korniz
19.11.08, 21:19
a dlaczego podam przykład teściowej nikogo nie mając zamiaru
obrazić.A mianowicie zakupy robi z nami -osobno dla siebie.Wydaje
dużo więcej niż ja.Kupuje wszystko podwójnie potrójnie (dodam że
mieszka sama).Co potem się okazuje mąż musi wyrzucac cięzkie worki z
jedzeniem które się zepsuło.I dzięki niej zauważyłam że nie warto
kupować na dmiarze zwlaszcza produktow które długo nie wytrzymają.A
poza tym nie ma też sensu kupować na zapas np 5 puszek śledzi bo w
końcu nie bedziesz jadła codziennie tego samego a ważność tak się
skończy.Toteż robię tak jadę do supermarketu tylko po te produkty
które nie zepsują się i w małych ilościach.Bo i tak muszę iść po
pieczywo po świeże owoce mięso.Im mniej wydam supermarkecie tym
mniej wydaję na tydzień -tak ostatnio zauważyłam.Kiedyś było na
odwrót -wydawało mi się że jak wydam więcej w supermarkecie-bo
przecież tanio to lepiej,jednak sie mylilam.I tak sobie myslę po co
powstały supermarkety po to że niby tanimi towarami przyciągną ludzi
tylko po to żeby wychodzili z pęłnymi wózkami.