alba.alba
25.08.07, 14:55
Ma ono oczywiście związek z moim wątkiem założonym wcześniej. Otóż skoro waszym zdaniem samochód mieć warto, na kursy językowe chodzić trzeba, z pensji należałoby odkładać na zakup własnego domu, bo to rzecz podstawowa, a dom to przecież żaden luksus, jeszcze najlepiej urodzić dziecko i zapewnić mu godziwy byt, to mam pytanie NA CZYM MOŻE OSZCZĘDZAĆ OSOBA, KTÓRA ZARABIA 1 TYS. ZŁ MIESIĘCZNIE? Bo na tych rzeczach wymienionych wyżej nie może, bo wyjdzie na osobę kontrowersyjną i śmieszną.
Naraziłam się na zarzut "braku doświadczenia życiowego", więc się pytam was, mądrzejszych, na czym mogłabym oszczędzać. Rozumiem, że jakbym napisała, że z 1 tys. zł starcza mi na spłacanie rat samochodu, na benzynę, na kursy językowe, na nowe ubrania, i jeszcze na wychowanie dziecka, a w dodatku bank udzielił mi kredytu na budowę domu, to wyszłabym na osobę "mądrą życiowo".
Zasugerujcie mi jakieś inteligentne rozwiązanie. Już się nie mogę doczekać.