karta czy gotówka?

12.03.09, 22:30
sporo osób pisze, że unika karty kredytowej, żeby mieć kontrolę nad wydatkami.
wiadomo - plastikowe pieniądze się łatwiej wydaje. ale z drugiej - wiadomo że
karta kredytowa to darmowy kredyt przez kilkadziesiąt dni. i dodatkowo jak np
ma się debet na koncie (tzw kredyt odnawialny) to bardziej się opłaca placić
kartą, i jak najmniej wyciągać gotówki. ale pod warunkiem że wydatki płacone
kartą będą tak samo kontrolowane jak wydatki gotówkowe. jak to robicie? ja
osobiście mam w moim "cudownym" excelu do planowania wydatków, sumowania
kosztów, robienia bilansu, itp, również zakładkę karta kredytowa, gdzie
pracowicie wpisuję każdą transakcję kartą. i do tego zakładam, że płatnosci
kartą nie może być więcej niż xxx. i przekroczenie traktuję jako porażkę. a
Wy, jaki macie sposób na kontrolę nad kartą kredytową? oczywiście chodzi mi o
wypowiedzi osób które karty używają.
    • woman-in-the-city Re: karta czy gotówka? 12.03.09, 22:49
      Uzywam karty do płacenia rachunków, realizowania przelewów np.za zakupy allegro
      i sporadycznie za zakupy w sklepach głownie, gdy nie mam po drodze bankomatu.
      Wole gotówkę, widze ile wydaję, ale karta jest swietnym srodkiem płatniczym dla
      rozsądnych ludzi, niektórych bowiem bardzo rozleniwia i nadto "rozpieszcza".
      Znam zbyt wiele osób żyjacych na wiecznym debecie.
    • krzysztofsf Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 09:22
      Ja staram sie korzystac prawie wylacznie z kart kredytowych.
      Gotowka to wydatki marginalne i najbardziej planuje wlasnei wydatki gotowkowe - decydujac sie ile i kiedy wyplacic z bankomatu - pod konkretne zakupy.

      KK mam z rozniacym sie o 14 dni okresem rozliczeniowym - tak wiec pozwala to rozkladac wydatki pomiedzy KK, oraz planowac, czy np. warto poczekac 3 dni z wiekszymi zakupami, zeby weszly juz na kolejna KK z terminem platnosci nie z nastepnej, a jeszcze z kolejnej wyplaty smile.

      Zakupy KK z grubsza planuje, chociaz czesto dokupuje w trakcie inne niz zaplanowane rzeczy, ale nie z "impulsu" a poniewaz przypominam sobie, ze "niedlugo sie skonczy" lub jest bardzo dobra cena czegos co zwykle kupuje (np. kurczak, mieso itp.)i wiem, ze wkrotce i tak bede musial kupic.

      KK daje mi komfort w zakupach nie narzucajac koniecznosi zamykania sie w jakiejs kwocie, ani w druga strone nie kuszac "mam do wydania na spozywcze 150 zl - jeszcze 40 zostalo - co by kupic".

      jednoczesnie nie nosze gotowki, tak wiec oszczedzam na sporadycznych zakupach drobiazgow "po drodze".
      • krzysztofsf Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 09:23
        Naruralnie moje KK splacam w okresie bezodsetkowym.
      • serendepity Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 12:15
        Robie cos podobnego. Staram sie przepuscic 100% wydatkow przez karte kredytowa z
        cashbackiem, ale czasami jak chce przerzucic jakis zakup na kolejny okres
        rozliczeniowy to wtedy uzywam drugiej karty.

        Oczywiscie karty splacam w calosci co miesiac.

        Jak nie place karta kredytowa, to place karta debetowa, gotowka bardzo rzadko,
        bo musialabym potem zapisywac na co wydalam, a tak mam wyciag z konta ze
        wszystkimi wydatkami. Moj maz placi wszedzie karta debetowa wiec nie musze go
        prosic o zadnej kwitki ze sklepu, bo od razu mam wszystko na wyciagu.

        Dlaczego latwo wpasc w pulapke karty kredytowej? Po prostu wydaje sie pieniadze
        banku i mozna wydac pieniadze, ktorych sie nie ma. Problem nastepuje dopiero
        przy splacie. Zagranica niektorzy traktuja duzy limit na karcie kredytowej jak
        prezent i natychmiast biegna wydac te pieniadze, a potem splacaja to latami.
        • alka44 Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 12:30
          Zdecydowanie karta ale debetowa. Kredytowa tylko Rossmann i spłacam zaraz. Nie
          lubię gotówki. Brakuje mi możliwości zapłaty kartą w Biedronce.
        • krzysztofsf Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 13:03
          serendepity napisała:

          >Zagranica niektorzy traktuja duzy limit na karcie kredytowej jak
          > prezent i natychmiast biegna wydac te pieniadze, a potem splacaja to latami.

          Nie tylko zagranica, i nie tylko kredyt w KK.

          Zauwazyliscie, ze w bankomatach ZAWSZE jesli potwierdzenie zawiera dane z konta, to pokazuje dostepne srodki - lacznie z limitem kredytowym?
          Podobnie, jak sie w banku spyta pracownika o saldo konta, to i tak poda dostepne srodki, a dopiero po dopytaniu uscisli, ile jest na "plus".
          • evezu Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 13:10
            zdecydowanie wole płacić karta, spłacam zawsze w okresie bez odsetkowym, szkoda,
            że w Biedronce nie można płacić kartą sad
          • serendepity Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 13:21
            W bankomacie pokazuje dostepne czyli np z overdraft i to w sumie mnie nie dziwi,
            to samo przez internet. Widze dostepne i obecny stan konta. Ale w banku to ja
            nie pytam sie nigdy o stan konta, to nie wiem wink
            • krzysztofsf Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 13:53
              serendepity napisała:

              > W bankomacie pokazuje dostepne czyli np z overdraft i to w sumie mnie nie dziwi
              > ,
              > to samo przez internet. Widze dostepne i obecny stan konta. Ale w banku to ja
              > nie pytam sie nigdy o stan konta, to nie wiem wink

              Sprobuj - przy jakiejs okazji zapytaj sie o saldo swojego konta.
              Sadze, ze jest to celowe, bo niemozliwe, zeby pracownik banku nie znal roznicy pomiedzy saldem a srodkami dostepnymi.
    • magdalaena1977 Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 11:06
      iza1973 napisała:

      > sporo osób pisze, że unika karty kredytowej, żeby mieć kontrolę nad wydatkami.
      > wiadomo - plastikowe pieniądze się łatwiej wydaje.
      No właśnie - zupełnie nie wiem dlaczego - czy ktoś z Was naprawdę tak ma czy to
      tylko mit ?

      > ale z drugiej - wiadomo że karta kredytowa to darmowy kredyt przez
      kilkadziesiąt dni. i dodatkowo jak np
      > ma się debet na koncie (tzw kredyt odnawialny) to bardziej się opłaca placić
      > kartą, i jak najmniej wyciągać gotówki.
      No właśnie - albo nie ma odsetek od od debetu albo lecą odsetki od tego, co jest
      na koncie. Karta jest za darmo (opłatę zwracają, zadłużenie spłacam w okresie
      bezodsetkowym).

      Cenię sobie kartę, bo nie muszę nosić ze sobą większej gotówki - jeśli ukradną
      mi portmonetkę, to stracę niewiele, a jeśli torebkę, to odpowiedzialność z karty
      jest ograniczona.
      Dzięki karcie zawsze mam dostęp do pieniędzy i jeśli trafi się jakaś okazja,
      albo jest nagła potrzeba (np. naprawa samochodu) zawsze mam pieniądze.
      W zasadzie wolę płacić kartą, bo takie wydatki łatwiej rozliczać - widać je na
      stronie banku, a te za gotówkę trzeba sobie przypominać. Ja notuję wydatki w
      jednej kolumnie w calcu niezależnie jak płaciłam, ale osobno mam stan konta,
      wysokość obciążenia na karcie i zaskórniaki wink.
    • joanna_poz Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 11:30
      zdecydowanie karta.
      wszystko co mogę płacę kartą, na szczescie w pobliskim sklepie
      honoruja płatności karta nawet kwot rzędu 5 zł.
      gotówki nie miewam, nie cierpię płacić gotówką.

      kartę spłacam zawsze w terminie.

      jesli chodzi o kontrolę to w moim przypadku akurat sprawdza się
      swietnie samokontrola smile - miesiąc w miesiąc mam zbliżony poziom
      płatności.
      • pty-sia Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 15:00
        karta,
        ale dla bezpieczeństawa mam mały limit - taki, że wiem, że na pewno
        go spłacę (i nie pozwalam go zwiększyć).
        W razie czego mam awaryjną kartę (z wyższym limitem), z której
        korzystam 1-2 razy do roku np. mamy ubezpieczenie 2 aut w 1
        miesiącu, wyjazd wakacyjny, nagła awaria, super okazja itd.
        Mąż ma dostęp tylko do tej pierwszej karty, bo limit mamy wspólny
        (bo on nad kartami nie panuje).
      • yadrall Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 15:01
        Katrta!!! Gotowke mam tylko wtedy gdy musze zapalcic za parking,albo
        toalete smile
        Nie cierpie placic gotowka-zawsze cos trzeba zrobic z reszta (kocham
        drobniaki...),a i cale zakupy zajmuje sie liczeniem czy mi starczy
        czy moze zabraknie...
        Kase pilnuje robiac liste zakupow,wiec nie wkladam do koszyka jak
        popadnie,co nie znaczy,ze jak cos co kupie za tydzien jest w cenie o
        30% nizszej nie wloze do koszyka,ale nie dobieram dupereli.
        Karta ktora sie na codzien posluguje to karta platnicza,bez
        debetu smile Z karty krdytowej czy debetowej jak narazie nie musialam
        kozystac,a jedynym kredytem jest kredyt hipoteczny...
    • inez28 Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 18:29
      odp. Karta ALE...
      W większości płacę kartą, wszystko spłacam w okresie bezodsetkowym. W portfelu noszę góra 20-30 zł (zwykle tylko bilon) na gazety, parking i "zapominajki".
      Jednak czasem sobie myślę że właśnie dlatego że miałam kartę a nie odliczoną gotówkę to kupiłam trochę więcej łakoci, droższy krem, coś innego bo w promocji, tu 5 zł, tu 10, w skali miesiąca można by coś przyoszczędzić. Na szczęście potrafię się opanować i pozwalam sobie tylko na takie małe dodatkowe przyjemności smile.
      • miska_malcova Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 18:36
        karta, ale debetowa. Nie czuję potrzeby posiadania karty kredytowej
        • inez28 Re: karta czy gotówka? 14.03.09, 16:11
          Dlaczego płacę kredytówką a nie kartą debetową?
          Na koncie tak jak i w portfelu staram się mieć niewiele, nie mam także linii kredytowej do konta bo to się nie opłaca (opł.roczna 1% od kwoty debetu). Za kartę kredytową nie zapłaciłam jeszcze ani grosza (tfu, tfu, odpukać wink).
          Po wypłacie spłacam kartę, czynsz, rachunki, pozostałość przelewam na konto oszczędnościowe, zostawiam tylko trochę na nieprzewidziane wydatki i cały miesiąc płacę za zakupy kredytówką. Mam świadomość że:
          1. nie mam gotówki w portfelu
          2. nie mam pieniędzy na koncie
          3. nie mogę kartą wydać więcej bo z kolejnej wypłaty muszę ją spłacić i jeszcze zapłacić rachunki.
          To są moje 3 hamulce przed nadmiernym kupowaniem.
          • magdalaena1977 Re: karta czy gotówka? 14.03.09, 20:00
            inez28 napisała:
            > Mam świadomość że:
            > 1. nie mam gotówki w portfelu
            > 2. nie mam pieniędzy na koncie
            To znaczy, że kupowałabyś więcej, gdybyś miała pieniądze w portfelu ?
            Nie mogłabyś się powstrzymać ?

            Przepraszam, że tak pytam, ale u mnie poziom wydawania jest niezależny od
            technicznych środków płatniczych i tak intuicyjnie zakładam, że inni mają tak samo.
            • inez28 Re: karta czy gotówka? 15.03.09, 11:26
              > To znaczy, że kupowałabyś więcej, gdybyś miała pieniądze w portfelu ?
              > Nie mogłabyś się powstrzymać ?
              Nie w każdym sklepie, nie w każdej sytuacji ale tak, czasami skusiłabym się na okazyjny zakup(chyba właśnie po to marketingowcy wymyślili różne promocje).
              Specjalnie sobie ograniczam dostępne pieniądze (kredytówka też ma ograniczony limit do 1500 zł) w myśl zasady że im mniejszą mam kwotę do dyspozycji tym oszczędniej i racjonalniej gospodaruję tymi pieniędzmi. Odłożone pieniądze mnie nie kuszą - wiem że ich po prostu nie wydam. Przykładowo gdybym miała je w portfelu w trakcie zakupów kupiłabym lepszy proszek, płyn do kąpieli, wędlinę dorzuciłabym czekoladę, załóżmy 25 zł więcej na zakupy, x 4 zakupy w miesiącu już masz 100 zł, a co to jest 25 zł.
              Poza tym, jeszcze gdy nie miałam karty, najbardziej uciązliwe dla mnie było uzupełnianie portfela, ganianie do bankomatu (nie po drodze) i małe poczucie bezpieczeństwa - bo gdzieś po drodze mnie napadną (niestety zdarzyła mi się już taka wątpliwa atrakcja), znajomi starają mi się wyperswadować tą nielogiczną schizę ale, cóż najnormalniej w świecie się boję, a gdy mam więcej pieniędzy w portfelu to boję się jeszcze bardziej.
              • inez28 Re: karta czy gotówka? 15.03.09, 14:24
                > Przepraszam, że tak pytam, ale u mnie poziom wydawania jest
                > niezależny od technicznych środków płatniczych i tak intuicyjnie
                > zakładam, że inni mają tak samo.

                Moja poprzednia odpowiedź odbiegła od tematu.
                Do karty kredytowej podchodzę bardzo, ale to BARDZO ostrożnie. Nie traktuję jej jako szybkie łatwe pieniądze, wręcz przeciwnie to jest moja przyszła jak najbardziej realna wypłata.
                2-3 razy się zastanowię nim nią zapłacę, (powstrzymuje to mnie od wieluuu zakupów wink), mimo to za praktycznie wszystkie przemyślane sprawunki płacę kartą i efekt jest taki że wydaję mniej pieniędzy niż bym mogła w danym miesiącu i oszczędzam więcej niż sobie zakładam na początku miesiąca.
                Gdy pieniądze były w portfelu to tak nie działało, mimo że starałam się chodzić z odliczonymi kwotami sad.
    • grzegorczykp Re: karta czy gotówka? 13.03.09, 21:31
      ok, ja przepraszam ze tak troche obok watku - ale czy ktos z Was zamienial kk w
      jednym banku na kk w innym banku z nizszym oprocentowaniem? jakie z tym macie
      doswiadczenia?
    • ardzuna Re: karta czy gotówka? 15.03.09, 14:16
      Ja się staram płacić wyłącznie kartą (kredytową), a w tym czasie
      środki na rachunku procentują. Mam ją w banku, w którym można zlecić
      automatyczną spłatę karty, więc naprawdę niczym się nie martwię, nie
      zawracam głowy, co potrzebuję to kupuję, a bank już z całą resztą
      radzi sobie sam. Karta ma dod. ubezpieczenie, w tym zagraniczne, nic
      za nią nie płacę, bo z niej korzystam aktywnie - per saldo to czysty
      zysk, choć zapewne niewielki smile
      Nie mam absolutnie tendencji do rozbisurmaniania się zakupowego w
      związku z tym, że ktoś mi dał limit do ręki. Poziom zakupów mam w
      zasadzie constans, tym bardziej, że nie jest to moj ulubiony sposób
      spędzania czasu. Jak czegoś potrzebuję, chcę mieć dostępne środki,
      jeśli nie - nic nie kupuję po prostu.
    • karod Re: karta czy gotówka? 17.03.09, 14:56
      I to i to.
      W portwelu musze miec zawsze jakas gotowke, ale nieduzo - na drobne
      wydatki typu kiosk.
      Za wiekszosc zakupow placimy zwykla karta platnicza.
      Po karte kredytowa siegamy, tylko w wypadku gdy w danym miesiacu
      mamy wiecej wydatkow: przewaznie jakies okresowe rozliczenia.
      Wszystkie rachunki oplacamy przez internet, a za karta kredytowa
      sciagana jest automatycznie w okresie bezodsetkowym.
      Jak sie zacznie wydawac kase karta kredytowa ojjj ciezko sie
      wygrzebac z zadluzenia, bo za miesiac znow zabraknie kasiory...
    • ania78p Re: karta czy gotówka? 17.03.09, 18:57
      Od kilku miesięcy tylko i wyłącznie gotówka. Przez kartę (płatniczą) przez kilka lat przepuściłam ładnych parę tysięcy na np. zachciewajki i gotową garmażerkę zamiast gotować obiady w domu.
      Dzięki ograniczeniom jakie sobie nałożyłam udało mi się trochę zaoszczędzić. A to dzięki temu forum smile i niestety kryzysowi - no ale pasa zaciągnelam smile
      • fation Re: karta czy gotówka? 18.03.09, 19:16
        ja jestem zwolennikiem kart, jak się człowiek pilnuje to nawet sobie zarobi na
        lokacie jak nie rusza środków z ror, a po jej wygaśnięciu spłaca KK i jest na
        plusie.

        Moja żona ma od roku karte w lucasie i dostaje ezłotówki kupując za 200zł
        dostaje 2 złote smile więc zawsze to coś...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja