punkty, ktore przywiazują...

18.05.08, 23:53
Od pewnego czasu panuje zacięta akcja większych marketów pt: punkty.
Punkty otrzymuje sie za zakup towarów od pewnej kwoty-bądź za określoną kwotę
np.5zl=1pkt.
Punkty wymienia sie na 'nagrody' np. bony pieniężne.

Oczywiście jest to wkalkulowane w ceny towarów za punkty.
To też bardzo przywiązuje, bo klient liczy te punkty i czeka: ''ile to jeszcze
mu zostało, żeby zdobyć płytę za 20zl, kupując towar za 500..''

Ja, te punkty zbieram okazyjnie-bo ceny w markecie są jednak większe niż te
przeciętne, ale czasami albo jestem zmuszona tam kupić, albo chce kupić.
Dlatego założyłam sobie 'kartę' i staram sie o niej pamiętać, gdy wychodzę do
takiego marketu..

Jednak taka karta możne znacznie przywiązać klienta, a nawet takie go od
siebie uzależnić...Trudno jest przecież rozsądnie wybierać..

Nasz market np. przyznaje te punkty za pełne kwoty: więc jeśli 1pkt=1zl, to za
1,99-tez dostaje sie 1 pkt..

chwyt marketingowy
    • magdalaena1977 Re: punkty, ktore przywiazują... 19.05.08, 01:40
      mirabeela napisała:
      > To też bardzo przywiązuje, bo klient liczy te punkty i czeka: ''ile to jeszcze
      > mu zostało, żeby zdobyć płytę za 20zl, kupując towar za 500..''
      >
      (...)
      > Jednak taka karta możne znacznie przywiązać klienta, a nawet takie go od
      > siebie uzależnić...Trudno jest przecież rozsądnie wybierać..
      Dlaczego trudno ?
      IMHO jest to matematyka na bardzo podstawowym poziomie, a na sztuczki marketów
      mogą się nabierać tylko naiwni ludzie , którzy chodzą do wróżki, nie czytają
      dopisków drobnym druczkiem itp.

      Ja zbieram zazwyczaj karty z wielu sklepów, ale nie uzależniam od nich swoich
      zakupów - mam np. karty lojalnościowe wszystkich sieci kawowych i jak już jestem
      to proszę o pieczątkę. Z kolei w Auchan z karty Skarbonka dostaje się pieniądze
      więc zamiast na prezent można zmniejszyć sobie o te 10 zł zwykły rachunek.
      Nie czuję tez lojalności, jeśli sieć "daje" mi coś za darmo, bo wiem, ze tę
      promocję ma wkalkulowaną w cenę.
      • olesia301 Re: punkty, ktore przywiazują... 19.05.08, 21:46
        Ja akurat mam od niedawna kartę Carrefour. Akurat tam robię zakupy,
        ceny takie jak wszędzie, to czemu mają mi nie dać punktów smile
        Wiem, że na byle g.... trzeba wydać parę tysięcy, ale ja nie kupuję
        specjalnie miliona rzeczy aby dobić pinktów.

        Znam jednak panią , która zaczepia kupujących w tym markecie, czy
        mogą nabić jej swoje zakupy na kartę. Zbiera ona na rower dla wnuka
        a to trzeba wydać ok 5 000. Paranoja!!!
      • jakubwasowicz Re: punkty, ktore przywiazują... 27.06.08, 17:49
        a ja kupuje w 1 aptece leki zawsze jest to najtańsza apteka w mieśącie ceny porównywałam a ma też program zbierania pieczątek przy 2 dzieci dużo wydaje na leki zamieniłam już te pieczątki raz na czajnik Philips ostatnio wziełam żelazko również Philipsa i zbieram kolejne i to że są punkty (pieczątki ) nie oznacza że jest drożej. Zbieram również punkty na stacji benzynowej są one praktycznie na każdej inne dlatego paliwo i tak musze kupić więc tankuje zawsze na 1 no przeważnie... jednak od czasu do czasu wymienie na dodatkowe 50 zł rabatu na paliwo
    • iberia.pl Re: punkty, ktore przywiazują... 19.05.08, 22:02
      owszem, z tych aktywnych to karta BP 9tankuje zawsze na jednej i tej
      samej stacji od lat ) i karta w osiedlowej aptece, gdzie naprawde
      maja taniej niz w aptece w galerii marketu.
      • mzagozda Re: punkty, ktore przywiazują... 30.11.08, 00:21
        Witam,
        Lojalność wobec sprzedawców kosztuje nas słono. Możesz jednak kiedyś
        coś zaoszczędzić jeżeli będziesz miał karty WSZYSTKICH sklepów. Nie
        zaszkodzi.


        --
        www.budzetdomowy.pl - ustaw swój budżet domowy
        online
    • gad.forumowy Re: punkty, ktore przywiazują... 25.05.08, 21:13
      Punkty? Nigdy!! To kolejna forma marketingu, nakłanianie klienta żeby wrócił do tego samego sklepu, do tej samej sieci. To ma się opłacać przede wszystkim firmie, a klientowi z reguły się nie opłaci. Lubię wolność wyboru, dlatego żadnych kart na punkty nie biorę nawet jak wciskają przy kasach w supermarketach.
      Kiedyś tankowałem LPG na jakimś zadupiu na Lubelszczyźnie. Gaz kosztował 55 zł, panowie ze stacji (Orlen) zaproponowali mi płyn do spryskiwacza za 30 zł i kartę na punkty gdybym kupił coś żeby rachunek łączny był ponad 100 zł (czyli np. LPG + 2x płyn). Odpowiedziałem że dziękuję, bo w supermarkecie koło mnie jest płyn po 10 zł, zapłaciłem za LPG i pojechałem smile . Miny mieli nietęgie smile .
      • pani.jadzia Re: punkty, ktore przywiazują... 25.05.08, 21:17
        gadzie, ale ja przynajmniej mialam na mysli sklepy, do ktorych i tak
        chodze, wiec punkty sa przy okazji. same punkty jeszcze mnie nie
        naklonily do sklepu.
        • gad.forumowy Re: punkty, ktore przywiazują... 25.05.08, 21:49
          Ja też robię tygodniowe zakupy w tym samym sklepie, ale taka karta na punkty może doprowadzić do sytuacji kiedy kupię więcej, bo np. do czajnika za punkty zostało tak niewiele (albo chciałbym go szybciej otrzymać).
          Żadna firma nie prowadzi działalności charytatywnej, dlatego takie akcje z punktami muszą generować zysk przede wszystkim dla firmy. I to ten zysk musi pokryć koszty i jeszcze coś musi wpaść do kasy. Klient w sklepie musi zostawić jak najwięcej pieniędzy - temu służą różne sztuczki, między innymi programy "lojalnościowe".
          Poza tym nie korzystam z systemów punktowych z przekory, nawet gdyby się to opłacało. Taki jadowity charakterek wink .
    • pani.jadzia Re: punkty, ktore przywiazują... 25.05.08, 21:15
      najbardziej lubie sklepy, ktore od razy daja na karte znizke - np.
      3% od zakupow > 50 zl. ale punkty tez mnie przywiazujasmile
    • dorotka.k1 Re: punkty, ktore przywiazują... 25.05.08, 21:55
      Zawsze robię cotygodniowe zakupy w tym samym sklepie, kiedyś mieli taką akcję
      zbierania punktów, zebrałam wtedy na bardzo, bardzo fajną patelnię, nie
      kupowałam więcej niż zwykle
      • moleslaw Re: punkty, ktore przywiazują... 07.06.08, 09:18
        Sens to ma tylko w takim jak twój przypadku.Tzn. że nie kupując więcej niż
        zwykle ,naprawdę przy okazji dostaję coś w prezencie.
        Niestety te piekielne punkty "uzależniają",notorycznie byłam świadkiem gdy
        klientka pyta: ile jeszcze mi brakuje np. do 100pkt.?
        -Tyle i tyle.
        -To kochanie wez jeszcze coś
        - Ale co?
        -Cokolwiek byle za np.5,00zł
        • krzysztofsf Re: punkty, ktore przywiazują... 07.06.08, 09:40
          moleslaw napisała:

          > Sens to ma tylko w takim jak twój przypadku.Tzn. że nie kupując więcej niż
          > zwykle ,naprawdę przy okazji dostaję coś w prezencie.


          Dokladnie.
          MAm np. karte punktowa Reala i gdy tam jestem, to ja podaje przy placeniu oprocz kredytowej, Ale nie wybieram Reala do zakupow ze wzgledu na punkty, tylko ide tam wtedy, gdy akurat chce zrobic zakupy z ich asortymentu.


          > Niestety te piekielne punkty "uzależniają",notorycznie byłam świadkiem gdy
          > klientka pyta: ile jeszcze mi brakuje np. do 100pkt.?
          > -Tyle i tyle.
          > -To kochanie wez jeszcze coś
          > - Ale co?
          > -Cokolwiek byle za np.5,00zł

          Taka magia punktow.
          trzeba sie pilnowac, zeby jej nie ulec.
    • mrowka_r Re: punkty, ktore przywiazują... 07.06.08, 10:35
      Miałam karty chyba we wszystkich sklepach do których chodzimy po zakupy. Muszę sprawdzić czy nadal są aktywne.
      Obecnie zostałam przy jednej, z pobliskiego sklepu gdzie jest drogo, ale najbliżej. Czasem jednak tam kupuję, więc przy okazji trafiają się punkty. 1 pkt = 10 zł. Udało mi się już wymienić punkty na komplet ręczników i dwie porządne patelnie.

      Ostatnio przypomniałam sobie o karcie premium club którą mam od kilku lat, ale bardzo rzadko korzystam, uzbierało się już troszkę punktów i mogę je kiedyś awaryjnie wymienić na jakiś zestaw w KFC jak z kasą będzie krucho.

      Myślę, że warto zbierać punkty, ale tylko "przy okazji" smile
      • pasadenkaa Re: punkty, ktore przywiazują... 07.06.08, 12:57
        Hipermakkety są w kazdym większym mieście od dobrych 10 lat, a wciąz
        znajdą się naiwniacy, którzy kupią "cokolwiek" by mieć więcej
        punktów.

        "MAm np. karte punktowa Reala i gdy tam jestem, to ja podaje przy
        placeniu oprocz kredytowej, Ale nie wybieram Reala do zakupow ze
        wzgledu na punkty, tylko ide tam wtedy, gdy akurat chce zrobic
        zakupy z ich asortymentu."

        Ja mam dokładnie tak samo. Robiąc wieksze zakupy raz na tydzień lub
        nawet dwa zabieram ze soba karte. Zebrane punkty zamieniam na bony
        pieniężne by kupić to, co chcę, a nie to co akurat jest w katalogu.
      • mrowka_r Re: punkty, ktore przywiazują... 26.11.08, 09:31
        Od września mam kartę lojalnościową w Realu - w sumie w takiej samej odległości
        od domu mam też Tesco, ale jakoś tak dużo większy tłok.
        Punkty w sumie zbierają się same bo i tak muszę gdzieś kupić podstawowe produkty
        spożywcze itd.

        Za to w pobliskim drogim sklepie po raz kolejny wymieniłam punkty - tym razem
        radiobudzik Philipsa smile

        Co tego doszła karta w Orsay'u bo tam również dość często kupuję ubrania - mają
        fajne przeceny + małe rozmiary.
        • mirabeela Re: punkty, ktore przywiazują... 26.11.08, 19:12
          mrowka_r napisała:

          > Od września mam kartę lojalnościową w Realu - w sumie w takiej samej odległości
          > od domu mam też Tesco, ale jakoś tak dużo większy tłok.
          > Punkty w sumie zbierają się same bo i tak muszę gdzieś kupić podstawowe produkt
          > y
          > spożywcze itd.
          >
          > Za to w pobliskim drogim sklepie po raz kolejny wymieniłam punkty - tym razem
          > radiobudzik Philipsa smile
          >
          > Co tego doszła karta w Orsay'u bo tam również dość często kupuję ubrania - mają
          > fajne przeceny + małe rozmiary.



          mrówka mieszkasz kolo mniesmile))
        • mirabeela Re: punkty, ktore przywiazują... 26.11.08, 19:12
          a skąd tak karta z orseya?

          • mrowka_r Re: punkty, ktore przywiazują... 26.11.08, 20:04
            Mirabeela -> mieszkasz na Yelonkach? wink

            Karta Orsay -> www.orsay.de/pl/club/pas_inscrite/index.php4

            • mirabeela Re: punkty, ktore przywiazują... 27.11.08, 19:08
              Przeczytałam o zasadach nabycia karty i może bym nawet kartę dostała, ale nie
              chodzę tam na tyle często, żeby uzbierać te min.80pkt (1pkt=10zł!)do końca roku
              kalendarzowego, a po uzbieraniu dopłacić i kupić jeszcze coś dodatkowego i to
              nieprzecenionego..

              To naprawdę opłaca sie stałym bywalczyniomsmile
              • mrowka_r Re: punkty, ktore przywiazują... 27.11.08, 21:01
                Mirabeela -> naliczane punkty mają rok ważności czyli w moim przypadku:
                pierwsze punkty i założenie karty w czerwcu 2008 - są ważne do czerwca 2009
                czyli mam rok na uzbieranie tych przykładowych 80 punktów (1 pkt = 10 zł) i
                wówczas mogę go wymienić na 40 zł bon na zakupy w Orsay.
                Myślę, że za 40 zł można jakąś fajną koszulkę/bluzeczkę spokojnie tam kupić.
                Punkty naliczane są również za rzeczy przecenione.
                Nie kupuję tam jakoś bardzo często, ale czasem udaje mi się tam coś fajnego
                znaleźć więc korzystam "przy okazji".
                • mrowka_r Re: punkty, ktore przywiazują... 27.11.08, 21:03
                  Oczywiście musiałam się pomylić tongue_out
                  Nie do czerwca 2009 tylko grudnia 2009 a więc do końca następnego roku
                  kalendarzowego smile
                  • evezu Re: punkty, ktore przywiazują... 28.11.08, 09:29
                    a TESCO i CARREFOUR mają karty do zbierania punktów?
                    ja jestem za tym by mieć takie karty do tych marketów w których nawet od czasu
                    do czasu bywam
    • hala24_2 Re: punkty, ktore przywiazują... 07.06.08, 13:02
      Wybacz Mamo!!!
      Moja mama ma karte Cerffura(mam nadzieje ze dobrze napisałam) ona z
      tą kartą jest szalona, jest to jeden z najdroższych marketów ale na
      garnki(chyba to 5 komplet w domu) zbierała punkty tak namiętnie że
      do innego sklepu nie poszła, pewnego dnia zaczełam jej tłumaczyć że
      to ile wydaje więcej w tym sklepie to by sobie sama te garnki lub
      coś innego kupiła, stanowczo stwierdziła że absolutnie NIE!!! To
      gorsze niż uzależnienie sad.Jak juz ktoś pisał również jest zdolna do
      brania byle czego by był o jeden punkt więcej. Czasami ręce
      opadają wink.
      • wiotka_trzpiotka Re: punkty, ktore przywiazują... 09.06.08, 10:02
        mamy kartę Real od lat
        najczęściej robię tam zakupy, bo jeden mam blisko domu, a drugi
        blisko pracy
        zazwyczaj nie mam pojecia ile mam punktów, średnio raz na 0,5 roku
        wpadam do biura obsługi i zycze sobie, żeby zamienili mi punkty na
        bon pienięzny
        średnio dają mi 75-100 pln, pewnie to promil tego, co zostawiłąm u
        nich w kasie, ale w końcu za tę kasę dostałam towary, a taki mały
        rabacik raz na jakiś czas jest miły
        i chyba jakaś odporna jestem, bo nigdy nie kupiłam nic ze wzgledu na
        punkty...
    • magnolia22 Re: punkty, ktore przywiazują... 16.06.08, 10:59
      gdzieś i tak trzeba robić te zakupy

      my z Mężem mamy kartę leclercka, mieszkamy blisko i tam najczęściej
      (95% przypadków) robimy zakupy; poza tym ceny są sporo niższe niż np
      w carrefourze (którego nie cierpię, bo nie dość że drożej, to
      jeszcze co 3-4 kasa pracuje i kwitniemy w ogromnych kolejkach do
      kasy). Jeździć pół Wwy do innego sklepu nie będziemy, bo czas i
      benzyna (drożejąca).
      Relacji kasa-punkty nie liczymy, a conajmniej raz do roku wymieniamy
      je - a to na radio do kuchni, a to na grilla elektrycznego, a
      ostatnio na parowar (sam parowar około 200pln). Więc skoro i tak
      muszę robić gdzieś zakupy, to czemu mam z tego nie skorzystać raz do
      roku?

      a cenowo nie zdzierają - ostatnio jestem na etapie poszukiwania
      gdzie najtaniej wyjdą mi pieluchy(pampersy), proszki i inne
      specjalne dzieciowe akcesoria. I stwierdzam, że wcale nie jest tam
      drogo, bo często w internecie jest drożej (a koszty przesyłki?).
    • martabg Jestem na NIE 16.06.08, 13:49
      Nie chcę udostępniać szczegółów moich zakupów specom od marketingu
      lub Bóg wie czego.
      Dajecie im na tacy informacje, za które normalnie musieli by o wiele
      więcej zapłacić.
      Nie ma pewności, jak magazynowane są te informacje i do czego w
      przysłości będa wykorzystywane.

      Może moje zakupy kopalnią wiedzy nie są, ale my mówimy o milionach
      użytkowników kart...
      • krzysztofsf Re: Jestem na NIE 18.06.08, 10:43
        martabg napisała:

        > Nie chcę udostępniać szczegółów moich zakupów specom od marketingu
        > lub Bóg wie czego.
        > Dajecie im na tacy informacje, za które normalnie musieli by o wiele
        > więcej zapłacić.
        > Nie ma pewności, jak magazynowane są te informacje i do czego w
        > przysłości będa wykorzystywane.
        >
        > Może moje zakupy kopalnią wiedzy nie są, ale my mówimy o milionach
        > użytkowników kart...

        Guzik tam analizuja....

        mi real juz drugi raz przyslal folder z roznymi alkoholami, mimo, ze od pol roku nawt jednego piwa nie kupilem tam przy okazji zakupow. Z pol roku temu kupilem jakeis lepsze wino na prezent.

        Ale facet w moim wieku ststystycznie kupuje alkohol w wiekszych ilosciach - no to wciaz przysylaja reklamy.
        • isia2711 Re: Jestem na NIE 19.06.08, 12:27
          > Ale facet w moim wieku ststystycznie kupuje alkohol w wiekszych
          ilosciach - no
          > to wciaz przysylaja reklamy.

          Nie przypuszczam, zeby im sie oplacalo analizowac strukture
          wydatkow. Te gazetki wysylaja IMO do wszystkich aktywnych posiadaczy
          kart, a nuz haczyk zaskoczy smile
          • e.milia Re: Jestem na NIE 20.06.08, 02:50
            ja myślę, że jednak te dane zdobywają, nie wiem, czy po to, żeby wysyłać
            reklamy. Ale jakiś cel jest. Zresztą, wypelniasz ten druczek z danymi osobowymi,
            tym samym udostępniasz dane, których normalnie by nie zdobyli. Oni mogą je
            sprzedawać, robić z nimi co chcą. Oj, chyba nie wiesz, jak działają firmy
            marketingowe, że twierdzisz, iż nie opłaca się analizować struktury wydatków wink
            To działa często w niewidoczny sposób dla ludzi, ale jednak coś z tego te firmy
            maja.
            • isia2711 Re: Jestem na NIE 20.06.08, 19:14
              > ja myślę, że jednak te dane zdobywają, nie wiem, czy po to, żeby
              wysyłać
              > reklamy. Ale jakiś cel jest. Zresztą, wypelniasz ten druczek z
              danymi osobowymi
              > ,
              > tym samym udostępniasz dane, których normalnie by nie zdobyli. Oni
              mogą je
              > sprzedawać, robić z nimi co chcą. Oj, chyba nie wiesz, jak
              działają firmy
              > marketingowe, że twierdzisz, iż nie opłaca się analizować
              struktury wydatków wink
              > To działa często w niewidoczny sposób dla ludzi, ale jednak coś z
              tego te firmy
              > maja.

              Oczywiscie, ze nie wiem jak dzialaja, tak sobie tylko gdybam smile
              Ale ja pasjami lubie katalogi reklamowe i rozne inne broszurki - w
              ten sposob moge 'chodzic na zakupy' bez wychodzenia z domu wink I
              bardzo chetnie dawalabym swoj adres roznym firmom, niech przysylaja.
              Tak dlugo jak nie kaza za te przyjemnosc placic smile
      • mirabeela Re: Jestem na NIE 11.08.08, 22:21
        martabg napisała:

        > Nie chcę udostępniać szczegółów moich zakupów specom od marketingu
        > lub Bóg wie czego.
        > Dajecie im na tacy informacje, za które normalnie musieli by o wiele
        > więcej zapłacić.
        > Nie ma pewności, jak magazynowane są te informacje i do czego w
        > przysłości będa wykorzystywane.
        >
        > Może moje zakupy kopalnią wiedzy nie są, ale my mówimy o milionach
        > użytkowników kart...


        Trafne spostrzeżenie.
        Podniosłam sprawę założonego wątku, gdyż 2 dni temu dostałam od tego marketu
        ankietę do wypełnienia, odnośnie moich preferencji zakupowych.
        Za wypełnienie i ODNIESIENIE ankiety do m a r k e t u (nie- jak zawsze wrzucenie
        do skrzynki) dają 20 pkt

        To dużo, zwłaszcza, ze za 4zl mam 1pkt..

        Mozna sie tu doszukiwać podwójnego triku: odniesienie jest do 30.09, jest powód
        żeby szybko iść do marketu, ew. coś zakupic przy okazji, a ludzie będą sie
        starać 'poprawnie' wypełnić ankietę, bo jeszcze odrzuca i punktów nie dadzą....
    • nuova Re: punkty, ktore przywiazują... 16.06.08, 16:22
      Jako absolwentka kierunku marketingowego nie daję się nabierać na takie akcje.
      To zwykłe oszustwo, bo nic nie ma za darmo, a sklepy wielkopowierzchniowe bardzo
      dobrze o tym wiedzą. W takich akcjach biorą udziłą tylko ludzie, którzy są
      przekonani o tym, że cos dostaną za darmo.

      Co do mnie, to punktów nie zbierałam i nie zbieram. Owszem, czasem pani kasjerka
      zapyta czy zbieram punkty w programie XYZ albo sama dołoży do paragonu jakąś
      nalepkę np: z "2 pkt.", ale nie traktuję tego na poważnie wink a w/w programy
      lojalnościowe są dla mnie świetną obserwacją postaw konsumenckich.
      • isia2711 Re: punkty, ktore przywiazują... 17.06.08, 21:13
        > Jako absolwentka kierunku marketingowego nie daję się nabierać na
        takie akcje.

        OK. Ale z punktu widzenia marketingowego wink jesli zbiera sie punkty
        w sklepie, w ktorym i tak by sie kupowalo, bo jest najblizej domu i
        nie robi sie specjalnie wiekszych zakupow ('wydamy jeszcze 30
        zlotych i dostaniemy toster GRATIS'), to gdzie tu jest pulapka?
        Czy jednak umysl ludzki jest tak skonstruowany, ze nawet jak wiesz,
        ze to manipulacja to i tak kupujesz wiecej 'bo punkty leca'?
        • nuova Re: punkty, ktore przywiazują... 18.06.08, 09:43
          "Od pewnego czasu panuje zacięta akcja większych marketów pt: punkty."

          Jest mowa o większych marketach.



          Nie robię zakupów w małych sklepach, a przynajmniej nie robię codziennie tam
          zakupów (z racji wąskiego asort. i wysokich cen), więc nie daję sie
          "sklasyfikować" do Twojej klasyfikacji. Robię zakupy najczęściej w sieci
          Carefour, w Aldi i w dyskontach. Nie anbieram się na progr. lojalnościowe.
          Jedyne co mi przychodzi do głowy to fakt posiadania 2 kart stałego klienta w
          aptekach... Ale kupowanie w aptekach mija się z oszczędzaniem-nie uważacie?
          • isia2711 Re: punkty, ktore przywiazują... 18.06.08, 10:34
            > "Od pewnego czasu panuje zacięta akcja większych marketów pt:
            punkty."
            >
            > Jest mowa o większych marketach.

            No tez wlasnie o takich pisalam.

            > Nie robię zakupów w małych sklepach, a przynajmniej nie robię
            codziennie tam
            > zakupów (z racji wąskiego asort. i wysokich cen), więc nie daję sie
            > "sklasyfikować" do Twojej klasyfikacji.

            Na bogow! w jakiej klasyfikacji??? wink
            (chyba ze to nie na mojego posta odpowiadasz...)

            > Robię zakupy najczęściej w sieci
            > Carefour, w Aldi i w dyskontach. Nie anbieram się na progr.
            lojalnościowe.

            A ja najczescie w Tesco i realu, bo te sklepy mam najblizej. I
            dlatego chcialabym wiedziec (serio, serio!) na czym
            polega 'nabieranie sie na programy lojalnosciowe'. Zwlaszcza jesli
            jestes fachowcem od takich rzeczy smile
            Bo ja mam wszekie mozliwe karty ze sklepow w ktorych kupuje i widze
            w nich same korzysci - ale ja to prosty konsument jestem wink

            > Jedyne co mi przychodzi do głowy to fakt posiadania 2 kart stałego
            klienta w
            > aptekach... Ale kupowanie w aptekach mija się z oszczędzaniem-nie
            uważacie?

            Dlaczego? Chyba w aptece kupuje sie to co jest potrzebne a
            nie 'widzimisie'?

            • jop Re: punkty, ktore przywiazują... 18.06.08, 11:00
              "Nabieranie się na programy lokajnościowe" polega wyłącznie na tym,
              że ktoś kupuje więcej niż potrzebuje, żeby zbierać punkty. Ale to
              jest jego problem, a nie problem podstępnych evil corporations.

              Ja mam kartę Almy, bo i tak tam kupuję, i z kartą czy bez, nie
              kupowałabym gdzie indziej, więc nie przeszkadza mi, że od czasu do
              czasu wymienię punkty choćby na wino czy czekoladki, i kartę Coffee
              Heaven (bo i tak tam chodzę, więc czemu nie miałabym pijać co 10
              kawy gratis, skoro jest taka możliwość).

              Kart stacji benzynowych unikam, bo i tak nie ma na co tych punktów
              potem wymienić - spędziliśmy wczoraj z Moim Najlepszym Przyjacielem
              pół godziny na stronie Shella, usiłując znaleźć cokolwiek, na co
              można by wymienić jego punkty, i kupa - nie chcemy fafnastej
              koszulki, parasola ani latarki na korbkę, kino domowe już mamy,
              ekspres do kawy mamy - no, kompletna porażka.
              • isia2711 Re: punkty, ktore przywiazują... 19.06.08, 12:24
                > "Nabieranie się na programy lokajnościowe" polega wyłącznie na
                tym,
                > że ktoś kupuje więcej niż potrzebuje, żeby zbierać punkty. Ale to
                > jest jego problem, a nie problem podstępnych evil corporations.

                Ale nie jestes fachowcem od sztuczek marketingowych, a nuova
                napisala, ze jest. Dlatego chcialam sie upewnic, ze nie ma jakichs
                tajnych/podstepnych/poufnych metod dzialania na podswiadomosc
                biednego konsumenta wink I ze kontrolowanie swoich odruchow, kiedy
                wszystko dookola krzyczy 'kup! kup! KUP!!!' jest wystarczajacym
                srodkiem zapobiegawczym smile

                > Kart stacji benzynowych unikam, bo i tak nie ma na co tych punktów
                > potem wymienić

                Fakt. A nie daja jakichs drobnych gadzetow samochodowych? plyn do
                spryskiwaczy, itp. Zawsze sie przyda.

                Dla mnie najwieksza porazka byla karta premium club z empiku - po
                kilku latach zbierania (trzech?), przy dosyc duzych zakupach (co
                najmniej 200 zlotych miesiecznie) punktow wystarczalo na 'prezent'
                wartosci okolo 30 zlotych...
                Punkty poszly na cele charytatywne, chociaz tyle smile
                • crises Re: punkty, ktore przywiazują... 19.06.08, 13:51
                  isia2711 napisała:
                  > Ale nie jestes fachowcem od sztuczek marketingowych, a nuova
                  > napisala, ze jest.

                  Też bym chętnie się dowiedziała, jakie to podstępne sztuczki.

                  > Fakt. A nie daja jakichs drobnych gadzetow samochodowych? plyn do
                  > spryskiwaczy, itp. Zawsze sie przyda.

                  Płyn dają i pewnie koniec końców na coś takiego się wymieni, choć
                  zbieracz ma tego jakieś mrowie a mrowie, więc teoretycznie można by
                  myśleć o czymś konkretnym. Myśleliśmy przez chwilę o grilu
                  elektrycznym z kamienną płytą, ale to byłby pewnie kolejny gadżet
                  wyciągany raz na dwa lata i tylko zajmujący miejsce w szafce,
                  czyli "prezent na siłę".

                  Hehehe, 250 punktów, czyli jak się zatankuje 250 litrów E95, to już
                  można dostać płyn do spryskiwacza. Jak dla mnie to promocja z
                  gatunku "zatankuj jumbo-jeta, dostaniesz wafelka". Szkoda czasu na
                  sięganie do portfela po kartę.

                  > Dla mnie najwieksza porazka byla karta premium club

                  No, jak dla mnie to jest Idea Profit, pardon teraz pewnie Orange
                  Profit. Miałam kiedyś Visę WBK, więc tych punktów mam do licha i
                  trochę. W ciągu paru lat udało mi się raz wymienić punkty na
                  pendrive'a, który zepsuł się po miesiącu, a poza tym to nie ma na
                  co, bo nie chcę słuchawki bluetoothowej, ani zegarka Mexx, do wyboru
                  jeden model z dwóch.
                  • nuova Re: punkty, ktore przywiazują... 20.06.08, 11:20
                    > Ale nie jestes fachowcem od sztuczek marketingowych, a nuova
                    > napisala, ze jest.

                    i po kiego grzyba ta kpina?
                    • isia2711 Re: punkty, ktore przywiazują... 20.06.08, 19:09
                      > > Ale nie jestes fachowcem od sztuczek marketingowych, a nuova
                      > > napisala, ze jest.
                      >
                      > i po kiego grzyba ta kpina?

                      No na litosc!
                      W jednym ze wczesniejszych postow napisalas o sobie 'jako
                      absolwentka kierunku marketingowego' - dlatego pytam jak czlowieka,
                      dla pewnosci dodajac w nawiasie, ze pytam serio. A Ty nie dosc, ze
                      ani razu mi jeszcze nie odpowiedzialas, to jeszcze stawiasz taki
                      zarzut. Nieprzyjemne to dosyc sad

            • hala24_2 Re: punkty, ktore przywiazują... 19.06.08, 13:48
              Tak teraz sobie uświadomiłam że sama również jestem posiadaczką
              karty w jednym z marketów.
              Po krótkiej analizie stwierdzam że "market" jednak podgląda co w nim
              kupuje i ile tego kupuje. W tym markecie są do kart przydzielane
              paragony zniżkowe np 20% tańszy ser, mleko lub warzywa. Po 3-4
              miesiacach zauwazyłam że jak np nie kupuje tam mleka dostaje paragon
              zniżkowy na mleko,jak z tym paragonem tam chodze to w przyszłym
              miesiącu dostaje poaragon na coś czego nie kupowalam ale już na
              pewno nie na mleko, ostatnio rzadko bywam w tym markecie ze wzgledu
              na panią kasjerke(nie wydaje dobrze reszty) i wczoraj zaszliśmy po
              napoje i dostałam chyba z 10 paragonów zniżkowych(mleko , sery ,
              ketchupy, słodycze i jeszcze inne.
              Przypomniałam sobie o punktach premiowych mojej mamy która warzyw
              malo kupuje w markecie i właśnie na warzywa miała najwięcej punktów.
              Moim zdaniem jednak market podgląda co w nim kupujemy.
      • mzagozda Re: punkty, ktore przywiazują... 02.12.08, 10:58
        Witam,

        Racja, lojalnosc to wrog budzetu domowego. Jezeli jednak potrafisz
        siebie kontrolowoac i nie przywiazywac uwagi do punktow, marki, etc.,
        a punkty przyznawane sa za darmo to czemu nie? Ja ostatnio mimochodem
        dowiedzialem sie ze z punktow ktore nazbieralem w ciagu ost. 6
        miesiecy moge wyjsc ze sklepu ze swoim koszykiem kosmetykow zupelnie
        za darmo. Wynioslem w ten sposob wartosc tygodniowych zakupow - okolo
        80zl nie placac. Nie zbieralem punktow, zatem po prostu fajnie
        wyszlo.


        --
        www.budzetdomowy.pl - ustaw swój budżet domowy
        online
    • azanna Re: punkty, ktore przywiazują... 19.06.08, 13:57
      A ja nie widzę nic złego w zbieraniu punktów jeśli robię to przy
      okazji zakupów. Tygodniowe zakupy robimy w realu, mamy tam kartę.
      Jeśli czasem jej nie mamy przy sobie to też nic nie szkodzi i nie
      przejmujemy się tym. Ostatnio nam dano książeczkę na co można
      wymienić punkty, nie znaleźliśmy nic co by się przydało, więc
      wymieniliśmy na bony pieniężne za 300zł - przydadzą się na następne
      zakupy. Uważam więc to zbieranie punktów za czysty zysk. Raz na
      jakiś czas mogę dostać dodatkowe bony na zakupysmile A że firma ma moje
      dane? Trudno - to cena tych 300złsmile
      • konopielka80 Re: punkty, ktore przywiazują... 22.06.08, 10:29
        Zakupy robie zawsze w jednym sklepie, bo akurat jest najblizej mojego domu, ceny sa umiarkowane wiec przy okazji zbieram punkty. Juz 2krotnie wykorzystalam je, po prostu zamiast placic gotowka za zakupy, zaplacilam odpowiednia liczba punktow.
        To samo w pobliskiej drogerii, ostatnio wymienilam punkty na blyszczyk Lancome.
        Dodam,ze mieszkam w Anglii, tutaj punkty ma prawie kazdy sklep, supermarkety, drogerie...
    • martag2 Re: punkty, ktore przywiazują... 19.06.08, 22:02
      Zauważcie, że wyrabiając kartę podajesz swoje dane personalne, adres
      zamieszkania itp, co umożliwia twoja identyfikację.
      W pewnym skandynawskim kraju rozdawano karty w każdym sklepie, najczęściej na
      kartę nabijano 1%wydanych pieniedzy.
      Celem tej akcji było wyłapanie osób, które wydają więcej niż zarabiają, czyli
      jasne, że zarabiają na czarno.
      Wielu Polaków ( i nie tylko) dostało wtedy potęzne kary ze skarbówki.

      Polskie US przy obecnej komputeryzacji, z pewnością nie są w stanie podjąć
      takiej akcji, ale kto wie może kiedyś też przyjdzie to do głowy.
    • tinga1 Re: punkty, ktore przywiazują... 26.11.08, 20:14
      Korzystam z mnóstwa kart lojalnościowych, ale zawsze "przy okazji" - jeśli już
      mam kupować w jakimś sklepie czy korzystać z jakiejś usługi, to "nabijam"
      punkty, które później wykorzystuję. Ale, żeby specjalnie kupować, czy jechać
      przez pół miasta, bo tam jest TEN supermarket, to nigdy w życiu! Szkoda zachodu!
    • marta.uparta Re: punkty, ktore przywiazują... 02.12.08, 09:12
      a my skorzystaliśmy z jednego z takich programów, dokładnie z
      punktów na BP, tylko nie z karty na tankowanie (benzyna na BP droga,
      tankujemy tam okazjonalnie), a z programu partnerskiego BP i Visa
      Citibank. Visą płaci się tak czy tak, a robiąc zakupy przy okazji
      nabijamy punkty na BP, zdecydowanie szybciej uzbierac jakąś
      przyzwoitą liczbę punktów niż poprzez tankowanie. No i niedawno
      wymieniliśmy sobie punkty na ekspres ciśnieniowy i jeszcze parę
      tysięcy zostało.

      Natomiast żałosne jest, jak supermarkety działają na kupujących
      poprzez dzieci. Jakiś czas temu w Carreofurze były punkty na
      paskudne maskotki za zakupy, trzeba było uzbierac ileś tam naklejek.
      Znajoma zaczepiała obcych ludzi w sklepie czy nie odstąpili by jej
      tych naklejek, bo dziecko musi zebrać komplet tych maskotek, a gdyby
      uczciwie te punkty samemu zbierać, to można by zbankrutowac.
    • inez28 Re: punkty, ktore przywiazują... 09.05.09, 16:37
      W tym roku Carefour w którym kupuję (1-2x w tyg.) przystąpił do programu Rodzinka, dostałam kartę i zbieram punkty przy okazji swoich zwykłych zakupów, ale ostatnio omijam z daleka rzeczy dodatkowo punktowane. Dlaczego? - rzeczy z niewyjaśnionych przyczyn drożeją przed przyznaniem punktów, a jak kończy się promocja lekko tanieją (ale dalej są droższe niż przed promocją). Przykłady pasta Elmex 10 zł; dodatkowe punkty 13 zł po promocji 11,50
      wafle ryżowe 1,60; promocja - 1.90 po promocji zobaczymy.
      Zauważyłam jednak że część kupujących wahając się między produktami z promocji / bez promocji wybiera jednak te punktowane. Mam nadzieję że nie popadnę w paranoję punktową w pogoni za jakimś artykułem za 1000 pkt wink.
      • funkykitek Re: punkty, ktore przywiazują... 09.05.09, 22:56
        W moim mieście jest apteka, która nie należy do żadnej sieci. Leki w
        niej są najtańsze - na przykłąd za krople do oczu, które gdzie
        indziej kosztują 33 zł, tam płacę 26 zł, popularne leki
        przeciwbólowe- ok 2 zł. róznicy. Kupuję więc w tej aptece, bo nie
        lubię przepłacać.

        Podoba mi się jeszcze jedno - ich karta lojalnościowa. Za każde 20
        zł wydane w tej aptece, bez znaczenia, czy na leki bez recepty, z
        receptą, herbaty, kosmetyki - dostaje się 1 punkt. Za 35 można
        dostać np. wagę elektroniczną, zestaw ręczników kąpielowych,
        prepearaty wzmacniające, a ostatnio za 50 punktów dostałam kremy
        Vichy. Do wyboru wedle preferencji.

        Mam Skarbonkę Auchan, BP Premium i inne karty, ale ta apteczna
        wydaje mi się najbardziej sensowna. Tym bardziej, kiedy leki są
        znaczącą pozycją w domowym budżecie.

        • inez28 Re: punkty, ktore przywiazują... 09.05.09, 23:12
          Tak, niektóre programy lojalnościowe są OK. Jeśli firma która przyznaje punkty za regularne zakupy nie próbuje dodatkowo sobie dorobić na różnych chwytach przy tej okazji.
          Sama kupuję leki internetowo z apteki DOZ, są w miarę tanie i dodatkowo dostaję punkty. Księgarnia Gandalf też premiuje stałych klientów. Jednak nie jestem "bezgranicznie wierna" wink, przed zakupami zawsze sprawdzam czy cena jest rzeczywiście dobra, żeby słono nie przepłacić za kilka nic nie znaczących punktów.
        • reni_78 Re: punkty, ktore przywiazują... 10.05.09, 10:52

          u mnie w mieście też są tanie apteki
          leki nawet za 60% w stosunku do średniej ceny w innych aptek
          jednak mają one krótkie terminy ważności
          w większości takie na max 3-4miesiące
          nie można kupować ich na zapas
          są to leki, które trzeba spożyć na bieżąco
          np. choroba przewlekła

          fakt, że nie ma w nich programów lojalnościowych


          nie neguję Twojej apteki
          ale proszę sprawdź, czy nie masz doczynienia właśnie z taką
          bo jeśli tak, to trzeba rozsądnie z niej korzystać
          • funkykitek Re: punkty, ktore przywiazują... 11.05.09, 00:18
            Fakt, najczęściej kupuję leki niezbędne przy chorobach przewlekłych,
            ale pierwszym odruchem (przyzwyczajenie ze sklepów spożywczych) jest
            rzut oka na datę ważności. Nic do zarzucenia - ważność co najmniej
            rok do przodu, ostatnio kupione tabletki - 2012.

            Aż zaczęliśmy się z mężem zastanawiać, jak to możliwe. On, sceptyk,
            stwierdził - pranie pieniędzy. Ja jednak jestem bardziej
            optymistycznie do życia nastawiona. Mam nadzieję, że nie jest to
            jednoznaczne z krańcową naiwnością.

            Aha, jeszcze jedno. Ta karta lojalnościowa nie wymaga podania danych
            osobowych. Dostaje się kartonik, na który naklejane sa punkty-
            nalepki.

            • lacktris ot apteka 12.05.09, 11:28
              mam pytanie zupełnie nie na temat punktów. W wielu wypowiedziach na różne
              oszczędnościowe tematy w wydatkach pojawia się pozycja leki i zwykle jest
              znacząca. I tak się zastanawiam skąd u tylu osób co miesiąc takie wysokie
              wydatki na leki? ja też co miesiąc wydaję w aptece jakieś pieniądze na tabletki
              antykoncepcyjne ale to jest 39 zł, więc nie mogę powiedzieć że to jakaś
              strasznie wielka pozycja. Owszem co jakiś czas zdarzają się choroby, zwłaszcza
              młodzieży, co bywa kosztowne, ale przecież nie co miesiąc. czyżby zasadnicza
              większość forumowiczek była przewlekle chora?? czy na co można wydawać w aptece
              szalone sumy?
              • inez28 Re: ot apteka 12.05.09, 13:30
                Może dlatego, że przynajmniej w moim przypadku ta pozycja nie
                oznacza leki, ale rzeczy kupione w aptece wink tj. pasta elmex,
                kremiki ziai (i inne), pomadki do ust ochronne, soczki Herbapolu,
                ziółka szałwia, mięta, owocówki, z leków dochodzą regularnie tabl.
                na alergię i od czasu do czasu tabl. przeciwbólowe, rutinoscorbin,
                witaminy, magnez, enterol, urosept, no-spa plastry etc. Teraz przed
                wczasami dojdą kosmetyki UV, środki przeciwkomarze i na oparzenia
                słoneczne i standartowa apteczka na wyjazd.
              • naturella Re: ot apteka 12.05.09, 14:33
                Ja mogę Ci napisać. Mamy dzisiaj 12 maja, a ja wydałam w tym
                miesiącu już 182 zł.
                15 zasypka do pupy dla dziecka, maść przeciw odparzeniom
                32 syrop witaminowy dla dziecka, witamina C w syropie, Nurofen
                40 antybiotyk dla dziecka plus Lakcid osłonowy
                12 Stodal - syrop na kaszel
                83 dwie paczki tabletek antykoncepcyjnych, syrop przeciwzapalny
                dla dziecka

                Nie liczę antybiotyku dla męża, który się zaraził od dziecka, bo
                miałam go w domu.
    • moni692 Re: punkty, ktore przywiazują... 10.05.09, 11:18
      Ja tez jestem (prawie) absolwentka kierunku posrednio zwiazangeo z marketingiem.

      NIE MAM zadnej karty i o dziwo u nas w przedmiocie "Postawy Online Konsumentow"
      karty nie mial zaden student (profesor tez nie) a grupa 30 osobowa.

      Dlaczego nie:
      - zbieranie danych osobowych przez firmy
      - handlowanie danymi osobowymi przez firmy
      - doprowadzanie do lojalnosci klienta, co prowadzi do tego ze klient nie
      porownuje za bardzo cen

      Jako mloda matka zapisalam sie do REAL'owskiego programu dla niemowlat i malych
      dzieci. Co jakis czas przysylaja mi listy i rabaty poczta.
      ANI RAZU nie skorzystalam z oferty typu. kup piec sloiczkow a 6 dostaniesz 15
      centow taniej, bo sie wybiore do dm lub lidla, aldiego i dostane te same rzeczy,
      tej samej marki od poczatku o 20 centow za sloiczek taniej....

      P.S. Mi osobiscie oplacalo sie zarejstrowac u pampersa, przyslali oni wtedy
      tylko raz kupony na rabaty, ale jakie...
      10 sztuk i wszystkie zawieraly znizke po 3 euro na opakowanie, w zwiazku z tym
      zakupilam CALE dziesiec opakowac i zaoszczedzilam 30 euro w porownaniu do
      pampersow i jakies 15 euro w porownaniu do innych no-name pieluszek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja