mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy?

09.02.07, 11:04
Byłam w szoku .Poszłam wczoraj szagierką do auchonu.Nie przelewa się im żyją
skromnie,ale córce wczoraj kupiła kolejną barbi z kolekcji ze skrzydełkami
za 80 zł i to bez okazji.Powiedziała że córka o niej marzy.Zamurowało
mnie,pomyślałam sobie że moje dziecko jest biedne ,bo nie kupuję mu kolejnych
torów czy kolejnego autka.A jak już mu kupowałam bez okazji to za kilka
złotych .Może jestem matką sknerą bo żałuję pieniędzy na kolejne zabawki-choć
wcale nie ma ich mało.Czuję się żle z tym.
    • ania970 Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 09.02.07, 11:25
      Witaj
      Mam troje dzieci i z doświadczenia powiem ci, że moje dzieci bez przerwy o
      czymś marzą, czy dostaną to czy nie, za chwilę marzą o czymś innym. Nauczyłam
      się nie ulegać takim zachciankom dla zasady. Prezenty są na specjalne okazje i
      wtedy radość jest większa. A i tak z reguły nowa zabawka jest atrakcyjna przez
      pięć minut. Poza tym przy trójce dzieci, zabawek jest tyle, że trzeba robić
      akcje pt."Wydajemy"wink Choć najstarsza już się nie bawi, to zostawiła siostrom
      sporo w spadku.
      Myślę, że twoje wyrzuty sumienia są zupełnie zbędne. Nieważne, ile się ma
      pieniędzy, zawsze warto zachować zdrowy rozsądek.
      Pozdrawiam
    • ewaktw Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 09.02.07, 11:26
      Każdy z nas chętnie kupiłby dzieciom wszystko, bo cieszy nas ich radość. Ale z
      drugiej strony kupowanie mnóstwa zabawek, kolejnej nowszej lalki cieszy tak
      naprawdę tylko na chwilę. Zabawka szybko ląduje w pudełku albo na stosie innych
      lalek. Może Twoja szwagierka pokrywa w ten sposób jakieś swoje kompleksy i
      niespełnione marzenia z dzieciństwa? Chce dać dziecku to czego sama nie miała
      jako dziecko? Znam taki jeden przypadek chłopaka - obecnie super ustawionego
      finansowo i zawodowo gościa, który synowi kupuje wszystko co drogie i markowe
      na maxa, bo jak sam powiedział - on tego kiedyś nie miał, więc cieszy go, że
      może to dać synowi. Różne są podejścia, ale nie jest wg mnie ani lepszym
      rodzicem, ani też jego dziecko dzięki temu nie jest wyjątkowe. Wybór należy do
      nas. Ja widzę po moim dziecku, że kolejna zabawka cieszy krótko. A
      potwierdzeniem tego dla mnie była sytuacja sprzed tygodnia. Poszłyśmy z jej
      zaoszcżędzonymi 25 zł do sklepu z zabawkami. Oglądała oczywiście jakieś proste
      Barbie i Simby - za paręnaście złotych. Chciała wybrać jedną z lalek, ale
      zaproponowałam, żeby przemyślała, bo ma dużo lalek i żeby może wybrała coś czym
      będzie się dłużej bawić. Po zastanowieniu sama wybrała grę planszową, do której
      dołożyłam jej parę złotych. Teraz razem gramy już któreś popołudnie z rzędu.
      Jest to więc dla mnie żywym przykładem, że liczy się nie ilość, a jakość i
      dobrze trafiona a jedna zabawka cieszy o wiele dłużej niż dziesiąta z kolei
      lalka do kolekcji.
    • marzeka1 Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 09.02.07, 11:28
      To tylko rzecz i tyle. Z tym że nie mam i nie miałam w zwyczaju robić drogich prezentów dzieciom ot, tak bez okzaji (co innego święta, imieniny, urodziny, choroba-wtedy "spełniałam marzenia").Nie uważam też, że jesteś matką sknerą, niektórzy nie znają umiaru i dzieci toną w zabawkach.U moich znajomych nie możesz wejść dobrze do pokoju ich syna, wszystko: podłoga, tapczan,pólki, szafa zawalone drogimi zabawkami (no ale tu jedyny wnusio w rodzinie)- na tym tle zabawki moich dzieci wygldają skromnie, ale jakoś nie robię z tego probierza na matczną miłość.Pozdrawiam.
      • magda9911 Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 20.02.07, 14:40
        dzieci ktore wszystko maja sa samolubne i nie potrafia sie dzielic.ja mysle ze
        nie ma co zasypywac dzieci tonami prezentow.ale kazde dziecko lubi zabawki wiec
        od czasu do czasu fajnie jest im zrobic niespodzianke bez okazji.byle nie za
        czesto.nadmiar zawsze szkodzi
        • madzia1708 słusznie :O) 20.02.07, 15:41
          choćby magnesik bardzo cieszy surprised)
          ja kupuje dużo książeczek, malowanek itp
    • kinga.77 Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 09.02.07, 19:02
      E tam, po co kupować lalki za stówę? Żeby zaszpanować przed koleżankami z przedszkola? Przecież i tak zabawka szybko się znudzi. Ja mam zasadę, że dziecko musi mieć dużo zabawek ale wcale nie tych najdroższych. Mojej chrześniaczce kupiłam ostatnio sanki za 60zł (z oparciem!), to dopiero ma frajdę na śniegu teraz. A i rodzice spędzają z nią jeszcze więcej czasu! Ale to był prezent na urodziny. Na co dzień kupuję dzieciom skromniejsze rzeczy, ale myślę że też fajne i przydatne, czyli kolorowanki i kredki, nalepki, papier kolorowy do wycinania, klocki, czy hula hop.
    • ola_mi81 Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 09.02.07, 20:05
      W takim razie ja tez jestem wyrodna, codziennie z pare razy odmaiwam córce "
      wymarzonych zabawek", ale cóż przynajmniej nie wychowam małego pasożyta, który
      ulega wszystkim reklamom. Wiem,ze to kiedys zaprocentuje...smile
      • akacjax Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 09.02.07, 20:52
        Odmawianie dzieciom...moi starzy a ciagle zadaja kontrolne pytanie(z komentarzem-ja tylko pytam-nie masz to nie ma sprawy...)ale za kazdym razem, gdy odmawiam czuje się dziwnie. Wiem, że moge odmówić, wiem, że oni mnie ciagle sondują-może czasem się uda.. A może moi to manipulatorzy doskonali-wiedza, ze człowiek dąży do równowagi-po kilku nie, nie, nie musi paść tak-tak ponoć jako ludzie mamy.
        • tapatik Akacjo... 12.02.07, 09:02
          Jakie pytanie zadają Ci Twoi starzy? Czytam Twojego posta, ale nie mogę
          zrozumieć Twojej sytuacji (może przez to, że jest poniedziałek rano?).
          • alpepe Re: Akacjo... 12.02.07, 09:18
            ma duże dzieci, to miała na myśli.
    • gochalodz Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 10.02.07, 18:13
      Nie masz potrzeby czuć się źle!Nie dostawałam tyle zabawek od rodziców jak moje
      koleżanki i żyję.Co więcej lepiej poznałam wartość pieniądza.Mam szacunek do
      każdej złotówki.Za to mje koleżanki,które w dzieciństwie dostawały każdą
      zabawkę jaka tylko zamarzyły teraz strasznie biadolą,że im nie starcza po
      pierwszego.Nauczone były kupowania co chciały i za ile chciały.

      Podoba mi się podejście skandynawów,którzy nie są narodem biednym,ale nie
      kupują dzieciom ogromnej ilości zabawek.Tam dzieci bawią się drewnianymi
      zabawkami,które nie tylko bawią,ale i uczą.
    • truscaveczka Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 10.02.07, 18:33
      Normalne jest dawanie dzieciom.
      Dawanie siebie.
      A rzeczy?
      "Nie kochaj rzeczy, które z tego świata są, bo w nim tkwią, nie patrzaj w blask,
      który świeci, bo świeci odbiciem tylko..."
      Takie mamy zasady, więc np. na Gwiazdkę Olga dostała autko za 3 zł i była
      przeszczęśliwa, bo się razem tym autkiem bawiliśmy smile
      • jasmina251 Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 11.02.07, 10:48
        Dodam tylko moim skromnym zdaniem że macie rację

        Ja kupując Julce(mojej 6-letniej córce) zabawki chce zagłuszyć swoje
        niedociągnięcia w kontaktach z nią.Zauważyłam że im mniej z nią przebywam tym
        wiecej zabawek ląduje u nas w mieszkaniu.

        Znam osoby które robią to częściej i w większych ilościach ale to chyba mierne
        wytłumaczenie.

        Jednak na swoje usprawiedliwienie dodam że staram sie nad tym panować i zdarza
        sie to rzadko.


        Pozdrawim Justyna
        • monikar26 Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 12.02.07, 22:38
          ja się tylko z książeczkami nie mogę pohamować, choćby takimi po 2,5 pln. Ale potem czytamy je razem z mężem po 100 razy albo i więcej (chyba zdecydowanie więcej) wink
          • truscaveczka Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 20.02.07, 19:58
            Witamy w klubie big_grinDDDDDDDDDDDDDD
            Najświeższe nabytki: Mała ciężarówka i Mały traktorek smile
    • ewelina-e12 Re: mało kasy ale spęłniać marzenia dzieci należy 23.02.07, 23:38
      W mojej rodzinie takie drogie zabawki są kupowane tylko dwa razy w roku, na
      urodziny i na Mikołaja. Przez cały rok kupuję synkowi jakieś małe autka za parę
      zł albo gazetki, ale to tak z raz w miesiącu. Za to na wymarzone zabawki
      urodzinowe czeka z utęsknieniem i bardzo się z nich cieszy.
Pełna wersja