kooa
26.02.08, 23:06
przede wszystkim bardzo dziękuje, ze jestescie - jakis czas Was
podczytuje i stwierdzilam, ze już pora podziekowac za inspiracje.
Postanowilam pewien czas temu ze bede oszczedzac, a wlasciwie
swiadomie gospodarowac pieniedzmi. Moim zalozeniem odkad pamietam,
jest wydawanie nie wiecej niz zarabiam i to mi sie udaje (czasem w
grudniu nie wychodzi - Swięta

.
Zaczęłam, jak wiekszosc z Was od zapisywania wydatkow, co z kolei
spowodowało, ze wieksza uwage zaczelam przykladac do tego co wrzucam
do koszyka. Po chyba 3 miesiacach przejrzalam skrupulatnie wszystkie
paragony i spisalam ile czego zuzywam miesiecznie. Od 4 miesiaca
zaraz po wyplacie jade do hurtowni spozywczej i kupuje ilosci
wynikajace z mojego przegladu nastepujacych na przyklad rzeczy:
makarony, ryze, kasze, sery, serki, smietany, mleko, przyprawy,
puszki, wody mineralne, chleb, cukier, mąka, oliwy, oliwki, soki,
slodycze, herbaty, majonezy, ketchupy, itp. Wydaje wowczas ok. 300-
400 zł i do konca miesiaca dokupuje przewaznie tylko warzywa i owoce
oraz wedliny/mieso. Dla mnie to odkrycie roku, jako ze zostaje mi
wieksza suma na koniec miesiaca, ktora moge odlozyc, poza tym ile
oszczedzam czasu na zakupy, ktorych juz robic nie musze. I jak to
fajnie wiedziec ze niczego mi nie zabraknie

Przykladowo - na 1 serku Danio oszczedzam ok. 25 gr (moj narzeczony
je codziennie), na mleku ok. 40 gr, duuuuzo tansze niz w sklepach sa
herbaty - nawet do kilku złotych. Na chlebie ok. 60 gr (jemy Wase)
Gorąco polecam znalezienie sobie takiej hurtowni. Ja musze jeszcze
znalezc taką ze srodkami czystosci/kosmetykami i tez sie tam
zaopatrywac... Moj sposob ma tez minusy - trzeba to wszytsko wniesc
na czwarte pietro i miec miejsce do magazynowania
Pozdrawiam wszystkich gospodarnych,
K.