sorbek
11.01.09, 09:58
Chciałam się po dzielić z wami moim spostrzeżeniem - zawsze miałam problemy
oszczędzaniem ale wreszcie się udało ( a przynajmniej nieźle mi idzie )
Teraz zastanawiam się 5 razy zanim coś kupie żeby tylko nie popaść w paranoje
a co za tym idzie w skąpstwo
Poza tym z wami zaczęło mi się to nawet podobać a kiedyś to było straszne dla
mnie
Może na poprawę humoru będziemy na tym wątku pisać nasze "osiągnięcia" tzn
zdawać relacje z danego tygodnia tzn ile nam się udało nie wydać kasy, czy
zrealizowałyśmy zamierzony cel, u mnie np tym celem jest tydzień za 200 zł
(jedzenie+chemia)
A na koniec miesiąca ile kasy wskoczyło do oszczędności - aż wreszcie potem na
co te pieniążki poszły

czy zgodnie z zamiarami czy tez czarna godzina itp.