mało kasy na jedzenie - więcej mozliwości ?

14.11.07, 13:44
Pewnie Ameryki nie odkryłam ,ale po paru miesiącach zapisywania
wszystkich wydatków( w tym jedzeniowych )stwierdziłam ,ze nawet jak
wydaje sie mniej na jedznie - to mozna tak pokombinowac i
nawymyslac - ze je sie zdecydownaie więcej i bardziej
róznorodnie .Oczywiście niezbędne jest wygospodarowanie wiekszej
ilości czasu na gotowanie( pieczenie ) oraz szukanie fajnych (
ciągle innych - ale opartych na tych samych skłądnikach ) potraw ...
    • chill Re: mało kasy na jedzenie - więcej mozliwości ? 14.11.07, 13:50
      Zgadzam się z Tobą w zupełności!!! Ja jestem na etapie urządzania
      nowego mieszkania, poza tym spłacamy kredyty za mieszkanie i nie
      tylko, więc oszczędzanie stało się koniecznością. Na szczęście w
      pobliżu mam rynek, gdzie z reguły robię zakupy i wychodzi taniej,
      niż w jakimkolwiek sklepie! Dzięki planowi oszczędzanie
      przypomniałam sobie np. o takich rzeczach jak zupy warzywne w
      różnych wariacjach, placuszkach jabłkowych i naleśnikach...Duzo by
      wymieniać, ale uważam, że moja kuchnia na tym zyskała smile
    • aska90 Re: mało kasy na jedzenie - więcej mozliwości ? 14.11.07, 15:47
      Nawet niekoniecznie więcej czasu, ale chęci i inwencji na pewnosmile.

      To chyba jak z obcięciem włosów. Kobieta z krótkimi włosami (no, z wyjątkiem
      jeża może) częściej zmienia fryzury niż ta z bardzo długimi włosami.
      • zooba Re: mało kasy na jedzenie - więcej mozliwości ? 15.11.07, 11:05
        Fajne porównanie z tymi krótkimi włosami smile
        Będę powtarzała sobie w chwilach smutku, że nie mam długich wink
        • ula27121 Re: mało kasy na jedzenie - więcej mozliwości ? 15.11.07, 14:04
          ale ta z krótkimi oszczędza na ilości zużywanego szamponusmile
    • miko_mama Re: mało kasy na jedzenie - więcej mozliwości ? 17.11.07, 11:07
      Oczywiście, jak mamy ograniczony budżet na jedzenie to musimy kombinowac i wtedy
      przypominamy sobie różne ciekawe przepisy. Patrz link u góry z pomysłami na
      tanie dania.

      Przypomniałaś mi jak to moja teściowa była przez jakiś czas u takiej dalszej
      rodziny (niezamożnej) i jak wróciła to zachwycała się jakie to wspaniałe u nich
      jadła obiady, jaki mają dobry gust kulinarny... Więc pytam co tam jadła,
      spodziewając sie jakiś frykasów wymyślnych, a ona wymienia: kluski śląskie,
      kopytka, knedle ze śliwką, placki ziemniaczane, czerninę, pyzy.... smile
Pełna wersja