na czym najłatwiej wam zaoszczędzić?

03.06.07, 14:56
Bo mi na kosmetykach. Te droższe nie poprawiają wyglądu aż tak spektakularnie
jak fajny ciuch, a na jedzeniu czy stałych opłatach raczej ciężko... Na
kosmetyki i środki czystości w sumie wydaję bardzo mało, nie potrzebuję np.
kilkunastu różnych preparatów do sprzątania, a żel pod prysznic za kilka
złotych wystarcza naprawdę na długo. Zaznaczam, że nie chodzę brudna. Wiele
produktów mogłoby dla mnie w ogóle nie istnieć, bo nie używam, nie z
oszczędności, tylko nie widzę takiej potrzeby - np. preparaty do stylizacji
włosów. Kolorówka - tu różnie bywa z jakością za niższą cenę, ale też raczej
nie jestem specjalnie wymagająca, tusz do rzęs, błyszczyk czy zmywacz do
paznokci kupuję tanie. Wyjątkiem są perfumy. A jak to jest u was?
    • grey-pippin Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 03.06.07, 15:36
      na komunikacji, mieszkam w centrum duzego miasta i moge sobie pozwolic na nie-
      posiadanie samochodu, uwazam ze jest zbedny skoro do pracy szybciej mi metrem i
      piechota niz autem, poza tym jak jest dobra pogoda to jezdze na rowerze a nie
      metrem
      nastepnie na ksiazkach bo duzo czytam ale nie czuje potrzeby posiadania ich
      wiec pozyczam, wypozyczam, a te co kupuje to rozdaje ale za nie dostaje inne
      kupuje wiele sprzetow i mebli z drugiej reki ale unikatowych i za poldarmo,
      mimo ze uzywanych niewiele lub wcale
      ubrania dzieciowe wymieniamy w gronie przyjaciol i w rodzinie tak, ze kupuje
      tylko moze 30 procent ubranek, oraz buty i bielizne, wymieniamy sie tez
      zabawkami i ksiazkami dla dzieci(przekazujemy sobie)
      • lorienn1 Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 03.06.07, 18:33
        Wiem,że mogłabym i powinnam zaoszczędzić na słodyczach. Ze znanych wszem i wobec
        powodów powinnam mniej kupować i jeść. Ale niestety jestem w szponach nałogu i
        nie potrafię się wydostać.... sad
        Help
        • aga9001 lorienn1 05.06.07, 06:23
          Łykaj chrom w tabletkach, zmniejsza łaknienie na slodycze. Sprawdziłam smile
          • lorienn1 Re: lorienn1 05.06.07, 13:17
            Dzięki za radę, niestety chrom się u mnie nie sprawdził. Brałam ze względu na
            słodycze, a straciłam apetyt w ogóle. W moim przypadku to niezbyt dobrze, bo
            jestem bardzo szczupłą osobą. Nie powinnam wazyć mniej niż do tej pory.
            • cytrynka3 Re: lorienn1 10.07.07, 22:57
              lorienn1 napisała:

              > Dzięki za radę, niestety chrom się u mnie nie sprawdził. Brałam ze względu na
              > słodycze, a straciłam apetyt w ogóle. W moim przypadku to niezbyt dobrze, bo
              > jestem bardzo szczupłą osobą. Nie powinnam wazyć mniej niż do tej pory.

              Zrób sobie badanie kału w laboratorium mykologicznym. Bardzo częstym powodem
              łaknienia słodkiego jest grzybica jelit.
            • anik801 Re: lorienn1 12.07.07, 16:13
              Ja też byłam w szponach nałogu!Nie mogłam przeżyć dnia bez słodyczy.Kurdę ile
              na to kasy szło!Jestem chuda(46kg)i jadłam słodycze żeby przytyć(niestety wcale
              po nich nie przytyłam).Przemówił do mnie rozsądek.Jednorazowo wydawałam na
              słodkości nie mniej niż 30zł.W skali miesiąca to wychodziło sporo.Teraz jem mało
              (jeden Grzesiek dziennie).Paczka ciastek musi mi straczyć na 2dni(kiedyś szła w
              godzinę).Czekolada teraz jedna na 3dni(kiedyś jedna w 2 godziny).Ciężko było
              tylko na początku.Teraz organizm już się przyzwyczaił i spokojnie mogę
              przetrwać dzień bez niczego słodkiego.To wyjdzie mi na dobre pod każdym
              względem.
    • iberia.pl Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 03.06.07, 18:43
      *na ciuchach-jakos nie mam parcia, zeby co chwile cos kupowac.Kupuje jak
      ewidentnie jest taka potrzeba.

      *na butach- z nimi jeszcze gorzej-mam bardzo waska stope wiec wiekszosc jest
      dla mnie za szeroka big_grinDD, a ze na codzien jezdze autem, wiec te co mam nie
      zuzywaja sie za szybkosmile.

      *na kosmetykach -kupuje z umiarem, glownie Avon, albo przywoze z Niemiec, moja
      slaboscia sa perfumy-musze miec kilka rozncyh bo szybko mi sie nudza.

      * na jedzeniu-po prostu bardzo malo jem, bynajmniej nie z oszczednosci-taki mam
      organizmsmile,

      *na gazie-mam kuchenke elektryczna, ktora rzadko uzywam, a w lazience nowy
      piecyk gazooszczedny podobno,

      *na imprezach-z reguly nie wlocze sie po knajpachsmile,

      *na CO -kaloryfery wlaczam tylko na kilka godzin w ciagu dnia, pod warunkiem,
      ze jest naprawde zimno, na noc zakrecam.Co roku z tego tytulu mam zwrot
      ok.300zl.Mam nadzieje, ze tym razem bedzie wiekszy bo zimy prawie nie bylo.
      • serendepity Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 06.06.07, 10:57
        > *na ciuchach-jakos nie mam parcia, zeby co chwile cos kupowac.Kupuje jak
        > ewidentnie jest taka potrzeba.
        Tak samo. Chodze do pracy w garniturach wiec mam iles kompletow plus
        koszule/bluzki do tego i zero dylematow w co sie ubrac. Reszte ciuchow nosze
        tylko w weekendy.

        > *na butach- z nimi jeszcze gorzej-mam bardzo waska stope wiec wiekszosc jest
        > dla mnie za szeroka big_grinDD, a ze na codzien jezdze autem, wiec te co mam nie
        > zuzywaja sie za szybkosmile.
        Tez mam szczuple stopy wink Tez kiedys oszczedzalam buty jezdzac samochodem,
        teraz pociagiem. Zwykle jedna paru butow, okreslonego typu starcza mi na rok -
        dwa, bo nie chodze w tych samym codziennie. Kupuje raczej takie niezalezne od
        mody, klasyczne modele.

        Na kosmetykach oszczedzam bez problemu, kupuje tylko to czego uzywam, nie lubie
        obstwiac sobie lazienki mnostwem buteleczek czy pudelek i potem patrzyc jak
        zbieraja kurz.

        Poza tym ograniczylam w ostatnim czasie latanie samolotami i musze przyznac, ze
        przynioslo to najwieksze oszczednosci. Wypady weekendowe byly dosc finansozerne.
        Zaplanowalam na ten rok kilka tanszych urlopow, bo oszczedzam na dom.

        Oszczedzam tez na nieposiadaniu samochodu. Jestem mi praktycznie nie potrzebny
        do niczego. W miescie uzywam transportu publicznego. Duze zakupy spozywcze
        zamawiam przez internet z dostawa do domu, odpada problem noszenia siat. Podczas
        urlopu czy dluzszych weekendow wypozyczam samochod, co jest znacznie tansze w
        skali roku, niz kupno i utrzymywanie samochodu. Odpada tez stres i strata czasu
        zwiazana z ewentualnymi usterkami i naprawami.

        Generalnie nie kupuje rzeczy zbednych, nie kieruje sie emocjami przy zakupach i
        w nie lubie chodzic po sklepach.


    • sir.vimes Na jedzeniu 04.06.07, 13:51
      Na chemii i kosmetykach nie oszczędzam - bo po co ? Na rozrywkach też nie. Na
      dziecku - NIGDY. Ciuszków trochę szyję, trochę kupuję - nie ceną się kłopoczę,
      lecz innymi walorami.

      A na jedzeniu bez problemu oszczędzam.
      • iberia.pl Re: Na jedzeniu 04.06.07, 17:50
        sir.vimes napisała:

        >
        > A na jedzeniu bez problemu oszczędzam.

        ???tzn, glodzicie sie?Czy po prostu tanio gotujesz?
        • sir.vimes Tanio gotujemy 07.06.07, 19:06
          ale tez się nie obżeramywink)

          Właściwie nikt w domu nie je mięsa, słodyczy też nie często, gotowych dań nie
          kupujemy. Lubimy kasze przeróżne (także mannę na śniadanie czasami, a co tam).
          Jemy to co najbardziej lubimy i jest to bardzo tanie.
          • sir.vimes Re: Tanio gotujemy 07.06.07, 19:07
            "Jemy to co najbardziej lubimy i jest to bardzo tanie."

            Znaczy, tak się składa, że smakuje nam tanie jedzonko.

            Aaa, i nie jeździmy do supermarketów smile))
      • asia23bb Re: Na jedzeniu 04.06.07, 18:04
        > Na chemii i kosmetykach nie oszczędzam - bo po co ?
        Po to zeby oszczedzacsmile Jest wiele tanszych zamiennikow szczegolnie chemii,
        rownie dobrych A i niektore kosmetyki sa tansze i dobre, niz np szeroko
        reklamowane avony itpsmile
        A na rozrywkach tez mozna oszczedzac np zamiast chodzic do kina, wypozyczyc film
        na DVD, zrobic popcorn, zaprosic przyjaciol i juzsmile
        A oszczedzanie na jedzeniu..hmm...zalezy jak, bo moze to byc oszczedzaniem na
        zdrowiu
        • sir.vimes Re: Na jedzeniu 07.06.07, 19:11
          Jasne, że można nie chodzić do kina i teatru - znam nawet takich oszczędnych co
          wolą postać pod sklepem z denaturatem za 3 zeta. To dopiero oszczędnismile))

          Co do kosmetyków - bardzo drogich raczej nie kupuję . Ale te, które nam
          odpowiadają (wszyscy w domu maja alergiczną skórę) nie są tez najtańsze.
          Ryzykować skórą dla kilku złotych nie będę. Bo dermatolog (i jego receptysmile)
          jest droższy.
          Avon jest IMO bardzo tani (szampony za 5 zł , o ile dobrze pamiętam, takie
          ładnie pachnące).
          A ja ostatnio kupuję w fitomedzie (mają stronę ale linka nie puszczę, zeby nie
          było) - kosmetyki ziołowe bez mydła. Moim zdaniem bardzo tanie. I dobre.
          • asia23bb Re: Na jedzeniu 08.06.07, 09:56
            Jesli w kwestii rozrywek oprocz kina i teatru znasz tylko picie denaturatu to
            gratuluje.
            Ja natomiast jesli mam do wyboru ogladac watpliwej jakosci film w kinie
            smierdzacym popcornem i z banda gadajacych dzieciakow za plecami, po prostu
            dziekuje i wybieram np film na DVD.
            Poza tym, jesli ktos oszczedza, bo musi, mysle, ze zrezygnowanie z biletu do
            kina za 18zl to dobry pomysl.
            Co do kosmetykow, jesli uczulaja, zgoda, ze na tym nie mozna oszczedzac.Ale Avon
            nie jest wcale taki tani - nic co reklamowane, nie moze byc bardzo tanie -
            prosta zasada. Moze za szampon zaplacisz 5zl, natomiast przeplacisz trzy razy na
            innym produkcie. Na tym to polega. Mam swoje zdanie na temat kupowania tych
            "cudow" z katalogow i nie jest ono dobresmile
            • sir.vimes Re: Na jedzeniu 08.06.07, 10:07
              Z tym denaturatem - no może ekstremum przywołałam, ale BARDZO nie lubię jak ktoś
              udowadnia, że kino i teatr są kompletnie zbędne. W taki sposób można udowodnić,
              że i pisma i książki, i net, i wyjścia do muzeów, galerii są też zbędne. A nie
              są. Co do gadania i smrodu w kinie - do ciekawych kin chodzisz... Ja wybieram
              kina studyjne - popcornu po prostu nie ma . Bilety nie takie znowu drogie. A mój
              monitor jest dużo mniejszy od tego w kinie wink) Może po prostu nie chodź do
              multipleksów w centrach handlowych?
              Co do Avonu - nie kupuję (wszystko mocno perfumowane, jeden krem był dla mnie
              ok, ale wycofano go z produkcji) natomiast nie uważam by cokolwiek było tam
              jakoś szczególnie drogie. Jest to ogromna firma - stać ich na spore upusty
              (produkcja wychodzi im taniej niż małej firemce).
              • asia23bb Re: Na jedzeniu 08.06.07, 11:50
                Widze, ze lubisz od jednego ekstremum do drugiego skakac..Jak napisalam
                poprzednio, jesli ktos musi oszczedzac z powodu kiepskiej sytuacji finansowej,
                to na bilecie do kina spokojnie moze zaoszczedzic nie kupujac go. Osobiscie
                uwazam, ze ostatnio wiele filmow jest zbednych-powiedzialabym nawet, ze zupelnie
                szkodliwych.
                Natomiast kultura szeroko pojeta nie musi wiele kosztowac, a czasem nawet jest
                za darmo (wejscie do muzeum czy galerii bywa, ksiazka z biblioteki itp.)
                Co do Avonu, nie bede sie powtarzac, bo widze, ze i tak nie przeczytalas uwaznie
                poprzedniego postu.
                • sir.vimes Re: Na jedzeniu 08.06.07, 14:36
                  Hmm, to ty nie przeczytałąś uważnie - przekonywałaś mnie , że przepłacam, a ja
                  tam NIC nie kupujęwink))

                  Natomiast drogi avon nie jest.

                  a tak poza tym - nie było mowy o oszczędzaniu z powodu kiepskiej sytuacji
                  finansowejsmile)))

                  a czasem nawet jest
                  > za darmo

                  CZASEM. Ha!!!
                  • sir.vimes Smród popcornu 08.06.07, 14:38
                    Jeszcze tylko wyjaśnij mi czemu ci popcorn w kinie śmierdzi a w domu już nie (bo
                    proponujesz częstowanie popcornem znajomych)?
                    I czemu kina studyjne to "ekstremum" ?
        • zaino Re: Na jedzeniu 11.07.07, 21:18
          Nażresz się popcornu i chipsów przed telewizorem, a potem dupa rośnie.
      • iwonia2 Re: Na jedzeniu 04.06.07, 23:37
        przepraszam ,ale dzieciatka chodza glodne?jak tak oszczedzasz na jedzeniu(moze
        masz inny zolod i upodobania kulinarne a moze chemie wcinasz?
        • zabeczka84 Re: Na jedzeniu 05.06.07, 12:02
          na kosmetykach, ubraniach, książkach.
          Na jedzenie wydaję za dużo... ale na tym oszczedzać nie bedę.
        • sir.vimes Re: Na jedzeniu 07.06.07, 19:12
          Powyżej wyjaśniam.
          Dzieciątko mam jedno - kawiorem go codziennie nie karmię, ale głodne i anemiczne
          nie chodzismile
    • robalrobal Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 05.06.07, 14:36
      Ja oszczędzam:
      - na chemii: znalazłam świetnej jakości i do tego tanie odpowiedniki firmowych
      produktów (no poza proszkiem do prania- kupuję persil albo vizir, zależy co jest
      akurat w promocji)
      -na ubraniach: odkryłam niedawno lumpeksy i muszę przyznać że jeszcze nigdy nie
      miałam tak dużo tak ładnych ciuszków. Buty kupuje wyłącznie nowe zarówno dla
      siebie jak i dla dziecka.
      -na jedzeniu: ale to raczej z chęci zdrowszego odżywiania się. Zaczęłam po
      prostu kupować mniej jedzenia od kąt rozpoczęłam dietę polegającą na tym aby nie
      jeść już nic po godz 18.00 Siedząc do 23 czy 24 pochłaniałam z przyzwyczajenia
      sporo żarełka i wszystko odkładało się na brzuchu sad Teraz znacznie lepiej się
      czuję, lepiej wyglądam i portfel pełniejszy smile

      Planuję jeszcze oszczędzać na wodzie i prądzie poprzez zainwestowanie w
      zmywarkę do naczyń smile
      • kaaarolinkaa Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 05.06.07, 22:56
        a ja sie wstydze kupowac w lumpeksach-moi znajomi wszyscy ubieraja sie w
        markowych sklepach. Wstydze sie mowic ze ja kaurat w lumpeksach. POza tym bylam
        tyle razy i mzoe 2,3 znalazłam cos co sie nadaje do noszenia. Poza tym jest
        tak, ze skl;epy sa czyne do 18-18.30 a ja jestem w domu o 19.
        • grey-pippin Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 06.06.07, 03:00
          to znajdz w swoim miescie lumpeks z markowa odzieza, moja siostra nakupowala
          niesamowitych ciuchow prawie nienoszonych teraz wlascicielka wyjechala niestety
          i sklepik zamknela
          • kch75 A ktory ten CHROM ?? 11.07.07, 17:53
            Napisalyscie ze zmniejsza laknienie na slodycze i jedzenie...podpowiedzcie
            najlepiej linkiem ktory to bo kiedys slyszalam o tym dobrym i tym zlym chromie
            ale nie wiem co i jak.
            Skoro sprawdzilyscie to dajcie namiar ktory dziala rzeczywiscie bo troche za
            duzo mnie jest przez te slodkosci sad
            • marta.pio Re: A ktory ten CHROM ?? 12.07.07, 11:03
              np. chrom firmy naturell. a najlepiej zapytaj w aptece.
    • anik801 Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 12.07.07, 16:07
      Mi sporo zostaje w kieszeni po tym jak przestałam kupować: słodycze w dużych
      ilościach,jedzenie takie którym najeść się nie można(raczej takie żeby tylko
      coś wrzucić na ząb),drogie kosmetyki(kupowałam sporo),drogie płyny do zmywania
      (odkryłam tańsze i też dobre).No i przestałam kupować przez internet(na fotkach
      wszystko ładnie wygłada i kusi).
      • gospodyni2 Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 13.07.07, 10:20
        ja z kolei nie oszczędzam na kosmetykach, tzw. kolorówce. Co z tego że kupie
        lakier do paznokci za 3 zł... co z tego, skoro za chwilę łuszczy sie, albo
        długo schnie... Co z tego, że kupię cien do oczu na 7 zł, skoro sie osypuje
        albo warzy? W rezultacie cień po jednej próbie uzycia zostaje w domu, a ja
        musze kupic inny. Kiedys oszczędzałam właśnie na kolorówce, teraz widze, że nie
        ma to sensu. Nie znaczy to, że kupuję od razu ArtDeco, ale kosmetyki ze
        średniej półki cenowej, sprawdzone. Nie ulegam magii niskich cen w tej kwestii -
        szkoda mojej cery na puder za 10 zł, bo wiem, że musi byc niskiej jakości. To
        samo ze szminkami. Wole wydac więcej, ale mieć usta pomalowane przez kilka
        godzin, a nie zjeśc szminkę z kanapką.
        Oszczędzam raczej na jedzeniu, ale bez skrajności (nie kupie margaryny chocby
        kosztowała 1 grosz, bo tego świństwa po prostu nie zjem, nie kupię Hopcoli, bo
        to nie cola, nie kupię mężowie mięsa mielonego w paczce, itd.). Szanuję zdrowie
        po wspomnieniach sprzed 2 lat...
        Ale np. nie jem mięsa, więc to oszczędność. Nie pije wina, piwa, itd. =
        oszczędność. Zakręcam kaloryfer zima jak wychodze do pracy. Oszczędzam na
        ksiązkach, bo mam świetna wypożyczalnie z nowościami. Oszczędzam na kinie, nie
        dlatego że bilety drogie, ale nie znosze popcornu w kinie. Oszczędzam na
        komunikacji, bo kupiłam rower i łączę przyjemne z pożytecznym.

        Mysle, że najwazniejsze to nie zwariować, oszczędzać ale nie przesadzać z
        kupowaniem tego co najtańsze, bo nie zawsze zdrowe i korzystne.
        • szpilkaaa Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 15.07.07, 10:25
          na książkach-kupuje tylko w antykwariacie(książki kucharskie),resztę wypożyczam
          z bibliotek(w moim mieście jest biblioteka w której jest półka z darmowymi
          książkami i czasopismami ,które można zatrzymać).książki w antykwariatach tylko
          te , które są tańsze około 40% mniej niż normalna cena(choć zdarzają się smaczki
          po złotówce z bardzo sympatycznymi przepisami)

          na ksero-jako ,że jestem studentką kserówki to moja zmora.wiele
          książek,fragmentów kseruję w punktach,gdzie strona kosztuje 6-7groszy.

          na jedzeniu-przestałam bawić się w kupowanie pizzy będąc w markecie.wolę zrobić
          sama-1.wiem co jem 2.oszczędzam i to sporo.razem z rodzicami robimy w każde lato
          dżemy i różne przetwory(odpadają koszty związane np.z koncentratem pomidorowym
          czy dżemami)

          na ubraniach-kupuję tylko w lumpeksach(bardzo rzadko chodzę do centrum
          handlowego.nie cierpię wielogodzinnego chodzenia w celu kupienia 1 bluzki i iluś
          kompletnie zbędnych mi rzeczy).buty wybieram starannie bo się kilka razy
          przejechałam(firma Deitchmann -nie wiem czy jest poprawna
          pisownia).Buty(addidasy) , które kosztował 70 złotych wyglądają obrzydliwe
          pomimo wręcz szorowania ich.Nigdy więcej!

          na kosmetykach-zawsze biorę prysznic więc żel mi starcza na dosyć długo.nie
          maluje się.czasami ''ekstrawagancja'' w stylu chusteczek do twarzy.


          moja słabością jest herbata i miejsca ,gdzie można ją wypić.Niestety widok
          herbaciarni sprawia ,że przepadam jak kamień w wodę..smile
        • gochalodz Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 17.07.07, 12:52
          Widzę,że mamy podobne podejście do oszczędzania wink
          Ja wolę pić wodę niegazowaną na co dzień a raz na tydzień kupić Coca-Colę i
          codziennie pić Hoop Colę.To samo z kosmetykami-wolę mieć ich mniej i dobrej
          jakości.
          Oszczędność wody i prądu-zmywarka
          Oszczędność prądu-żarówki energooszczędne,wyłączam urządzenia na noc z funkcji
          stand by.
          Nie oszczędzam na jedzeniu kupując gorszej jakości produkty-nie stać mnie na
          taniochę-leczenie kosztuje o wiele drożej!
          Oszczędzam nie kupując alkoholu-piwa ani wina nie piję.Kupuję tylko jak
          spodziewam się gości.
          Nie jadam na mieście-pizza własnego wypieku jest smaczna,jest jej więcej niż w
          pizzerii i kosztuje ułamek ceny gotowej.No i wiem z czego jest tak naprawdę
          robiona...
          Książki z antykwariatu-mam taki do którego czasem po 2 tygodniach od ukazania
          się nowości trafiająsmileOczywiście dużo taniej...

          Oszczędzam generalnie na chemii gospodarczej np proszek Vizir zastąpiłam Rexem
          i też jest supersmile,a proszek do zmywarki calgonit na tanszy z Rossmana lub
          Lidlasmile
      • mrowka_r Re: na czym najłatwiej wam zaoszczędzić? 17.07.07, 15:43
        U nas podobnie. Sporo kasy zaoszczędziliśmy odkąd przestaliśmy kupować słodycze
        - jak mamy ochotę na coś słodkiego to robię ciastka (ciasteczka słonecznikowe,
        przepis z galerii potraw), budyń albo jakieś szybkie ciasto/deser.
        Podobnie z kolorowymi słodkimi napojami - zniknęły z naszej listy zakupów -
        teraz tylko woda mineralna, czas jakiś sok, a ostatnio mam manię robienia
        kompotu porzeczkowego smile I to wcale nie z oszczędności tylko dla zdrowia smile
        Chipsy, paluszki itd. i jak to Anik801 określiła "jedzenie którym nie można się
        najeść" też nie pojawia się na naszej liście zakupów.

        Staram się nie kupować przez internet tzn. ograniczyć kupowanie tongue_out
        Środki do czyszczenia kuchni i łazienki kupuję w Lidlu.
Pełna wersja