wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś!

13.12.07, 17:02
Sytuacja jest następująca. Telefonuję bardzo mało i nie jestem maniaczką smsmów. Ale telefon komórkowy potrzebuję mieć, żeby od czasu do czasu zadzwonić lub odebrać telefon od kogoś innego. Jestem od jakiegoś czasu w Erze Tak Tak, wcześniej miałam abonament też w Erze. Mimo że zakupiony kupon uzupełniający starczyłby mi na bardzo dłuuuugo, to muszę systematycznie kupować nowe, bo tracą termin ważności.

Obecnie mam 145 zł na koncie, co by mi wystarczyło na jakieś 3 lata, ale mimo to muszę 17 grudnia doładować, bo traci termin ważności i odłączą mi telefon.

DLACZEGO NIKT NIE WYMYŚLIŁ BEZTERMINOWYCH KART TELEFONICZNYCH DLA OSZCZĘDZAJĄCYCH!!!! Wprawdzie nie śledzę nowości w telefonii komórkowej, ale chyba czegoś takiego jak dotąd nie wymyślono. Abonamentu też mi się nie opłaca, bo na jedno wychodzi - nie dzwonię a muszę płacić.

KTOŚ MI COŚ SENSOWNEGO NA TO PORADZI CZY TO SYTUACJA BEZ ŻADNEGO RATUNKU? A cena karty nie jest taka mała - 25 zł na 2 miesięce albo 50 zł na 4 miesiące. Po co mam swoje pieniądze zamrażać w telefonie komórkowym!!!
    • olesia301 Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 17:33
      Skoro 12 zł/mc to dla ciebie dużo za dużo to proponuję zrezygnować
      z komórki. Na razie nie ma obowiązku posiadania komórki mimo, że
      każdy ją ma.
      • asia.asz Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 17:51
        wiem o co chodzi albie, nie o to ze te 12 zl to za duzo ale o bezsens przymusu doladowania. ja nigdy nie mialam problemu z moja komorka (z niej dzwonimy, wysylamy sms, znajomi zwykle na ta dzwonia i pisza bo jest zawsze naladowana) ale moj maz ma druga (czesto zapomina zaladowac lub nie ma pieniedzy, bo wysyla mnostwo smsow czesem bezsensownie z jednym wyrazem (ale to temat na inny watekwink, z mojej mniej wysyla) i tez mamy na ta druga termin ladowania, nie zrezygnujemy z niej bo zdarza sie ze m. wyjezdza (tu przyznam sie ze to troche moja schiza ze jak wyjezdza to musze wiedziec ze jakby cos to moge do niego zadzwonic), wkurza mnie to ze musze zaladowac tez druga komorke zeby nie odcieli mozliwosci dodzwonienia sie ale robie to...
        ktos moglby powiedziec ze moj maz powinien miec pieniadze na komorce na smsy i dzownienie, niestety u niego wyglada tak ze niezaleznie od tego ile mu sie zaladuje pieniadze znikaja z konta w ciagu kilku dni (jak ma na koncie to wysyla, jak nie korzysta z internetu, gg itp) wiec po prtostu nie oplaca mi sie mu ladowac a musi miec komorke zebym mogla dzwonic...
        wiem, ze zakrecone ale problem jest podobny, tzn przymus ladowania, i mozna by zapytac: po co komorka jak nie chcemy ladowac. otoz ladujemy i korzystamy z niej ale nadal wydaje mi sie ze czestosc ladowan jest zbyt duza jak dla nas i byloby fajnie miec mozliwosc jesli nie rezygnacji z tego to przynajmniej zmiany na rzadsze ladowanie...
        a idea abonamentu mi sie nie podoba...
      • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 18:02
        olesia301 napisała:

        > Skoro 12 zł/mc to dla ciebie dużo za dużo to proponuję zrezygnować
        > z komórki. Na razie nie ma obowiązku posiadania komórki mimo, że
        > każdy ją ma.

        Po pierwsze, co mam zrobić z kwotą którą mam w tej komórce "zamrożoną" i po co do tego jeszcze dokładać? Po drugie, obowiązku posiadania komórki nie ma, ale powiedziałam, że mnie się ona od czasu do czasu przydaje i nie chcę z niej rezygnować.
      • b-b1 Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 18:02
        olesia301 napisała:

        > Skoro 12 zł/mc to dla ciebie dużo za dużo to proponuję zrezygnować
        > z komórki. Na razie nie ma obowiązku posiadania komórki mimo, że
        > każdy ją ma.
        ..ale Albie nie o to chodziło-przeczytaj jeszcze raz jej post!


        To ja Ci opowiem moją historie-może Cie pocieszy...
        Kiedy komórki na karte "powstały" można było doładowywac za 10 zł.(na 1 m-c)
        Kiedyś doładowywałam za co najmniej 50zł, i nie zwracałam uwagi na m-ce.. i
        jako, że teraz korzystam z komórki rzadziej i kasa na koncie jest poprosiłam
        męża o doładowanie za 10 zł.(bo sie m-c skończył.. Doładował-kasa na koncie sie
        zwiekszyła -ja dalej rozmawiac nie mogłam.Zaraz(po 2 minutach) zadzwoniłam do
        Ery-Pan stwierdził, że trzeba teraz za 25 zl-wiec logicznie rzecz biorąc
        doładowałam za 15 (10+15+25zł).
        Konto znowu sie zwiekszyło-ja dalej rozmawiac nie mogłam.
        Wiadomo- okazało się, że jednorazowo za 25zł-czyli musiałam doładowac jeszcze za
        25zl. Czyli doładowałam za 50 zł(i moje niewykorzystane) i 1 miesiąc rozmów...smile

        Alba-przejdź na system 50zł za kilka miesięcy-to chyba najbardziej
        opłacalne-albo sprawdź, czy doładowując jednorazowo jeszcze wiecej, nie masz
        mozliwosci jeszcze wydłużenia czasu..-nie ma innej opcji.
      • maria10344 Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.05.08, 07:52
        No,ale jeżeli konto to moje własne pieniądze,to jakim prawem ktoś
        mi je kradnie.Powinien byś czasolimit każdego konta/numeru,bo
        przecież utrzymanie kosztuje,ale jeżeli mam dużo kasy na koncie i z
        różnych względów ich nie realizuję,a ktoś chce mi je ukrasć to coś
        jest chyba nie halo.
    • iberia.pl Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 17:57
      dlatego moze lepszy jest jednak abonament?Oplata stala ale mniejsza?
      • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 18:11
        iberia.pl napisała:

        > dlatego moze lepszy jest jednak abonament?Oplata stala ale mniejsza?

        Miałam abonament i to było bez sensu, bo też musiałam płacić a mało dzwoniłam. Dlatego przeszłam na kartę zgodnie z ideą "płacę tylko za dzwonienie" a nie jako "haracz" - ale jak się okazało, też muszę płacić praktycznie za nic. I tych pieniędzy nie mogę w jakikolwiek sposób odzyskać.

        Faktycznie, kwota na miesiąc wynosi 12,50 zł, więc to nie dużo. Nie sądzę żeby był jakiś tańszy abonament niż 12,50 na miesiąc. Ale mnie się już uzbierało 145 zł, więc to ładna sumka, a zanosi się na więcej. Prawdopodobnie dojdę kiedyś nawet do 500 złwink I będę je musiała "przymusowo" przeznaczyć na jakieś bezsensowne dzwonienie.
        • iberia.pl Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 15.12.07, 10:21
          jeszcze sie taki nie narodzil, co by wszystkim dogodzil.Z dwojga
          zlego uwazam, ze abonamemt jest lepszy, bo przynajmniej moge
          wykorzystac to za co place, a Ty na karcie zamrazasz kase.....
        • totorotot Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 01.06.08, 12:17
          Hej też mam już nazbierane 80 zł.
          Wymyśliłam, żeby zamiast bezsensownie dzwonić, wysyłać smsy w konkursach Wygrałam już książkę i jakieś gadżeciki. Można to potem sprzedać na allegro.
    • serendepity Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 18:11
      Mam podobnie w Orange. Jestem na stale zagranica, ale utrzymuje polski numer na
      czas pobytu w Polsce i do otrzymywania smsow z banku polskiego. Musze
      doladowywac konto co jakis czas, zeby mi numeru nie skasowali, chociaz wcale nie
      dzwonie nigdzie i zuzywam tych pieniedzy.

      Ostatnio wymyslilam nowe rozwiazanie, ktore dziala. W Orange sa tzw. przelewy i
      mozna przelewy stan konta miedzy numerami. Takze znajomy mi przelewa na konto
      pieniedzadze przed moim przyjazdem, a ja potem je przelewam z powrotem jak nie
      wykorzystam. Jak na razie to dziala, ale nie wiadomo jak dlugo.
      Poprzednio musialam oddac znajomemu ok 100zl, bo nie moglam wykorzystac na czas.

      Moze w Erze tez sa takie przelewy i da sie zrobic podobnie. W Wielkiej Brytanii
      nie ma np takiego ograniczenia na doladowania i mozna korzystac tak dlugo jak ma
      sie pieniadze na karcie i nie ma przymusu doladowania w ciagu jakiegos
      ustalonego czasu.
      • serendepity Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 18:12
        Przepraszam za przejezyczenia i literowki.
      • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 18:24
        serendepity napisała:
        W Wielkiej Brytanii
        > nie ma np takiego ograniczenia na doladowania i mozna korzystac tak dlugo jak m
        > a
        > sie pieniadze na karcie i nie ma przymusu doladowania w ciagu jakiegos
        > ustalonego czasu.

        I o to chodzi, żeby w tej zacofanej Polsce coś takiego było!!! To by była uczciwa usługa. Nawet się zastanawiam, czy ten "przymus doładowywania" w Polsce nie narusza praw konsumentów. Mógłby ktoś się tym zająć od strony prawnej.

        A z tymi przelewami to nie za bardzo o tym wiedziałam. Czyli - jeśli dobrze zrozumiałam - będę musiała znaleźć kogoś zaufanego i na jego numer te pieniądze przelać, a on mi wtedy odda kasę. Pomysł niezły, tylko że szkoda że to nie można między różnymi operatorami robić, bo nie znam za bardzo nikogo z Ery. Po drugie, nie należę do ludzi, którzy lubią kogoś o coś związanego z "finansami" prosić. Bo mogą mi ubliżyć tak jak tutaj Olesia301 - nie stać cię na komórkę to z niej zrezygnuj. Ale to chyba najlepsze wyjście z sytuacji.
        • olesia301 Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 19:22

          e tam zaraz ubiżyć....sama przyznałaś mi rację na koniec to jak to -
          sama sobie ubiżasz? hmm...
          ja to bym mogła ubliżyć, a mogłabym że ho ho smile
          to było stwierdzenie faktu o!
          • advancia Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 19:26
            Kupuj kartę taką, która doładowuje telefon raz w roku. Wydasz sto złotych i
            będziesz miała problem z głowy. Wiadomo, że niskie kwoty doładowania nie
            przedłużają ważności konta.
            W ten sposób nie stracisz zgromadzonych wcześniej pieniędzy.
            A jeśli nie masz pomysłu co zrobić z 145 zł, które pozostało Ci na koncie, to
            proponuje wziąć udział w jakimś konkursie smsowym organizowanym przez, na
            przykład, "Twój Styl". Może wygrasz szminkę Diora? big_grin
            • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 19:57
              advancia napisała:
              > Kupuj kartę taką, która doładowuje telefon raz w roku. Wydasz sto złotych i
              > będziesz miała problem z głowy.

              To nie rozwiązuje mojego problemu, bo i tak przez rok tej sumy nie wykorzystam i oto się własnie rozchodzi.

              A tymi różnymi konkursami smsowymi się trochę interesowałam, ale sprowadzały się one do tego, że w ostatnim etapie konkursu oni dzwonią i zadają pytanie dotyczące np. oglądanego programu. A ja badziewnych programów nie oglądam i nie zamierzam. A z tego "Twojego Stylu" pewnie bym musiała się znać na kosmetykach Diora, bo tego by dotyczyło pytanie. A ja znam bardziej pasjonujące zagadnienia niż Dior.
            • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 20:18
              Przejrzałam ofertę Ery i okazało się, że za sto złotych to można przedłużyć jedynie na 4 miesiące + 1 mc na odbieranie, czyli w sumie tylko na 5 miesięcy!!!
              A za 150 zł w sumie na 7 miesięcy!!!
              Zdzierstwo w biały dzień!!! I co z tego, że przy 100 zł czy 150 zł mam jakieś minuty czy smsy gratis, jak chodzi o to, że ja nie potrzbuję tyle dzwonić i tylko marnuję na te doładowania pieniądze.

              A najtańsze doładowanie jest za 5 zł, tyle że w ogóle nie przedłuża ważności.
              • martabg Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 20:39
                Doskonale rozumiem twoje rozgoryczenie.
                Mam sytuację podobną jak przedmówczyni, mieszkam za granicą i także
                raz na jakiś czas potrzebuję mieć w Polsce komórkę.
                Na tygodniowy pobyt ładuję bodajże 10zł tylko za to, by komórka
                działała.
                A ja i tak tego nie wykorzystuję.

                Co mnie najbardziej jednak martwi w tym wszystkim to to, że
                niewykorzystane pieniądze po prosu przepadają, kasują się, nie ma
                ich! To mi zalatuje jakąś dziurą w prawie, bo jak sieć komórkowa
                może mi zabrać coś, za co sama zapłaciłam?...
                Więc żeby nie dawać im zarabiać (tzn. i tak za późno, i tak kupiłam
                ich doładowanie) to tuz przed granicą wysyłam smsy na jakąś fundację.
                Sumienie mam troszkę spokojniejsze...

                Dodam tylko, że mieszkając w Niemczech kupuję kartę raz na pół roku
                za jakieś 25E, nikt mnie do niczego nie zmusza, jak przytrafi mi się
                wykorzystać wszystko i muszę ponownie doladować, to okresy ważności
                się pięknie wydłużają i z tego co wiem, w chwili obecnej moja karta
                ma ważność do 2009 roku...
                • asia.asz Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 10:31
                  to ja dopisze dla jasnosci, ja tez za granica i tez moja komorka ma termin na nastepne doladowanie na grudzien 2008smile
        • serendepity Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 13.12.07, 21:46
          Sprawdzilam swoja karte jeszcze raz dzisiaj i mimo zera na koncie moge rozmawiac
          przez nastepne pol roku, a odbierac polaczenie przez rok.
          Licza mi to od daty kiedy ostatni raz kolega przelal mi 25zl. Moze w Erze tez
          jest taka usluga?

          Co to aspektu konsumenckiego to tez sie zastanawialam jak to jest. Ostatnio
          musialam specjalnie doladowac karte, zeby odzyskac stracone fundusze i wlasnie
          po tym zaczelam przelewac wszelki nadmiar koledze. Wolalam jemu oddac niz
          operatorowi.
        • auto_robex Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 11:27
          os dtrony prawnej w momencie aktywacji karty sim zkceptujesz
          regulamin dla użytkownikow sieci Era. smile
          • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 12:25
            auto_robex napisała:

            > os dtrony prawnej w momencie aktywacji karty sim zkceptujesz
            > regulamin dla użytkownikow sieci Era. smile

            O matko, ale to chodzi o to, że ten regulamin może być niezgodny z prawem. Mało to razy sądy orzekają o niezgodności postanowień regulaminowych?
            • auto_robex Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 21:19
              Regulamin jest zgodny z prawem telekomunikacyjnym, niestety takie
              życie smile
              • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 22:30
                Po pierwsze sąd sprawdza zgodność regulaminu tylko na wniosek, więc dopóki jakiś klient nie poczuje się oszukany i nie zgodzi się poświęcić swojego czasu i nerwów na proces sądowy, to sąd tego nie sprawdzi. A zwykle klienci odpuszczają.

                A po drugie, przecież oprócz polskiego prawa telekomunikacyjnego są jeszcze dyrektywy wspólnotowe, które Polska mogła wadliwie transportować do swojego prawa krajowego.
                • auto_robex Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 25.05.08, 10:20
                  jesli chodzi o ere i inne sieci to regulamin i cennik sprawdza UKE
                  itd, z tego co pamietam to jeden punkt w regulaminie swiadczenie
                  uslug dla abonentow zostal kiedys dopisany prez ere nie pytajac
                  klientow o zdanie, kto mial troche oleju w glowie zerwal umowe bez
                  oplaty specjalnej z wyniku bledu operatora, wiekszosc ludzi nie
                  czyta niczego wiec wiadomo..

                  Jak pisalam wczesniej aktywujac karte sim zgodzilas sie na warunki
                  podane w reg i cenniku wiec prawo stoi po ich stronie, a jesli
                  czujesz sie oszukana to mozesz wyrzucic karte nikt cie nie zmusza
                  zeby z niej korzystac..smile
                  • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 26.05.08, 01:30
                    Jakby w telefonii komórkowej była rzeczywista konkurencja, to by było inaczej. Jednak prawdziwa konkurencja pojawia się dopiero wtedy, gdy jest co najmniej kilkunaście podmiotów świadczących te same usługi, a nie kilka.
    • kubona Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 08:52
      a era fun?
      nie jestem pewna, ale nie trzeba tam co jakiś czas doładowywac konta
      by miec wazną karte.
      poszukaj innej oferty, bardziej korzystnej dla siebie, takiej gdzie
      nie będziesz musiała doładowywac konta, a ten numer oddaj komuś, lub
      odsprzedaj. wilk będzie syty i owca cała.
      • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 12:05
        Przeczytałam regulamin Era Fun i to takie samo badziewie.
        "Do uzupełniania i przedłużania ważności konta w ofercie „e-promocja: Taryfa Era Fun” mają zastosowanie metody i warunki uzupełniania konta przyjęte w systemie Tak Tak."

        Czyli te same kupony uzupełniające i te same krótkie terminy ważności!!!
        Atrakcja Era Fun polega jedynie na tym, że przy zobowiązaniu się do korzystania z usług przez 2-3 lata można dostać telefon za 1 zł. I tylko tyle.
    • malwina7 Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 10:39
      Pewnie dlatego nikt nie wymyślił kart telefonicznych dla
      oszczędnych, bo firmy nie są zainteresowane przesadnie oszczędnymi
      klientami.
      Może wykorzystaj te minuty wykonując połączenia z komórki nawet
      wtedy gdy taniej byłoby dzwonić ze stacjonarnego. Przynajmniej
      zaoszczędzisz trochę na rachunku za telefon stacjonarny (skoro za
      komórkę i tak już zapłaciłaś).
      • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 11:32
        Ze stacjonarnego zrezygnowałam już jakiś czas temu, hehehe.
        • advancia Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 12:53
          Kup sobie kartę do automatu, bo jak sama piszesz nie potrzebujesz telefonu.
          Aparatów jest dużo, są powszechnie dostępne. Zdaje się, że karta telefoniczna
          nie traci ważności.
          • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 13:23
            Ale przecież ja potrzebuję, żeby ktoś do mnie też mógł zadzwonić. Mnie chodzi o to, żeby w Polsce były takie same standardy jak za granicą.
            • auto_robex Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 11:31
              Póki co w Polsce są takie standardy a nie inne. Co jest za granicą
              to inna para kaloszy. Kiedys nie bylo komórek i ludzie jakos żylismile
              Poki co proponuje swoje sugestie przeslac bo biura obslugi klienta
              Era smile
          • miko_mama Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 13:30
            Advancia, ale to nic nie da, bo alba potrzebuje komórki do ODBIERANIA wiec chyba
            nikt do niej nie zadzwoni na automat?


            ALBO! Jeśli nie wiesz co zrobić z 145 zł "zamrożonymi" na koncie komórki, a nie
            chcesz brać udziału w smsowych konkursach, to może pomyśl o wysłaniu kilku smsów
            z przeznaczeniem na jakiś szczytny cel, charytatywny typu jakaś fundacja...?

            A może ktoś w Twoim otoczeniu duuzo rozmawia z komóry, a jego karta/czy ilośc
            minut w abonamencie mu nie wystarcza, i po prostu mogłabys mu "odstąpić" te
            swoje pieniążki na karcie za pewną opłatą, i w ten sposób je odzyskać?
            • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 13:51
              miko_mama napisała:
              > ALBO! Jeśli nie wiesz co zrobić z 145 zł "zamrożonymi" na koncie komórki, a nie
              > chcesz brać udziału w smsowych konkursach, to może pomyśl o wysłaniu kilku smsó
              > w
              > z przeznaczeniem na jakiś szczytny cel, charytatywny typu jakaś fundacja...?

              Od czasu do czasu coś wyślę, jak mnie wzruszy jakiś program, najczęściej "Uwaga". Ale musisz pamiętać, że w mojej sytuacji materialnej te pieniądze mi są bardzo potrzebne i dlatego mnie to tak wnerwia. 145 zł i zanosi się, że ta kwota będzie systematycznie rosła.

              > A może ktoś w Twoim otoczeniu duuzo rozmawia z komóry, a jego karta/czy ilośc
              > minut w abonamencie mu nie wystarcza, i po prostu mogłabys mu "odstąpić" te
              > swoje pieniążki na karcie za pewną opłatą, i w ten sposób je odzyskać?

              Nie za bardzo lubię ze znajomymi załatwiać jakiś kwestii "finansowych", o czym już pisałam. Czułabym się trochę jak jakiś akwizytor Ery.

              Po cichu liczę na to, że może za jakiś czas wprowadzą te bezterminowe karty. W końcu dzięki internetowi ludzie coraz mniej muszą korzystać z telefonów i to niejako wymusi coś takiego na operatorach.
              • monkamaj Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 14:07
                to może umów się z kims, ze mu doładujesz swoimi pieniędzmi konto
                (na pewno w orange tak może, w erze pewnie też?) a ten ktoś Ci
                zwróci w gotówce - tylko to musi byc ktoś kto potrzebuje
                doładowania smile
                • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 14.12.07, 14:16
                  Nie mam nikogo z bliższych osób w Erze, ale to na razie jedyne wyjście z tej sytuacji, choć obcych głupio mi prosić.

                  Szkoda, że nie ma chociaż czegoś takiego, że można w jakimś sklepie internetowym, z którym Era weszłaby do współpracy, płacić po prostu za jakiś towar wysyłając smsa.
                  • cielecinka w erze jest cos takiego 14.12.07, 14:41
                    jak taryfa zero.

                    www.era.pl/pl/indywidualni/taryfy/abonament/taryfa_zero
                    Abonament 0 zł
                    Płacisz tylko wtedy, kiedy korzystasz z telefonu! Nie dzwonisz, nie dostajesz
                    rachunków.

                    Niskie stawki do wszystkich sieci
                    Płacisz tylko: 0,49 zł / minuta, 0,15 zł / SMS, 0,40 zł / MMS

                    Bez doładowań
                    Korzystasz z telefonu wtedy kiedy potrzebujesz, a telefon jest zawsze czynny. W
                    każdej chwili możesz z niego dzwonić.

                    Bez uwiązania umową
                    Rezygnujesz bez żadnych konsekwencji
                    • alba.alba Re: w erze jest cos takiego 14.12.07, 16:19
                      Nie chciało mi się wierzyć. Weszłam na załącznik cenowy do tej oferty i co??????? Abonament 10 zł!!!!!!!!!!!!!!!!! Oto dowód:

                      www.era.pl/r/era_pl_repo1/documents/ind/zalacznik_cenowy_era_zero.pdf
                      Więc ja już wolę wydawać średnio 12,50 zł na miesiąc za kartę niż płacić to 10 zł za nic + dodatkowo jeszcze to co wydzwonię.
                    • alba.alba Re: w erze jest cos takiego 14.12.07, 16:25
                      Po za tym, jakbym chciała z TAK TAKa przejść na tą taryfę to stracę bezpowrotnie te 145 zł które mam w TAK TAKu na koncie, a oprócz tego zapłacę 99 zł za przyłączenie, co jest doliczane do pierwszego rachunku.
                      • alba.alba Re: w erze jest cos takiego 14.12.07, 16:28
                        Poza tym ta taryfa jest tylko na 1 rok, a po tym czasie trzeba przejść albo na jakąś inną taryfę albo znów do TAK TAKa. Czyli biorąc pod uwagę to wszystko co napisałam powyżej - bez sensu, znów strata pieniędzy.
                      • alba.alba Re: w erze jest cos takiego 14.12.07, 16:39
                        Najśmieszniejsza jest ta opłata za przyłączenie do taryfy w wysokości 99 zł!!!!! I to żeby chociaż "raz na zawsze" - ale nie, w taryfie zero można być tylko 1 rok!!! Przez rok to ja na pewno nawet nie wydzwonię stówy!!!

                        Tak więc jak widzicie, nie ma nic za darmo - wszędzie są jakieś opłaty dodatkowe.
                        • natasha77 Re: w erze jest cos takiego 14.12.07, 20:31
                          Propozycje wykorzystania kwoty która zalega i tak na komórce:
                          - czasem drobiazgi można opłącać smsem np, naukę języka -słowka na
                          komórkę,ściągać fajne kolorowanki itd.
                          - jesli korzystasz z serwisów ogłoszeniowych np.potrzebujesz czasem
                          coś sprzedać,szukasz pracy,niani itp to w praktycznie w każdym
                          serwisie można wyróznić swoje ogłoszenie(czyli zwiększyc szansę na
                          sukces) smsem
                          - powstaje sporo czytelni internetowych,mnie interesowały medyczne i
                          takich znam kilka np. borgis ale z pewnością są z innych
                          dziedzin,zamiast kupować książki ma się dostęp do najświeższych
                          informacji online
                          Pewnie dobrze szukajac znajdzie się jeszcze kilka praktycznych
                          możliwoścismile
    • magdalaena1977 Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 15.12.07, 13:23
      Uświadom sobie, że nikt nie da Ci dostępu do sieci komórkowej za darmo. Sieć
      kosztuje zarówno wykonywanie połączeń wychodzących jak i przychodzących czy
      choćby bierne istnienie numeru.
      Kiedyś były opłaty odrębnie - abonament, za połączenia wychodzące i za przychodzące.
      Teraz tych ostatnich już nie ma (poza roamingiem) , ale Era nadal ponosi koszty
      z tego tytułu. A Ty musisz za to zapłacić w postaci abonamentu albo regularnego
      uzupełniania konta.
      • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 15.12.07, 15:14
        Uświadom sobie, że powyższe wpisy różnych osób świadczą o tym, że za granicą jest inaczej. Dlaczego Polska ma od tych standardów odbiegać? W końcu podlegamy nie tylko prawu polskiemu, ale i europejskiemu - to po pierwsze. Myślę, że ten standard do nas w końcu dotrze, ale z pewnym opóźnieniem.

        Tworzy się jakieś głupie fikcje, np. ideą kart jest to, żeby płacić tylko za wykonywanie połączeń, a nie pod groźbą wyłączenia telefonu! Wspomniana przeze mnie taryfa zero - a ukryta opłata 99 zł za przyłączenie do tej taryfy - to przecież nic innego jak ukryty abonament płacony z góry za rok czasu!

        Po drugie - nie miałabym nawet nic przeciwko samemu uzupełnianiu konta, ale żeby te terminy ważności były dłuższe w stosunku do uzupełnianej kwoty. Np. karta 25 zł na 6 mcy, a nie na 2 miesiące.
        • magdalaena1977 Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 00:20
          alba.alba napisała:

          > Uświadom sobie, że powyższe wpisy różnych osób świadczą o tym,
          > że za granicą jest inaczej.
          Przeczytałam jeszcze raz wpisy wszystkich dyskutantów i nikt nie twierdził, że
          za granicą nie trzeba regularnie doładowywać komórki. Dziewczyny pisały tylko,
          że okresy aktywności są dłuższe.

          > Tworzy się jakieś głupie fikcje, np. ideą kart jest to, żeby płacić tylko za wy
          > konywanie połączeń, a nie pod groźbą wyłączenia telefonu!
          IMHO ideą kart jest płacenie z góry przed wykonaniem połączenia, w
          przeciwieństwie do kredytu, jakiego udziela telefonia abonentowi.
          Te teksty o "płaceniu tylko za wykonane połączenia" to po prostu reklama, tak
          jak oferta "za darmo z najbliższą osobą" itp.

          > Po drugie - nie miałabym nawet nic przeciwko samemu uzupełnianiu konta,
          > ale żeby te terminy ważności były dłuższe w stosunku do uzupełnianej kwoty.
          Czyli po prostu uważasz, że obecna oferta jest za droga.
          Może Ci się to nie podobać, ale jest to normalne zjawisko na rynku. Ja też
          chętnie kupiłabym nowego mercedesa, ale chciałabym żeby kosztował najwyżej
          10.000 zł.
          • serendepity Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 18.12.07, 17:15
            > Przeczytałam jeszcze raz wpisy wszystkich dyskutantów i nikt nie twierdził, że
            > za granicą nie trzeba regularnie doładowywać komórki. Dziewczyny pisały tylko,
            > że okresy aktywności są dłuższe.
            Ja napisalam, ze w Wielkiej Brytani nie ma ograniczenia waznosci na polaczenia
            wychodzace-przychodzace jak masz srodki na koncie.
            • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 18.12.07, 20:25
              serendepity napisała:
              > Ja napisalam, ze w Wielkiej Brytani nie ma ograniczenia waznosci na polaczenia
              > wychodzace-przychodzace jak masz srodki na koncie.

              A więc są kraje, gdzie może być normalnie.
        • iberia.pl Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 12:11
          alba.alba napisała:

          > Uświadom sobie, że powyższe wpisy różnych osób świadczą o tym, że
          za granicą jest inaczej. Dlaczego Polska ma od tych standardów
          odbiegać? W końcu podlegamy nie tylko prawu polskiemu, ale i
          europejskiemu - to po pierwsze. Myślę, że ten standard do nas w
          końcu dotrze, ale z pewnym opóźnieniem.

          czy Ty naprawde myslalas, ze jak juz bedziemy w UE to wszystko sie
          zmieni z dnia na dzien???Mnie by bardziej zalezalo, zeby pensje byly
          bardziej europejskie niz jakies cuda z komorkami.Jesli Cie nie stac
          to zrezygnuj z komorki i tyle.
    • chicarica Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 11:40
      Niestety, utrzymanie numeru kosztuje. Ja też uważam, że skoro telefon
      stacjonarny służy mi głównie do odbierania rozmów, rzadko do kogoś dzwonię, to
      tepsa powinna mi dać darmowy abonament. Niestety, tak pięknie to nie ma - chcesz
      mieć telefon, musisz płacić. 12 zł miesięcznie za utrzymanie numeru to nie jest
      dużo. A jeśli to za drogo, to zrezygnuj z komórki, nie ma przecież obowiązku jej
      posiadania?
      • naturella Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 13:47
        Trochę takie niewiarygodne są dla mnie problemy poruszane w tym
        wątku, ja placę za dwa telefony ok. 350-400 zl miesięczniesmile 100 zl
        nie wydzwonić przez kilka miesięcy?...
        • cielecinka co do komorek zagranicznych 16.12.07, 14:01
          jest dokladnie tak samo jak w Polsce, czasami okres doladowania moze byc
          dluzszy. Troche podrozowalalm i mialam SIMA tureckiego, francuskiego,
          singapurskiego , koreanskiego , wloskiego, egipskiego i jeszcze kilka innych i
          kazdy z nich zostal wylaczony na przestrzeni od miesiaca do roku. Nigdzie nie
          dostaniesz dostepu do sieci za darmo.

          Sorry , ale po co ci telefon skoro z niego nie dzwonisz? Az tak duzo dostajesz
          telefonow ,ze musisz byc dostepna? Zrezygnuj z komorki jak ci zal kasy w nia
          pakowana. Zbliza sie okres swiateczny, zawsze mozesz zadzwonic do swojej
          rodziny i przyjaciol i zlozyc im zyczenia i zuzyc kase na koncie.
          • alba.alba Re: co do komorek zagranicznych 16.12.07, 14:26
            cielecinka napisała:
            > Sorry , ale po co ci telefon skoro z niego nie dzwonisz? Az tak duzo dostajesz
            > telefonow ,ze musisz byc dostepna?

            Wysyłam cv, bo rozglądam się za lepszą pracą. I dlatego muszę być dostępna telefonicznie dla potencjalnych pracodawcó w każdej chwili. Jak na cv nie będzie mojego numeru telefonu to przecież je od razu wyrzucą do kosza.
        • iberia.pl Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 16:43
          naturella napisała:

          > Trochę takie niewiarygodne są dla mnie problemy poruszane w tym
          > wątku, ja placę za dwa telefony ok. 350-400 zl miesięczniesmile

          no widzisz, ja za kom+stacjonarny place co miesiac 150zl , wiec
          twoje wydatki sa dla mnie kosmiczne.Na szczescie moge korzystac
          prywatnie ze sluzbowej komorki tongue_out
          • naturella Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 20:05
            No ale to dwie komórki, moja i męża. Ja mam rodzinę w innym mieście,
            nie mam stacjonarnego telefonu i nie pracuję, bo jestem na urlopie
            macierzynskim, więc nie mam slużbowego. Boleję nad tymi rachunkami,
            ale po prostu musze od czasu do czasu pogadać z kimś doroslymsmile))
            • iberia.pl Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 21:22
              wszystko rozumiem, ale albo bardzo duzo gadasz albo masz kiepski
              abonament skoro az tyle placiszsmile.Ja mam w abonamencie za 85 zl 60
              minut bodajze a i tak tego nie wygaduje-ze stacjonarnego w ogole nie
              korzystam.
              • naturella Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 17.12.07, 19:29
                Ja nie mam w ogóle abonamentu na dobrą sprawę, tylko 6 ofert w Erze
                Nowy Komfort, czyli 240 minut na gadanie plus jeszcze trzy darmowe
                numery za 60 zl. A mąż ma chyba za 120 zl abonament i w tym 130
                minut gadania. Jakoś tak.

                Przez net gadanie odpadasad Dwojka malych dzieci to skutecznie
                uniemozliwia no i do tego moja rodzina w postaci rodzicow, siostry i
                dziadkow - nie netowasad

                Alba.alba, a moze męzowi przelewaj to, co masz za duzo, niech
                chociaz on to wykorzysta?
                • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 17.12.07, 20:09
                  Męża nie mam tak a propos. A poza tym nikt z moich bliskich nie ma telefonu w Erze, jak pech to pech. A z dalszymi znajomymi to trochę tak mi głupio te sprawy załatwiać, zresztą już pisałam. Na razie się pytam na różnych forach czy ktoś nie zna jakiegoś sklepu internetowego, w którym można płacić za towar smsem. Płatne strony mnie nie satysfakcjonują, bo skoro jest tyle fajnych stron za darmo, których i tak nie zdołam przejrzeć, to po co płacić.
                  • eirien Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 18.12.07, 16:41
                    Jeśli chodzi o doładowania w Erze ze swojego konta na inne, to z tego co się orientuję, można komuś doładować taktaka tylko jeśli ma się abonament...

                    > nie zna jakiegoś sklepu internetowego, w którym można płacić za towar smsem. Pł
                    > atne strony mnie nie satysfakcjonują, bo skoro jest tyle fajnych stron za darmo
                    > , których i tak nie zdołam przejrzeć, to po co płacić.

                    Za co możesz zapłacić sms'em:
                    książki do słuchania
                    netKiosk
                    kino internetowe
                    i jeszcze jedno kino

                    W sklepach nie widziałam jeszcze płatności sms-owych. Widocznie za dużą część zabiera operator za usługę ;P
                    • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 18.12.07, 20:32
                      Dzięki, ale odnośnie tego kina to:
                      "Płatności w Serwisie możliwe są jedynie za pomocą telefonu komórkowego w systemie płatności mobilnej mPay, który dostępny jest obecnie wyłącznie w sieci operatora Plus!"

                      Czyli z Ery tego nie zapłacę.
                      • eirien Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 18.12.07, 23:18
                        > Dzięki, ale odnośnie tego kina to:
                        > "Płatności w Serwisie możliwe są jedynie za pomocą telefonu komórkowego w syste
                        > mie płatności mobilnej mPay, który dostępny jest obecnie wyłącznie w sieci oper
                        > atora Plus!"
                        >
                        > Czyli z Ery tego nie zapłacę.

                        Faktycznie, nie zwróciłam uwagi...
                        I nie zapowiada się chyba aby era wprowadziła takie płatności w niedługim czasie:
                        media2.pl/telekomunikacja/28123-era-i-orange-nie-chca-mpay.html
                        • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 29.12.07, 02:11
                          Z tego co sobie poczytałam o tych płatnościach przez komórkę mPay to to polega na tym, że wirtualne konto mPay, z którego płacimy wysyłając sms, najpierw trzeba zasilić przelewem pieniędzy z jakiegoś banku. Czyli de facto nie płacimy tym, co mamy na karcie w telefonie. Zatem nawet jakby kiedyś to wprowadziła Era to i tak to mojej sytuacji nie polepszy w niczym.
                      • auto_robex Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 25.05.08, 10:30
                        Plus i Play, nie tylko plussmile
                • turzyca Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 30.05.08, 17:38
                  naturella napisała:

                  >
                  > Przez net gadanie odpadasad Dwojka malych dzieci to skutecznie
                  > uniemozliwia no i do tego moja rodzina w postaci rodzicow, siostry i
                  > dziadkow - nie netowasad

                  Ze skype'a mozna dzwonic na telefony stacjonarne, placi sie jakies smieszne grosze.
            • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 16.12.07, 22:32
              naturella napisała:
              > ale po prostu musze od czasu do czasu pogadać z kimś doroslymsmile))

              A przez neta nie możesz pogadać?
              • mirabeela cholera mnie bierze! o co chodzi? 07.05.08, 14:32
                Jestem w sieci.. takiej, w której sa wszyscy moi znajomi. Rzadko dzwonie, często
                smsuje. Właśnie do nich.
                Mimo, to ze abonament jest za 1zl przez 6 miesięcy, potem za 30 przez kolejne 6,
                rachunki przychodzi mi rzędu 6,12 a teraz 24zl!-w tych miesiącach, gdzie
                abonament wynosi 1zl za miesiąc.
                W abonamencie mam 150 minut za darmo! Gdy przed chwila sprawdziłam saldo z
                tamtego i tego miesiąca mam ponad 200 minut do wykorzystania, a do zapłacenia
                24zl!, zamiast 1zl.
                Rozumiem, ze to jest netto, czy jak.. ale jak mogę mieć tyyyle minut na koncie i
                tyyle do zapłacenia!
                Dzwoniłam tylko do ludzi z sieci.

                ciekawa jestem, jak będzie gdy wejdzie ten abonament za 30zl, będę płaciła 60zl!?
                • alba.alba Re: cholera mnie bierze! o co chodzi? 07.05.08, 21:51
                  Zadzwoń do biura obsługi klienta, bo my nie znamy konkretów tej twojej umowy abonenckiej. Ale z doświadczenie mogę ci powiedzieć, że standardowym oszustwem jest to, że wprowadzane są jakieś dodatkowe opłaty, które figurują pod inną nazwą. Oni po prostu zmniejszają opłatę główną (abonament), a wprowadzają obok inne opłaty, o których jest tylko jakaś wzmianka drobnym druczkiem, więc w efekcie klient i tak płaci więcej. Może u ciebie to jest jakaś opłata za tańsze połączenia do wybranych osób - niby za minutę płacisz trochę mniej, ale za to ponosisz pewną stałą opłatę co miesiąc z tytułu tej dodatkowej usługi.

                  Przekręty są prawie wszędzie. Trzeba po prostu dokładnie czytać wszystkie umowy, regulaminy, cenniki usług itd. Ciekawe kombinacje robią też banki. Np. w eurobank każdorazowo pobiera opłatę za sprawdzenie swojego stanu konta w bankomacie. Rzadko który klient o tym wie. A za to nie pobiera żadnej opłaty za sprawdzenie stanu konta we wpłatomacie. Tak specjalnie - bo wiedzą, że większość ludzi sprawdza stan konta w bankomacie.
                • alba.alba Re: cholera mnie bierze! o co chodzi? 08.05.08, 22:34
                  Przeczytaj koniecznie ten artykuł wraz z komentarzami:
                  praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,5088275.html
                  Czasami jest tak, że się płaci karę nawet za niewykorzystanie darmowych minut.
    • kraminowa hmmm? 08.05.08, 08:56
      Oj alba.alba. Już ktoś Ci napisał - za darmo nic nie ma.
      JAk sama napisałaś, szukasz pracy. Telefon jest więc Twoim narzędziem pracy, a
      takie narzędzia kosztują.

      W ogóle ta cała rozmowa pachnie mi mocno marketingowo - krytykujemy jak leci
      jedną z sieci i czekamy na propozycje konkurencji?
      • pavvka Re: hmmm? 16.05.08, 11:17
        A do tego jeszcze sieci dają telefony praktycznie za darmo lub
        przynajmniej mocno poniżej ceny, za którą same je kupują. A robią to
        zakładając, że odbiją sobie tę stratę na przychodach z abonamentów i
        rozmów. Poważnie sugerujesz, że operator powinien Ci sprzedać za 1
        zł sprzęt elektroniczny wart kilkaset zł i do tego jeszcze umożliwić
        bezterminowe korzystanie z niego za darmo?
        • alba.alba Re: hmmm? 16.05.08, 21:23
          pavvka napisał:

          > A do tego jeszcze sieci dają telefony praktycznie za darmo lub
          > przynajmniej mocno poniżej ceny, za którą same je kupują. A robią to
          > zakładając, że odbiją sobie tę stratę na przychodach z abonamentów i
          > rozmów. Poważnie sugerujesz, że operator powinien Ci sprzedać za 1
          > zł sprzęt elektroniczny wart kilkaset zł i do tego jeszcze umożliwić
          > bezterminowe korzystanie z niego za darmo?

          Ja akurat faktycznie kupiłam telefon za złotówkę, ale płaciłam abonament przez 2 lata, bo musiałam. I to rozumiem. Jednak po tych 2 latach, jak się skończyła umowa na abonament, przeszłam na kartę (mając już aparat telefoniczny) i znów muszę płacić haracz, bo karty tracą termin ważności i są kompletnie niedostosowane do osób "oszczędnych w dzwonieniu".
          • satia2004 Re: hmmm? 17.05.08, 00:03
            alba.alba napisała:
            > Jednak po tych 2 latach, jak się skończyła
            > umowa na abonament, przeszłam na kartę (mając już aparat
            telefoniczny) i znów
            > muszę płacić haracz,

            Tak, ponieważ nawet jeśli nie dzwonisz operator ponosi koszty
            chociażby na to żeby lokalizować Twój telefon żeby ktoś mógł do
            Ciebie dzwonić. Koszty te są stałe - zwykle płaci się je w
            abonamencie. Dlaczego użytkownicy telefonów na kartę nie mają ich
            ponosić?
            • maria10344 Re: hmmm? 17.05.08, 12:41
              satia2004 napisała:

              > alba.alba napisała:
              > > Jednak po tych 2 latach, jak się skończyła
              > > umowa na abonament, przeszłam na kartę (mając już aparat
              > telefoniczny) i znów
              > > muszę płacić haracz,
              >
              > Tak, ponieważ nawet jeśli nie dzwonisz operator ponosi koszty
              > chociażby na to żeby lokalizować Twój telefon żeby ktoś mógł do
              > Ciebie dzwonić. Koszty te są stałe - zwykle płaci się je w
              > abonamencie. Dlaczego użytkownicy telefonów na kartę nie mają ich
              > ponosić?
              W/g mnie fest się mylisz.
              Uwielbiam być osobą wolną nie przywiązaną do bele kogo.Powinna być
              jakaś taksa.Brak uregulowań.Rozmowy na kartę są z tego powodu
              droższe.Ta różnica jest to moim zdaniem opłata o której ty mówisz.
              Ja codziennie od Ery dostaję sms-y namawiające mnie do przejścia na
              abonament.Ja mam ich gdzieś.Teraz ludzie zarabiają nieźle i nie
              łaszczą się tak na dużo niższej jakości telefony.
              • satia2004 Re: hmmm? 17.05.08, 16:02
                maria10344 napisała:
                > Uwielbiam być osobą wolną nie przywiązaną do bele kogo.Powinna być
                > jakaś taksa

                Specjalna promocyjna taryfa 'maria10344'! Bo TY tak chcesz?

                Niestety - w gospodarce rządzi popyt i podaż - operator nie
                wprowadzi takiej taryfy bo mu się to NIE OPŁACA i tyle. Ja też bym
                chciała żeby wiele rzeczy było dostępnych na rynku tak ja JA lubię
                ale doskonale sobie zdaję sprawę, że dopóki komuś się to nie będzie
                opłacało to nic z tego smile
            • alba.alba Re: hmmm? 17.05.08, 22:17
              satia2004 napisała:
              > Tak, ponieważ nawet jeśli nie dzwonisz operator ponosi koszty
              > chociażby na to żeby lokalizować Twój telefon żeby ktoś mógł do
              > Ciebie dzwonić. Koszty te są stałe - zwykle płaci się je w
              > abonamencie. Dlaczego użytkownicy telefonów na kartę nie mają ich
              > ponosić?

              Abonament to przede wszystkim spłacanie w ratach aparatu telefonicznego. Ale zgodzę się, mogę ponosić pewną stałą opłatę za samo posiadanie numeru, ale niech to będzie opłata odpowiednio mniejsza w stosunku do osób dzwoniących. Skoro osoby dzwoniące muszą kupować kartę za 25 zł co dwa miesięca, to dlaczego ja też mam identyczny osobwiązek mimo iż nie dzownię? Nie wystarczyłoby 25 zł raz na rok?
            • maria10344 Re: hmmm? 18.05.08, 00:09
              Z bardzo prostego powodu,ponieważ my nie abonamentowcy płacimy
              więcej za rozmowy.Jak rezygnowałam z plusa,to tak się
              łasili,przymilali,oferty specjalne składali nie do odrzucenia,a
              wcześniej to tak obcesowo traktowali,że ich równo czniam.Wszyscy moi
              znajomi rezygnują z abonamentów.
        • maria10344 Re: hmmm? 17.05.08, 12:34
          Chyba nie zrozumiałęś.Tu chodzi o telefony na kartę.Ja kupiłam sobie
          tel za 1500,żeby się z łachami nie wiązać a oni kantują w ten sposób.
          Rozumiem,że utrzymanie numeru/konta coś kosztuje ale to jest
          przegięcie.Mnie w czasie przeprowadzki wcieło telefon z 150,zl na
          koncie i znalazłam go już po terminie karencji no i przepadło.To
          jest kradzież.
    • becikowe5 do alba.alba 17.05.08, 14:44
      Dlaczego narzekasz, że pieniądze Ci przepadną bo ich nie wygadasz?
      Trzeba było doładowywać konto przed końcem ważności konta - przecież od dawna
      jest możliwość kumulacji ważności konta.
      Też mam ere tak tak - konto mam ważne do połowy października a w tym roku
      doładowywana karta była tylko po 5zł (to jes mój drugi tel.)
      • alba.alba nie wiem o czym mowa 17.05.08, 22:00
        becikowe5 napisał:

        > Dlaczego narzekasz, że pieniądze Ci przepadną bo ich nie wygadasz?
        > Trzeba było doładowywać konto przed końcem ważności konta - przecież od dawna
        > jest możliwość kumulacji ważności konta.
        > Też mam ere tak tak - konto mam ważne do połowy października a w tym roku
        > doładowywana karta była tylko po 5zł (to jes mój drugi tel.)


        Człowieku, nie wiesz o czym mowa. Wiem, że jest kumulacja, bo dzięki niej mam na koncie 200 zł. Chodzi o to, że ja przez cały czas mam niewielkie potrzeby telefonowania i mimo tego, że mam 200 zł na koncie, to w czerwcu znów muszę doładować, bo upływa termin ważności i odłączą mi telefon.

        I tak to się będzie kumulowało bez końca, a ja i tak tego nie wykorzystam.
        • alba.alba miało być "nie wiesz o czym mowa" 17.05.08, 22:07
        • vvrotka Re: nie wiem o czym mowa 18.05.08, 15:14
          To może odpuść sobie telefon i korzystaj z budki telefonicznej, szkłem du.. nie
          utrzesz... jak to brutalnie mówią. Swoją drogą jakby mi sen z powiek spędzał
          twój problem to już bym wolała nie ładować tego telefonu, tylko kupować sobie
          nowy starter wychodzi bardzo tanio, minus nowy numer, ale jak ktos ma tak małe
          potrzeby dzwonienie to chyba nie problem...
          • vvrotka Re: nie wiem o czym mowa 18.05.08, 15:16
            I jeszcze jedno, telefon nie jest do oszczędzania tylko do rozmawiania jak cię
            nie stać nie szpanuj i zrezygnuj całkowicie.
            • alba.alba Re: nie wiem o czym mowa 18.05.08, 21:57
              vvrotka napisała:

              > I jeszcze jedno, telefon nie jest do oszczędzania tylko do rozmawiania jak cię
              > nie stać nie szpanuj i zrezygnuj całkowicie.

              Jestem chyba ostatnią osobą, która chciałaby szpanować przestarzałym już dzisiaj aparatem telefonicznym. A telefon jest także do tego, by odbierać połączenia przychodzące.
              • biatka1 Re: nie wiem o czym mowa 19.05.08, 09:22
                Zdaje sie, ze po okresie waznosci konta na rozmowy wychodzace,
                spokojnie mozesz jeszcze odbierac rozmowy przychodzace, bez
                doladowywania konta ponownie, wiec w czym problem? A z tego co mi
                wiadomo, jesli masz kase na koncie, to jednak chyba w Erze nie
                przepada tak szybko numer i nie kradna tej kasy...
                • vvrotka Re: nie wiem o czym mowa 19.05.08, 10:35
                  Otóż to, ja kiedys miałam pół roku telefon po terminie ważności i nie miałam
                  nawet kasy na koncie, leżał na półce i czasami ktoś na niego zadzwonił. Przez
                  pół roku nikt mi telefonu nie zablokował, jak tak skrupulatnie przestrzegasz
                  terminów to ci się zbiera.
                  • alba.alba Re: nie wiem o czym mowa 20.05.08, 00:59
                    vvrotka napisała:

                    > Otóż to, ja kiedys miałam pół roku telefon po terminie ważności i nie miałam
                    > nawet kasy na koncie, leżał na półce i czasami ktoś na niego zadzwonił. Przez
                    > pół roku nikt mi telefonu nie zablokował, jak tak skrupulatnie przestrzegasz
                    > terminów to ci się zbiera.

                    Nieprawda. Kiedyś przez zapomnienie nie zdążyłam doładować w wymaganym terminie. I żeby sprawdzić dzwoniłam do siebie z telefonu brata. Niestety nie dało się. Za karę że przekroczyłam termin musiałam doładować jeszcze większą kwotę niż zwykle, żeby mi telefon odblokowali. Tak więc ten termin ważności nie jest żadną fikcją, u mnie autentycznie blokują nawet połączenia przychodzące.
                    • vvrotka Re: nie wiem o czym mowa 20.05.08, 11:24
                      Co nie prawda jak ja tak miałam widocznie masz PECHA!
                • alba.alba Re: nie wiem o czym mowa 20.05.08, 00:54
                  biatka1 napisała:

                  > Zdaje sie, ze po okresie waznosci konta na rozmowy wychodzace,
                  > spokojnie mozesz jeszcze odbierac rozmowy przychodzace, bez
                  > doladowywania konta ponownie, wiec w czym problem?

                  Karta 25 zł - 1 miesiąc na wychodzące i przychodzące + 1 miesiąc na przychodzące, po tym czasie nie mogę już odbierać nawet przychodzących, telefon jest odłączony

                  Karta 50 zł - 3 miesiące na wychodzące i przychodzące + 1 miesiąc na przychodzące, po tym czasie nie mogę już odbierać nawet przychodzących, telefon jest odłączony

                  Tak więc dodatkowy miesiąc na odbieranie połączeń przychodzących w mojej sytuacji niczego nie zmienia. I w tym tkwi problem, wy chyba nie czytacie całego wątku.
                  • biatka1 Re: nie wiem o czym mowa 20.05.08, 10:02
                    Czytam, czytam - wysilam sie i caly przeczytalam.

                    Hm... powiem Ci, ze az mi sie wierzyc nie chce.
                    A jaka masz taryfe?
                    Ja mam Happy TAK TAK i nie moge narzekacsmile Mam tak jak napisala
                    kolezanka powyzej, czyli jesli przegapie termin, to moge odbierac
                    polaczenia przychodzace... (dluzej niz 1 miesiac)
                    Ale co - w ogole nie laczy? Masz syganl zajetosci? Czy jakis
                    specyficzny komunikat otrzymujesz? W sensie jak z telefonu swojego
                    brata dzwonisz?
                    Byc moze z jakiejs dziwnej promocji keidys wzielas udzial...
                    • alba.alba Re: nie wiem o czym mowa 20.05.08, 19:32
                      Ja też mam tę samą taryfę i nie mogę wierzyć, że możesz odbierać połączenia przychodzące dłużej niż miesiąc. Ja 1 dzień po terminie nie mogłam odebrać, tzn. pojawiał się syganał i numer połączenia przychodzącego, ale jak wciskałam przycisk OK żeby odebrać to słyszałam autormatyczną wiadomość mniej więcej takiej treści: masz zablokowany telefon, uzupełnij konto.
                      • cobia Re: nie wiem o czym mowa 20.05.08, 20:14
                        Alba... jesli masz polaczenia przychodzace TO CI NIE ODETNA numeru.
                        Nie ma sily. A masz je, bo jak twierdzisz, dzwonia potencjalni
                        pracodawcy.
                        Najpierw odcina sie polaczenia wychodzace, przychodzace trzymaja do
                        momentu, az nie znikna one kompletnie (a nawet pare miesiecy potem -
                        grace period jest coraz dluzszy). Nie wierze w to, ze nie mozesz sie
                        dodzwonic na swoj numer 1 dzien po ustaniu teoretycznej waznosci
                        konta.

                        BTW... o ile dobrze pamietam, dwa lata temu utrzymanie w sieci
                        klienta tak takowego kosztowalo Ere 18 pln miesiecznie. Teraz pewnie
                        jest ze 3 zlote mniej, ale to kosztuje, niezaleznie od tego jak Ty
                        to widzisz. To nie tylko koszt komunikacji ze stacjami bazowymi...
                        moglabym tutaj przeprowadzic wyklad na temat rachunku kosztow, ale
                        nie o to chodzi.

                        Jesli w UK nie ma obowiazku doladowania to dlatego, ze koszt
                        utrzymania klienta jest przerzucony na cene minuty. Nie ma innej
                        opcji. I nie ma nic za darmo jak juz sama stwierdzilas.
                      • akacjax Re: nie wiem o czym mowa 20.05.08, 23:30
                        Czy sprawdzałaś innych operatorów? Bo może takie numery to tylko w erze. A może to cecha roomingu? Czy pytałaś u operatora?
                      • hala24_2 Re: nie wiem o czym mowa 21.05.08, 20:36
                        Niestety miałam taką samą taryfe co Alba i tego samego pecha więc
                        jest nas dwie .
                        Albo mogę zaproponować jedno jeśli np Twój brat dużo dzwoni lub ktoś
                        ze znajomych niech zadzwoni raz czy dwa z Twoego tel( można łatwo
                        sprawdzić ile wygadał) a ta osoba odda Ci pieniadze i tak nie masz
                        dużo na koncie i masz nową kase na doładowanie.
                        z tego co wiem IDEA- teraz ORANGe ma dłuższe ważności konta jednak
                        moge się mylić.
                        • becikowe5 Re: nie wiem o czym mowa 22.05.08, 10:44
                          hala24_2 napisała:

                          > Niestety miałam taką samą taryfe co Alba i tego samego pecha więc
                          > jest nas dwie .
                          > Albo mogę zaproponować jedno jeśli np Twój brat dużo dzwoni lub ktoś
                          > ze znajomych niech zadzwoni raz czy dwa z Twoego tel( można łatwo
                          > sprawdzić ile wygadał) a ta osoba odda Ci pieniadze i tak nie masz
                          > dużo na koncie i masz nową kase na doładowanie.
                          > z tego co wiem IDEA- teraz ORANGe ma dłuższe ważności konta jednak
                          > moge się mylić.

                          Orange ma do pół roku. Ale za chwilę alba będzie tu się wszystkim użalać że ma
                          te durne 200zł.

                          Kobieto - idź do pierwszego lepszego salonu ery i niech ci wytłumaczą co i jak
                          jest nie tak.
                  • becikowe5 Re: nie wiem o czym mowa 22.05.08, 10:42
                    alba.alba napisała:

                    > biatka1 napisała:
                    >
                    > > Zdaje sie, ze po okresie waznosci konta na rozmowy wychodzace,
                    > > spokojnie mozesz jeszcze odbierac rozmowy przychodzace, bez
                    > > doladowywania konta ponownie, wiec w czym problem?
                    >
                    > Karta 25 zł - 1 miesiąc na wychodzące i przychodzące + 1 miesiąc na przychodząc
                    > e, po tym czasie nie mogę już odbierać nawet przychodzących, telefon jest odłąc
                    > zony
                    >
                    > Karta 50 zł - 3 miesiące na wychodzące i przychodzące + 1 miesiąc na przychodzą
                    > ce, po tym czasie nie mogę już odbierać nawet przychodzących, telefon jest odłą
                    > czony
                    >
                    > Tak więc dodatkowy miesiąc na odbieranie połączeń przychodzących w mojej sytuac
                    > ji niczego nie zmienia. I w tym tkwi problem, wy chyba nie czytacie całego wątk
                    > u.


                    Kobieto jesteś biedna jak nie masz znajomych i przyjaciół, rodziny do których
                    możesz zadzwonić i sobie pogadać i wygadać te 200zł. Tylko współczuć.

                    Ja mam przedłużone odbieranie w tak taku od października 2007 do października
                    2008 bez konieczności doładowywania i nigdy na karcie u mnie nie było powyżej
                    100zł więc nie wiem jakie cuda robisz że nie umiesz skorzystać z opcji
                    kumulowania okresu ważności konta i narzekasz że co 3 m-ce musisz doładowywać.

                    • alba.alba do becikowego 23.05.08, 08:43
                      becikowe5 napisał:
                      > Kobieto jesteś biedna jak nie masz znajomych i przyjaciół, rodziny do których
                      > możesz zadzwonić i sobie pogadać i wygadać te 200zł. Tylko współczuć.

                      Pewnie, że mogę na siłę wygadać te 200 zł, tylko po co, jak - po pierwsze - w zasadzie wszystkich z którymi chcę rozmawiać mam w pobliżu, a - po drugie - jest internet. Przecież nie chodzi o marnotrawienie pieniędzy, tylko o oszczędzanie. Jak mogę z kimś porozmawiać osobiście za darmo (po wysłaniu smsa celem umówienia spotkania), to po co mam rozmawiać przez telefon po to tylko, by wyrobić z góry ustaloną przez operatora kwotę rozmów telefonicznych.

                      > Ja mam przedłużone odbieranie w tak taku od października 2007 do października
                      > 2008 bez konieczności doładowywania i nigdy na karcie u mnie nie było powyżej
                      > 100zł więc nie wiem jakie cuda robisz że nie umiesz skorzystać z opcji
                      > kumulowania okresu ważności konta i narzekasz że co 3 m-ce musisz doładowywać.

                      Ja o niebie, ty o chlebie. Kompletnie nie rozumiesz wątku. Jak ktoś rozmawia sporo, to doładowuje często i wtedy mu się kumulują terminy ważności. Czyli np. na 3 miesiące mu nie wystarczy karta za 50 zł, bo rozmawia dużo, więc doładuje po 2 miesiącach, a nie po 3. Wyda więcej na karty (100 zł zamiast 50), więc mu się proporcjonalnie przedłuży termin ważności. Jednym słowem - kumulują mu się terminy ważności, a nie kwoty, bo wydaje większą kwotę na rozmowy niż ta ustalona jako minimum.

                      Ja jednak rozmawiam bardzo mało, więc nie doładowuję więcej niż to jest konieczne do tego, by móc odbierać telefon. Stąd mnie się kumulują kwoty, a nie terminy ważności.
                      • krzysztofsf Re: do becikowego 23.05.08, 11:31
                        > Pewnie, że mogę na siłę wygadać te 200 zł, tylko po co, jak - po pierwsze - w z
                        > asadzie wszystkich z którymi chcę rozmawiać mam w pobliżu, a - po drugie - jest
                        > internet. Przecież nie chodzi o marnotrawienie pieniędzy, tylko o oszczędzanie
                        > . Jak mogę z kimś porozmawiać osobiście za darmo (po wysłaniu smsa celem umówie
                        > nia spotkania), to po co mam rozmawiać przez telefon po to tylko, by wyrobić z
                        > góry ustaloną przez operatora kwotę rozmów telefonicznych.
                        >

                        Ja w ramach rodziny mam zasade, ze ten kto ma mniej srodkow czy minut daje strzalke, a "bogatszy" oddzwania.
                        Naturalnie singiel moze z tym miec problem.
                        • vvrotka Re: do becikowego 23.05.08, 16:44
                          Dzwoń może lepiej zębami... normalnie ręce opadają. Korzystaj z budki
                          telefonicznej, nie potrzebny ci telefon poprostu, albo kwiat ci przekwita i
                          szukasz problemów tam gdzie ich nie ma, daruj sobie posiadanie telefonu
                      • kokoszanel Re: no dobrze, dokarmię trolla :) 23.05.08, 21:28
                        Tylko tak dopisuję, ale nie żeby komuś źle życzyć! Mój numer w Tiktaku jest
                        ważny jeszcze przez rok (lub nawet dłużej), tylko z tego powodu, ze byłam w
                        szpitalu i doładowywałam konto co parę dni! Są sytuacje (nagłe), gdy potrzebna
                        jest duża suma na koncie: szpital, mała kraksa samochodowa itd.... sad błeeee, co
                        ja piszę??????
    • becikowe5 OK, już nie karmimy trolla 22.05.08, 10:45
      alba.alba na tym forum
      • zamknij_jadaczke alba.alba, 23.05.08, 12:50
    • cosmatynka Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 26.05.08, 09:10
      Niewiem jak jest teraz bo juz od jakiegos czasu nie jestem w temacie ale w Orange pop karta byla wazna rok(samo odbieranie)Zawsze numer mozna przeniesc do innego operatora jesli ktos jest przywiazany do numeru.Jaki jest sens dla operatora bezterminowa karta, gdzie tu interes? Teraz warto wziasc abonament w erze przegladalam oferte i jest korzystnie smile bynajmniej dla mnie sie tak wydaje
      • alba.alba Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 27.05.08, 20:16
        Z tym Orange pop to wygląda interesująco, ciekawe czy nie ma tam jakiś haczyków jak przyjdzie co do czego.
    • panda3000 KUP MOBILKINGa 26.05.08, 13:33
      Polecam Ci kupić mobilkinga tam za 10zł telefon jest aktywny 3 miesiące. Ludzie
      dzwoniący do Ciebie z Ery będą rozliczani tak jakby dzwonili na Ere (mobilking
      działa na stacjach nadawczych Ery). Wyłacz tylko erotyczne reklamy.
      "Kiedy kupi Pan starter proszę wykonać rozmowę aktywacyjną tam będzie konsultant
      przeprowadzał z Panem rozmowę o zainteresowaniach itp

      Proszę odpowiedzieć że nie jest Pan zainteresowany, następnie po tej rozmowie
      proszę zadzwonić do Biura Obsługi Klienta pod nr: 1234 i tam zaznaczyć, że nie
      jest Pan zainteresowany sms’ami o treści erotycznej.
      "
      • alba.alba Re: KUP MOBILKINGa 27.05.08, 20:17
        Wygląda obiecująco, ciekawe czy nie ma tam jakiś haczyków jak przyjdzie co do czego.
    • totorotot Re: wściekłość mnie ogarnia! poradźcie coś! 01.06.08, 12:36
      Alba z całym szacunkiem to jeśli naprawdę chciałabyś wyjść na plus finansowo, tozamiast rozprawiać godzinami o haracz 12,5, na który kantuje Cię Era, to byś poszła i posprzątała komuś mieszkanie i była 50 zł do przodu.
      Największe marnotrastwo fundujesz więc sobie sama, marnując czas na forum.
      Z pozdrowieniami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja