Odkładanie

09.07.07, 23:18
Nie napisałam- oszczędzanie-bo to tylko jedna z metod na odkładanie kasy. A ja chciałam zapytać-wolicie odkładać kasę o tak-powiedzmy "na kupkę"..czy odkładać na coś konkretnego?

Ja zazwyczaj odkładam na coś, a niezbyt dobrze czuję się odkładając bez konkretnego celu. Może dlatego, że przypomina mi się hasło-"odkładać na czarną godzine" a ja wiem, że jak się na taką odkłada-to taka przyjdzie..brrr

Muszę jakoś sobie inaczej ochrzcić to odkladanie...może -napełnianie szklanki?
Fajnie byłoby spijać, co z niej spływa dopiero...ot rozmarzyłam się...kiedy by to było...smile
    • korniz Re: Odkładanie 10.07.07, 20:33
      Ja odkładam na jakiś cel.Mamy stałe zlecenia i odkłada się.Wybieram wtedy gdy
      już nazbiera się na jakiś cel np na remont-nie wcześniej.Ważne żeby mieć cele i
      umiejętność gospodarowania pieniędzmi żeby nie wydawać na głupoty albo kupować
      dla samego kupowania,bo wtedy mniej się wyda i szybciej się zaoszczędzi na
      spęłnienie marzeń np wczasy.Zależy też ile można odłożyć ale ja cieszę się z
      każdej dodatkowej złotówki.
    • sweetkiss Re: Odkładanie 10.07.07, 23:59
      My zawsze odkładamy na wakacje. Innych dalekosiężnych celów aktualnie nie mamy, także przy każdej okazji jeśli mamy taką mozliwość odkładamy na wakacje. nie mamy super zarobków, razem ok 4000, co przy kilku zobowiązaniach kredytowych nie jest powalającą sumą, ale staramy się jak możemy. Zawsze robimy sobie wizualizacje w stylu" pamiętasz jak było w Grecji, etc" i wierzcie mi, że to działa. Najfajniejesze jest to, że prawie zawsze korzystamy z okazji last minute i opcji "all inclusive" - to sie naprawde opłaca, ale mamy to szczęście,że mimo, iż oboje pracujemy w państwowych instytucjach mamy taką sytuację, że możemy sobie na to pozwolić (chodzi mi o możliuwość wzięcia urlopu np. za tydzień).Pozdrawiam wszystkich oszczędzających i odkładających, WARTO !
    • serendepity Re: Odkładanie 11.07.07, 15:11
      Ja lubie miec jakies pieniadze odlozone na wszelki wypadek. Nie wyobrazam sobie,
      zeby w razie jakiegos nieszczescia biegac po rodzinie i pozyczac lub posilkowac
      sie pozyczka z banku. Oczywiscie mam jakies ubezpieczenia na rozne okolicznosci,
      ale nie da sie wszystkiego przewidziec i ubezpieczyc sie od wszystkiego.

      Poza tym odkladam na konkretny cel: dom.

      Odkladam tez na starosc czyli staram sie odpowiednio inwestowac, zeby zyc, a nie
      przezyc na emeryturze.

      Za wakacje place z biezacego budzetu. Z reguly rezerwuje wyjazd odpowiednio
      wczesniej wiec place cos w rodzaju zaliczki i reszte pozniej.
      • akacjax w razie.. 12.07.07, 08:56
        serendepity napisała:

        > Ja lubie miec jakies pieniadze odlozone na wszelki wypadek. Nie wyobrazam sobie
        > ,
        > zeby w razie jakiegos nieszczescia biegac po rodzinie i pozyczac lub posilkowac
        > sie pozyczka z banku

        No ja pisze o tym, że wydaje mi sie, ze takie myslenie musi przyciagnąć takie niespodziewane wydatki.
        Gdyby mnie cos takiego spotkało to skorzystam z oszczędności z innych celów. Po prostu zrobie przewartosciowanie-co teraz ważniejsze...

        Ciekawe, czy jest ktoś, kto odkłada(nie dlatego, że mu po prostu zbywa, zostaje itp.) ot tak, bez celu? Na zasadzie-zbierze się suma-to decyduję, co z nią zrobie Czy to możliwe? Czy na pewno w podświadomości nie ma już planu wydania tych pieniędzy?
        • serendepity Re: w razie.. 12.07.07, 11:26
          Nie widze powodu dlaczego posiadanie rezerwy finansowej mialoby przyciagac
          nieszczescia. Pomijam juz to, ze brzmi to jak jakis zabobon.
          To tylko przezornosc. Niektorzy zyja bardzo bezpiecznie (na pewno ja), niektorzy
          luzniej i nie przejmuja sie posiadaniem lub brakiem rezerw.
          • agatka_s Re: w razie.. 12.07.07, 12:42
            ja oszczedzajac (choc ja wole slowo inwestujac) od najmlodszych lat (zaczelam
            jeszcze w liceum, zeby nie prosic rodzicow) mialam zawsze jeden cel: miec tyle
            pieniedzy, aby byc niezaleznym. Zawsze miec taka rezerwe ktora pozwoli mi mie
            isc na zadne kompromisy, ani w zyciu zawodowym ani prywatnym.

            To nie chodzi o to czy stac mnie na kolejne buty (choc dzis mnie stac na bardzo
            duzo), to raczej kwestia czy czuje sie na tyle niezalezna aby moc mowic "nie",
            kazdemu i zawsze kiedy tak mysle.

            To jest wedlug mnie prawdziwy smak pieniedzy i jedyny cel dla ktorego warto
            oszczedzac.


            Poza tym pieniadze sa tylko srodkiem do czegos, nie celem

    • akacjax Re: Odkładanie 12.07.07, 08:51
      Czy to nie jest tak, że sposób odkładania jest związany z naszym charakterem? Ja lubię mieć zaplanowany urlop, a przynajmniej wybrane miejsce do którego chcę jechać. Wtedy wszystko jest dla mnie prostsze. Lubie to swoje odkładanie, ale skala jest mini-bo i dochody takiewink

      Ostatnio często trafiam na link do forum: bogatyojciec..cos tam. Pisze się tam,że oczywiście za duzo przejadamy, że chcemy korzystać już z naszych małych pieniędzy, a trzeba czasu, mądrych inwestycji(wg nich to nieruchomości-wynajem itp.), no po cierpliwym czekaniu-nie trzeba pracować, można żyć z tego, co spływa z tamtych aktywów.
      Na pewno to słuszna droga-gdy ma się dość kasy lub szczęścia by taką inwestycję poczynić. Na pewno łatwiejsze to dla dużo zarabiających, młodych itp.

      Nic chcę prowadzić dyskusji, że ich plan dla wielu jest trudny do wykonania-bo powiedzą, że nie myślę właściwie...dodam tylko że można zrezygnować z wyjazdu na urlop-odłożyć, można oszczędzać na wszystkim, sknerować...tylko po co. Życie bywa takie krótkie.
    • korniz Re: Odkładanie 12.07.07, 09:40
      Jednak dużo zależy od dochodu.Mam koleżankę -bogatą.Zapytałam jej się kiedyś o
      czym marzy a ona mi mówi ,że nie ma marzeń bo to co chce ma,jak ma ochotę to
      kupuje nie musi odkładać na coś tylko idzie i kupuje.To musi być życie,ale czy
      jest szczęśliwa nie wiem.Każdy by tak chciał,nie martwić się czy zaoszczędzi
      się na coś.Marzy mi się nowa kuchnia może za parę lat zaoszczędzę?
      Gdybym była bogata -nie miałabym marzeń bo na wszystko byłoby mnie stać .I tu
      jest ta różnica między odkladaniem na cel i odkładaniem tak sobie.
      • serendepity Re: Odkładanie 12.07.07, 11:22
        Znajac siebie, to niezaleznie od tego ile bym miala pieniedzy, zawsze mialabym
        odlozone cos na wszelki wypadek.
        Nawet jak fantazjuje sobie czasami jak zagospodaruje wygrany w lotto 1 milion
        funtow, to zawsze podzial wyglada tak: 2 mieszkania na wynajem, 1 dom do
        mieszkania dla mnie, reszta na konto/inwestycje na wszelki wypadek. Nie
        wyobrazam sobie zycia bez posiadania jakiegos zapasu finansowego.

        Co do inwestowania: mozna odmowic sobie wszystkiego byle tylko zainwestowac,
        tyle, ze trzeba brac pod uwage, ze ktoregos pieknego dnia moze nas
        niespodziewanie trafic szlag i okaze sie, ze nie zylismy tylko oszczedzalismy na
        pozniej.
    • jkl13 Re: Odkładanie 12.07.07, 10:38
      My "zbieramy" kasę na...
      Też wolę zbierać na coś konkretnego (np. wakacje, sprzęt foto) niż na coś
      bliżej nieokreślonego. Jak mam cel (np. 2 tygodniowy urlop w górach) to mam
      większą motywację do zbierania na to pieniędzy.
    • ffacett Re: Odkładanie 12.07.07, 15:44
      Od ponad roku jesteśmy wciąż pod kreską, czyli na debecie, mimo nie tak całkiem
      złych dochodów (nieco ponad 3.500/mies. - rodzina 4 osobowa). Przyczyniło się do
      tego studiowanie jednego z nas i kupno auta droższego niż zakładaliśmy. A potem
      konieczne wydatki typu komunia smile Dlatego nie odkładamy tylko spłacamy uncertain

      Tak sobie myślę, że to debetowanie to chyba przez brak odkładania. Bo generalnie
      rzecz ujmując my wolimy mieć już i korzystać z tego czegoś niż czekać aż się
      uzbiera. Tak więc na ogół kupujemy na raty. Wiem, że to może nieekonomiczne, że
      się być może nie opłaca. Ale jakoś tak się składa, że korzystamy z kredytów,
      promocji typu bez odsetek i w ogóle. Zdaję sobie sprawę, że takie promocje na
      pewno mają gdzieś ukryte drugie dno, ale cieszy nas to, że mamy to coś już tu i
      teraz.

      Zapewne dlatego nie możemy się wygrzebać z tego debetu...
      • nela12 Re: Odkładanie 14.07.07, 08:22
        hihi to tak jak mysmilea raczej maz woli splacac odsetki niz czekac na cossmilechce
        miec juz!ja bardziej oszczedna i raczej gledze wtedywinkale momo to poprostu
        odkladam np. stowke i dalej zyjemy tak jakby jej nie bylo-i to jakos sie wtedy
        udaje:0)-pozdr.
        • bonsai_88 Re: Odkładanie 14.08.07, 23:57
          My oszczędzamy na: mieszkanie [mieszkamy w mieszkaniu moich
          rodziców - on zaś w Anglii], nowy [tzn. nowszy wink] samochód, psa -
          rasową sukę boston terrier z hodowli mojej znjomej [chcę założyć
          własną hodowlę] no i na wszelki wypadek - w czerwcu musieliśmy
          połacać rechabilitację mojego prawie-męża [problemy z kręgosłupem -
          leczenie prywatne, ale skuteczne], w lipcu choroba psa [13-letniego
          kundla, poszło 1,5 tys. - gdyby nie pomoc rodziców nie dałabym rady
          go wyleczyć], a w tym miesiący naprawa autka... zawsze się coś
          znajdze
          • miska_malcova Re: Odkładanie 15.08.07, 23:26
            odkładam "na czarną godzinę" smile czyli nieplanowany lekarz, buty...
            Mam metodę smile Odkładam 2 razy w miesiącu, czyli po pensji męża i po
            swojej pensji. Staram sie odkładac około 300zł miesięcznie. Czasem
            jak sa jakieś ekstra pieniądze, to wszystkie ekstra odkładam smile
            Dzieki temu zrobiłam teraz z ekstra kasy remont mieszkania i pojade
            jesienią na tygodniowe skromne wakacje smile
            • zooba Re: Odkładanie 16.08.07, 11:23
              Ja zawsze odkładam - w zeszłym roku odkładałam na komunię - 100
              miesięcznie, starczyło na imprezę, na prezent już nie, ale to był
              mały problem. Odkładamy też na wakacje - 400 zł miesiecznie, chociaż
              zdarza się nadszarpniecie budżetu wakacyjnego w chwilach grozy.

              Jesli tylko udaje nam się zamknąć miesiąc jakimś przyzwoitym
              wynikiem finansowym, przelewamy na drugie konto.

              Chciałabym mieć mozliwość zainwestowania w nieruchomość, niestety to
              nierealne, a jeden kredyt już spłacamy.
    • kobietazwyczajna Re: Odkładanie 17.08.07, 21:01
      Słyszałam o pewnym sposobie odkładania.
      smile
      Niestety tylko słyszałam, ponieważ ze względu na notoryczne debetowanie nie mogę
      wprowadzić tego w życie.
      Należy z każdych otrzymanych pieniędzy odkładać 10 procent. Niezależnie czy to
      wypłata, premia czy prezent na urodziny.
      Trzeba tylko być bardzo sumiennym.
      smile))
      W wersji light może być odkładanie z każdych pieniędzy oprócz pensji czyli z
      każdych extra pieniędzy 10%.
      Myślę, że uzbierałaby się niezła sumka smile
    • ktw2007 Re: Odkładanie 28.08.07, 12:28
      Jesli chodzi o zakupy - to osobiśce wole kupic na raty ( 0 % ) i
      miec to od razu , niz odkładac ...Po prostu bardzo niecierpliwa
      jestem wink.Ale jak sie tak dłużej zastanowić to odkładanie jest
      pewnym sprawdzianem tego czy tak naprawdę taka rzecz nam jest
      potrzebna - w momencie zakupu moze sie okazać , że rzecz ta nie jest
      warta takich pieniędzy ( czyt. wyrzeczeń )..Hmmm ..Na tą chwilę
      zamierzam utworzyć coś na kształt PRYWATNEGO FUNDUSZU SOCJALNEGO na
      cele wakacyjne '2008 smile zaczynam od wrzesnia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja