czy dorabiacie i jak?

14.03.08, 20:17
czy dorabiacie w jakis sposob do pensji
    • jo-asiunka Re: czy dorabiacie i jak? 17.03.08, 18:58
      robię korekty
      ale właśnie idę na wychowawczy, wiec to będzie do pensji męża, a nie mojejsad
    • hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 18.03.08, 11:03
      Robi biżuterię - głównie kolczyki, sprzedaję bezpośrednio wśród znajomych,
      znajomych znajomych oraz znajomych znajomych znajomych.
      I jeszcze kupuję w ciucholandach ubrania i sprzedaję na Allegro, najczęściej w
      kompletach. To zajęcie nie daje moze wielkiego dochodu (ok 200 zł miesięcznie na
      czysto) ale strasznie lubie te polowania na okazje, przeważnie dziecięce,
      pranie, fotografowanie i wystawianie aukcji smile)
      • kasia_zielone_wzgorze Re: czy dorabiacie i jak? 18.03.08, 11:44
        Mam stałe zlecenie na sprzątanie dwa razy w miesiącu (zajmuje to
        ok.2-3 h wieczorkiem), rozliczam VZM-1 i PIT-y roczne jak się
        znajdą chętni poza rodziną i znajomymi, bo tym to za dziękuję.
        Teraz to na to gorący okres. A moi znajomi polecają swoim znajomym i
        trochę tego jest. Na moje przyjemności. A i jeszcze mam dwa domki do
        mycia okien przed każdymi świętami. Zawsze coś wpadnie.
        kasia_zielone_wzgorze
        • etna222 Re: czy dorabiacie i jak? 20.03.08, 20:25
          A ja w tygodniu mam 3 prywatne domy do sprzatania, 1 biuro i czasami
          babysittingi-tylko ze mieszkam w Londynie.Moze trudno w to uwierzyc
          ale ostatnio nie szukam pracy-ona sama mnie znajdujesmileznajomi
          znajomych mnie polecaja i tak jakos leci....
          W tygodniu jestem Au-Pairsmilea z dodatkowych prac mam druga pesjesmile
      • ula27121 Re: czy dorabiacie i jak? 21.03.08, 09:32
        Przepraszam, ale ostatnio właśnie poczułam się trochę oszukana. Kupiłam trochę
        ubrań na allegro i podejrzewałam , że są one z ciucholandów.....Nie wiem, ale
        wydaje mi się że powinno się taką informację zamieścić przy aukcji. Niestety
        widzę różnicę między rzeczami,które ktoś kupił ponosił i chce je teraz z różnych
        powodów sprzedać, a między ubraniami z ciucholandu.
        • b-b1 Re: czy dorabiacie i jak? 21.03.08, 11:00
          ula27121 napisała:

          > Przepraszam, ale ostatnio właśnie poczułam się trochę oszukana. Kupiłam trochę
          > ubrań na allegro i podejrzewałam , że są one z ciucholandów.....Nie wiem, ale
          > wydaje mi się że powinno się taką informację zamieścić przy aukcji. Niestety
          > widzę różnicę między rzeczami,które ktoś kupił ponosił i chce je teraz z różnyc
          > h
          > powodów sprzedać, a między ubraniami z ciucholandu.


          Na allegro w tej chwili 3/4 oferowanych rzeczy jest z ciucholandów. Szweckich,
          francuskich i przewaga angielskich.
          Mozna je kupić w mega pakach(czyli ileś tam sztuk za określoną kwotę), albo
          wystawcy wyszukują perełki(czyli przewaznie firmówki) i sprzedają na sztuki.
          Teksty "z mojej szafy", albo "z szafy mojej żony"-są oszustwem,ale kupujący
          dalej się nabierają...
          Zwróć uwage, że na allegro sama możesz kupić pakę np 50 par spodni, czy spódnic,
          lub bluzek-potem odsprzedawac na sztuki..
          • ameba1 Re: czy dorabiacie i jak? 21.03.08, 14:19
            jestem tego samego zdania - sama mam parę znajomych, którzy w ten
            sposób sobie doradzają. Dla mnie nie jest to problemem o tyle o ile
            sam sprzedający jest świadom tego, co sprzedaje i pisząc towar w
            bardzo dobrym stanie ja oczekuję, że właśnie taki dostanę.
        • disa Re: czy dorabiacie i jak? 23.03.08, 21:13
          ??
          a co za roznica??
          ktos nosil i wrzucil na allegro
          ktos nosil i oddal znalazlo sie na ciuchach i ktos kupil i na allegro

          jakas roznica??
          chyba jedynie w tym, ze w PL materialy czesto sa gorszej jakosci wiec te z SH lepsze
          • ula27121 Re: czy dorabiacie i jak? 24.03.08, 08:33
            Niby żadna....ale jakoś tak...uważam, że powinno sie to zaznaczyć.
          • jop Re: czy dorabiacie i jak? 24.03.08, 09:54
            No, dla mnie jest olbrzymia różnica między ubraniem, które ktoś kupił osobiście
            w sklepie, wie, ile razy miał to na sobie i prał, a czymś niewiadomego
            pochodzenia z ciucholandu. Jeśli ktoś o tym nie informuje jednoznacznie, jest to
            po prostu nieuczciwe.

          • alba.alba Re: czy dorabiacie i jak? 24.03.08, 14:00
            Różnica jest taka, że te z lumpeksu mają specyficzny zapach, który dość trudno wywabić. Jest to niewątpliwa wada tego rodzaju zakupów, ale da się przeżyć.
            Osobiście nie wiem, jak się może opłacać kupowanie na allegro ubrań pochodzących z lumpeksów, jak w samych lumpeksach te lepsze rzeczy są i tak dość drogawe. Więc jak do tego doliczymy "marżę" sprzedającego allegrowicza oraz koszty przesyłki, to wg. mnie wyjdzie dość drogo. Ale sama na allegro nie kupuję, więc nie wiem.
            • b-b1 Re: czy dorabiacie i jak? 24.03.08, 17:53
              Te z allegro nie maja tego zapachu, jaki jest w lumpeksach i wydaje mi sie, ze
              sprzedajacy dbaja o renome, wiec rzeczy sa na pewno jeszcze raz przez nich
              wyprane. Kupiłam mojej mamie dwie pary spodni -stan idealny bez sladów
              uzytkowania, czy zniszczenia-bez tego specyficznego zapachu.

              A czy się opłaca? Mnie na pewno-jesli w koncu uda mi sie wygrac aukcjęsmileW moim
              lumpexie-do którego musze dojechac(czyli benzyna), w którym musze spędzic kilka
              godzin(czyli czas)nie znajde spodni Promod(jedynych na moja długośc nóg)a na
              allegro tak w kilka sekund.W sklepie cena 169zł-na allegro przelicytowano mnie
              na 34 zlsad-czyli przebicie dośc spore...

            • hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 25.03.08, 08:32
              > Różnica jest taka, że te z lumpeksu mają specyficzny zapach, który dość trudno
              > wywabić.
              Po praniu ciuchy są świeże i pachnące, bez tego charakterystycznego lumpeksowego
              zapachu.

              Osobiście nie wiem, jak się może opłacać kupowanie na allegro ubrań pochodzącyc
              > h z lumpeksów, jak w samych lumpeksach te lepsze rzeczy są i tak dość drogawe.

              W sobotę w moim ulubionym lumpeksie cena 10 zł/kg. Ostatnio kupiłam trzy
              bluzeczki H&M z metkami za 1,20 zł.
        • hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 25.03.08, 08:30
          Nie wiem, ale
          > wydaje mi się że powinno się taką informację zamieścić przy aukcji.
          No tak, jeśli kupiłaś ubrania " z szafy jasia" albo "z szafy Natalki" czy innej
          Julci a one ozałay się być z ciucholandu to masz prawo czuć się oszukana.
          Niestety
          > widzę różnicę między rzeczami,które ktoś kupił ponosił i chce je teraz z różnyc
          > h
          > powodów sprzedać, a między ubraniami z ciucholandu.
          Często kupuję w ciucholandzie ciuchy z metką.
          Na swoich aukcjach sprzedaję ubranka w stanie idealnym. Obiektywnie idealnym.
          Dlatego m.in. bawię się w ten cały handel - wyciągam ubranka za grosze i
          sprzedaję za grosze komuś, komu się przydadzą. To też element oszczędzania np.
          srodowiska naturalnego. prawda?
          • ula27121 Re: czy dorabiacie i jak? 25.03.08, 10:31
            Prawda.
      • cotti Re: czy dorabiacie i jak? 14.04.08, 21:43
        Twoja wypowiedz absolutnie zniechęciła mnie do zakupów na allegro - przynajmniej
        jeśli chodzi o ciuchy. Jeśli mam ochotę kupić coś w galerii sztuki użytkowej, to
        wolę sama poświęcić czas na przeszukiwanie ubrań - przynajmniej będę wiedzieć,
        że to, co kupuję jest z ciucholandu, ale będzie to mój świadomy wybór
        • hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 15.04.08, 12:46
          He he "galeria sztuki użytkowej" ą ę..
          Ludzie przeważnie kupują w lumpeksach z powodu braku kasy na okrycie grzbietu a
          nie dostarczania sobie podniet związanych ze sztuką.

          Miło mi, że uświadomiłam Tobie to, co wiedzą juz wszyscy.
          Chyba, ze naiwnie wierzysz, że dwuletnia Julcia miała dwieście bluzeczek,
          wyrosła z nich i jej mam sprzedaje je na Allegro....
          • vvrotka Re: czy dorabiacie i jak? 05.05.08, 11:57
            hallodolly napisała:

            > He he "galeria sztuki użytkowej" ą ę..
            > Ludzie przeważnie kupują w lumpeksach z powodu braku kasy na okrycie grzbietu a
            > nie dostarczania sobie podniet związanych ze sztuką.

            Wiesz co, jestes bardzo ograniczona myślowo, wyobraź sobie że nie masz racji.
            Owszem są osoby które chodza do lumpeksu bo ich nie stać na nowe, ale bardzo
            wiele osób w tym ja chodzą bo tam są lepsze gatunkowo rzeczy, markowe,
            nietuzinkowe, często nowe a jak są przy tym tańsze od całej reszty to tylko się
            cieszyć. Nie będe się rozwodzić ale moje dzieciaki przetestowały ciuchy z
            różnych źródeł, dlatego wiem, że chętnie nadal będę chodzić do lumpeksów.
            • hallodolly Re: czy dorabiacie i jak? 06.05.08, 12:59
              > Wiesz co, jestes bardzo ograniczona myślowo, wyobraź sobie że nie masz racji.
              Wiesz co, naucz się czytać ze zrozumieniem. I nie szafuj stwierdzeniami o
              ograniczeniu myślowym.
              Napisałam, że "ludzie PRZEWAŻNIE kupują w lumpeksach z powodu braku kasy na
              okrycie grzbietu a nie dostarczania sobie podniet związanych ze sztuką"
              W słowie "przeważnie" zawiera się stwierdzenie, że brak kasy jest JEDNĄ Z
              PRZYCZYN kupowania w lumpeksie , ale NIE JEDYNĄ. Inną przyczyną kupowania w
              lumpeksie ciuchów może być np:
              -fakt, ze występujące tam ubrania bywają niepowtarzalne
              -fakt, że występujące tam ubrania bywają lepszego gatunku/ładniejsze niż nowe ze
              sklepów
              -fakt, że można tam tanio kupić ubrania
              - oraz dowolne kombinacje powyższych faktów, czyli
              tanie/ładne/niepowtarzalne/lepsze gatunkowo

              Absolutnie nie musisz się tłumaczyć, dlaczego kupujesz w lumpeksach - że nie z
              powodów finansowych...



    • aga.kotek Re: czy dorabiacie i jak? 25.03.08, 10:37
      robie biżuterie dla znajomychsmile i sprzedaje cały dorobek mojej
      córeczki przewaznie ubranka z których wyrosłasmile
    • reni_78 Nie wiem, czy wierzyć w dorabianie… 31.03.08, 09:10
      Chętnie czytam takie wątki jak ten. Szukam czegoś dla siebie.
      Przeglądam oferty telepracy i innych w ten deseń, co by w domu
      siedzieć. Dorabianie chcę zacząć na jesień, bo będę w pewien sposób
      uziemiona.

      Niestety, nic konkretnego i sensownego nie znalazłam.
      Prawie 80% ogłoszeń to obiecanki gruszek na wierzbie jeśli napiszę
      maila na wp/onet/interia tudzież inną ogólnodostępną skrzynkę na
      login zarób/dampracę/chcędorabiać… Poważnie, to by przydało się np.
      infopraca@nazwafirmy.pl... Reszta to piramidy finansowe, łańcuszki
      pseudo-‘szczęścia’, spamowanie…
      Z prac manualnych-chałupniczych: ‘wyślij nam 50zł, to się dowiesz o
      co chodzi’. A najczęściej chodzi o to, bym kupiła od nich np.
      długopisy w częściach, zmontowała je, i we własnym zakresie
      sprzedała – czyli to nie chałupnictwo tylko przedstawiciel handlowy
      z własną działalnością gospodarczą…

      Czasem nie wierzę już w nic innego jak tylko w Allegro, tylko u mnie
      to nie ta mentalność, co by z ciuchów wynosić i sprzedawać jako
      własne… Ale jak tak dalej będzie, to kto wie, może mi się ta
      mentalność do jesieni zmieni sad((
      • monika1124 Re: Nie wiem, czy wierzyć w dorabianie… 31.03.08, 13:49
        Niestety, przy takiej odsprzedaży na Allegro też trzeba mieć działalnośc
        gospodarczą , bo od około roku Urzędy Skarbowe robią naloty na osoby, które
        sprzedają duże ilości np ubrań jako wpłasne (wiem , bo moja siostra cioteczna ma
        teraz do zapłaty kilkadziesiąt tysięcy-niestety)

        Pozdrawiam
    • tabaluga0 Re: czy dorabiacie i jak? 06.04.08, 22:57
      moze to nie stałe dorabianie ale i ja postanowilam zrobic porzadek w
      szafie i sprzedalam kilka ciuchow , niektore calkiem nowe, ktorych
      nie nosze, lub nie ubralam ani razu, tym sposobem odzyskalam czesc
      wydanych na nie pieniedzy. Nie sa to wielkie pieniądze ale
      przynajmniej cos.
      • afrodyta190 Re: czy dorabiacie i jak? 11.04.08, 21:39
        A ja nie dawno zalapalam sie do pewnej firmy jako ankieter.Szczerze powiem ze trochce sie nalatam,ale kasa jest nie zla.Sama ustalam godziny pracy,dzieck anie musze do zlobka oddawac pomimo tego ze pracuje.Jestem zadowolona.
        • ula27121 Re: czy dorabiacie i jak? 12.04.08, 08:10
          Ale już tam pracujesz?
    • mamikuby Re: czy dorabiacie i jak? 17.04.08, 13:55
      Ja daję korki z matematyki i angielskiego.Zawsze co nieco uda mi się
      zarobić. Pozdrawiam
    • edi3 Re: czy dorabiacie i jak? 04.05.08, 22:31
      Witam Wszystkich!
      Macie super pomysły na dorobienie kilku groszy.
      Sprzedaż ubrań na allegro uważam jest o.k. Sama kupowałam i nie ma
      żadnego zapachu ciuchlandu. Kiedyś próbowałam chodzić po SH, ale nie
      udało mi się nic wytropić i wolę z oszczędności czasu siąść przed
      komputerem.
      Mój sposób na zarobienie kilku groszy (nawet nie małych) jest
      współpraca z firmą marketingu wielopoziomowego. Serdecznie polecam.
      Sama reguluję swój czas pracy, który podporządkowany jest dzieciom.
      • tabaluga0 Re: czy dorabiacie i jak? 05.05.08, 08:59
        czy mozesz napisac wiecej o tej formie pracy?
        • edi3 Re: czy dorabiacie i jak? 05.05.08, 17:08
          Współpracuję z dwoma firmami marketingu bezpośredniego. Mam katalogi
          i wśród znajomych zbieram zamówienia. Następnie proponuję
          zadowolonym osobom żeby rozpoczęły współpracę i zamawiały dla siebie
          i swoich znajomych sami. Polega to na tym że każdy jest zadowolony
          bo sam sobie kupuje bez marży a jeszcze może tą marżę zarobić
          proponując produkty dalej. Jeżeli idzie to dalej jak opisuję to w
          ten sposób buduje się sieć sprzedaży (ale w pozytywnym słowa tego
          znaczeniu - każdy oszczędza kupując sobie i ma możliwość zarobku od
          razu przy sprzedaży wśród znajomych). A taka sieć daje możliwość
          zarobków nieograniczonych, to wszystko zależy od planu
          marketingowego (nie chciałabym się tu zagłębiać za daleko, ale jest
          dość proste). A u mnie to wygląda tak, że spotykam się z mamami na
          placu zabaw i pokazuję co mam, tak samo w przedszkolu i oczywiście
          jestem na spotkaniu z koleżankami to też proponuję - teraz to już
          wszyscy sami mnie pytają co nowego. Następnym krokiem to jest pomoc
          osobom, które zaczęły współpracę, żeby takie osoby też miały z tego
          korzyści. Również nawiązane znajomości w necie zaowocowały zakupami
          i współpracą. A wszystko odbywa się jak jestem z dziećmi i nie
          przeszkadza mi to w opiece nad nimi, a wręcz pomaga bo mam więcej
          znajomych z którymi pogadam i pieniądze na różne wydatki, których
          przy maluchach nie brakuje.
          Jak jesteś zainteresowana szczegółami to skontaktuj się ze mną, może
          na priv bo nie chciałabym być posądzona o jakąś reklamę.
          • tabaluga0 Re: czy dorabiacie i jak? 07.05.08, 20:56
            prosze o info na maila kate@karwiny.multicon.pl
            • jop Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 11:22
              Rany, przecież to jakiś Amway albo inna akwizycja. Jak można być aż tak naiwnym?
              • edi3 Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 13:07
                Czy Amway, czy Oriflame czy jeszcze coś innego (jak w moim przypadku)
                obojętne co, to nie jest akwizycja tylko marketing wielopoziomowym
                in. sieciowym. Najpierw dowiedz się co to jest:
                pl.wikipedia.org/wiki/MLM
                i odróżniaj od tego akwizycję. Ja nie chodzę po obcych ludziach i
                nikogo nie namawiam że ma coś kupić bo inaczej coś złego się stanie,
                ani nie jeżdżę po spożywczych z ofertą firmy np. Wedel i nie ustalam
                ile Pani raczy wziąć ode mnie czekolady dziś, a ile jutro.
                Zachęcam do lektury takich tematów, a później o wypowiadaniu się o
                naiwności.
                A zapytam się Ciebie, czy za polecenie jakiegoś filmu, książki czy
                jogurtu sklep, kino, czy producent zapłacił Ci za to że dzięki
                Twojemu poleceniu 10 osób nabyło polecony produkt?
                A co jest naiwnego w tym że mogę coś kupić dużo taniej, bo firma nie
                wydaje fortuny na reklamę właśnie, ani nie pakuje swoich artykułów w
                piękne pudełeczka które mają przyciągać wzrok, tylko wydaje te
                pieniądze na wynagrodzenia ludzi, którzy używają produktu i polecają
                go dalej?
                • skory1 Re: czy dorabiacie i jak? 09.05.08, 09:32
                  edi3 napisała:

                  > A co jest naiwnego w tym że mogę coś kupić dużo taniej, bo firma
                  > nie wydaje fortuny na reklamę właśnie, ani nie pakuje swoich
                  > artykułów w piękne pudełeczka które mają przyciągać wzrok, tylko
                  > wydaje te pieniądze na wynagrodzenia ludzi, którzy używają produktu
                  > i polecają
                  > go dalej?

                  Niektórym można to tłumaczyć do znudzenia. wink
            • edi3 Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 13:14
              Wyslałam do Ciebie informacje.
              • edi3 Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 13:17
                edi3 napisała:

                > Wyslałam do Ciebie informacje.
                dotyczy tabalugi0
    • agatka_s Re: czy dorabiacie i jak? 05.05.08, 15:59
      wiele osob napisalo ze tak trudno o prace dodatkowa....

      A ja szukam milej pani ktora chcialaby zajac sie moim mieszkaniem i
      prasowaniem, 3 razy w tygodniu i nie moge nikogo takiego naprawde na
      kim moglabym polegac znalezc. Juz trzecia osoba rezegnuje zaledwie
      po kilku tygodniach...Dzis to juz byla przesada: dziewczyna przyszla
      2 razy i sluch po niej zaginal.
      • iloneczka27 Re: czy dorabiacie i jak? 06.05.08, 00:52
        a skad jestes?
      • alba.alba Re: czy dorabiacie i jak? 06.05.08, 22:50
        agatka_s napisała:
        > A ja szukam milej pani ktora chcialaby zajac sie moim mieszkaniem i
        > prasowaniem, 3 razy w tygodniu i nie moge nikogo takiego naprawde na
        > kim moglabym polegac znalezc. Juz trzecia osoba rezegnuje zaledwie
        > po kilku tygodniach...

        Najwyraźniej oferujesz nierynkowe wynagrodzenie. Jeżeli to już któraś z rzędu osoba rezygnuje, to znaczy, że płaca jest nieadekwatna do wysiłku osoby sprzątającej i że ten "interes" jest dla niej nieopłacalny. Zasad ekonomii nie znaczy, czy co?
        • reni_78 Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 10:57
          zawsze, gdy mowa o dorabianiu, ktoś się, za przeproszeniem, rzuca,
          że pewnie potencjalny pracodawca guzik daje, a nie pieniądz...

          podliczmy - trzy razy w tygodniu przez miesiąc to np. 12wizyt;
          załóżmy, że każda wizyta to 3godziny pracy - łącznie 36godzin w
          miesiącu - więc ile powinno się zaproponować???, więcej godzin to
          człowiek na etacie 'wyrabia' tygodniowo, a średnia miesięczna płaca
          brutto w gospodarce to teraz ok. 2600zł, z czego większość rodaków
          musi zadowolić się pensją podstawową na poziomie ok. 1500zł
          brutto /analizy Infor.pl XII'2007/???

          więc nawet jeśli taka osoba sprzątająca prywatnie w szarej
          strefie 'dorobi' miesięcznie na powyższych warunkach 360zł, to jest
          10zł netto za godzinę, to jak to się ma do ok 12-13zł netto za
          godzinę przy takiej średniej krajowej??? /a większość pracuje
          poniżej średniej/

          dla mnie osobiście to czysty zysk!!!
          • agatka_s Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 11:16
            Niestety stawki dla pan sprzatajacych w Warszawie sa duzo wyzsze. W
            tej chwili to 13-15 zl za 1 h nie jest stawka ktora pozwala znalezc
            kogos kto zostanie na dluzej.

            Ja bym nawet byla gotowa zaplacic wiecej, zebym tylko nie musiala
            kogos szukac co 2-3 miesiace, bo jest to wkurzajace.
            • reni_78 Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 11:46
              klękajcie narody...

              zaokrąglając mocno w górę warszawskie realia
              40godz w miesiącu /etatowy tydzień/ w stawce np. 20zł /co by
              pracownik został na dłużej i czuł się doceniony/ to 800zł

              tyle to większość ludzi w tym kraju 'wyciąga' miesięcznie z prawie
              że z etatu po najniższej krajowej... więc gadanie, że guzik taki
              potencjalny pracodawca daje to chrzanienie w bambus... albo mega
              lenistwo przejawiające się w gadaniu i 'nicnierobieniu'...
              ponarzekać łatwo, trudniej wziąść się do roboty...

              a myślałam, że 10zł to już zaokrąglenie w górę...
              /ku wyjaśnieniu: mieszkam na ścianie wschodniej/

              pozdrawiam serdecznie
              i życzę, żeby gawiedź Cię nie zjadła
    • agatka_s Re: czy dorabiacie i jak? 08.05.08, 12:00
      przyklad z ostatnich 2 tygodni:

      Dalam ogloszenie-umowilam sie osobiscie z 6 paniami (zaklinajac ze
      jesli nie zamierzaja sie stawic to niech mi choc smsa wysla ze nie,
      bo ja naprawde mam malo czasu na czekanie nadaremnie), z 6 pan
      przyszly 3 panie, zatrudnilam jedna, ktora po tygodniu (a w zasadzie
      pol, bo byl dlugi weekend w tym czasie) nie stawila sie do pracy,
      telefon milczy (tzn juz nie dzwonie, bo po co)....

      Nie jestem w stanie tego pojac, bo jesli ktos nie chce pracowac to
      niech nie odpowiada na ogloszenie, niech potraktuje 2-ga strone fair
      i zwyczajnie nie zawraca glowy, nie zabiera (bardzo cennego) czasu.
      Jesli zas ktos naprawde chce pracowac to mysle ze obecnie jest
      naprawde bardzo duzo mozliwosci (niedlugo to sie zacznie zmieniac,
      bo tendencje na rynku wskazuja ze niedlugo znow zacznie sie rynek
      pracodawcy). No coz ja chyba zrezygnuje z szukania kogos i
      poprostu przeczekam ten okres (szybciej posprzatam sama niz znajde
      kogos uczciwego), zaczekam az ludziom znow zacznie sie chciec
      pracowac....
      • elcynka Re: czy dorabiacie i jak? 09.05.08, 22:05
        a ja bym sie zgodzila pracowac te 2-3 razy w tygodniu po 3-4 za 350
        zl. 300 to rata mojego kredytu, a 50 bilet miesieczny, tak wiec
        kredyt sam mi by sie splacalsmile tylko ze ja zagrzalabym miejsce do
        wrzesnia bom ciezarna i musialabym brac coreczke ze soba, ale tak to
        nikt sie nie zgodzi mnie ztrudnic wiec zapieprzam ze sprzataniem w
        swojej chalupcesmile
        • reni_78 Re: czy dorabiacie i jak? 14.05.08, 09:53
          mam podobną sytuację do Twojej, dlatego na 'pierwszy ogień' szukam
          czegoś, co by w domu pracować np. przez internet/mail - moje
          poszukiwania opisałam kilka postów wyżej - żenada!!! - jakby ktoś
          coś znalazł legalnego i uczciwego w tym względzie, to jestem otwarta
          na wszelkie propozycje - może być nawet na akord

          co do przytoczonych wyżej firm marketingu wielopoziomowego -
          osobiście nie nadaję się do tego - próbowałam
        • niedzwiedzica_sousie Re: czy dorabiacie i jak? 15.10.08, 15:07
          do mnie przychodzi raz w tygodniu pani do sprzątania, przyprowadza
          swojego niespełna 3 letniego syna. nie mam nic przeciwko, mały bawi
          się zabawkami mojego dziecka, w podobnym wieku.
          myślę, że spokojnie znalazłabyś pracę nawet z maleństwem!
      • ewciula Re: czy dorabiacie i jak? 14.05.08, 18:15
        Byłabym chętna. Co więcej, jestem uważana za osobę odpowiedzialną, więc opcja
        "od jutra nie przychodzę do pracy, bo nie" nie wchodzi w grę.

        Napisz (może być na maila gazetowego) jakie masz wymagania, co trzeba zrobić,
        jak duże mieszkanie i ile mniej więcej to zajmuje. No i oczywiście stawkę
        wynagrodzeniasmile
        Pozdrawiam, Ewa
    • a.b1 tak 19.05.08, 15:35
      mam normalny etat i kilka wieczorów w tygodniu + weekendy praca w
      pubie...horror okupiony niewyspaniem, ale jak się jest samotną osobą
      w cholernie drogim mieście to coś za coś
Inne wątki na temat:
Pełna wersja