jedzenie ,opłaty-ile na miesiąc

08.05.06, 21:09
chodzi mi o to ,że jest Nas dwójka- dorosłych osób i chciałam porównać , a
może inaczej zacząć w końcu oszczędzać. Chciałabym abyście podali ile Wam
idzie na miesiac na jedzenie na dwie dorosłe osoby(i czy oszczędzacie,czy
zawsze bez oszczędzania tak Wam wychodzi)- u Nas to ciężko zliczyć ,ile na
ubrania, kosmetyki ,proszki;- może być podane łącznie i na ile osób.
Chciałabym wiedzieć ile powinniśmy wydawać pieniędzy na 2 dorosłych osób bez
dziecka na miesiąc za bardzo nie oszczędzając i nie myśląc o wydatkach.
    • atrakcyjna2 Re: jedzenie ,opłaty-ile na miesiąc 08.05.06, 21:15
      Aha chciałam się jeszcze spytać czy dziennie na 2 osoby wydajac 20 złotych na
      jedzenie-(śniadanie ,obiad) - to dużo czy mało wg. Was? (my silimy się i teraz
      oszczędzamy,normalnie idzie 50 zł. dziennie i dlatego chce się zorientować jak
      jest u innych).Może macie jakieś sposoby oszczędzania. Np. wczoraj wydaliśmy 34
      zł. i dzisiaj musieliśmy troszkę przystopować -choć niewiem czy tak wytrzymamy
      (3 dzień jesteśmy 3 zł. do tyłu-62 zł.na śniadanie i obiadek)
      • masara25 Re: jedzenie ,opłaty-ile na miesiąc 09.05.06, 11:36
        A nie lepiej robić zakupy na cały tydzień? W ten sposób łatwiej będzie
        wam "odarnąć" wydatki i mieć kontrolę nad nimi. Zróbcie zakupy na cały tydzień,
        zaplanujcie większość obiadów, tak jest o wiele łatwiej.
        • atrakcyjna2 Re: jedzenie ,opłaty-do masara25 i nie tylko 09.05.06, 16:25
          Widzisz ja też tak myślałam - tylko że jak robimy zakupy przynajmniej na 3 dni,
          to jakimś dziwnym cudem mamy większy apetyt i wyżeramy wszystko wieczorem-nigdy
          po prostu tak nie robiliśmy i wtedy tak chcemy wszystkiego skosztować z tego co
          kupiliśmy i w konsekwencji, zamiast np. na tydzień jedzonko znika w obzarciu na
          2 dni- szczerze mówiąc chciałąbym jakoś temu zapobiec i nie mam pomysłu-może
          macie jakiś pomysł. chodzi o to że zaczyna się na kosztowaniu wszystkiego- (co
          miało być na cały tydzień) i w konsekwencji po 2 dniach już większosci rzeczy
          nie ma. Poza tym mój mąż kupowaqłby wtedy codziennie chlebek -to normalne ,
          tylko że przy okazji-tak sobie teraz przypominam zawsze wskakuje mu coś
          słodkiego9niewiem czy to jakiś nałóg wydawania pieniedzy(choć ja to też mam)-
          chciałabym kupować zakupy na tydzień -tylko niewiem jak sobie poradzić z tymi
          dwoma problemami tzn. że znika po 2 dniach jedzonko i po 2 że jak kupowałby mąż
          np. codziennie chleb to niestety zawsze i to nie mało słodkiego wskakuje mu do
          koszyka ,a później żałuje-że to niezdrowe no i koszty oczywiście z tym związane.
    • karol_ka66 Re: jedzenie ,opłaty-ile na miesiąc 11.05.06, 10:14
      my - dwie dorosłe osoby w dużym polskim mieście - wydajemy na duże tygodniowe
      zakupy 120 zł (owoce,mrożonki, mięso(kupowane w delikatesach), woda, mleko,
      jogurty, serki, szynka...czyli produkty do przygotowania obiadokolacji i śniadań
      + chemia i kosmetyki, które można kupić w markecie ) + codziennie dokupujemy
      pieczywo - które zabieramy do pracy i jakieś owoce, soki jednodniowe czy
      dodatkowe produkty, które akurat się skończyły - około 10 zł dziennie czyli 190
      zł tygodniowo (czase może troche mniej), ale nie oszczędzamy i nie odmawiamy
      sobie niczego miesiecznie wydajemy ok.750 zł . Nie rozumiem jak udaje wam się
      zjeść zapasy na kilka dni w jeden dzień...my jestesmy tylko popołudniami w domu,
      wiec gdy zjemy obiadokolację juz na nic innego (moze poza owocami) nie mamy
      ochoty i tylko przygotowujemy sobie kanapki do pracy. Opłaty stałe - konieczne
      (mieszkanie, tel, internet, sieciówki...)- 600 zł, obydwoje chodzimy na
      angielski ok - 450 zł za dwie osoby, mamy samochód, na który tez idzie sporo
      pieniędzy - 300 zł, miesiecznie zamykamy się w ok. 2800zł ale chodzimy do kina,
      teatru, kupujemy gazety, książki, płyty, jemy czasem na mieście, wychodzimy
      gdzies zabawić się...
Pełna wersja