promocje, rabaty na ktore nie stac

05.12.08, 00:02
''upierz 3 rzeczy, czwarta i piata masz gratis'' (oferta pralni chemicznej)
''kup 10 sztuk proszku Ariel, 11 będzie za darmo"
"kup kosmetyki za 150zł, a dostaniesz rabat 50%''

Mam takie ubranie, które muszę prac chemicznie, potrzebuje też proszku do
prania, kosmetyki również kupuje.
Tylko, że robię to zazwyczaj nie w takiej ilości albo nie za taka cenę..
I teraz co? Mam szukać osób, które na spółkę ze mną kupią 10 sztuk proszku,
albo którym akurat podobają się te same kosmetyki?


    • milenamamazuzi Re: promocje, rabaty na ktore nie stac 05.12.08, 08:00
      Ano nic. Jak sama zauważyłaś, skoro są to promocje na towary/usługi niepotrzebne
      Tobie w takim zakresie jak wskazuje oferta promocyjna, to znaczy że te oferty
      nie są skierowane do Ciebie i nie ma sensu z nich w Twoim przypadku korzystac.
    • emkaska Re: promocje, rabaty na ktore nie stac 05.12.08, 12:00
      to jest właśnie pułapka promocji. owszem, można skorzystać, ale
      wtedy, gdy naprawdę czegoś potrzebujesz.
      o kupowaniu rzeczy tylko dlatego, że jest promocja, napisano już
      chyba milion postów smile Owszem, gdy idę po pastę do zębów, to szukam
      promocji, bo może uda mi się kupić taniej niż zwykle kupuję pastę.
      Gdy jakiś produkt w domu szybko mi "schodzi", to mogę kupić na zapas
      z promocji. Ale 22 kg proszku do prania??? (zakładając, ze w
      paczkach po 2 kg) - chyba bym przez 5 lat z tego korzystała smile

      mirabeela - nie patrz na takie promocje jak na straconą okazję,
      raczej jak na coś, na co nie dałaś się nabrać smile
    • ewa.mama Re: promocje, rabaty na ktore nie stac 05.12.08, 12:14
      dokładnie jak na coś na co nie dałaś się nabrać
      ja dodatkowo zauważyłam że większe opakowania są droższe na jednej szt/l o 1-3
      gr, ale jednak
      np płatki kosmetyczne, do uszu, ostatnio płyn do płukania
      dobrze że w sklepach są przeliczniki na główną miarę (choć czasami nierzetelne
      niestety)
    • kasiorekk Re: promocje, rabaty na ktore nie stac 05.12.08, 13:49
      > "kup kosmetyki za 150zł, a dostaniesz rabat 50%''

      to prawdziwa promocja? gdzie jest?
      wydaję więcej na kosmetyki i taki rabat naprawdę by mnie ucieszył
      • mirabeela Re: promocje, rabaty na ktore nie stac 05.12.08, 15:00
        kasiorekk napisała:

        > > "kup kosmetyki za 150zł, a dostaniesz rabat 50%''
        >
        > to prawdziwa promocja? gdzie jest?
        > wydaję więcej na kosmetyki i taki rabat naprawdę by mnie ucieszył

        smile smile smile smile smile smile

        znam takie kosmetyki, ale to okrutne podróbki do wyrzucenia po pierwszym użyciu
        • joko5 Re: promocje, rabaty na ktore nie stac 05.12.08, 21:19
          Bardz często kozystam z promocji np. w KappAhl. Z zakupem bielizny
          czekam na promocje i np. koszule nocne ostatnio kupiłam przecenione
          z 79,00 na 24,00; była też promocja weź 3szt. płać za 2szt. To nie
          prawda, że promocja to zawsze upchanie bubli.
    • reni_78 bo z promocjami jest tak, że... 11.12.08, 11:13
      kobieta kupi za połowę ceny rzecz zbyteczną, tylko dlatego, że była
      promocja,
      a mężczyzna kupi dwa razy drożej, tylko dlatego, że jest mu to
      niezbędne...

      podobno tak wyglądają wyniki jakichś badań psychologicznych



      osobiście staram się być gdzieś po środku
      nie mylić z 'za połowę ceny rzeczy niezbędne' smile
      • helikopter2 Re: bo z promocjami jest tak, że... 17.12.08, 09:43
        To nie prawda. Kupilam kiedys spodnie w promocji ze 159 do 10zl
        Spodnie nosilam 2lata wiele osob podziwialo i pytalo o nie.
        Moj chlopak kupil za 10zl piekna koszule przeceniona z 59zl. Nosil ją juz wiele
        razy i wiele osob podziwialo. Kupilam dla ojca spodnie przecenione z 69 na 19.
        Tez nosi je bardzo czesto i dobrze sie trzymaja.
        Zadko z przeceny kupuje rzeczy tylko dlatego, ze sa przecenione. Nauczylam sie
        ze jak jest mega okazja to trzeba z niej po prostu korzystac.
        Kiedys chcialam kupic biustonosz przeceniony z 59zl za 29zl. Przy kasie sie
        okazalo ze biustonosz kosztuje 10zl nastepnego dnia poszlam z nadzieja do tego
        sklepu ze znajde w innym kolorze no i znalazlam. W rezultacie kupilam dwa
        biustonosze za 10 a chcialam dzien wczesniej jeden z nich kupic za 29.
        Zauważylam, ze o wiele czesciej nosze rzeczy z przeceny niz rzeczy, ktore kupie
        w jakis hurtowniach niefirmowe.
        Kupuje głównie z przecen w sprawdzonych sklepach bo to sie po prostu oplaca.
        Nazwy sklepu nie zdradzę. Jest on tylko w dużych miastach i wiele osób nie ma
        pojęcia, że takie rzeczy tam się dzieją.
        • hotaru85 Re: bo z promocjami jest tak, że... 17.12.08, 15:33
          a dlaczego to taka tajemnica?
        • mirabeela Re: bo z promocjami jest tak, że... 17.12.08, 16:44

          > Nazwy sklepu nie zdradzę. Jest on tylko w dużych miastach i wiele osób nie ma
          > pojęcia, że takie rzeczy tam się dzieją.

          oj!!!!
        • maggi9 Re: bo z promocjami jest tak, że... 17.12.08, 18:43
          "takie rzeczy"dzieją się w większości sieciówek pod koniec sezonowych
          wyprzedaży-kiedy już wiszą dość mocno przebrane ciuchy(nietypowe rozmiary
          etc).Wtedy faktycznie można coś kupić za 5 czy 10zł.A to, że cena przy kasie
          była inna(niższa) niż na metce też mi się zdarzało.
    • naprawdetrzezwy Oszczędzajcie!!! 01.01.09, 11:52
      mirabeela napisała:

      > ''upierz 3 rzeczy, czwarta i piata masz gratis'' (oferta pralni
      chemicznej)

      Czyli: zostawiasz u nas sporo pieniędzy, damy ci rabat, bo i tak
      zarabiamy na tobie.


      > ''kup 10 sztuk proszku Ariel, 11 będzie za darmo"

      Czyli: kupujesz sporo naszego towaru, damy ci rabat, bo i tak
      zarabiamy na tobie.


      > "kup kosmetyki za 150zł, a dostaniesz rabat 50%''


      To samo, ale tu rodzi się pytanie, czy nie wystarczy się umyć i użyć
      dezodorantu, zwłaszcza, że ciąg dalszy rzuca nowe światło na
      finansowy aspekt sprawy...

      >
      > Mam takie ubranie, które muszę prac chemicznie, potrzebuje też
      proszku do
      > prania, kosmetyki również kupuje.

      "kupuję", jeśli już.


      > Tylko, że robię to zazwyczaj nie w takiej ilości albo nie za taka
      cenę..


      No to musisz zmienić podejście i kupić te 10 proszków na raz.
      Dostaniesz 11 i już masz zapas na cały rok...

      > I teraz co? Mam szukać osób, które na spółkę ze mną kupią 10 sztuk
      proszku,

      możesz prowadzić działaność gospodarczą, kupować taniej i sprzedawać
      drożej.
      (a co chciałaś zrobić z tym 11 proszkiem? bo te 10 sprzedałabyś za
      cenę wystawioną w sklepie? a może obniżyłabyś cenę każego
      opakowania? A ile to wyniesie w stosunku do kosztu godziny twojej
      pracy? bo może wystarczy popracować, by zniknął problem z proszkiem?
      )

      > albo którym akurat podobają się te same kosmetyki?

      ditto.

      (plus wątek o oszczędzaniu - jeśłi nie mamy piniędzy na to, co nam
      się podoba a jest nam niezbędne, to albo kupujemy tańsze, albo
      pracujemy więcej, by na to zarobić.
      jest tak firma samochodowa sprzedająca auta po 200 tys. sztuka.
      W promocji dodają (bez extra opłat) auto warte 35 tys.
      I co?
      Ano nic, ci, do których nie jest skierowana taka promocja nie
      narzekają na tę firmę. Jeżdżą fiatami...)

      Pytasz jak oszczędzać?
      — mniej brudzić, racjonalnie używać, obniżać temparaturę prania, nie
      prać ręcznie większych ilości prania, drobne przepierki robić
      ręcznie podczas mycia, zakręcać wodę, zmniejszyć grzanie, kupować
      nie perfumy, a dezodoranty...
      ..i się uzbiera na 11 proszek gratis...
    • kyyriad gdzieś ty się uchowała? 01.01.09, 13:57
      na temat pseudopromocji i chwytów marketingowych stosowanych w
      marketach i handlu wogóle napisano już miliony słów i zadrukowano
      tony papieru a ty nagle budzisz się nie rozumiejąc rzeczywistości,
      która cię otacza? Już dawno wszyscy wiedzą że promocje służą głównie
      wyciąganiu kasy z naiwnych i nieodpornych psychicznie i nie mają
      wiele wspólnego z oszczędnością czy racjonalizacją zakupów. Co inneg
      przeceny czyli soldy, które właśnie się rozpoczynają - tutaj
      faktycznie można oszczędzić choć atrakcyjny towar jest tylko na
      początku, potem zostają rzeczy niewymiarowe i nikomu niepotrzebne.
      Jest wiele ofert z kosmosu - np. promocja nissana murano wartego 200
      tysięcy PLN, do którego producent daje w pakiecie za darmo nissana
      micrę wartego coś ok. 40 tysięcy PLN - okazja? Tylko dla kogo?
      Napewno można oszczędzić mając dwa wozy w cenie jednego tylko czy
      nie lepiej kupić dwa wozy po 50 tysięcy PLN i mieć jeszcze 100
      tysięcy PLN do przodu? Pytania do tych, co mają wolne 200 000 kafli
      na zbyciu ...
Pełna wersja