Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca?

05.11.07, 21:04
Ja nie oszczedzam na wydatkach ubraniowych i niektorych
kosmetycznych, wychodzac z zalozenia, ze lepiej mic mniej rzeczy,
ale porzadnych i nietandetnych. Staram sie nie kierowac marka czy
cena tylko tym, czy dany produkt sie juz sprawdzil; ale zwykle
wychodzi na to, ze sa to tzw. lepsze marki. I tak ubrania - spodnie,
bluzki koszulowe, swetry i bielizne kupuje niemal wylacznie w
KappAhl lub (gdy mieszkalam przez jakis czas w UK) w Marks and
Spencer (w Polsce szukam ich ciuchow na allegro) Spodnie kosztuja
okolo od okolo 170 do 250 zl ale nosic je mozna 2-3 lata i wygladaja
bardzo dobrze.
Co do kosemtykow - mam sprawdzony dobry podklad (revlon), puder
(lentheric) i tusz (bourjois). Tanie nie sa, ale starczaja na dlugo
i sa niezawodne.
Niestety, na tym pomyslowosc moja sie konczy. Jak jest u Was?
    • b-b1 Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 05.11.07, 21:34
      Do ubraniowych dorzucam buty-wolę skórowe dobrej firmy-wystarczają na kilka
      lat.Proszki do prania w koncentratach-koniec końców wychodzi taniej, ale kase
      trzeba wylożyć.
      Nie oszczędzam na sprzęcie typu rowery itp-lepiej kupić raz a dobrze, na
      sprzęcie domowym-wole poczekać-a miec "dobry" na kilka lat.

      Jak tak myśle, to koniec końców wychodzi na to-że w ogóle nie
      oszczędzamsmile)....ale już tyle razy zapłaciłam frycowe kupujac coś co się
      psuło-szczególnie jak gwarancja się skonczyła i okazywało się że części nie
      ma-że wole już zapłacić wiecej a miec świety spokój..
      Nie oszczędzam nigdy na częściach samochodowych, oponach-staram się kupowac
      oryginalne częsci-oczywiście wyszukuje najtansze sklepy..
      • pacynka27 Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 05.11.07, 21:48
        Na wodzie- uwielbiam sie moczyć w wanniesmile ale to z opłacalnoscią nie ma nic
        wspólnego.
    • k1k2 na jedzeniu 05.11.07, 22:25
      nie oszczedzam na jedzeniu

      nigdy nie kupuje np.
      - chleba tostowego
      - wysokoslodzonych dzemow
      - parowek
      - dosladzanych sokow
      - jogurtow "o smaku" (a bez faktycznych owocow)
      - vegety zeby dosmaczac zupy 'na niczym'

      sporo produktow kupuje z upraw ekologicznych. mam w zawsze w domu
      fure owocow i warzyw. jesli juz biore mrozone dania lub przetwory,
      to bez konserwantow i innych ulepszaczy. Mleko szukam bez rBGH
      (rekombinowany bydlęcy hormon wzrostu ktory zwieksza produkcje mleka
      u krow)

      Kiedys wydawalo mi sie ze takie zycie to luksus ale teraz mysle ze
      skoro mam te pieniadze, to trudno znalezc madrzejszy sposob ich
      wydania. Bo czy moge zainwestowac w cos wazniejszego niz zdrowie?

      Z kolei oszczedzam na ubraniach oraz na ksiazkach/plytach, ktore
      czesto kupuje uzywane. W wakacje oszczedzam na noclegach bo wielkosc
      czy wyposazenie pokoju w ktorym sie przesypiam miedzy zwiedzaniami
      nie jest dla mnie wazna. Oszczedzam tez na benzynie bo mam malutki,
      dwudrzwiowy samochod. Oszczedzam na domu i meblach bo mam niewiele
      rzeczy wiec nie potrzebuje dla nich miejsca i szaf - spokojnie
      mieszcze sie w niewielkim mieszkaniu.


      • advancia mleko? 05.11.07, 22:59
        > to bez konserwantow i innych ulepszaczy. Mleko szukam bez rBGH
        > (rekombinowany bydlęcy hormon wzrostu ktory zwieksza produkcje mleka
        > u krow)

        Nigdy nie zawracałam uwagi na rBGH w mleku, a to może być istotne. Czy
        informacja o tym dodatku podana jest na opakowaniu?
        Mogłabyś podać marki mleka, które tego nie mają?
        • k1k2 Re: mleko? 05.11.07, 23:14
          > Nigdy nie zawracałam uwagi na rBGH w mleku, a to może być istotne.
          > Czy informacja o tym dodatku podana jest na opakowaniu?

          podejrzewam ze w Polsce niestety nie
          w USA mleko bez rGBH czy rBST ma taka informacje to uzasadnia nieco
          wyzsza cene (produkcja takiego mleka jest drozsza)

          podawanie krowom tej substancji zwieksza o 10-20% produkcje mleka
          wiec jest to powszechna praktyka. ale ze prowadzi do zapalenia
          wymion... i nie do konca wiadomo jakie sa skutki konsumpcji u
          ludzi... no coz, liczy sie efektywnosc i cena sad
          • miska_malcova Re: mleko? 05.11.07, 23:21
            nie oszczędzam na butach i na ciuchach. W pracy musze wyglądać dobrze, a bazarek
            mi tego nie da
          • advancia k1k2 dzieki 06.11.07, 23:30
            Nie wiedziałam, że nie mieszkasz w Polsce smile Obejrzałam dziś mleko, które mam w
            domu z każdej strony i nie znalazłam takiej informacji.
            Jestem ciekawa, czy u nas tego hormonu jeszcze nie stosują, czy po prostu o tym
            nie piszą, bo nie muszą.
        • ula27121 do advancia 06.11.07, 12:13
          W Polsce nie można stosować hormonów wzrostu u bydła i trzody. Jest to zakazane
          i kontrolowane.
      • alba.alba Re: na jedzeniu 06.11.07, 13:17
        k1k2 - popieram.
    • magdalaena1977 Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 05.11.07, 23:29
      Nie oszczędzam na środkach czystości do domu.
      Przekonałam się, że Cif działa, a jego podróby nie. Ariel pierze średnio, a
      tańsze proszki w zasadzie wcale itp.

      Do zmywarki kupuję w makro tanie tabletki Calgonit Classic + nałyszczacz i sól
      ludwika czy W5

      Na dobre ciuchy niestety mnie nie stać. Więc kombinuję i staram się kupować jak
      najlepsze i jak najtaniej. Zawsze korzystam z megaweekendu w Galerii Centrum,
      szukam na promocjach zwłaszcza towarów, które mało się zmieniają stosownie od
      mody (np. topów pod żakiety)

    • asia.asz Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 06.11.07, 10:36
      nie oszczedzamy na:
      -jedzeniu, zawsze duzo owocow, mieso tez lepsze (kurczaka z farmy nie tkne), jogurty itp, itd
      -ubezpieczeniu zdrwotnym - mamy prywatne, teraz w ramach stypendium moj maz bedzie mial socjalne i zdrowotne dla rodziny i kombinowalam wszelkimi sposobami zeby zrezygnowac z prywatnego (za pryw my placimy, za socjal - z pracy) ale nie da sie, nie oplaca sie, bo z prywatnym mamy lekarzy bez kolejek, badania od reki itp, wiec z ciezkim sercem nie rezygnujemy z niego - rozsadek zwyciezyl,
      -benzynie - zwiedzamy duzo, praktycznie co weekend gdzies jedziemysmile
      -ksiazkach
      oszczedzamy na:
      -ubraniach
      -butach (bo tu gdzie jestesmy nie ma sniegu wiec zime w polbutach przechodzimy)
      -kosmetykach - uzywam tylko kremu i cienie do powiek (wiec nie kupujac innych tez oszczedzamwink ale krem i cienie w miare dobre
      -srodki czystosci - kupujemy w czasie obnizek (juz kiedys pisalam o 75% - nie ma oszustwa i dobrze na tym wychodzimy, fakt ze znizke trzeba u nich wykorzystac ale my i tak zawsze tam kupujemy wszystko wiec dla nas bez znaczeniasmile
    • ktw2007 NA ZDROWIU 06.11.07, 11:01
      to oznacza ,że jemy - tak jak pisali inni - owoce ,warzywa ,nabiał,
      dobre mięsko itd.
      W sezonie jesienno - zimowym kupuje dobry miód ,tran, srodki
      uopparniajace dla młodego .

    • ula27121 Na szczepieniach dzieci.... 06.11.07, 12:16
      ... i jak na razie mi się sprawdza. Uważam,że lepiej wydać nawet sporo na
      szczepionkę niż walczyć z drogimi lekami przy mniejszych lub większych schorzeniach.
    • poemi123 Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 06.11.07, 13:23
      Na butach. Muszą być ze skóry i wygodne.
      Na proszku do prania - tylko Persil.
      Na preparacie do czyszczenia kuchni ceramicznej - tańsze się nie
      sprawdziły.
      Na gazetach. Kupuję dużo, ale niektórę prenumeruję i jest
      rzeczywiście dużo taniej.
      Na płytach (mąż) i na książkach (ja). Oczywiście, gdy kasy nie ma z
      dwóch ostatnich punktów rezygnujemy,
      Na jedzeniu - szczególnie na wędlinie.
      Ubrania dla siebie i rodziny kupujemy na wyprzedażach.
    • popirna Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 06.11.07, 13:31
      Nie oszczędzam na produktach, właściwie wszystkich: jedzeniu, środkach czystości, ubranich czy agd-rtv.
      Starm się bardzo (choc nie zawsze wychodzi) oszczędzać przede wszystkim na kosztach stałych typu rachunki, ogrzewanie (teraz niestety nie dotyczy, bo są stałe opłaty), benzyna (samochód jest na gaz).
      Poza tym staram się lubiane przez nas rzeczy kupować jak najtaniej, w makro, na allegro, w sklepach internetowych. Jednak główne źródło oszczędności to kupowanie wszystkiego jak najmniej. Żeby nic nie wyrzucać z jedzenia, żeby się nie przeterminowało, żeby nie przesadzać z przyprawami, których nie używam, parami butów, które wychodzą z mody, ubraniami bo może przytyję albo schudnę, kosmetykami itp.
      Staram się kupować nowe dopiero wtedy gdy stare się zniszczy, a że kupuję raczej porządne rzeczy to i na długo starczają, choć się nudzą.
    • aska90 Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 06.11.07, 19:26
      Nie oszczędzam na butach do biegania. Wymieniam je już średnio co 1,5 miesiąca,
      czyli mniej więcej co 800 kilometrów. Zimą rzadziej.

      W pracy obowiązuje mnie klasyka. Kostiumy raczej nowe, chociaz mam jeden z
      lumpeksu, ale już bluzki i inne dodatki bez oporów kupuje w ciuchlandach.

      Nie oszczędzam na jedzeniu, ale w sumie i tak mało wydajemy jako jarosze (nie
      mylic z wegetarianizmem).

      Kosmetyki? Tak jak pisałam włosom nic nie zaszkodzi, masło shea mi służy,
      malować się nie lubię. Czarne rzęsy mam dzięki hennie, a poza tym ładna jestem
      z natury, nie musze się upiększaćwink

      Jeśli chodzi o chemię gospodarczą. Mąz (pedant skończony i astmatyk na tle
      alergicznym) sprawę porządków załatwia odruchowo. Odkurzacz, kurze na mokro
      scierką z mikrofibry, mycie podłóg goracą wodą z octem - podobna mieszanka,
      niekoniecznie na gorąco - do blatów kuchennych, sanitariatów. Plamy na kuchence
      gazowej czyści sodą.
      Potem zapala kominek do aromaterapii z olejkiem, który mu nie szkodzi i "zabija"
      resztki octowej woni. Mnie akurat nie przeszkadza, uwielbniam wszystko, co jest
      z octem.

      Majatek wydajemy na książki.

    • tabaluga0 Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 06.11.07, 23:09
      ja na ciuchach, duzo rzeczy kupuje na allegro, np kombinezon dla
      dziecka w super stanie za 25 zl
    • gochalodz zywność,leki 10.11.07, 17:33
      Nie oszczędzam na żywności(ale patrzę na ceny i kupuję tam gdzie taniej),lekach
      i kosmetykach do pielęgnacji(średnia półka np Iwostin)
      nikadomik napisała:

      > Ja nie oszczedzam na wydatkach ubraniowych i niektorych
      > kosmetycznych, wychodzac z zalozenia, ze lepiej mic mniej rzeczy,
      > ale porzadnych i nietandetnych. Staram sie nie kierowac marka czy
      > cena tylko tym, czy dany produkt sie juz sprawdzil; ale zwykle
      > wychodzi na to, ze sa to tzw. lepsze marki. I tak ubrania - spodnie,
      > bluzki koszulowe, swetry i bielizne kupuje niemal wylacznie w
      > KappAhl lub (gdy mieszkalam przez jakis czas w UK) w Marks and
      > Spencer (w Polsce szukam ich ciuchow na allegro) Spodnie kosztuja
      > okolo od okolo 170 do 250 zl ale nosic je mozna 2-3 lata i wygladaja
      > bardzo dobrze.
      > Co do kosemtykow - mam sprawdzony dobry podklad (revlon), puder
      > (lentheric) i tusz (bourjois). Tanie nie sa, ale starczaja na dlugo
      > i sa niezawodne.
      > Niestety, na tym pomyslowosc moja sie konczy. Jak jest u Was?

      zgadzam się,ale ja to rozpatruję z dłuższej perspektywy i to jest właśnie dla
      mnie oszczędność,bo ciuchy M&S są praktycznie niezniszczalne wink
    • ben333 Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 27.06.08, 15:37
      Jak powiedziałem bratu mieszkającego od wieków w Bostonie o tym, że
      kupuje zwykle Levisy za ok 250 złotych i jak to on przeliczył, że
      wychodzi to ok 120 dolców to się zapytał czy nie zwariowałem. Od
      niedawna więc kupuję właściwe staram się kupować odzież w
      Carefurze. Nie narzekam. A, że nie ma znaczka firmowego ....
      • green_sofia Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 27.06.08, 16:19
        a w sensie ze o co chodzi z tym wariowaniem? Ze to dla niego dużo za spodnie? Bo
        ja mam rodzinę bliską w Montrealu i to są normalne ceny dla nich.
        • ben333 Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 27.06.08, 19:21
          Może kanadyjskich dolców to tak smile
      • jamesonwhiskey Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 28.06.08, 22:22
        k to on przeliczył, że
        > wychodzi to ok 120 dolców to się zapytał czy nie zwariowałem. Od
        > niedawna więc kupuję właściwe staram się kupować odzież w
        > Carefurze. Nie narzekam. A, że nie ma znaczka firmoweg

        to proponuje popros brata o zakupy i niech przysle ci paczke
        chlopak sie dziwi bo levisy to kosztuja z 20$ na sale normalnie
        moze z 30 a marka to tak naprawde srednia bo tam nawet jakies dziady chodza w RL

        i tak np w macys polo hilfiger 50$ lacoste 75$
        ale to co sie dzieje w outletach to poprostu skandal
        sweter hilfigera 30$, polo 20$ ale gorsze niz to za 50$
        jednak jakosc nie porownywalna z carefure ciuszkami


    • iberia.pl Re: Na czym NIE oszczedzacie -bo sie nie oplaca? 27.06.08, 18:38
      *na paliwie, nie zdarzylo mi sie, ze gdzies nie pojade bo nie mam za
      co;

      *na perfumach, jesli mnie akuratnie stac na moje ulubione to kupuje
      cos z Avonu, w zadnym wypadku podrobek typu Nicole, itd.

      *na butach:mam ich malo, i cena jest ostatnim czynnikiem, ktory
      decyduje o tym czy buty kupie czy nie;

      *slodyczach:nie kupie innego kremu czekoladowego niz nutella bo mi
      nie smakuje-kiedys testowalam wiec wiem,podobnie z czekolada,zadne
      tam amrki wlasne tip czy carrefour.

      *na urlopie:skoro mam go w sumie raz w roku to wyjazd musi byc
      ciekawy i raczej poza PL.Urlop w domu to nie dla mnie.
Pełna wersja