Nasze najwieksze Grzechy...

04.04.07, 15:54
Hej smile Taki watek troche jak wyrzucik sumienia, a kazdy z nas cos ma do wyrzucenia wink Co Wam najbardziej przeszkadza w rozsadnym gospodarowaniu budzetem? Bo ja ostatnio - ech.. - zlapalam sie na tym, ze niby ma byc oszczednie, niby wielki kryzys finansowy itd, a ja.. wyrzucam zepsute jedzenie. Kupuje cos w biegu, bez ladu i skladu, potem jemy co mamy ochote zamiast to co moze sie zmarnowac. I tak to np. dzisiaj w lodowce nie bardzo jest co zjesc, a ja musze wywalic: 2 rozpoczete serki, 3 stare nalesniki, jakis sloik z rozpoczetym sosem, surowke, kilka plastrow sera, reszte pasty rybnej. Wstyd sad
    • black_currant Re: Nasze najwieksze Grzechy... 04.04.07, 16:40
      Allegro.
      Kupuję masę niekoniecznie potrzebnych rzeczy, które mi wpadną w oko.
      No i potem zastanawiam się po co mi to właściwie...
    • olesia301 Re: Nasze najwieksze Grzechy... 04.04.07, 17:07
      Kosmetyki z Avonu. Jak przeglądam katalog nie mogę się opanować w zamawianiu.
      Ciuchy. Szafa pełna aż się wysypuje a ja "COŚ MUSZĘ MIEĆ"
      • mrowka_r Re: Nasze najwieksze Grzechy... 04.04.07, 19:09
        Ostatnio kupiłam torebkę (na allegro). Nie była ona nie zbędna, skusiła mnie
        cena. Jak się okazało: wykonanie marne i strasznie, ale to strasznie śmierdzi
        jakąś gumą sad Nie będę jej nosić, a 45 zł wyrzucone w błoto.
        • asiara74 Re: Nasze najwieksze Grzechy... 04.04.07, 19:40
          U mnie też jedzenie czasem ląduje w koszu, ale to najczęściej wina mojego męża,
          który kupuje za dużo na 3 osoby. Ostatnio poszedł 3x z rzędu do sklepu i kupił 3
          serki wiejskie z czego 2 sie przeterminowały. Wstyd aż się przyznać do tego.
          • lorienn1 Re: Nasze najwieksze Grzechy... 04.04.07, 20:43
            Mój największy Grzech to mąż o imieniu Grzech wink
            • zaga25 Re: Nasze najwieksze Grzechy... 04.04.07, 21:03
              Dobre smile
          • crunch4 Re: Nasze najwieksze Grzechy... 11.04.07, 19:38
            3 zl sie zmarnowaly heheh ale wstyd
            • 328i Re: Nasze najwieksze Grzechy... 15.05.07, 02:26
              tez rozumiem, ze oszczedzac trzeba i fajnie nauczyc tego dzieci. Ale bez
              przesady, ludzie, moze warto pomyslec o zarabianiu???
    • jusytka Allegro niestety :( 04.04.07, 22:10
      Kupuje ciuszki dla dzieci i tracę czasem głowę sad
      • rene1311 Re: Allegro niestety :( 05.04.07, 10:50
        U mnie to samo-allegro!Az sie sama zdziwiłam jak podliczyłam że przez ostatnie
        dwa miesiące wydałam ok 500 zł na ciuszki dla dzieci kupowane na allegro, ale
        ciagle tłumacze sie sama przed soba, że zawsze szukam okazji i tanio kupuje:
        (Ale chyba za dużo, bo jak ostatnio przegladnełam szafe moich córek to mnie
        zatkało!!!!!!Pozdrawiam!
        • lorienn1 Re: Allegro niestety :( 05.04.07, 11:31
          Allegro niestety wciąga....
          Jak mam trochę czasu to siadam i przeglądam. Niestety zawsze na coś ciekawego
          trafię sad
          Obiecałam sobie,że w kwietniu mogę przeglądać, ale nic nie będę kupować.
          Dzisiaj jest 5, na razie się trzymam smile
          • rene1311 Re: Allegro niestety :( 05.04.07, 11:51
            No to gratuluje!!!!Ja sobie co miesiąc obiecuje że nie bede oglądać, ale nie
            moge sie powstrzymać.To strasznie uzależniasadJak widze np spodnie, które
            podobały mi sie w klepie ale kosztowały 70 zł, a teraz moge je kupic na allegro
            za 20 to nie moge sie powstrzymać.Musiałabym w ogóle nie ogladać żeby nie
            kupowaćsad
            • jusytka Re: Allegro niestety :( 05.04.07, 22:37
              To chyba nałóg jakiś sad Ostatnio obiecywałam sobie, ze wcale nie będę tam
              zaglądać, koleżanka prosiła mnie jednak, bym cos sprawdziła dla jej synka, no i
              te poszukiwania skończyły sie zakupem, ale dla moich pociech sad Pół biedy, jak
              rzeczy okazują się fajne, potrzebne i rzeczywiście okazyjne cenowo w stosunku do
              jakości, ale same wiecie, ze różnie z tym bywa sad
        • jusytka Re: Allegro niestety :( 05.04.07, 22:28
          he he, ja mam dwóch synków, w przypadku córek to już chyba całkiem straciłabym
          głowę wink
    • ajlii Re: Nasze najwieksze Grzechy... 06.04.07, 21:34
      Ciuchy w lumpach i włóczka... nałóg normalnie... sad((
    • serendepity Re: Nasze najwieksze Grzechy... 11.04.07, 13:55
      Ja obiecuje sobie co miesiac, ze nie beda obciazac karty kredytowej, albo
      ogranicze to do minimum. Potem oczywiscie kupuje jakies bilety na samolot z
      duzym wyprzedzeniem, bilety na jakis koncert, pieniadze na biezace zakupy jakos
      sie rozplywaja i robie duze zakupy na karte itp. Potem do splaty jest kwota
      wieksza niz planowalam i w rezultacie jestem do tylu na poczatku nastepnego
      miesiaca o to co musze splacic.

      A pustka na koncie biezacym wynika z faktu, ze na poczatku kazdego miesiaca
      przelewam okreslona kwote na konto oszczednosciowe. Inaczej byloby trudno od tak
      oszczedzic.
    • trzydziestoletnia Re: Nasze najwieksze Grzechy... 20.04.07, 14:30
      Ja na allegro tez zawsze "COS" znajde. Albo ksiazki, albo ciuszek lub jakas sliczna pierdulke do domu wink Wiem, ze nie da rady ogladac bez licytowania, wiec nie wchodze. Chyba ze mam konkretny tytul do sprawdzenia, a i to kusi..
      • housewife1 Re: Nasze najwieksze Grzechy... 27.04.07, 21:44
        a mnie allegro nie rusza, jakos często wchodzę, wystarczy mi ze co chwila klikam
        obserwuję, ale ze nigdy nie mam cierpliwości, żeby czekać do końca aukcji aby
        zacząc licytować, to zapominam o obserwowanych... zwłaszcza jak ludzie daja np
        14 dni (!!!) bez kup teraz.
        moje grzeszki- ciuszki dla dzieci w lumpeksach, mam już na pare lat z góry
        pokupowane, bo takie śliczne i takie tanie, że jak wejdę to 100 zł zawsze
        zostawię i wracam z górą ciuchów, ale z poczuciem, że w zwykłym sklepie za tą
        cenę to 1 ciuch.
        - słodycze, zawsze ostatni grosz wydam jak mam chęc na delicje, a mam codziennie
        - ikea, jak mam chandrę to jadę i zawsze z czymś wracam
    • zolzietta Re: Nasze najwieksze Grzechy... 17.05.07, 11:56
      Na pewno allegro, jestem od niego uzależniona. Poza tym kupuję za dużo jedzenia,
      mogłabym spokojnie mniej.
      • anula36 Re: Nasze najwieksze Grzechy... 17.05.07, 12:10
        sprzety domowe - czesto mi sie nudza, choc sa jeszcze w calkiem dobrym
        stanie.No i kupuje nowy stolik, zaslony, garnek ( bo o takim ksztalcie i
        pojemnosci nie mam) itp
        Ciuchy w lumpie ktore kupuje na czas jak schudne, a wychodzi na to ze schudne
        chyba po smiercismile
        Obciazanie karty kredytowej, wiekszymi kwotami niz niezbedne.
    • ollala62 Re: Nasze najwieksze Grzechy... 19.05.07, 19:36
      Liczenie prawie każdej złotówki przed wydaniem.
      To nie jest fajne,ale robię to już z przyzwyczajenia.
      Dochody w istocie mamy niestabilne natomiast koszty, jak u każdego -
      systematyczne.W związku z tym okazuje się,że po pewnym okresie czasu są
      oszczędności,ale ponieważ jest ich trochę w kupie to szkoda rozwalić na fiu-
      bździu i jakoś dobrze ulokować.A jakieś szeleństwo? A co to jest?
      Faktem jest, że mam dwie córki jedna studiuje w Krakowie a druga jest w LO.Ich
      potrzeby są priorytetami.Ja mam czas.
      Poczekam.W końcu odmówić coś sobie nie stanowi problemu.To jest słabe,ale tego
      nie zmienię.Boję się biedy,chociaż nigdy jeszcze jej nie zaznałam.
      • ktw2007 Re: Nasze najwieksze Grzechy... 10.09.07, 19:23
        markety +szmatexy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja