kasiaaaa24
15.03.09, 09:45
Wiele osób pisze tu, że oszczędza na jedzeniu. Chciałabym poznać te
sposoby, bo u mnie idzie to bardzo opornie. Wiem, ze robicie
jadłospisy na cały tydzień, ale nie macie tak, że macie ochotę w
danym dniu na coś innego, niż zaplanowałyście? I czy oszczędzanie
wiąże się ze zmniejszeniem np. porcji mięsa czy sałatki na rzecz
zwiększonej ilości ziemniaków czy kaszy? Znam ludzi, którzy z piersi
robią trzy kotlety, a nóżkę z kurczaka dzielą na dwie osoby. A czy
na tej tygodniowej liście zakupów znajdują się też słodycze? Czasem
mamy z mężem ochotę na ptasie mleczko, czasem na czekoladę z
orzechami. Zawsze kupowałam wszystko co mi wpadło w oko, żeby w
razie zachcianek było. Już zmniejszyłam kwotę wydawaną na jedzenie w
porównaniu z zeszłym rokiem o połowę, ale zastanawiam się, jak
jeszcze mogę ulepszyć moje zakupy. I jeszcze jedno, kupujecie soki,
czy pijacie tylko herbatę lub wodę?