na czym sie nie OSZCZEDZA?

06.05.08, 23:17
Sa rzeczy na których oszczędzać nie będę. Są to:

kosmetyki-firma, renoma muszą być. Nie chodzi o ilość, ale o jakość. Jeśli już
kupuje, kupuje kosmetyk sprawdzony, bo szkoda mi własnej skory

leki: te które zapisze mi lekarz, żadnych substytutów, żadnych
suplementów-''prawdziwy lek''.

bielizna: nie kupuje nigdy używanej bielizny. Moja jest tania i ważne, żeby
była nowa i z bawełny!

na wodzie: codzienna kąpiel to obowiązek-czy dzieci, czy dorośli

na jedzeniu: choćby nie wiem jak drogie i jak egzotyczne-zepsuło sie wyrzucam!


chyba tak ogólnie TO NA ZDROWIU NIE OSZCZĘDZAM


podobno prezerwatywy...

    • mirabeela Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 06.05.08, 23:18
      podobno na prezerwatywach sie nie oszczędza-to wg. ankietysmile
      • nuova Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 27.05.08, 12:26


        "Sa rzeczy na których oszczędzać nie będę. Są to:

        kosmetyki-firma, renoma muszą być. Nie chodzi o ilość, ale o jakość. Jeśli już
        kupuje, kupuje kosmetyk sprawdzony, bo szkoda mi własnej skory

        leki: te które zapisze mi lekarz, żadnych substytutów, żadnych
        suplementów-''prawdziwy lek''.

        bielizna: nie kupuje nigdy używanej bielizny. Moja jest tania i ważne, żeby
        była nowa i z bawełny!

        na wodzie: codzienna kąpiel to obowiązek-czy dzieci, czy dorośli

        na jedzeniu: choćby nie wiem jak drogie i jak egzotyczne-zepsuło sie wyrzucam!"

        a czym oszczędzasz?
    • aurinko Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 06.05.08, 23:25
      mirabeela napisała:

      > Sa rzeczy na których oszczędzać nie będę. Są to:
      >
      > kosmetyki-firma, renoma muszą być. Nie chodzi o ilość, ale o jakość. Jeśli już
      > kupuje, kupuje kosmetyk sprawdzony, bo szkoda mi własnej skory

      Na niektórych oszczędzam, np. przygotowując domowy peeling - o niebo lepszy niż
      większość znanych firm.

      > leki: te które zapisze mi lekarz, żadnych substytutów, żadnych
      > suplementów-''prawdziwy lek''.

      Pod warunkiem, że lekarz celowo nie przepisze najdroższego i potem w aptece nie
      okaże się, że jest taki sam lek innego producenta ale znacznie tańszy.

      > bielizna: nie kupuje nigdy używanej bielizny. Moja jest tania i ważne, żeby
      > była nowa i z bawełny!

      Nowa bielizna to podstawa, ale stanika bawełnianego bym nie ubrała wink

      > na wodzie: codzienna kąpiel to obowiązek-czy dzieci, czy dorośli

      Oszczędzam na wodzie - nie leję jej bezsensownie tak jak kiedyś np. myjąc
      naczynia szłam odebrać telefon a kranu nie zakręcałam.

      > na jedzeniu: choćby nie wiem jak drogie i jak egzotyczne-zepsuło sie wyrzucam!

      Oszczędzam i na jedzeniu nie dopuszczając do tego, żeby coś się zepsuło.
    • magdalaena1977 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 07.05.08, 01:03
      mirabeela napisała:

      > kosmetyki-firma, renoma muszą być.
      > Nie chodzi o ilość, ale o jakość.
      A dla mnie liczy się raczej jakość niż renoma czy nazwa firmy. Są produkty,
      gdzie droższe rzeczywiście oznacza lepsze (np. podkłady) ale np. dobry puder nie
      musi być drogi. Ważne jest też dopasowanie kosmetyków do skóry, a może się
      okazać, że pasuje akurat krem za 10 zł , a ten za 100 zł uczula.

      > leki: te które zapisze mi lekarz, żadnych substytutów, żadnych
      > suplementów-''prawdziwy lek''.
      Też nie toleruję suplementów - ich miejsce jest w sklepie spożywczym, a w aptece
      chcę kupić leki. I wolę te na receptę.

      > Moja jest tania i ważne, żeby była nowa i z bawełny!
      Tzn. oszczędzasz czy nie ?
      Nie lubię bawełnianych majtek, a staników z bawełny to prawie nikt nie produkuje
      - znam jeden czy dwa modele w moim rozmiarze, raczej drogie.
    • sylwiam_m Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 07.05.08, 07:31
      Na wykształceniu dzieci.Nie oszczędzam na zajęciach
      dodatkowych,wycieczkach niektórych czasopismach.Bez zająknięcia
      kupuję książki niedostępne w bibliotece lub te, które koniecznie
      muszą mieć.Ostatnim "luxsusem"z którego bym zrezygnowała byłby
      internet.

      Na lekach oszczędzam-staram się minimalnie używać.Jeśli chodzi o
      kosmetyki...kobiety z rodziny mojej mamy mają przepięknę
      skórę.Wszystkie są alergiczkami i na zimę używają kremu bambino, a
      na lato nivea.Ja do tego jeszcze dorzuciłam krem glicerynowy do
      rąk,balsam i dezodorant firmy CD.Koszt miesięczny prawie nic.
      • gochalodz Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 09:59
        Zgadzam się-na książkach i zajęciach dodatkowych nie ma co oszczędzać
        (ale jeśli można książkę kupić w antykwariacie to czemu nie).

        Też używam tych kosmetyków-wyjątkowo mi pasują(alergik).

        Ja jeszcze a jedzeniu nie oszczędzam-kupuję zdrowe jedzenie,a ono
        kosztuje.Tylko uważam na ilości więc nic się nie marnuje.
    • gad.forumowy Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 07.05.08, 11:25
      Najczęściej nie oszczędzamy na hobby. Nie można również oszczędzać na szeroko pojętym bezpieczeństwie (np. kupię tańszy fotelik samochodowy dla dziecka). Z innego forum, które przed chwilą przypadkiem czytałem - nie można oszczędzać na kasku motocyklowym i stroju ochronnym. Realna cena kasku to 800 - 1600 zł (a nawet więcej).
    • tabaluga0 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 07.05.08, 14:29
      np samochod, lepiej kupic wiekszy, drozszy i bezpieczniejszy, niz
      np "plastikowe" tico, ktore fajne bo jezdzi ale w razie wypadku...

      kosmetyki : wcale te firmowe nie kazdemu pasują wiec to sprawa
      indywidualna
      tak samo z ciuchami, ale fakt ze ze "gieldowe" chinskie to badziew,
      co nie oznacza, ze te z roznych tam galerii sa super, bo cena wysoka.
      Garnki: np zepter-drogie, ladne, ale zanim sie woda w nich
      zagotuje to miną wieki i jaka tu oszczednosc, jak pradu czy gazu
      zżerają tone

      proszek do prania -wyprobowalam i drogie i tanie i zadna roznica

      no i nie oszczedzam na zdrowiu dziecka, szczepionki platne bo lepsze-
      prawda, wizyty u prywatnych lekarzy -lepiej sie zajmą pacjentem niz
      ci z przychodni-prawda, wyprobowalam .
      • wienna zgadzam się ze wszystkim 07.05.08, 15:43
        brzmi to jak litania "która pani domu jest bardziej oszczędna od
        pierwszej"
        najbardziej podobał mi się postulat dotyczący prezerwatyw wink
    • serendepity Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 07.05.08, 17:56
      Nie oszczedzam na bezpieczenstwie. Jezdze samochodem, ktory spelnia moje
      oczekiwania dot. bezpieczenstwa, nie jezdze zadnymi zlomami ze znajomymi.
      Gdy mam wrocic do domu wieczorem i nie czuje sie pewnie to wole pojechac
      taksowka niz ryzykowac, ze ktos mnie napadnie itp.
      I nie latam podejrzanymi liniami lotniczymi, wole zaplacic za jakosc i cos co
      doleci na miejsce.

      Nie oszczedzam na zdobywaniu wiedzy i zdobywaniu nowych kwalifikacji, chociaz
      zawsze wybieram optymalna opcje.
      • lilka69 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 18:09
        ale teoria dot. latania!!
        moj maz jest pilotem-wszystkie samoloty sa tak samo serwisowane i sprawdzane-
        obojetnie jakiej linni- tego wymagaja przepisy. a to, ze sa tanie bilety w
        niektorych to zasluga czego innego-ale teraz nie na temat.

        przy okazji- raczej nie oszczedzam bo nie lubie- mam wtedy poczucie straty. ale
        jak zechcemy zmienic mieszkanie to bede musiala.
        • pola782 lilka69 09.05.08, 11:14
          > przy okazji- raczej nie oszczedzam bo nie lubie- mam wtedy
          poczucie straty.<
          To co robisz na tym forum?
          • lilka69 Re pola 09.05.08, 14:33
            ale planuje kupic wieksze mieszkanie wiec ucze sie na tym forum jak zaciskac pasasmile
      • lilka69 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 18:10
        a co to zanaczy JAKOSC w lataniu samolotem?
        • serendepity Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 11:12
          Nie wiesz co to jest jakosc? Wszystko moze miec niska jakosc jak i wysoka,
          rowniez uslugi lotnicze.
          A te linie lotnicze, ktore "zapominaly" serwisowac swoje samoloty i te ktora
          maja najwieksza liczbe wypadkow to tez sa takie bezpieczne wedlug Ciebie?
          Jak ktos pisze o samolotach to nie znaczy od razu, ze ma na mysli tanie linie
          tylko np egzotyczne linie lotnicze poza Europa lub inne male samoloty na
          nierejsowych trasach.
          • lilka69 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 14:42
            a ty wiesz jakie maja najwieksza liczbe wypadkow?
            bzdury! moj maz jest pilotem wiec mam inf. z pierwszej ręki.
            przyczyna katastrof jest w wiekszosci czynnik ludzki ale tez warunki pogodowe.
            egzaminy sa na calym swiecie takie same! co wiecej- przepisy sa takie same
            dot.serwisowania i pilotazu.
            jesli egzotyczne linie nie spelnily wymogow cywilizowanych krajow to ich
            samoloty nie maja prawa latac nad terytorim innych panstw- to po co im w takim
            razie linie lotnicze.
            ktos tu chcial pokazac jak to sie snobuje a to pod wzgladem bezpieczenstw akurat
            nie ma znaczenia.
            a dlaczego niektore linie lotnicze sa tansze to akurat inna kwetia ale tu
            niepotrzebnie bylaby omawiana- bo noe o to chodzi
            • serendepity Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 16:09
              No dla Ciebie dbanie o wlasne bezpieczenstwo moze byc snobowaniem, dla mnie nie
              jest.
              Nie zmienie zdania, ze wole poleciec przewoznikiem o lepszej opini i
              statystykach awarii i wypadkow i zaplace za to wiecej. W koncu place za to sama,
              wiec chyba nie powinno nikogo to bulwersowac, ze akurat tak postepuje.
              A jak sie duzo podrozuje i zwiedza rozne odlegle miejsca, to akurat mozna trafic
              na rozne dziwne linie lotnicze.
        • jop Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 11:25
          No, wiesz, niektórych kręci, jak mają darmowe drinki w cenie.
          • lilka69 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 14:43
            prawda. mnie tez to krecismile
      • iberia.pl Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 20:41
        serendepity napisała:

        > Nie oszczedzam na bezpieczenstwie. Jezdze samochodem, ktory
        spelnia moje oczekiwania dot. bezpieczenstwa, nie jezdze zadnymi
        zlomami ze znajomymi.

        czy mozesz sprcyzowac ten zlom?
        Jzdzac nawet super hiper bezpiecznym samochodem rowniez jestes
        narazona na wypadek jak ktos jadacy maluchem.Kwestia ewentualnych
        obrazen-wychodze z zalozenia, ze jak ma mi sie cos stac to i tak sie
        stanie.


        A teorie o korelacji bezpieczenstwa i tanich linii zostawie bez
        komentarza.
        • serendepity Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 11:08
          Hehe, a gdzie napisalam o tanich liniach? Napisalam o PODEJRZANYCH liniach,
          majac na mysli linie lotnicze Kongo itp kwiatki wink

          Chyba sama przyznasz, ze jadac maluchem i wiekszym samochodem o kontrolowanej
          strefie zgniotu i z poduszkami/kurtynami mam wieksze szanse ujsc z zyciem z
          wypadku.
          • serendepity Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 11:19
            Ja wychodze z zalozenia, ze jak czemus mozna zapobiec, to lepiej to zrobic, niz
            czekac, az sie stanie. W zwiazku z tym nie bede jezdzic samochodem, ktory nie
            zapewni mi odpowiedniego bezpieczenstwa na drodze, szczegolnie w Polsce. Wole w
            takiej sytuacji pojechac pociagiem.
            Byc moze dzieki temu uda mi sie pozyc pare lat dluzej i skorzystac z owocow
            moich oszczednosci i inwestycji.
          • iberia.pl Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 14:45
            masz racje, o tanich liniach nie wspominalas.
            Ale nie odpowiedzialas na moje pytanie:jakie auto uwazasz za zlom?
            Czy sama metryka auta to wyznacznik zlomowatosci?
            • serendepity Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 16:05
              Auto zlom wg moich kryteriow:
              -auta o starych konstrukcjach zaprojektowanych w latach 70-80 tych, kiedy to nie
              przejmowano sie tak bezpieczenstwem. Wiele aut produktowanych do niedawna bylo
              zbudowanych na plytach podlogowych starych modeli.
              -auta stare, ktore nie maja juz takiej wytrzymalosci blachy w razie wypadku i
              zloza sie jak harmonijki
              -wszelkie rodzaju skladaki, szczepy, powypadkowe naprawiane przez p. Kazia itp.

              Mnostwo jest takich samochodow w Polsce. Mnostwo zostalo sciagnietych w
              ostatnich latach z Europy. Czesto wlasciciele nawet nie wiedza czym jezdza do
              czasu, gdy podczas naprawy blacharskiej wychodza poprzednie naprawy.

              • serendepity Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 16:11
                Dlatego tez, nie oszczedzam przy kupnie auta i wole kupic auto z pewnego zrodla,
                w miare nowe i miec gwarancje, ze wszystko bedzie w nim porzadku.
              • lilka69 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 23:50
                to jakie masz auto? tez chcemy pooszczedzac na ten extra-car!
                • serendepity Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 12.05.08, 10:54
                  Takie, ktorego kupno nie nadwyrezylo mojego budzetu, ma niskie koszty
                  eksploatacji, odpowiada moim potrzebom i spelnilo pewne kryteria.
    • k1k2 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 07.05.08, 18:45
      > leki: te które zapisze mi lekarz, żadnych substytutów, żadnych
      > suplementów-''prawdziwy lek''.

      suplementy - w zasadzie sie zgadzam, nie wierze z zadne srodki
      homeopatyczne a witaminy/mineraly wole z normalnego jedzenia

      natomiast jesli chodzi o substytuty to jak najbardziej, nie widze
      powodu zeby za identyczny chemicznie lek placic duzo wiecej

      nie oszczedzam na
      - jedzeniu (w sensie: zdrowe, niekoniecznie wyszukane)
      - rozrywkach (ksiazki, kino, fitness, dla mnie takze dlugie gorace
      kapiele). zeby duzo pracowac musze tez porzadnie odpoczywac.
      - trwalych rzeczach codziennego uzytku np. sztucce - w koncu patrze
      an nie codziennie, niech beda dokladnie takie jakie chce
      - dentyscie
      - butach sportowych do biegania - taniej kupic dobrze amortyzowane
      buty niz leczyc w przyszlosci kolana

    • aska90 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 09:23
      > kosmetyki-firma, renoma muszą być. Nie chodzi o ilość, ale o jakość. Jeśli już
      > kupuje, kupuje kosmetyk sprawdzony, bo szkoda mi własnej skory
      Akurat remona i firma często nijak się mają do jakości, a jeszcze częściej
      Igrekowskiej pomogą, Iksińskiej zaszkodzą. Kupuję kosmetyki, które odpowiadają
      mojej skórze, renoma ma czwartorzędne znaczenie.

      > leki: te które zapisze mi lekarz, żadnych substytutów, żadnych
      > suplementów-''prawdziwy lek'
      Suplementy też do mnie nie przemawiają. Tańsze odpowiedniki jak najbardziej.

      > bielizna: nie kupuje nigdy używanej bielizny. Moja jest tania i ważne, żeby
      > była nowa i z bawełny!
      Bielizny używanej nie kupuję ze względów higienicznych.

      > na wodzie: codzienna kąpiel to obowiązek-czy dzieci, czy dorośli
      Kąpieli nienawidzę, prysznic jak najbardziej.

      > na jedzeniu: choćby nie wiem jak drogie i jak egzotyczne-zepsuło sie wyrzucam!
      Kupuję tyle, żeby się nie zepsuło. W przeciwnym razie i na marchewce można
      zbankrutować.

      Nie oszczędzam na butach do biegania i książkach. Uwielbiam biegać, nie
      wyobrażam sobie nie przebiec co drugi dzień piętnastu-dwudziestu kilometrów.
      Książki są w moim małżeństwie narzędziem pracy i przyjemnością, której nie
      potrafimy sobie odmówić.
    • jop Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 10:05
      >kosmetyki-firma, renoma muszą być.

      Renoma w przypadku kosmetyków akurat niewiele znaczy, bo to strasznie
      indywidualne. Ja kupuję po prostu starannie dobrane i sprawdzone przez zużycie
      próbki. I o ile tonik czy żel do mycia twarz mogę mieć tani, byle był OK, to
      kremy do twarzy co najmniej z półki aptecznej.

      >leki: te które zapisze mi lekarz, żadnych substytutów, żadnych
      >suplementów-''prawdziwy lek''.

      Hm, dziwne kryterium - przecież raczej nie da się zastąpić leku na receptę
      jakimiś ziółkami, więc to oczywiste. Tańszy odpowiednik, jeśli to ta sama
      substancja, to czemu nie. Na suplementy nie wydaję, to wyciąganie od ludzi
      pieniędzy. Prawidłowo zbilansowana dieta zawiera wszystkie niezbędne witaminy, a
      jeśli ktoś ma niedobory konkretnej witaminy, to leczy się je właśnie nią, a nie
      jakiś zestawem "wszystko i nic".

      >bielizna: nie kupuje nigdy używanej bielizny.

      Chrystusławie, co za pomysł - używana bielizna? W ogóle coś takiego istnieje w
      obiegu?!

      >na wodzie: codzienna kąpiel to obowiązek-czy dzieci, czy dorośli

      To oczywiste. Płacimy dość dużo za wodę, ale 2 x dziennie prysznic i raz kąpiel
      to podstawa.

      >na jedzeniu: choćby nie wiem jak drogie i jak egzotyczne-zepsuło sie >wyrzucam!

      Staram się kupować tyle, żeby niczego nie wyrzucać.

      >chyba tak ogólnie TO NA ZDROWIU NIE OSZCZĘDZAM

      Na zdrowiu bezwzględnie, także dla własnej wygody - prywatna opieka medyczna to
      standard. Ale tu w pewnym sensie oszczędzam, tylko że jest to oszczędzanie w
      dobrym sensie - mam abonament Medicover, co summa summarum kosztuje taniej niż
      płacenie za wszystkie badania i wizyty osobno.
      • iberia.pl Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 20:46
        jop napisała:

        > To oczywiste. Płacimy dość dużo za wodę, ale 2 x dziennie prysznic
        i raz kąpiel to podstawa.


        slucham? bierzesz prysznic 2x dziennie i do tego kapiel??
        to znaczy kapiel w pracy czy prysznic?

        chcesz byc swietsza od papieza?
        big_grinDD
        • miska_malcova Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 21:48
          jp chyba uzyła skrótu myślowego - chcę w to wierzyc smile)
          miała chyba na mysli kąpiel raz w tygodniu smile

          a bielizne uzywaną - ściśle staniki - kiedys widziałam w szmateksie i
          rozdziawiłam japę, ze baby tam grzebią i wynosza łupy
        • jop Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 09:57
          Dokładnie tak. Rano szybki prysznic, bo bez tego czuję się
          nieobudzona, po za tym jakieś minimum szacunku wobec współbiegacza
          obowiązuje, potem jogging, po joggingu znów prysznic z myciem włosów
          (przecież nie pójdę brudna i spocona do pracy), wieczorem kąpiel.
      • magdalaena1977 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 22:06
        > >bielizna: nie kupuje nigdy używanej bielizny.
        jop napisała:
        > Chrystusławie, co za pomysł - używana bielizna?
        > W ogóle coś takiego istnieje w obiegu?!
        Istnieje - sprawdź na allegro.
        O ile używane książki itp są dla mnie ok., to nie kupuję używanej bielizny ze
        względów higienicznych. Ale są dziewczyny, które chyba postrzegają staniki jako
        coś w stylu koszulki czy bluzki co nosi się na skórę, a nie bieliznę sensu
        stricto jak majtki.
        I wolą kupić za niewielką sumę (20 - 30 zł) stanik dobrej firmy i w dobrym
        rozmiarze, ale mało używany niż jakiś nędzny biustonosz z bazaru, który będzie
        na nich źle leżał.
        • meg303 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 08.05.08, 22:23
          Nie oszczędzam jedynie na zdrowiu, obecnie wydaję duże kwoty na wlasną
          rehabilitacje po urazie kręgosłupa.
        • ula27121 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 07:20
          A ja widziałam nawet używane majtki na allegro.....dla mnie szok.
          • gad.forumowy Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 09:13
            ula27121 napisała:
            > A ja widziałam nawet używane majtki na allegro.....dla mnie szok.

            Spójrz na to z innej strony. Używane majtki są bardzo praktyczne, wiesz od razu jak je założyć - żółtym do przodu, brązowym do tyłu.
            wink
            • green_sofia Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 11:13
              Sorry ale to było ekstremalnie obrzydliwe uncertain
          • mirabeela Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 27.05.08, 23:42
            ula27121 napisała:

            > A ja widziałam nawet używane majtki na allegro.....dla mnie szok.

            ciesz sie, ze ktos 'uczciwie' to zaznaczył
            większość by nie zaznaczyła..................
    • pola782 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 09.05.08, 11:22
      Nie oszczędzam na dziecku. Wszystko co dla niego jest dobre to
      kupuję i bez szaleństw. Nie musi mieć zabawki firmowej bo ta tańsza
      też jest ciekawa i dobra. Na jedzeniu dla niego nie oszczędzam. Co
      lubi to mu kupuję. Pieluchy tez kupuję hagisy lub hapy. Kiedys
      kupiłam jakieś tanie w jakimś dyskoncie, od razu sobie pupę odparzył
      bo to sama cerata chyba była.
      Na lekach nie oszczędzam, oboje jesteśmy alergikami.
      Na kosmetykach nie muszę bo sama tylko stosuję bambino, dezodorant
      Roc kosztuje sporo bo 30 zł 50ml ale jest bardzo wydajny.
      Najważniejsze, że mnie nie uczula. Kosmetyki typu szampon, żele i
      balsamy kupuję z Avon. Czasem są dobre promocje a te produkty są
      wydajne. I nie uczulają mnie. Balsam dla dziecka emolim - to juz
      konieczność.
      Nie oszczędzam na sokach. Biedronkowe mi nie smakują, że do wymiotów.
    • tabaluga0 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 12.05.08, 14:47
      np okulary do czytania, duzo ludzi kupuje takie po kilka zl w
      marketach, nawet nie badaja swojego wzroku tylko "na oko" biora,
      nawet moja mama tak kupila, bo po co isc do okulisty. szok!

      opony do samochodu, sama musialam wybierac te zimowe i letnie i
      wybralismy porzadne, na szczescie byla jakas promocja, ale
      przemyslelismy podane oceny, opinie i warto bylo kupic bezpieczne
      ale i drozsze
    • exotique Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 15.05.08, 23:36
      N kosmetykach - spory wydatek, ale nie musze biegac po
      dermatologach.
      na butach- zawsze skorzana wysciolka(w innych mam odparzenia i
      zabawe w leczenie), wygodne niekoniecznie z najnowszej kolekcji.

      Higiena osobista- na tym sie nie powinno oszczedzac. Mowie o tych
      skrajnych przypadkach niemycia sie, by przyoszczedzic na wodzie, czy
      cala rodzina myjaca sie w jednej wannie.

      Na jedzeniu tez nie- staram sie kupowac, by to z krotka data
      waznosci nie zalegalo- suche (makarony puszki itp)mam spizarke i sie
      tam skladuje- kupowane hurtowo z upustami.
      Nie oszczedzam na ksiazkach (choc kupuje z wyprzedazy-wiecej ksiazek
      za te sama kasiore).
    • miszkurka2000 Re: na czym sie nie OSZCZEDZA? 26.05.08, 18:06
      Na sprawności technicznej samochodu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja