lesia27
31.10.08, 10:10
W związku z tym że po praz kolejny biorę się za oszczędzanie, mam
kilka pytań technicznych:
- mam zaplanowany budżet, wydaje mi się że realny, ale nigy nie
jestem w stanie go utrzymać, pół biedy jak na ubranie zaplanuję tyle
a tyle, bo nie kupię bluzki i już, ale jeżeli chodzi o jedzenie to
masakra, jestem przyzwyczajona że kupuję tyle zeby było na tydzień i
tak np. na tydzień planuje budżet 250 zł a tu przy kasie okazuje się
ze mam produktów za 260 zł i jeszcze trzeba w tygodniu kupić
pieczywo i owoce.
- jak zapanować na wydatkami niby małymi ale częstymi i nie piszę tu
o duperelach ale np. skończyła sie pasta do butów, wyskakuje składka
w pracy, trzeba gdzieś jechać czyli dodatkowa benzyna, jesteśmy
gdzieś zaproszeni i np. drobiazg dla dziecka gospodarza, ktoś w domu
sie pochorował, itp.
- jak plamować większe nieplanowane wydatki np. zepsuła się lodówka,
awaria samochodu itp.
- jak zapisywać wydatki sporzywcze (i nie tylko) z miejsc gdzie nie
dają paragonów (przeciez jak robię większe zakupy na targu to
zapominam po 15 min. ile gdzie wydałam i na co)
To chyba tyle, czekam na rady.
-