięso - 10 zł; bułki ( zabieramy do
      pracy codziennie, mąż 7 ja 2 + w weekend 6)-21 zł -20, 5 zł; pieczywo tostowe
      (kolacje, przekąski) - 4 zł; 2kg ziemniaków- 3 zł; ryż (pół opakowania) - 1,5
      zł; makaron - 4 zł; mrożonki (średni 3 razy w tygodniu) - 9 zł; pomidory w
      puszce (średnio 2 razy w tygodniu)- 5 zł; owoce - 10 zł, inne warzywa - 5 zł co
      daje ok 110 zł tygodniowo + herbata (dwa rodzaje) kawa, ketchup, cukier, oliwa,
      przyprawy, raz w miesiącu (ok 40 zł) czyli 10 zł + soki, czy jakieś rarytasy
      (coś słodkiego, piwko, wino) - ok 10 zł - czyli 130 zł tygodniowo + kosmetyki i
      srodki czystości (krem 15 zł, balsam 10 zł, tonik i mleczko raz na dwa miesiace
      czyli miesiecznie ok 10 zł; vizir do białego(duze opakowanie) miesieczie 1/4
      zużywana czyli ok 4 zł, płyn do płukania 7 zł, żel do prania kolorów (zużywana
      1/2 miesiecznie)- 5 zł miesiecznie, do prania wełny - 3złmiesięcznie, mydło w
      płynie 2 zł miesięcznie, inne srodki czystości - domestos, ajakx płyn, płyn do
      mycia szyb - miesięcznie zuzywane za 8 zł; dezodoranty - mój i męza(starczają
      średnio na trzy miesiace)-13 zł miesięcznie; perfumy raz do roku mąż i ja -
      czyli miesięcznie ok 28 zł; kosmetyki kolorowe (sa na pare miesięcy, ale raz na
      jakis czas sie kończą...)10 średnio zł czyli 110 zł jak nic ; czyli miesiecznie
      na samo jedzenie ponad 500 zł ( a wydaję zazwyczaj więcej, bo tu jakaś knajpka,
      kawa na mieście) i ponad 100 na "chemię", to jest moja kalkulacja "bez
      szaleństw", wiec naprawdę podziwiam was, że potraficie gospodarowac o połowe
      mniejszymi pieniędzmi
      • anonim001 wiele zależy od okolicy i cen 15.03.06, 16:36
        Wiele zalezy od tego jakie kupujemy produkty i jakie ceny mamy w okolicy. Rzucam
        tylko kilka przykladów dla porównania:
        "woda mineralna (zgrzewka tygodniowo)-10.2; mleko 2l - 4 zł;"
        a u mnie woda mineralna za 4zł (zgrzewka) i mleko 1.60 - 1l
        "pieczywo tostowe(kolacje, przekąski) - 4 zł"
        a u mnie pieczywo tostowe 2,20
        • agab51 Re: wiele zależy od okolicy i cen 15.03.06, 19:01
          no własnie , wiele zalezy od cen:
          ja podaję według jednego paragonu, market Hypernova:
          chleb tostowy 1,99
          mleko 3,2% w folii 1,59 lub w kartonie UHT firma Euroshoper 1,65, tańsze jest
          odtłuszczone, ale ja kupuję zawsze pełne
          woda mineralna 5l w baniaczku 2,56
          karol_ka:
          jogurty najlepiej kupować w większych opakowaniach- 400 i 500g
          trzeba faktycznie patrzeć na markę,i ja np. na pewno nie nakupię rodzince
          płatków śniadaniowych, tak, by w miesiącu zjeść za prawie 8zł. te tańsze też są
          dobre, naprawdę nie muszą być drogie Kangus czy podobne. albo serki: nie wiem
          jaki kupujesz serek, ale ja ostatnio kupiłam kanapkowy za 0,89 z Włoszczowej, są
          różne smaki, dla mnie bomba. a ser żółty?- są produkty tzw. seropodobne, czy też
          ser z tłuszczami roslinnymi, na kanapki to moze nie bardzo, ale do zapiekanek-
          polecam z ręką na sercu. ryż wyłącznie w paczce kilogramowej, nie w saszetkach,
          podobnie kasza gryczana, a jak np. herbatniki to na wagę, nie w opakowaniach.
          mrożonek tez nie kupuję, bo sama sobie porobiłam przetwory, i mam na cały rok.
          warzywa kupowałam wtedy, gdy się opłacało, gdy były tanie, pachnące i w pełni
          dojrzałe np. pomroziłam pomidory gruntowe, a te w puszce nie umywają się do
          moich z zamrażarki. podobnie papryka, brokuły, czy kalafiory. owoce tez mam z
          zamrażarki, fakt, nie mam ich w tej chwili już dużo,bo systematycznie wyjadamy,
          ale jeszcze są: maliny, trochę śliwek, porzeczki czarne i aronia. i jesli kupuje
          to jakies banany, czy jabłka i na pewno 10zł na tydzień mnie nie kosztują.
          odpada mi więc: soki, kompoty, dżemy, desery owocowe, bo z zapasów sama zawsze
          coś zmajstruję. i ciasta piekę sama. a winko zrobił mąż. o!

          pozdrawiam, aga
        • agab51 Re: wiele zależy od okolicy i cen 15.03.06, 19:07
          karol_ka, zapomniałam napisać, że teraz drób jest tani, i możesz zwięszyć ilość
          mięsa w diecie, nie zwiększając wydatków na mięso
          • ewaktw Re: wiele zależy od okolicy i cen 15.03.06, 19:16
            Powiedzcie jakie macie zamrażarki w domu? Bardzo często czytam, że macie
            mrożonki (warzywa i owoce) własne, pomrożone jak były owoce i warzywa tanie w
            lecie albo wręcz z własnych upraw. Dla mnie to super sprawa, ale ja mam 3-
            szufladowa zamrażarkę i szczerze mówiąc nie wyobrażam tam sobie trzymać zapasów
            na zimę. Jest za mała. W jednej z szuflad mam mrożonki na bieżący tydzień, bo
            mieści się około 6 paczek mrożonek 500 g(fasolka, brukselka, zupa jarzynowa czy
            inne). Jak się uprę, to może wcisnę z 8 sztuk. Ale my codziennie na 3 osoby
            zjadamy jedną taką mrożonkę, czasem dwie jak są to brokuły, bo uwielbiamy i
            jemy dużo warzyw. W sumie może mi to starcza na 1,5 tygodnia. Do drugiej
            szufaldy wkładam mięso, mam kurczaka w porcjach, kilka 30dkg porcji podrobów
            dla psa, jakieś kości, czasem inne mięso, a w trzeciej szufladzie mam resztki
            obiadowe, które zostają do późniejszego wykorzystania, czasem wędlinę w
            porcjach, lody sporadycznie. W każdym razie zamrażarka jest wykorzystana w
            ciągu tygodnia może w 70-80%, ale w życiu bym nie miała miejsca gdybym zaczęła
            mrozić owoce i warzywa latem z myślą o zimie. Takich zapasów "po lecie", to
            starczyłoby mi może na misiąc zakładając , że nie jedlibyśmy codziennie
            mrożonek. Dlatego pytam (z ciekawości) jakimi dysponujecie zamrażarkami, bo
            może macie takie duże jak w sklepach i faktycznie dużo można zmieścić?
            • shady27 Re: wiele zależy od okolicy i cen 15.03.06, 20:40
              ja mam lodowke dwuskrzydlowa wysokosci 2 m wiec zamrazarke mam gigantyczna....oczywiscie musze uzupelnic zapasy bo do zeszlego tygodnia mialam taka lodowke jak Ty z 3-komorowa zamrazarka ale skubana sie zepsula i zmuszona bylam kupic nowa sad a mroze tylko mieso bo wedliny wole kupic codziennie po pare plasterkow, bo rozmrozona jest bleeee a w lodowce przechodza zapachami i juz nie smakuja tak samo jak swieze...dlatego kupuje codziennie nowa porcje....mrozenie jest super...ostatnio moja siostre az skrecilo, bo zrobilam makaron ze smietanka i jagodami...pychaa smile
    • karol_ka66 Re: nie gdzie się kupuje ale co!!!! 15.03.06, 19:56
      nie usprawiedliwiam się z tego co że za dużo wydaję, po prostu jest to w tej
      chwili to kwestia wyboru - mleko smakuje mi najbardziej 2%uht gostyń, pieczywo
      tostowe schulstat (nie znam pisowni), mięsa więcej mi nie potrzebuję, nie mam
      zamrażlki ani dużego zamrażalnika; dobra woda mineralna kosztuje minimum 1,6 za
      1,5 litra (większe butelki nie są poręczne, bo często je gdzieś zabieram); a
      mieszkam w dużym mieście ale tuż obok tesco i nie mam czasu żeby biegać po
      mieście i porównywać ceny;wyroby seropodobne? to chyba jakiś żart .w tej chwili
      mam pieniądze więc nie muszę liczyć każdego grosza, a napisałam mój post,
      ponieważ uświadomiłam sobie ile kosztuje mnie luksus kupowania tego co lubię i
      trochę mnie to przeraziło, ale czas na zmiany jeszcze nie nadszedł
      • agab51 Re: nie gdzie się kupuje ale co!!!! 15.03.06, 20:01
        a to przepraszam, nie zrozumiałam cię wink
      • shady27 Re: nie gdzie się kupuje ale co!!!! 15.03.06, 20:43
        o tak....pieczywo Schulstad jest the best smile ja kupuje jeszcze pieczywo paczkwoane pelnoziarniste fitness czy jakos tak, bo zwykly chleb na drugi dzien jest nie do strawienia smile no i za duzo sie wyrzucalo, a teraz by sie przydal od kiedy chodzimy do parku dokarmaic kaczki smile
        • zosia711 Re: nie gdzie się kupuje ale co!!!! 16.03.06, 10:11
          Zamiast mrozić pomidory ja porobiłam przeciery w słoiki. mam na cała zimę do
          spagetti czy zupy pomidorowej. Dopiero pierwaszy raz byłam taka "mądra", bo
          zawsze kupowałam przeciery w kartonach, a robienie tego w sierpniu to jest
          naprawdę taniocha - z pomidorów gruntowych - i smak nieporównywalny.
          • shady27 Re: nie gdzie się kupuje ale co!!!! 16.03.06, 11:16
            to fakt ale trzeba umiec robic takie rzeczy.....ja jestem typowy antytalent kucharski i wsystko jem z polproduktow lub gotowce wink
    • karol_ka66 Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 17.03.06, 09:31
      a ja nawet nie wiem gdzie miałabym przechowywać przetwory zrobione latem
      (pomijając już fakt, ze oczywiscie nie umiem tego robić), bo moja tyci piwnica
      służy mojemu mężowi jako składzik rzeczy różnych i nie ma tam miejsca zupełnie
      na nic, a w mieszkanie mam dość małe i już nawet miejsca na ksiązki nie mam a co
      dopiero na przetwory....Ale jak już wczesniej napisałam liczę się z tym , że gdy
      zdecydujemy sie na dziecko (a pewnie nastąpi to niedługo) i strace moja pracę
      (pracuję na umowę zlecenie) wtedy wszystkie wasze (DOBRE!) sposoby na
      oszczędzanie zastosowac będę musiała, a na razie mamy plan przygladać się naszym
      wydatkom, zeby sprawdzić, które można zredukować, więc od prZyszłego miesiaca
      sknerusa stosować mam zamiar...
    • montija Re: Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie?? 03.04.06, 23:43
      Ja też nie wiem jak mam zmiejszyc koszty życia alenie oszczędzam cyba za bardzo.
      Ser biały, jajka, masło,dżemy, soki, ogórki kiszonei konserwowe, śmietanę,
      ziemniaki,drzewo do kominka, grzyby suszone i mrozone, całe kawały przeróznych
      ciastdo staje mniej więcej co 3 tygodnie od mojej teściowej która terzeczy robi
      sama, mieszka na wsi. A ja i tak wydaję na resztę więcej niż zarabiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja