tabaluga0 14.03.08, 20:17 czy dorabiacie w jakis sposob do pensji Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jo-asiunka Re: czy dorabiacie i jak? 17.03.08, 18:58 robię korekty ale właśnie idę na wychowawczy, wiec to będzie do pensji męża, a nie mojej Odpowiedz Link
hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 18.03.08, 11:03 Robi biżuterię - głównie kolczyki, sprzedaję bezpośrednio wśród znajomych, znajomych znajomych oraz znajomych znajomych znajomych. I jeszcze kupuję w ciucholandach ubrania i sprzedaję na Allegro, najczęściej w kompletach. To zajęcie nie daje moze wielkiego dochodu (ok 200 zł miesięcznie na czysto) ale strasznie lubie te polowania na okazje, przeważnie dziecięce, pranie, fotografowanie i wystawianie aukcji ) Odpowiedz Link
kasia_zielone_wzgorze Re: czy dorabiacie i jak? 18.03.08, 11:44 Mam stałe zlecenie na sprzątanie dwa razy w miesiącu (zajmuje to ok.2-3 h wieczorkiem), rozliczam VZM-1 i PIT-y roczne jak się znajdą chętni poza rodziną i znajomymi, bo tym to za dziękuję. Teraz to na to gorący okres. A moi znajomi polecają swoim znajomym i trochę tego jest. Na moje przyjemności. A i jeszcze mam dwa domki do mycia okien przed każdymi świętami. Zawsze coś wpadnie. kasia_zielone_wzgorze Odpowiedz Link
etna222 Re: czy dorabiacie i jak? 20.03.08, 20:25 A ja w tygodniu mam 3 prywatne domy do sprzatania, 1 biuro i czasami babysittingi-tylko ze mieszkam w Londynie.Moze trudno w to uwierzyc ale ostatnio nie szukam pracy-ona sama mnie znajdujeznajomi znajomych mnie polecaja i tak jakos leci.... W tygodniu jestem Au-Paira z dodatkowych prac mam druga pesje Odpowiedz Link
ula27121 Re: czy dorabiacie i jak? 21.03.08, 09:32 Przepraszam, ale ostatnio właśnie poczułam się trochę oszukana. Kupiłam trochę ubrań na allegro i podejrzewałam , że są one z ciucholandów.....Nie wiem, ale wydaje mi się że powinno się taką informację zamieścić przy aukcji. Niestety widzę różnicę między rzeczami,które ktoś kupił ponosił i chce je teraz z różnych powodów sprzedać, a między ubraniami z ciucholandu. Odpowiedz Link
b-b1 Re: czy dorabiacie i jak? 21.03.08, 11:00 ula27121 napisała: > Przepraszam, ale ostatnio właśnie poczułam się trochę oszukana. Kupiłam trochę > ubrań na allegro i podejrzewałam , że są one z ciucholandów.....Nie wiem, ale > wydaje mi się że powinno się taką informację zamieścić przy aukcji. Niestety > widzę różnicę między rzeczami,które ktoś kupił ponosił i chce je teraz z różnyc > h > powodów sprzedać, a między ubraniami z ciucholandu. Na allegro w tej chwili 3/4 oferowanych rzeczy jest z ciucholandów. Szweckich, francuskich i przewaga angielskich. Mozna je kupić w mega pakach(czyli ileś tam sztuk za określoną kwotę), albo wystawcy wyszukują perełki(czyli przewaznie firmówki) i sprzedają na sztuki. Teksty "z mojej szafy", albo "z szafy mojej żony"-są oszustwem,ale kupujący dalej się nabierają... Zwróć uwage, że na allegro sama możesz kupić pakę np 50 par spodni, czy spódnic, lub bluzek-potem odsprzedawac na sztuki.. Odpowiedz Link
ameba1 Re: czy dorabiacie i jak? 21.03.08, 14:19 jestem tego samego zdania - sama mam parę znajomych, którzy w ten sposób sobie doradzają. Dla mnie nie jest to problemem o tyle o ile sam sprzedający jest świadom tego, co sprzedaje i pisząc towar w bardzo dobrym stanie ja oczekuję, że właśnie taki dostanę. Odpowiedz Link
disa Re: czy dorabiacie i jak? 23.03.08, 21:13 ?? a co za roznica?? ktos nosil i wrzucil na allegro ktos nosil i oddal znalazlo sie na ciuchach i ktos kupil i na allegro jakas roznica?? chyba jedynie w tym, ze w PL materialy czesto sa gorszej jakosci wiec te z SH lepsze Odpowiedz Link
ula27121 Re: czy dorabiacie i jak? 24.03.08, 08:33 Niby żadna....ale jakoś tak...uważam, że powinno sie to zaznaczyć. Odpowiedz Link
jop Re: czy dorabiacie i jak? 24.03.08, 09:54 No, dla mnie jest olbrzymia różnica między ubraniem, które ktoś kupił osobiście w sklepie, wie, ile razy miał to na sobie i prał, a czymś niewiadomego pochodzenia z ciucholandu. Jeśli ktoś o tym nie informuje jednoznacznie, jest to po prostu nieuczciwe. Odpowiedz Link
alba.alba Re: czy dorabiacie i jak? 24.03.08, 14:00 Różnica jest taka, że te z lumpeksu mają specyficzny zapach, który dość trudno wywabić. Jest to niewątpliwa wada tego rodzaju zakupów, ale da się przeżyć. Osobiście nie wiem, jak się może opłacać kupowanie na allegro ubrań pochodzących z lumpeksów, jak w samych lumpeksach te lepsze rzeczy są i tak dość drogawe. Więc jak do tego doliczymy "marżę" sprzedającego allegrowicza oraz koszty przesyłki, to wg. mnie wyjdzie dość drogo. Ale sama na allegro nie kupuję, więc nie wiem. Odpowiedz Link
b-b1 Re: czy dorabiacie i jak? 24.03.08, 17:53 Te z allegro nie maja tego zapachu, jaki jest w lumpeksach i wydaje mi sie, ze sprzedajacy dbaja o renome, wiec rzeczy sa na pewno jeszcze raz przez nich wyprane. Kupiłam mojej mamie dwie pary spodni -stan idealny bez sladów uzytkowania, czy zniszczenia-bez tego specyficznego zapachu. A czy się opłaca? Mnie na pewno-jesli w koncu uda mi sie wygrac aukcjęW moim lumpexie-do którego musze dojechac(czyli benzyna), w którym musze spędzic kilka godzin(czyli czas)nie znajde spodni Promod(jedynych na moja długośc nóg)a na allegro tak w kilka sekund.W sklepie cena 169zł-na allegro przelicytowano mnie na 34 zl-czyli przebicie dośc spore... Odpowiedz Link
hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 25.03.08, 08:32 > Różnica jest taka, że te z lumpeksu mają specyficzny zapach, który dość trudno > wywabić. Po praniu ciuchy są świeże i pachnące, bez tego charakterystycznego lumpeksowego zapachu. Osobiście nie wiem, jak się może opłacać kupowanie na allegro ubrań pochodzącyc > h z lumpeksów, jak w samych lumpeksach te lepsze rzeczy są i tak dość drogawe. W sobotę w moim ulubionym lumpeksie cena 10 zł/kg. Ostatnio kupiłam trzy bluzeczki H&M z metkami za 1,20 zł. Odpowiedz Link
hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 25.03.08, 08:30 Nie wiem, ale > wydaje mi się że powinno się taką informację zamieścić przy aukcji. No tak, jeśli kupiłaś ubrania " z szafy jasia" albo "z szafy Natalki" czy innej Julci a one ozałay się być z ciucholandu to masz prawo czuć się oszukana. Niestety > widzę różnicę między rzeczami,które ktoś kupił ponosił i chce je teraz z różnyc > h > powodów sprzedać, a między ubraniami z ciucholandu. Często kupuję w ciucholandzie ciuchy z metką. Na swoich aukcjach sprzedaję ubranka w stanie idealnym. Obiektywnie idealnym. Dlatego m.in. bawię się w ten cały handel - wyciągam ubranka za grosze i sprzedaję za grosze komuś, komu się przydadzą. To też element oszczędzania np. srodowiska naturalnego. prawda? Odpowiedz Link
cotti Re: czy dorabiacie i jak? 14.04.08, 21:43 Twoja wypowiedz absolutnie zniechęciła mnie do zakupów na allegro - przynajmniej jeśli chodzi o ciuchy. Jeśli mam ochotę kupić coś w galerii sztuki użytkowej, to wolę sama poświęcić czas na przeszukiwanie ubrań - przynajmniej będę wiedzieć, że to, co kupuję jest z ciucholandu, ale będzie to mój świadomy wybór Odpowiedz Link
hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 15.04.08, 12:46 He he "galeria sztuki użytkowej" ą ę.. Ludzie przeważnie kupują w lumpeksach z powodu braku kasy na okrycie grzbietu a nie dostarczania sobie podniet związanych ze sztuką. Miło mi, że uświadomiłam Tobie to, co wiedzą juz wszyscy. Chyba, ze naiwnie wierzysz, że dwuletnia Julcia miała dwieście bluzeczek, wyrosła z nich i jej mam sprzedaje je na Allegro.... Odpowiedz Link
vvrotka Re: czy dorabiacie i jak? 05.05.08, 11:57 hallodolly napisała: > He he "galeria sztuki użytkowej" ą ę.. > Ludzie przeważnie kupują w lumpeksach z powodu braku kasy na okrycie grzbietu a > nie dostarczania sobie podniet związanych ze sztuką. Wiesz co, jestes bardzo ograniczona myślowo, wyobraź sobie że nie masz racji. Owszem są osoby które chodza do lumpeksu bo ich nie stać na nowe, ale bardzo wiele osób w tym ja chodzą bo tam są lepsze gatunkowo rzeczy, markowe, nietuzinkowe, często nowe a jak są przy tym tańsze od całej reszty to tylko się cieszyć. Nie będe się rozwodzić ale moje dzieciaki przetestowały ciuchy z różnych źródeł, dlatego wiem, że chętnie nadal będę chodzić do lumpeksów. Odpowiedz Link
hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 06.05.08, 12:59 > Wiesz co, jestes bardzo ograniczona myślowo, wyobraź sobie że nie masz racji. Wiesz co, naucz się czytać ze zrozumieniem. I nie szafuj stwierdzeniami o ograniczeniu myślowym. Napisałam, że "ludzie PRZEWAŻNIE kupują w lumpeksach z powodu braku kasy na okrycie grzbietu a nie dostarczania sobie podniet związanych ze sztuką" W słowie "przeważnie" zawiera się stwierdzenie, że brak kasy jest JEDNĄ Z PRZYCZYN kupowania w lumpeksie , ale NIE JEDYNĄ. Inną przyczyną kupowania w lumpeksie ciuchów może być np: -fakt, ze występujące tam ubrania bywają niepowtarzalne -fakt, że występujące tam ubrania bywają lepszego gatunku/ładniejsze niż nowe ze sklepów -fakt, że można tam tanio kupić ubrania - oraz dowolne kombinacje powyższych faktów, czyli tanie/ładne/niepowtarzalne/lepsze gatunkowo Absolutnie nie musisz się tłumaczyć, dlaczego kupujesz w lumpeksach - że nie z powodów finansowych... Odpowiedz Link
aga.kotek Re: czy dorabiacie i jak? 25.03.08, 10:37 robie biżuterie dla znajomych i sprzedaje cały dorobek mojej córeczki przewaznie ubranka z których wyrosła Odpowiedz Link
reni_78 Nie wiem, czy wierzyć w dorabianie… 31.03.08, 09:10 Chętnie czytam takie wątki jak ten. Szukam czegoś dla siebie. Przeglądam oferty telepracy i innych w ten deseń, co by w domu siedzieć. Dorabianie chcę zacząć na jesień, bo będę w pewien sposób uziemiona. Niestety, nic konkretnego i sensownego nie znalazłam. Prawie 80% ogłoszeń to obiecanki gruszek na wierzbie jeśli napiszę maila na wp/onet/interia tudzież inną ogólnodostępną skrzynkę na login zarób/dampracę/chcędorabiać… Poważnie, to by przydało się np. infopraca@nazwafirmy.pl... Reszta to piramidy finansowe, łańcuszki pseudo-‘szczęścia’, spamowanie… Z prac manualnych-chałupniczych: ‘wyślij nam 50zł, to się dowiesz o co chodzi’. A najczęściej chodzi o to, bym kupiła od nich np. długopisy w częściach, zmontowała je, i we własnym zakresie sprzedała – czyli to nie chałupnictwo tylko przedstawiciel handlowy z własną działalnością gospodarczą… Czasem nie wierzę już w nic innego jak tylko w Allegro, tylko u mnie to nie ta mentalność, co by z ciuchów wynosić i sprzedawać jako własne… Ale jak tak dalej będzie, to kto wie, może mi się ta mentalność do jesieni zmieni (( Odpowiedz Link
monika1124 Re: Nie wiem, czy wierzyć w dorabianie… 31.03.08, 13:49 Niestety, przy takiej odsprzedaży na Allegro też trzeba mieć działalnośc gospodarczą , bo od około roku Urzędy Skarbowe robią naloty na osoby, które sprzedają duże ilości np ubrań jako wpłasne (wiem , bo moja siostra cioteczna ma teraz do zapłaty kilkadziesiąt tysięcy-niestety) Pozdrawiam Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: czy dorabiacie i jak? 06.04.08, 22:57 moze to nie stałe dorabianie ale i ja postanowilam zrobic porzadek w szafie i sprzedalam kilka ciuchow , niektore calkiem nowe, ktorych nie nosze, lub nie ubralam ani razu, tym sposobem odzyskalam czesc wydanych na nie pieniedzy. Nie sa to wielkie pieniądze ale przynajmniej cos. Odpowiedz Link
afrodyta190 Re: czy dorabiacie i jak? 11.04.08, 21:39 A ja nie dawno zalapalam sie do pewnej firmy jako ankieter.Szczerze powiem ze trochce sie nalatam,ale kasa jest nie zla.Sama ustalam godziny pracy,dzieck anie musze do zlobka oddawac pomimo tego ze pracuje.Jestem zadowolona. Odpowiedz Link
mamikuby Re: czy dorabiacie i jak? 17.04.08, 13:55 Ja daję korki z matematyki i angielskiego.Zawsze co nieco uda mi się zarobić. Pozdrawiam Odpowiedz Link
edi3 Re: czy dorabiacie i jak? 04.05.08, 22:31 Witam Wszystkich! Macie super pomysły na dorobienie kilku groszy. Sprzedaż ubrań na allegro uważam jest o.k. Sama kupowałam i nie ma żadnego zapachu ciuchlandu. Kiedyś próbowałam chodzić po SH, ale nie udało mi się nic wytropić i wolę z oszczędności czasu siąść przed komputerem. Mój sposób na zarobienie kilku groszy (nawet nie małych) jest współpraca z firmą marketingu wielopoziomowego. Serdecznie polecam. Sama reguluję swój czas pracy, który podporządkowany jest dzieciom. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: czy dorabiacie i jak? 05.05.08, 08:59 czy mozesz napisac wiecej o tej formie pracy? Odpowiedz Link
edi3 Re: czy dorabiacie i jak? 05.05.08, 17:08 Współpracuję z dwoma firmami marketingu bezpośredniego. Mam katalogi i wśród znajomych zbieram zamówienia. Następnie proponuję zadowolonym osobom żeby rozpoczęły współpracę i zamawiały dla siebie i swoich znajomych sami. Polega to na tym że każdy jest zadowolony bo sam sobie kupuje bez marży a jeszcze może tą marżę zarobić proponując produkty dalej. Jeżeli idzie to dalej jak opisuję to w ten sposób buduje się sieć sprzedaży (ale w pozytywnym słowa tego znaczeniu - każdy oszczędza kupując sobie i ma możliwość zarobku od razu przy sprzedaży wśród znajomych). A taka sieć daje możliwość zarobków nieograniczonych, to wszystko zależy od planu marketingowego (nie chciałabym się tu zagłębiać za daleko, ale jest dość proste). A u mnie to wygląda tak, że spotykam się z mamami na placu zabaw i pokazuję co mam, tak samo w przedszkolu i oczywiście jestem na spotkaniu z koleżankami to też proponuję - teraz to już wszyscy sami mnie pytają co nowego. Następnym krokiem to jest pomoc osobom, które zaczęły współpracę, żeby takie osoby też miały z tego korzyści. Również nawiązane znajomości w necie zaowocowały zakupami i współpracą. A wszystko odbywa się jak jestem z dziećmi i nie przeszkadza mi to w opiece nad nimi, a wręcz pomaga bo mam więcej znajomych z którymi pogadam i pieniądze na różne wydatki, których przy maluchach nie brakuje. Jak jesteś zainteresowana szczegółami to skontaktuj się ze mną, może na priv bo nie chciałabym być posądzona o jakąś reklamę. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: czy dorabiacie i jak? 07.05.08, 20:56 prosze o info na maila kate@karwiny.multicon.pl Odpowiedz Link
jop Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 11:22 Rany, przecież to jakiś Amway albo inna akwizycja. Jak można być aż tak naiwnym? Odpowiedz Link
edi3 Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 13:07 Czy Amway, czy Oriflame czy jeszcze coś innego (jak w moim przypadku) obojętne co, to nie jest akwizycja tylko marketing wielopoziomowym in. sieciowym. Najpierw dowiedz się co to jest: pl.wikipedia.org/wiki/MLM i odróżniaj od tego akwizycję. Ja nie chodzę po obcych ludziach i nikogo nie namawiam że ma coś kupić bo inaczej coś złego się stanie, ani nie jeżdżę po spożywczych z ofertą firmy np. Wedel i nie ustalam ile Pani raczy wziąć ode mnie czekolady dziś, a ile jutro. Zachęcam do lektury takich tematów, a później o wypowiadaniu się o naiwności. A zapytam się Ciebie, czy za polecenie jakiegoś filmu, książki czy jogurtu sklep, kino, czy producent zapłacił Ci za to że dzięki Twojemu poleceniu 10 osób nabyło polecony produkt? A co jest naiwnego w tym że mogę coś kupić dużo taniej, bo firma nie wydaje fortuny na reklamę właśnie, ani nie pakuje swoich artykułów w piękne pudełeczka które mają przyciągać wzrok, tylko wydaje te pieniądze na wynagrodzenia ludzi, którzy używają produktu i polecają go dalej? Odpowiedz Link
skory1 Re: czy dorabiacie i jak? 09.05.08, 09:32 edi3 napisała: > A co jest naiwnego w tym że mogę coś kupić dużo taniej, bo firma > nie wydaje fortuny na reklamę właśnie, ani nie pakuje swoich > artykułów w piękne pudełeczka które mają przyciągać wzrok, tylko > wydaje te pieniądze na wynagrodzenia ludzi, którzy używają produktu > i polecają > go dalej? Niektórym można to tłumaczyć do znudzenia. Odpowiedz Link
edi3 Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 13:17 edi3 napisała: > Wyslałam do Ciebie informacje. dotyczy tabalugi0 Odpowiedz Link
agatka_s Re: czy dorabiacie i jak? 05.05.08, 15:59 wiele osob napisalo ze tak trudno o prace dodatkowa.... A ja szukam milej pani ktora chcialaby zajac sie moim mieszkaniem i prasowaniem, 3 razy w tygodniu i nie moge nikogo takiego naprawde na kim moglabym polegac znalezc. Juz trzecia osoba rezegnuje zaledwie po kilku tygodniach...Dzis to juz byla przesada: dziewczyna przyszla 2 razy i sluch po niej zaginal. Odpowiedz Link
alba.alba Re: czy dorabiacie i jak? 06.05.08, 22:50 agatka_s napisała: > A ja szukam milej pani ktora chcialaby zajac sie moim mieszkaniem i > prasowaniem, 3 razy w tygodniu i nie moge nikogo takiego naprawde na > kim moglabym polegac znalezc. Juz trzecia osoba rezegnuje zaledwie > po kilku tygodniach... Najwyraźniej oferujesz nierynkowe wynagrodzenie. Jeżeli to już któraś z rzędu osoba rezygnuje, to znaczy, że płaca jest nieadekwatna do wysiłku osoby sprzątającej i że ten "interes" jest dla niej nieopłacalny. Zasad ekonomii nie znaczy, czy co? Odpowiedz Link
reni_78 Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 10:57 zawsze, gdy mowa o dorabianiu, ktoś się, za przeproszeniem, rzuca, że pewnie potencjalny pracodawca guzik daje, a nie pieniądz... podliczmy - trzy razy w tygodniu przez miesiąc to np. 12wizyt; załóżmy, że każda wizyta to 3godziny pracy - łącznie 36godzin w miesiącu - więc ile powinno się zaproponować???, więcej godzin to człowiek na etacie 'wyrabia' tygodniowo, a średnia miesięczna płaca brutto w gospodarce to teraz ok. 2600zł, z czego większość rodaków musi zadowolić się pensją podstawową na poziomie ok. 1500zł brutto /analizy Infor.pl XII'2007/??? więc nawet jeśli taka osoba sprzątająca prywatnie w szarej strefie 'dorobi' miesięcznie na powyższych warunkach 360zł, to jest 10zł netto za godzinę, to jak to się ma do ok 12-13zł netto za godzinę przy takiej średniej krajowej??? /a większość pracuje poniżej średniej/ dla mnie osobiście to czysty zysk!!! Odpowiedz Link
agatka_s Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 11:16 Niestety stawki dla pan sprzatajacych w Warszawie sa duzo wyzsze. W tej chwili to 13-15 zl za 1 h nie jest stawka ktora pozwala znalezc kogos kto zostanie na dluzej. Ja bym nawet byla gotowa zaplacic wiecej, zebym tylko nie musiala kogos szukac co 2-3 miesiace, bo jest to wkurzajace. Odpowiedz Link
reni_78 Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 11:46 klękajcie narody... zaokrąglając mocno w górę warszawskie realia 40godz w miesiącu /etatowy tydzień/ w stawce np. 20zł /co by pracownik został na dłużej i czuł się doceniony/ to 800zł tyle to większość ludzi w tym kraju 'wyciąga' miesięcznie z prawie że z etatu po najniższej krajowej... więc gadanie, że guzik taki potencjalny pracodawca daje to chrzanienie w bambus... albo mega lenistwo przejawiające się w gadaniu i 'nicnierobieniu'... ponarzekać łatwo, trudniej wziąść się do roboty... a myślałam, że 10zł to już zaokrąglenie w górę... /ku wyjaśnieniu: mieszkam na ścianie wschodniej/ pozdrawiam serdecznie i życzę, żeby gawiedź Cię nie zjadła Odpowiedz Link
agatka_s Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 12:00 przyklad z ostatnich 2 tygodni: Dalam ogloszenie-umowilam sie osobiscie z 6 paniami (zaklinajac ze jesli nie zamierzaja sie stawic to niech mi choc smsa wysla ze nie, bo ja naprawde mam malo czasu na czekanie nadaremnie), z 6 pan przyszly 3 panie, zatrudnilam jedna, ktora po tygodniu (a w zasadzie pol, bo byl dlugi weekend w tym czasie) nie stawila sie do pracy, telefon milczy (tzn juz nie dzwonie, bo po co).... Nie jestem w stanie tego pojac, bo jesli ktos nie chce pracowac to niech nie odpowiada na ogloszenie, niech potraktuje 2-ga strone fair i zwyczajnie nie zawraca glowy, nie zabiera (bardzo cennego) czasu. Jesli zas ktos naprawde chce pracowac to mysle ze obecnie jest naprawde bardzo duzo mozliwosci (niedlugo to sie zacznie zmieniac, bo tendencje na rynku wskazuja ze niedlugo znow zacznie sie rynek pracodawcy). No coz ja chyba zrezygnuje z szukania kogos i poprostu przeczekam ten okres (szybciej posprzatam sama niz znajde kogos uczciwego), zaczekam az ludziom znow zacznie sie chciec pracowac.... Odpowiedz Link
elcynka Re: czy dorabiacie i jak? 09.05.08, 22:05 a ja bym sie zgodzila pracowac te 2-3 razy w tygodniu po 3-4 za 350 zl. 300 to rata mojego kredytu, a 50 bilet miesieczny, tak wiec kredyt sam mi by sie splacal tylko ze ja zagrzalabym miejsce do wrzesnia bom ciezarna i musialabym brac coreczke ze soba, ale tak to nikt sie nie zgodzi mnie ztrudnic wiec zapieprzam ze sprzataniem w swojej chalupce Odpowiedz Link
reni_78 Re: czy dorabiacie i jak? 14.05.08, 09:53 mam podobną sytuację do Twojej, dlatego na 'pierwszy ogień' szukam czegoś, co by w domu pracować np. przez internet/mail - moje poszukiwania opisałam kilka postów wyżej - żenada!!! - jakby ktoś coś znalazł legalnego i uczciwego w tym względzie, to jestem otwarta na wszelkie propozycje - może być nawet na akord co do przytoczonych wyżej firm marketingu wielopoziomowego - osobiście nie nadaję się do tego - próbowałam Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: czy dorabiacie i jak? 15.10.08, 15:07 do mnie przychodzi raz w tygodniu pani do sprzątania, przyprowadza swojego niespełna 3 letniego syna. nie mam nic przeciwko, mały bawi się zabawkami mojego dziecka, w podobnym wieku. myślę, że spokojnie znalazłabyś pracę nawet z maleństwem! Odpowiedz Link
ewciula Re: czy dorabiacie i jak? 14.05.08, 18:15 Byłabym chętna. Co więcej, jestem uważana za osobę odpowiedzialną, więc opcja "od jutra nie przychodzę do pracy, bo nie" nie wchodzi w grę. Napisz (może być na maila gazetowego) jakie masz wymagania, co trzeba zrobić, jak duże mieszkanie i ile mniej więcej to zajmuje. No i oczywiście stawkę wynagrodzenia Pozdrawiam, Ewa Odpowiedz Link
a.b1 tak 19.05.08, 15:35 mam normalny etat i kilka wieczorów w tygodniu + weekendy praca w pubie...horror okupiony niewyspaniem, ale jak się jest samotną osobą w cholernie drogim mieście to coś za coś Odpowiedz Link