oszczedzanie na lekach

20.05.08, 21:25
Uważam, że wiele specyfików z apteki tych bez recepty można zastąpić domowymi
środkami.

Czy macie jakieś sprawdzone specyfiki? Proszę dopiszcie.

Podaję moję:
Ból gardła- Łyżeczkę octu jabłkowego rozpuścić w pół szklanki wody, popijać po
łyżeczce tego specyfiku, co 10-15min.Dział skuteczniej niż apteczne tabletki
na gardło.

Katar- pół łyżki soli kuchennej ( najlepiej morskiej, jodowanej) rozpuscić w
pół szklanki wody, nalać na garstkę i wciągnąć nosem. Trochę to nie przyjemne,
ale katar po 2 dniach mija.

przy pierwszych objawach przeziębienia zaraz gotuję rosół
do wielu potraw dodaję czosnek przez cały rok
Nigdy nie ubieramy się zbyt ciepło.

Efekt- aptekę odwiedzam b. rzadko. Ostatni antybiotyk był w naszym domu 7 lat
temu. W domu jest 2 dzieci.

    • green_sofia Re: oszczedzanie na lekach 20.05.08, 21:35
      Nie wierzę że to piszę bo nienawidzę domowych miksturek ale cóż- sprawdza się :
      1/3 szklanki wody utlenionej 2/3 wody mineralnej - płukać gardło co pół godziny
      - wszelkie anginy schodzą dwa razy szybciej.
    • sylwiam_m Re: oszczedzanie na lekach 21.05.08, 08:17
      Syrop z cebuli.Moje dzieci wypiją,nie taki zły.Cebulę pokroić w
      cienkie piórka,zasypać 3-4 łyżkami cukru,zostawić w ciepłym
      miejscu.Pić łyżkę,dwie 2-3 razy dziennie.
      Ostatnio niestety byłam przeziębiona.Pytam się aptekarza co mi
      poleca.Wie pani mówi aptekarz,jak ja jestem chory to piję pół
      szklanki krupniku i do wyra.Oczywiście chodziło mu o alkohol.
      • teacherka Re: oszczedzanie na lekach 21.05.08, 18:03
        Mam nadzieje, ze ten aptekarz tylko zartowal hehe
        Dodam jeszcze plukanie gardla woda z sola, gdy boli
        Mozna sie hartowac, aby zapobiegac chorobom - np codziennie zimny i cieply
        prysznic-naprzemiennie
      • hala24_2 Re: oszczedzanie na lekach 21.05.08, 19:17
        sylwiam_m w mojej aptece na wszystko polecają Panadol lub ibuprom -
        nieważne czy boli głowa, gardło, brzuch czy jeszcze co innego.
    • beatrix_75 Re: oszczedzanie na lekach 21.05.08, 08:33
      a na mnie domowe specyfiki na przeziębienia juz nie działają ;-(
      wiec jedyny rastrunek w aptece .
      ale jedno trzeba napisac : przy przeziebieu nalezy wypijacv bardzo
      duzo ciepłych napojów - 2-3 litry ( rumianek ,lipa ,herb z miodem
      itp )
    • hala24_2 Re: oszczedzanie na lekach 21.05.08, 19:15
      Przez całą zime piłam herbate z miodem(prawdziwym) i cytryną tak
      około 2-3 dziennie, na przeziębienie lub grype czosnek około 4ząbki
      dziennie, syrop z cebuli. Na problemy żołądkowe(przyklejanie się
      skórek z owoców lub warzyw) polecam wode gazowaną lub coca cole - to
      moje utrapienie i tym się lecze jak nie mam przy sobie sody w
      proszku.
    • aga.r.72 domowe sposoby 22.05.08, 22:59
      1.Oczywiście niezawodny syrop z cebuli.
      2. przy chorobie (nawet przy oskrzelach) zamiast antybiotyku podaję 3 x dziennie
      ząbek czosnku pokrojony w talarki (ma takie działanie jak penicylina),
      3. na zbicie gorączki: okłady na czoło - woda z octem, kąpiel w chłodnej wodzie,
      po której nasmarowanie jakimś olejkiem rozgrzewającym (czoło, piersi, stopy) i
      zapakowanie do łóżka.
      To te sposoby, które pamiętam. Moje dzieci mają 14 i 16 lat i nie miały ANI RAZU
      antybiotyku. Może miałam po prostu szczęście? A raz jak teściowa zobaczyła, że
      wkładam kilkumiesięcznego syna pod zimną wodę to myślałam, że mnie zabije smile Ale
      synowi gorączka zeszła. Oczywiście trzeba to robić z wyczuciem- woda nie może
      być całkiem zimna, bo można tylko krzywdę zrobić.
      • ula27121 Re: domowe sposoby 23.05.08, 07:27
        To tak jak ja małemu podawałam mleko prosto z lodówki....teściowe
        tak mająwink
        • aga.r.72 Re: domowe sposoby- :)) 23.05.08, 12:16
          Wg mojej teściowej o podawaniu czegoś zimnego, a do tego z lodówki NIE MA MOWY.
          Swoim wnukom ( na szczęście "tym drugim"- od siostry męża), które z nią
          mieszkają nawet jabłka i jogurty grzeje na piecu, żeby nie były zimne, "bo
          gardziołko będzie boleć". Biegać dzieciom nie wolno, na rowerze jeździć też nie,
          bo się spocą- a ja pytam kiedy te dzieci i gdzie mają się wyszaleć i rozwijać
          swoją sprawność? Chodzić na boso?- absolutnie, "bo zachorują!"- a co z
          rozwijaniem stopy? Nie wolno też dzieciom chodzić na palcach (nie wiem dlaczego,
          bo teściowa nie uzasadniła smile i niczego brać do lewej ręki, bo będą mańkutami
          smile) Chłopaki moje dzięki Bogu są bardzo sprawne fizycznie (trenowały akrobatykę
          i obecnie od paru lat piłkę ręczną), osiągają sukcesy, a "tamte" wnuki, niestety
          chorowite i kaleczniaki. Dobrze, że nie mieszkałam z teściową, bo we mnie by
          wpoiła te swoje zabobonne nawyki. A tak poza tym BARDZO LUBIĘ SWOJĄ TEśCIOWĄ! smile
          • martag2 Re: domowe sposoby- :)) 23.05.08, 12:34
            Ja też uważam, że wiele osób za bardzo przegrzewa, otula dzieciaki, a potem
            dziwią się , że chorują.

            Kiedyś byłam b. zaskoczona jak syn był w szpitalu alergologicznym, a lekarz
            spytała czy dawałam mu witaminy z apteki. Pewnie, że dawałam.
            A ona na to i to są główni winowajcy alergii dziecięcych: mnóstwo chemii w
            witaminach,soczkach, sterylne pielęgnowanie dziecka i przegrzewanie.

            Młodsze zamiast witamin z apteki - owoce i warzywa, w krótkim rękawie mimo, że
            inni juz w kurtkach,pojawił się pies.
            Młodsze nie ma alergii i b. mało choruje.
            Chociaż starsze po wycofaniu cudownych specyfików z reklamy co to dziecko sie
            bez tego obejść nie może też wróciło do zdrowia.
            Pani alergolog wyjaśniła mi wartość odżywczą Danonków , Kubusiów, cukierków Nim2
            itp. Uważam , że to powinno być zabronione, nie ja jedna pewnie się na to nabrałam.
    • e.milia Re: oszczedzanie na lekach 27.05.08, 19:43
      Tutaj jest wątek o domowej roboty syropkach:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49213&w=78905427&a=78905427
      • mayessa Re: oszczedzanie na lekach 27.05.08, 21:46
        Domowe sposoby jako wspomagacze są ok. Natomiast ostatnio zaczęłam
        zamawiać leki przez internet. Np. dziś odebrałam leki na 2 m-ce i
        zapłaciłam 185 zł. Normalnie w aptece byłoby to ok. 250 zł
    • gczern Re: oszczedzanie na lekach 22.06.08, 15:43
      Bańki - klasyczne, nie chińskie działają lepiej niż jakikolwiek gripex itd, są
      tanie, łatwo się nauczyć je stawiać, chory ma tylko leżeć po nich (ale na pewno
      nie 2 tygodnie jak babcie mawiają wink)

      Bieganie - zacząłem jesienią, dopasowywałem ubiór i stwierdziłem z zaskoczeniem
      że biegać spokojnie można do -5 stopni a zawsze byłam takich chorowitym
      alergikiem, lekki wiaterek i już grypa od 2 lat chorowałem tylko raz w roku i
      bańki zawsze szybko mnie wyciągały 20-30 minut biegania 2-3 razy w tygodniu
      działąją cuda

      Odstawiłem cukier i słodycze, an apple every day..... itd

      Czosnek - jak najbardziej polecam, na gardło siemie lniane, niemielone gotowane
      - śluz doskonale nawilża, sól albo rumianek do płukania gardła

      Sok malinowy dolać do grzanego-gorącego piwa i szybko wypić, zakryć się kocem i
      spać - działa cuda wink

      Ale dla mnie na pierwszym miejscu i najskuteczniejsze okazało się bieganie -
      naprawdę polecam
      • teacherka Re: oszczedzanie na lekach 22.06.08, 19:07
        Tylko,ze nie kazdy moze biegac. Niewskazne jest przy problemach z kregoslupem i
        stawami. Bardziej polecane sa marsze, moga byc w szybszym tempie, a najlepiej z
        kijkami, aby ciezar ciala sie rozkladal ronomiernie (nordic walking). A w
        bieganiu mysle, ze pomoglo Ci bardziej hartowanie sie smile
        • to-wlasnie-ja Re: oszczedzanie na lekach 22.06.08, 20:24
          Przed sezonem przeziebieniowym ( jesien, wiosna ) codziennie wieczorem rozpuscic lyzke miodu w przegotowanej letniej wodzie , ( pol szklanki ) , rano dolac przegotowanej, letniej wody do tej szklanki i wcisnac sok z pol cytryny . Gwarantowany ( sprawdzony nawet na alergiku ) srodek wzmacniajacy odpornosc i zapobiegajacy przeziebieniom, grypie i innym infekcjom.
          Ubieranie na cebulke, lepiej za chlodno, niz za cieplo.
          Nie przegrzewanie mieszkan i co bardzo wazne - dokladne wietrzenie przed spaniem . Spanie przy otwartym oknie jak dlugo sie da.
          • lisia312 Re: oszczedzanie na lekach 22.06.08, 20:32
            Jak robi mi się jęczmień na powiece - pocieram obrączką -złotą!!!!
            I nigdy się nie rozwinął.

            Na anemię sok z młodej pokrzywy na miodzie.
            Tradycyjnie syrop z cebuli, ja dodaje jeszcze czosnek.
            Wiosną mama robiła syrop z sosny- takie jasno zielone " frędzelki", które
            puszczają na wiosnę -przyrost zasypuje się cukrem
      • alina.walkowiak Re: oszczedzanie na lekach 17.01.09, 11:26
        Ja bardzo chciałabym biegać, bo to lubię, ale zniechęciłam się po tym jak dwa
        lata temu zaczęłam biegać jesienią i później przez całą zimę miałam taki
        paskudny katar (z zatok?), którego w żaden sposób nie mogłam się pozbyć aż do
        wiosny. Chyba jestem zbyt wrażliwa na zimne powietrze, chociaż ZAWSZE przy
        bieganiu nabieram powietrze nosem, a wydycham ustami.
    • dorota20w Re: oszczedzanie na lekach 17.01.09, 02:34
      herbatka z kawałkiem imbiru

      surówka:
      1 marchewkę i 1 ząbek czosnku zetrzec na tarce, dodać 1 łyżkę nie za
      dużą majonezu. Smaczna i zdrowa !

      poza tym grzanie stóp gorącym termoforem
    • beatrix_75 nalewka z czosnku 17.01.09, 17:13
      5-6 dużych ząbków czosnku wyciskamy przez praskę , dodajemy sok z 1
      cytryny ( cytrynke wczesniej mocno toczymy po stole -
      da więcej soku ) , łyzke miodu naturalnego i poł szklanki
      przegotowanej i ostudzonej wody .
      Przykrywamy spodeczkiem i trzymamy w temp. pokojowej przez 24 h .
      POtem przecedzamy i wstawiamy do lodówki .Też przykryte spodkiem -
      ma dośc mocny zapach ( ja uszczelniam jeszcze kawałkiem folii )
      PIsało ,zeby specyfik nabierac plastikową łyżeczką ( nie wiem
      czemu smile
      Osobiscie - w celach uodparniających -pije 2x dziennie po łyzce
      stołowej .
    • fk_83 do Martag 2- pytanie 27.01.09, 13:08
      > Katar- pół łyżki soli kuchennej ( najlepiej morskiej, jodowanej) rozpuscić w
      > pół szklanki wody, nalać na garstkę i wciągnąć nosem. Trochę to nie przyjemne,
      > ale katar po 2 dniach mija.

      Sorki, za głupie pytanie, ale opary trzeba wciągać nosem czy tą wodę z solą?
      dzięki za odp
Inne wątki na temat:
Pełna wersja