nie jem kolacji czy ktoś jeszcze?

25.09.07, 19:32
Mówią oddaj kolację biednemu.I to prawda.Staram się nie jeść
wieczorem jak już mnie skręca biorę jogurt,owoc.Czy nie jedząc
kolacji można zaoszczędzić na pewno można, ale na pewno oszczędza
się żołądek.I dzięki temu można rzadziej odwiedzać apteki.
    • ktw2007 Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 25.09.07, 20:29
      Prówoałam kiedys tej metody ...tak..przynosi efekty ..pod
      warunkiem ,ze idzie sie kłaśc stosunkowo wcześnie .U mnie ok. 22
      00 przychodził kryzys .Ja generalnie mam cos z poziomem cukrem (
      raczej nie cukrzyce , bo sie badałąm ) ale nie mogę dopuszczac do
      długich przerw między posiłkami - tak do 3 godzin
      maxymalnie .Kolacje jem ok. 20.30 , Ale ogólnie metoda godna
      polecenia ...Rano wstajemy rześcy i pierońsko głodni wink
      • zooba Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 25.09.07, 22:16
        KTW, ja też mam tak z jedzeniem, nie mogę mieć bardzo niskiego cukru we krwi,
        czuje sie słabo. Problemem jest np. pójście na czczo do pobrania krwi. Wstaję o
        6-stej i 10 minut później zaczynam jeść, kontynuuję cały dzień
        ale...wieczorami nie jem. Sekret rzeczywiście tkwi we wczesnym chodzeniu spać -
        około 23-ciej miałabym kryzys, gdybym już nie spała.

        Więc, żegnam was panie i nieliczni panowie smile

        dobranoc.
    • przeciwcialo Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 25.09.07, 20:50
      U mnie były naleśniki z jabłkami. Dzieci łaskawie sie podzieliły z
      nami.
    • iberia.pl Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 25.09.07, 20:55
      nie jem kolacji nie z oszczednosci ale dlatego, ze nie czuje takiej
      potrzeby, podobnie nie jadam obiadowsmile, ekonomiczna jestem w
      utrzymaniu smile
      • asia23bb Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 25.09.07, 22:37
        Tez czesto nie jem kolacji, niekoniecznie z powodow oszczednosciowych, ale tak
        naprawde zdrowiejsmile Chociaz musze przyznac, ze wieczor to najlepsza pora na
        palaszowaniesmile
        A iberia, tak z ciekawosci - czyli jesz tylko sniadanie? Raz dziennie? Bo mnie
        zadziwilas...smile
        • iberia.pl Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 25.09.07, 23:18
          asia23bb napisała:

          > Tez czesto nie jem kolacji, niekoniecznie z powodow
          oszczednosciowych, ale tak naprawde zdrowiejsmile

          to racja smile

          > A iberia, tak z ciekawosci - czyli jesz tylko sniadanie? Raz
          dziennie? Bo mnie zadziwilas...smile

          jem sniadnaie rano w domu + sniadanie w pracy w postaci
          kanapek.Potem w domu herbata i cos slodkiego-ale w nieduzych
          ilosciach, czasem owszem cos skubne:jakis serek czy kilka plasterkow
          wedliny bez chleba, jak juz naprawde jestem bardzo glodna to na
          szybko jakies gotowe danie na cieplo:kopytka itd smile.Taka uroda
          organizmusmile.Na jedzenie wydaje ok.200-300zl/mies.
          • asia23bb Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 26.09.07, 21:08
            OOo ale mnie zaskoczylassmile Od dawna tak jesz? A wlasciwie tak nie-jesz?smile Nie
            czujesz sie gorzej, nie masz jakis dolegliwosci? Wybacz, ze tak pytam, ale
            wydaje mi sie to strasznie mala iloscia i w dodatku malo zdrowym trybem zycia.
            Tzn jesli Ci sluzy, to chyba tylko pozazdroscic, bo to wielka oszczednoscsmile))
            • iberia.pl Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 26.09.07, 22:40
              asia23bb napisała:

              > OOo ale mnie zaskoczylassmile Od dawna tak jesz? A wlasciwie tak nie-
              jesz?smile

              obiady-kilka lat, a kolacje-ponad 1,5 rokusmile, choc wczesniej
              wlasciwie tez sie jakos specjalnie wieczorem nie obzeralam.

              >Nie czujesz sie gorzej, nie masz jakis dolegliwosci? Wybacz, ze tak
              pytam, ale wydaje mi sie to strasznie mala iloscia i w dodatku malo
              zdrowym trybem zycia.

              nie ma sprawy ze pytaszsmilenie zauwazylam, zebym gubila zeby,
              wypadaly mi wlosy, itd.Nie widze zadnych skutkow ubocznych poki co,
              badania tez mam w normie, wiec organizm sie przyzwyczail i mu to
              pasuje.Jak pisalam, czasem jestem bardzo glodna wtedy cos tam zjem,
              ale na ogol nie mam uczucia glodu.To wzne:zeby jesc wtedy jak sie
              czuje glod a nie tylko dlatego, ze juz pora obiadowa smile.

              > Tzn jesli Ci sluzy, to chyba tylko pozazdroscic, bo to wielka
              oszczednoscsmile))

              no zwlaszcza na wadzesmile
    • serendepity Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 26.09.07, 12:08
      Na angielskie standardy to nie jem kolacji, bo jem rano w domu sniadanie, potem
      lunch, potem dinner. A dokladnie to jem lunch w czasie przerwy w pracy (zwykle
      kanapki lub jakas zupe), a po powrocie do domu jem lekki posilek ok 18-19. Nie
      moglabym nie zjesc tego posliku, bo wyszloby, ze przez caly dzien jem kanapki na
      sniadanie i kanapki na obiad. To zdecydowanie troche za malo, potem robilabym
      polowanie w lodowce ok 22.00.
      Chociaz jak zjem cos duzego na lunch ok 12-13 to potrafie nie jesc juz kolacji.
      Czyli gdyby ktos karmil mnie domowymi obiadami, to kolacja bylaby zbedna.
      Ibieria faktycznie jestes bardzo ekonomiczna smile
    • azonka1 Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 26.09.07, 13:21
      nie jem kolacji od lat, chyba właściwie od zawsze, ale nie z
      oszczędności tylko z lenistwa, jak sobie pomysle że mam robić cos w
      kuchni wieczorem to chora jestem, wole poczytac książkę, poogladac
      telewizje i poprasowac w tym czasie, do kuchni po 18 nie wchodzę,
      jak ktos jest głodny to sam tam idzie, ja nie i cisze sie z tego,
      mój mąz wchodzi tam na okragło i sie nie cieszy
    • joanna_poz Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 01.10.07, 15:13
      nie jemy kolacji - ale to dlatego, że dość późno (ok. 19, czasem
      nawet 20) jemy obiad.
      • miska_malcova Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 04.10.07, 20:36
        nie jem kolacji, ale bywa, że jem 2 obiady smile jeden w pracy (zupa), jeden w domu smile
        • b-b1 Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 05.10.07, 19:46
          Nie jem śniadan, obiadów, ani kolacjismile) W ciągu dnia cos słodkiego, jakies
          warzywka, hektolitry kawy i conajmniej 2 litry wody mineralnej.. Ciepłe dania
          jadam tylko w święta-jak cała rodzina siedzi przy stole, lub przy okazji różnych
          uroczystości rodzinnych-oczywiście gotuję dla całej rodziny-ale nie sama nie
          lubię jeśc..
          • iberia.pl Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 06.10.07, 12:33
            jestes megaekonomiczna w utrzymaniu wink
            • b-b1 Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 06.10.07, 12:55
              Mój facetteż twierdzi że taniej mnie żywić jak ubieracsmile)-chociaż to złudne...
              Licząc duże ilości kawy-wode taka a nie inną, warzywka-czy owoce-które poza
              sezonem do tanich nie naleza-wychodzi na to samo jakbym jadła wszystkie 3
              posiłki..(no i oczywiscie jakis batonik codziennie).
              • b-b1 Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 06.10.07, 13:13
                ....ale oszczędnośc polega równiez na tym-ze nie zabiera nas już do restauracji
                raz na jakis czas rodzinnie-jak to miał w zwyczaju-bo sie wstydzi... Jak to
                wyglada, aby 4 osoby siedzące przy stole zamawiały dwa posiłkismile)Jeden dla
                niego-a z drugim ja z dzieciakami nie mogłam sobie poradzićsmile-zawsze jeszcze
                zostawało..
                • teacherka Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 07.10.07, 00:12
                  Ale czy to nie jest aby pozorna oszczednosc? Mam na mysli, to czy nie odbije sie
                  to kiedys na zdrowiu? Przeciez organizm aby prawidlowo funkcjonowal musi miec
                  dostarczana wszystkie skladniki, i mineraly..
                  Jak to jest?smile
                  • b-b1 Re: nie jem kolacji czy ktoś jeszcze? 07.10.07, 07:46
                    teacherka napisała:

                    > Ale czy to nie jest aby pozorna oszczednosc? Mam na mysli, to czy nie odbije si
                    > e
                    > to kiedys na zdrowiu? Przeciez organizm aby prawidlowo funkcjonowal musi miec
                    > dostarczana wszystkie skladniki, i mineraly..
                    > Jak to jest?smile


                    Ja nie oszczędzam na posiłkach-prowadze po prostu taki tryb życia-jeśc nie lubie
                    ani chleba, ani wędlin, obiadów równiez, a czy się odbije na zdrowiu-nie
                    powinno-wyniki badan mam w normiesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja