mirabeela
18.05.08, 23:53
Od pewnego czasu panuje zacięta akcja większych marketów pt: punkty.
Punkty otrzymuje sie za zakup towarów od pewnej kwoty-bądź za określoną kwotę
np.5zl=1pkt.
Punkty wymienia sie na 'nagrody' np. bony pieniężne.
Oczywiście jest to wkalkulowane w ceny towarów za punkty.
To też bardzo przywiązuje, bo klient liczy te punkty i czeka: ''ile to jeszcze
mu zostało, żeby zdobyć płytę za 20zl, kupując towar za 500..''
Ja, te punkty zbieram okazyjnie-bo ceny w markecie są jednak większe niż te
przeciętne, ale czasami albo jestem zmuszona tam kupić, albo chce kupić.
Dlatego założyłam sobie 'kartę' i staram sie o niej pamiętać, gdy wychodzę do
takiego marketu..
Jednak taka karta możne znacznie przywiązać klienta, a nawet takie go od
siebie uzależnić...Trudno jest przecież rozsądnie wybierać..
Nasz market np. przyznaje te punkty za pełne kwoty: więc jeśli 1pkt=1zl, to za
1,99-tez dostaje sie 1 pkt..
chwyt marketingowy