Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajomych?

    • agpagp Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 05.05.09, 17:37
      Pożyczałam od rodziców kiedy nie miałam stałej pracy i żyłam od zlecenia do
      zlecenia.
      Teraz sytuacja się odwróciła i to rodzice czasem przychodzą i pytają czy mam
      stówkę czy dwie. Ale nie traktuje to jako pożyczki a raczej jako akonto czynszu
      który płacę im pod koniec miesiąca.
      A co do pożyczania innym... zdarzało mi się spisać umowę z współlokatorką kiedy
      nie dostałą stypendium a musiała zapłacić za semestr. Dla mnie studentki kwota
      800 zł to było coś a dziewczynę znałam raptem kilka miesięcy.
      Pożyczałam też bratu w dobrej wierze. Do czasu. Przychodził i gadał coś o
      kredycie więc wspomagałam... do czasu aż przyszedł komornik i oświadczył że brat
      nie płaci ani grosza. Od tamtej pory nawet 20 zł ode mnie nie dostanie. Jeżeli
      ktoś woli wydać na coś głupiego ( bo dla mnie wszystko inne niż spłata kredytu
      kiedy bank monituje jest głupie) to niech cierpi.
      I zdarzyło mi się pożyczyć też osobie poznanej w necie z którą ów netowy kontakt
      utrzymywałam półtora roku. Była w naprawdę ciężkiej sytuacji a ja uznałam że
      najwyżej przejadę się na człowieku. Ale nie zawiodłam się smile a osoba ta to dziś
      już realna przyjaciółka smile
      • osa102 nie pozyczac!!!!!nie pożyczac!!! nie pozyczac!!!! 05.05.09, 18:13
        ja pożyczylam nNinie i nie mam kasy ani kolezanki
    • vlepek Ludzie porządni nie pożyczają od znajomych/rodziny 05.05.09, 18:53
      Od tego są banki! Jeśli ktoś chce pożyczyć "prywatnie" pieniądze, to znaczy, że
      ma złe intencje (nie chce oddać pieniędzy, albo liczy na zwlekanie z
      płatnościami). Wiadomo, że bank to windykacja i problemy. A Ty? Co zrobisz?
      Pożyczysz "na gębę" i potem się okaże, że dla kilku tysięcy złotych to można
      sobie kuzynkę darować...

      A nawet jeśli ktoś jest "porządny" i "normalny" to zrozumie, gdy odmówimy.
      Obrazi się ten, który chce kombinować.



      • stef63 Re: Pożyczam 05.05.09, 20:26
        Pożyczałam, pożyczam i będę pożyczać jak tylko oczywiście będę miała. Ja też
        czasami musiałam od kogoś pożyczyć, chociaż częściej to ja pożyczam innym. Byłam
        też żyrantem dużego kredytu na mieszkanie, a kiedy ja brałam kredyt na
        mieszkanie mnie też ktoś go podżyrował. W zasadzie to nie sparzyłam się
        finansowo, chociaż niektóre koleżanki oddawały mi dług z opóźnieniem, ale
        ostatnio obiecałam sobie, że jednej koleżance już nie pożyczę nigdy, ponieważ
        dotarło do mnie, że bardzo obrabia mi tyłek za moimi plecami. Pożyczałam jej
        wiele razy i to spore kwoty, od kilku miesięcy już jej nie pożyczam, chociaż co
        miesiąc prosi o pożyczkę. Zawsze pożyczam na gębę i bez procentu oczywiście.
        • aka.2 Re: Pożyczam 06.05.09, 08:16
          Pożyczyłam 2 lata temu 6 tyś. siostrze męża i do tej pory nie
          oddała. Miałam już przez tą pożyczkę pare awantur z mężem. Nie wiem
          co robić, bo ona zachowuje się jakby tej pożyczki wcale nie było.
          Jak się dopominamy, co mąż robi bardzo niechętnie, to odpowiada, ze
          pamięta i wszystko odda. Dla nas to jest dużo kwota, więcej niż mamy
          na miesiąc, a mamy 3 dzieci.
          Nie wiem co robić, bo przez te dwa lata siostra męza kupiła nowe
          auto z salonu, super ekspres do kawy...
          Nikt z rodziny już jej nie chce pożyczać pieniędzy, myśmy się
          zlitowali, no i mamy za swoje.
          • krzysztofsf Re: Pożyczam 06.05.09, 09:17
            > Nie wiem co robić, bo przez te dwa lata siostra męza kupiła nowe
            > auto z salonu, super ekspres do kawy...

            Wlasnie to jest wkurzajace w pozyczniu rodzinie, jesli nie jestesmy krezusami a po prostu oszczedzajac odkladamy jakies kwoty.Pozyczajacy od nas wydaja pieniadze na mniej lub bardziej luksusowe wydatki (zakupy, podroze itp)a nastepnie zgalaszaja sie po pozyczke, czasem na wieczne nieoddanie, argumentujac, ze nie maja na istotne potrzeby bytowe.

            Czyli ktos np ma swietne wakacje zagraniczne, podczas gdy dajmy na to my siedzimy na dzialce, bo nie stac nas w tym roku na porzadny wyjazd, a potem zglasza sei po kilku miesiacach po pozyczke, bo ma debet i kredyty, a rachunki za gaz przyszly wyzsze niz pensja po potraceniu rat.
      • iberia.pl Ludzie porządni nie pożyczają od znajomych/ro? 07.05.09, 15:45
        vlepek napisał:

        > Od tego są banki! Jeśli ktoś chce pożyczyć "prywatnie" pieniądze,
        to znaczy, że ma złe intencje (nie chce oddać pieniędzy, albo liczy
        na zwlekanie z płatnościami). Wiadomo, że bank to windykacja i
        problemy. A Ty? Co zrobisz?



        piszesz bzdury.Moze nie generalizuj i nie mierz innych jedna miara?
    • elen.ce Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 07.05.09, 14:41
      Jeśli chodzi o duże sumy to ani nie pożyczam, ani nie proszę o
      pożyczkę.
      Widziałam wystarcająco dużo przykadów problemów z tego powodu.
      Koleżanki szwagier pożyczył ładne parę tysięcy i po kilku miesiącach
      miał pretensje i autentycznie się oburzył, że mu przypominają o
      spłacie. Właściwie to nie odzyskali kasy do dziś, a to już ze 2 lata
      będzie.
      Mój, na szczęście ex pożyczył ode mnie parę stówek jak jeszcze
      byliśmy razem i do tej pory nie zobaczyłam tej kasy. Upominac się
      przestałam już dawno...
      Na studiach nagminnie zdarzało się, że niektóre koleżanki pożyczały
      po 2-3zł na kawę, bo brakowało do czegoś, po złotówce na ksero (to
      odbij mi też, potem ci oddam). Nie wykazywały chęci do oddania nigdy.
      Było to tym bardziej wkurzające, że ja wzięłam kredyt studencki i
      musiałam się liczyc z każdą złotówką, dorabiac, a one lekką ręką
      wydawały np. 80zł na błyszczyk, i problemów z kasą nie miały. Kilka
      razy się upomniałam to spojrzenia od razu krzywe, raz usłyszałam
      tekst - mam całą stówę, nie mam drobnych uncertain Tak więc po stracie
      kilkudziesięciu zł na tego typu 'pozyczki' poszłam po rozum do głowy
      i zawsze już mówiłam,że nie mam, albo że potrzebne mi na coś.
      Nie rozumiem jednego - jak pożyczam to ZAWSZE oddaję, przepraszam
      za kłopot i nie wyobrażam sobie sytuacji, że mogłabym po prostu
      sobie te pieniądze przywłaszczyc - ukraśc, no bo przecież do tego
      nieoddanie się sprowadza.
      • green_sofia Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 07.05.09, 14:57
        Nigdy w życiu nie poprosiłabym koleżanki o zwrot złotówki za ksero
        czy kilku złotych za kawę. I gdyby sama chciała mi oddać a tak się
        zdarza czasem to nie przyjmuję i na pewno nie przyjmę. Bo to jakas
        paranoja dla mnie. To oczywiste ze dziś ja jej na tą kawe czy ksero
        pożyczę a za tydzien ona mnie. Albo mi piwo na imprezie postawi.
        Takie oddawanie 50 groszy czy kilku złotych między znajomymi jest
        dla mnie lekką paranoją. smile
        • elen.ce Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 07.05.09, 15:49
          Dla mnie to nie była paranoja. Ja pożyczam kasę baaaardzo rzadko i
          jak już naprawdę muszę. Tak więc, nie było - raz ja jej, raz ona
          mnie, ale zawsze ja jej.
          Tym bardziej, że dorabiałam sobie w kilku miejscach, w jednym np.
          6zł/h. Czyli co? godzina mojej pracy miała iśc na dwie kawki dla
          kogoś, kto nie musiał palcem kiwnąc by się utrzymac? Wg mnie to nie
          w porządku, ale każdy może miec swoje zdanie na ten temat,
          oczywiście.
        • deszcz.ryb Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 07.05.09, 16:26
          Powiem ci, że to zależy. Jeżeli kseruję dwie strony dla koleżanki, to oczywiście, nie będę się upominać o te 20 groszy [chociaż kolezanki i tak oddają]. Problem jest wtedy, kiedy stron do skserowania jest trzydzieści, a chętnych koleżanek osiem. smile Wtedy podchodzimy do tego prosto - po skserowaniu mówi się, ile są winne i płacą bez wahania. A może to tylko ja mam szczęście trafić na takie koleżanki? wink

          A co do oddawania drobnych kwot, to trochę krępujące. Mieszkam z 2 koleżankami i co jakiś czas któraś kupuje do mieszkania papier toaletowy, mydło, środki czystości itp. I nawet, jeśli kupię to mydło za 2 złote, to one upierają się, że oddadzą mi należność CO DO GROSZA. wink I jest wielka kołomyja z groszami i sprawdzaniem, kto jest komu co winien. Tłumaczę im, że jakbym wydała, powiedzmy 10 zł, a do tego brakowałoby mi na życie, to na pewno bym się upomniała, złotówki nie muszą mi oddawać, ale one tak wolą. smile
          • kotwtrampkach Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 20.06.09, 23:37
            deszcz.ryb napisała:
            > A co do oddawania drobnych kwot, to trochę krępujące. Mieszkam z 2 koleżankami
            > i co jakiś czas któraś kupuje do mieszkania papier toaletowy, mydło, środki czy
            > stości itp. I nawet, jeśli kupię to mydło za 2 złote, to one upierają się, że o
            > ddadzą mi należność CO DO GROSZA. wink

            haha, mieszkałam często z róznymi osobami "bo taniej", ale zawsze umawialiśmy
            się, że takie rzeczy kupujemy na zmianę. ja kupie papier toaletowy i płyn do
            naczyń dziś, ty kupujesz jak się skończy. działało świetnie zawsze smile polecam smile
    • mujer82 Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 16.06.09, 15:01
      Hołduję powiedzeniu-dobry zwyczaj, nie pożyczaj.
      Nie pożyczam od nikogo i sama nie proszę o pożyczki.
      Mogłaby co najwyżej zaprosić kogoś z rodziny do prowadzenia wspólnie
      działalności gospodarczej.Inaczej tego sobie nie wyobrażam.
      • efa3000 Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 16.06.09, 16:27
        Nie pozyczam od nikogo, najwyzej na chwile od mamy (bo mi sie nie
        chce np. jechac do bankomatu), ale to jest tylko pozyczka chwilowa,
        bo mam kase, tylko nie w gotowce, a akurat w gotowce potrzebuje.

        Jak potrzebuje to pozyczam od banku (kredyt hipoteczy), karta
        kredytowa.

        Staram sie nie pozyczac, ale siostrze prawie co miesiac pozyczam.
        Ale rozumiem, bo studentka i w dniu stypendium mam kase na koncie,
        wiec OK.

        Znajomym czasem po 200 zlotych. Ale rzadko. Oddaja.
        Ale kiedys tym samym znajomym co miesiac pozyczalismy po ok. 600-700
        zl, wiele lat temu. I tak bylo miesiac w miesiac, a termin splaty
        coraz bardziej sie wydluzal... A oni coraz lepsze auto, bluzki za
        200 zl. W koncu powiedzielismy, ze nie mamy. Przez pol roku jakas
        dziwna cisza sie zrobila...... Ale teraz jest juz normalnie i rzadko
        pozyczamy.

        Po to są banki, zeby pozyczac.

      • reni_78 Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 17.06.09, 14:04


        mówiły jaskółki, że nie dobre są spółki !!!


        podziwiam rodzinne interesy,
        ich zgodność i zaufanie, pracę na wspólny cel


        niestety, wiele osób polecałam, wiele powoływało się na moje nazwisko
        dziś mi wstyd i ssie mnie w żołądku na samo wspomnienie
        w ten sposób zabagniłam sobie bardzo porządne kontakty
        tych, co myślą, że nic nie robiąc furę złota zarobią, bo są z
        polecenia, nie brak mi w moim otoczeniu
        a jednak fajnie mi, że to obce osoby, a nie rodzina, bo to taki inny
        odcień żalu


        to tak dygresyjnie było...
    • ofelia1982 Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 16.06.09, 21:18
      Możecie po mnie pojechac, ale strasznie nie lubię pożyczac
      kasy..Oczywiscie gdyby bardzo bliska osoba lub członek rodziny
      potrzebował(a) na coś ważnego albo na przeżycie - to bym się ugięła.
      ale staram sie nie pozyczac (a jak juz to oddaje jak najszybciej - i
      glownie mowię o kwotach do 50zlsmile, a jak ktos mi jest winny nawet
      5zł, to potrafię się upomniec. oczywiscie z usmiechem, ale nie
      zapominam..wiem wiem..sknerus McKwacz ze mniesmile
      • anjazzielonego Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 17.06.09, 14:37
        Ja pożyczyłam kuzynce, niewiele, bo 100 zł, do " dziesiątego". Miało być do dziesiątego WRZEŚNIA, ubiegłego roku.
        10 minął, cisza, pod koniec września spotkałam ją przypadkiem, przeprosiła, że nie przyszła, bo nie miała.
        Powiedzialam: ok, oddasz, jak będziesz mogła.

        Jest czerwiec....
        Spotkałam ją jeszcze 2 x przypadkiem, już ani słowem nie wspomniała o zwrocie, a mi było głupio zażądać.
        Kwota nie jest oszałamiająca, ale wolałabym, aby przyszła i powiedziała, że nie może oddać, a nie tak bezczelnie mnie olała.
        • krzysztofsf Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 17.06.09, 20:17
          Pozycz pieniadze, stracisz przyjaciela smile)

          W sumie dosyc tanim kosztem zdobylas informacje, ze jesli kuzynka kiedys
          przyjdzie z powaznym problemem finansowym, mozesz z czystym sumieniem jej odmowic.
    • jolunia01 Re: Czy pożyczacie pieniądze od rodziny lub znajo 20.06.09, 19:15
      Zdarza się, jak zapomnę portmonetki i nie mam w pracy grosza na
      kawę, obiad czy coś takiego. Nazajutrz oddaję. Czasem pożyczam od
      którejś sąsiadki, albo one ode mnie - zdarza się, że pan przywożący
      butle z gazem nie ma wydać, a brak nam gotowej kwoty; to sa pozyczki
      na kilka godzin, w ostateczności do następnego dnia.
      Dawno temu pozbawiona przez sprytne rączki portfela z dokumentami i
      kartami (do bankomatu - mniejszy problem bo PIN i kredytową - na
      podpis, którego nikt w kilku sklepach nie sprawdził) pożyczyłam od
      przyjaciółki sporą kwotę na 2 miesiące, oddałam oczywiście, ale
      przyznacie, że w tej sytuacji mogłam liczyć tylko na życzliwość
      ludzką, bo bank mi nie mógł (i nie chciał) pomóc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja