tinga1
01.10.08, 21:57
Jestem świeżo po obejrzeniu materiału o oszczędzaniu w tvn24, i jestem lekko
skonsternowana. Otóż pan reporter udał się do pobliskiego marketu na jak to
określił "typowe tygodniowe zakupy dla 1 osoby" i wydał...156 zł. Potem z
radością wdrożył plan oszczędnościowy polując na "zamienniki" i rachunek
obniżył do 65 zł. (cały czas mówimy o jednej osobie). Kurczę, przecież ja
robiąc tygodniowe zakupy wydaję tyle samo (lub niewiele więcej) tyle tylko, że
dla DWÓCH osób. I uważam to za normę - nie wgryzamy zębów w ścianę z braku
jedzenia bynajmniej. Żyjemy normalnie.
Czy to dziennikarze już tak oderwali się od rzeczywistości czy ja czegoś nie
rozumiem?