ofelia1982
01.01.09, 21:00
W zwiazku z drożejącym kosztem kredytu (choc niektorzy na tym forum
sadza, ze to bajki

i postanowieniami noworocznymi - postanowilam
zaczac dobrze gospodarowac pieniedzmi, ktore mam - tak, by bylo i na
splate kredytu, na wakacje i zebym jeszcze cos mogla odkladac "na
czarna godzine". Zrobilam naprawde solidne podsumowanie roku 2008
(zrzucilam transakcje z konta, bo na szczescie za wiekszosc place
kartą), podzielilam na kategorie (Ciuchy, Kredyt, Mieszkanie, Kino
etc) i zrobilam tabele przestawna gdzie mam czarno na bialym jaka
byla moja struktura wydatkow w 2008. I sie PRZERAZILAM moja
niegospodarnością! Zrobiłam więc rachunek sumienia (bolało, oj
bolało

) i ponizej przedstawiam moje wnioski, moze ktos odnajdzie
tu cos „swojego” i może mu to pomoze cos zmienic:
1. CIUCHY I BUTY. Okazalo sie, ze ciuchy i buty byly BARDZO DUŻĄ
czescia wydatkow. Tak naprawde za to moglam pojechac w wymarzona
podroz do Ameryki Płd za kase jaka wydalam na szmatki i buty!Nawet
sobie tego nie uswiadamialam wczesniej..
BŁĄD: czasami z braku jakiegos innego zajecia albo checi poprawy
humoru szlam do galerii handlowej, a nuz cos kupie.oczywiscie ZAWSZE
cos sie znajdzie..
POSTANOWIENIE: wolny czas planowac wczesniej, w wolnym czasie mozna
isc na basen (mam karnet co m-c), poczytac(zawsze narzekalam na brak
czasu na czytanie), ugotowac cos na nastepny dzien lub upiec ciasto,
spotkac sie ze znajomymi..
BŁĄD: skuszona promocjami lub niskimi cenami kupowalam czesto ciuchy
i buty niskiej jakosci, ktore okazywaly sie albo niewygodne (np.
buty z Allegro) albo szybko sie niszczyly.
POSTANOWIENIE: planowac zakupy i kupowac rzadziej, ale jak już to
rzeczy lepsze, choc drozsze. Zrobilam tak pod koniec roku – kupilam
sobie but Ecco (niestety az 350zł), ale to sa najwygodniejsze buty,
jakie w zyciu mialami jestem pewna, ze będą mi sluzyc jeszcze dlugi
czas.
BŁĄD: kupowanie pod wplywem chwili ciuchow, bo „mam wizję”, a potem
ciuchy leżą i nie mam ich jak zestawiac..
POSTANOWIENIE: na styczniowych wyprzedazach kupic ciuchy-bazy i
wczesniej planowac czego tak naprawde potrzebuje i czy ciuch, który
chce kupic to tylko fanaberia czy naprawde będę go uzywac i czy mam
z czym go zestawiac. A jak wpadam w szal zakupow, wychodzic z
galerii..
POSTANOWIENIE: a w ogole to miejsce w szafie jest bezcenne. Zrobilam
wiec remanent w szafie i wyprzedaje ciuchy, które leza dluzej niż 6
m-cy nienoszone – na Allegro. Zarobilam w ciagu 3 tyg na tym już ok.
200zł, a jeszcze troche ich jest
2. JEDZENIE. Duzo wydawalam tez na jedzenie "na miescie" albo
kupujac obiady w stolowce przy pracy (koszt 1 obiadu = 15-20zł!).
Duzo na zakupy w markecie (jedne zakupy dla 2 osob, które nie gotuja
obiadow ok. 60-70zl co 3-4 dni).
BŁĄD: Lenistwo Nie chcialo mi się gotowac obiadow w domu i zabierac
ich do pracy. A przeciez mamy kuchnie i nie ma problemu by odgrzac.
POSTANOWIENIE: gotowac obiady w domu i zabierac do pracy. Już
zaczelam to robic. Oczywiście nie chodzi o codzienne stanie nad
garami, tylko gotowanie co 3-4 dni i ustalanie menu na caly tydzien
(tego musze się nauczyc!).
BŁĄD: Brak wiedzy co akurat mam w lodowce i kupowanie bez sensu, a
potem wyrzucanie jedzenia.
POSTANOWIENIE: Odkryciem ubieglego roku jest dla mnie mrożenie! Już
zaczelam mrozic niektóre produkty (naklejam na torebkach naklejke z
data zamrozenia) i dzis uzylam do zupy zamrozonego wczesniej pora
Poza tym poswiecanie wiekszej uwagi na to czego mam ile w lodowce,
by nie dublowac zakupow i wykorzystywać co już mam.
BŁĄD: Chodzenie na zakupy glodna. Wtedy dziwnym trafem na wszyystko
ma się ochote i rachunki jakos wyzsze przy kasie.
POSTANOWIENIE: Można nawet przekazic cos malego (np. batonik Corny)
by na czas zakupow uspokoic glod.
3. Na oplaty zwiazane z przelewami i wyplata z bankomatow wydalam w
2008r. az 150zł!!Nie bede pisac w jakim banku, co by czarnego PR nie
robic
BŁĄD: Nie docenilam zjawiska skali. Pojedynczy przelew to tylko (?)
50gr, ale jak się ich robi duzo to się zbiera. Tak samo z dostepem
do bankomatow bankowych – ja zazwyczaj wybieralam w Euronecie i
zawsze 1zł w plecy.
POSTANOWIENIE: już w sumie zrealizowane. Wynioslam się do innego
banku, gdzie place 0zł za przelewy i mam duzo bankomatow gdzie nie
place za wybieranie kasy.
4. Pieniadze przez duza czesc roku lezaly bezproduktywnie na koncie.
BŁĄD: jw.
POSTANOWIENIE: Teraz kredytuje się karta kredytowa, a wyplate w
wiekszosci przelewam na wyzej oprocentowane (5%) konto-kieszen przy
glownym koncie. Splacam karte w terminie wiec za kredyt nic nie
place, a w ciagu miesiaca moje pieniadze leza i rosna o 5%
rocznie..Przy 5 tys zł przykladowo to jest 20zł miesiecznie, nawet
jeżeli cala wyplate się „przejada”. A jak się nie przejada, to co
miesiac się akumuluje i wtedy zysk wiekszy..
5. Nie docenilam ile wydalam na leki i produkty apteczne - ok.800zł,
a nie chorowalam na nic innego niz przeziebienia (i to malo)czy
jakies male problemy kobiece, wiec glownie chodzilo o leki bez
recepty.
BŁAD: kupowalam w „normalnych” aptekach i często w drogiej aptece
kolo domu.
POSTANOWIENIE: o ile nie jest to rzecz nagła, zamawiac leki i
suplementy w aptekach internetowych. Przykład: Bodymax Plus kosztuje
ok. 30zł taniej niż w tradycyjnej aptece, wiec nawet z przesylka to
ok. 20zł taniej na jednej rzeczy..
6. To samo z soczewkami kontaktowymi – zamiast kupowac u optyka
zamowic przez internet – ok. 30 zl taniej.
7. I tak naprawde to samo z książkami, kosmetykami, filmami – można
zamawiac przez internet zamiast w EMPIKU. W przypadku ksiazek można
się wymieniac nimi na www.podaj.net
8. Na prezenty wydalam sporo pieniazkow.
BŁĄD: Kupowanie na ostatnia chwile, brak pomyslu, by zrobic cos
samemu na przykład.
POSTANOWIENIE: Zrobic liste swiat, urodzin rodziny i przyjaciol,
uroczystosci w ciagu roku i pomyslec wczesniej. Do tego jak cos
wpadnie w oko w dobrej cenie i fajne – kupowac tez w ciagu roku i
odkladac na przyszla okazje. Do pakowania zuzywac to co nam zostalo
z naszych prezentow, a nie kupowac nowych opakowan. Jeśli to możliwe
i odpowiednie w odniesieniu do Obdarowywanego i okazji – robic
samemu prezenty. Przyklady: wlasnorecznie robione doniczki
(
www.dlarodzinki.pl/artykul/czytaj/donica-al-dente,285/),
upieczone ciasto etc. Ale o takich rzeczach trzeba by było wczesniej
myslec..
9. Duzo kasy na kino wydane.
BŁĄD: w sumie zadnego, bo nie zachecam do „piracenia” ani odmawiania
sobie strawy duchowej.
POSTANOWIENIA: Korzystac z kart lojalnosciowych np. Multikina – po
ilus tam filmach nastepny gratis.
10. WAKACJE. Newralgiczny temat. Za w sumie nie jakies wymarzone
wakacje w Chorwacji wydalam duzo za duzo.
BŁĄD: Planowanie!
POSTANOWIENIA: Zdecydowac się na urlop miesiące wprzód, a nie
goraczkowo w lipcu szukac czegos na ostatnia chwile. Przede
wszystkim duzo wczesniej wykupic LOT, starac się zalapac na
promocje. Do tego pojechanie do Chorwacji może nie jest drogie
(transport), ale na miejscu można się splukac doszczetnie. Za te
same pieniadze można jechac np. na Kube! Lot jest oczywiście drozszy
(ok. 4 tys zl), ale już na miejscu jest duzo taniej. Suma sumarum
wychodzi lepiej i egzotyczniej niż taka Chorwacja. Nie będę się
oszukiwala a propos gotowania samemu na wakacjach iwyszukiwania
najtanszych noclegowni, bo z zalozenia wakacje to czas, kiedy
calkowicie odpuszczam i jak już jestem w przepieknym miejscu wole
zjesc kolacje z bialym winem nad morzem niż pichcic cos na gazie w
jakims hostelu. No i rozpatrzenie, czy to MUSI być
lipiec/sierpień..Bo może niekoniecznie?
No i tak konczac ten w sumie referat (jak Wam się śp