W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu?

15.03.09, 09:45
Wiele osób pisze tu, że oszczędza na jedzeniu. Chciałabym poznać te
sposoby, bo u mnie idzie to bardzo opornie. Wiem, ze robicie
jadłospisy na cały tydzień, ale nie macie tak, że macie ochotę w
danym dniu na coś innego, niż zaplanowałyście? I czy oszczędzanie
wiąże się ze zmniejszeniem np. porcji mięsa czy sałatki na rzecz
zwiększonej ilości ziemniaków czy kaszy? Znam ludzi, którzy z piersi
robią trzy kotlety, a nóżkę z kurczaka dzielą na dwie osoby. A czy
na tej tygodniowej liście zakupów znajdują się też słodycze? Czasem
mamy z mężem ochotę na ptasie mleczko, czasem na czekoladę z
orzechami. Zawsze kupowałam wszystko co mi wpadło w oko, żeby w
razie zachcianek było. Już zmniejszyłam kwotę wydawaną na jedzenie w
porównaniu z zeszłym rokiem o połowę, ale zastanawiam się, jak
jeszcze mogę ulepszyć moje zakupy. I jeszcze jedno, kupujecie soki,
czy pijacie tylko herbatę lub wodę?
    • woman-in-the-city Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 09:58
      Soków kartonowych nie kupuję, czasem marchwiowe jednodniowe, pijam bardzo duże
      ilosci kawy zbożowej i rozne rodzaje herbaty, czesto z cytryną. Mam sporo
      przetworów typu kompoty i soki malinowe, latem pijemy tez sporo wody mineralnej.
      Bardzo rzadko pijemy colę i tego typu "słodziki". Na mięsie nigdy nie
      oszczędzałam, fakt, ze ja bardziej jaroszem i fanką serów jestem. Teraz
      dodatkową mam motywację, bo mam w domu malucha, który musi zdrowo zjesc, w tym
      także mięso. U mnie w sklepie osiedlowym (jednym z tanszych)mozna czasem nabyc
      schab bez kosci za 12 zł/kg, filety z kurczaka za 10, 11 zł/kg, cielęcina jest
      drozsza, ale nogi z kurczaka cenowo wychodzą stosunkowo tanio. Wiecej wydaję na
      warzywa, owoce, sery. Słodyczy nie kupujemy na zaś, bo jak cos słodkiego jest
      schomikowanego w szafce to zawsze człowieka skusi. Mąz piecze czasem szarlotkę
      lub keksa, ale tak poza tym to staram się unikac pustych weglowodanów, choc
      dobrych lodów raz na jakiś czas nie odmówięwink
      • novaarielka Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 17.03.09, 11:47
        A więc u mnie wygląda to tak:

        - nie zmniejszam ilości mięsa na rzecz ziemniaków czy makaronu,
        - nie dzielę też nóżek na dwie porcje jeśli robię na dwie osoby nóżki to na
        jeden obiad potrzebuję 3 sztuki
        - raz w tygodniu mam zupę z dużą ilością warzyw narazie mrożonych w sezonie
        świeżych
        - poza tym raz w tygodniu też robię obiad jednogarnkowy np fasolkę po bretońsku
        czy łazanki albo gołąbki
        - jeśli nam się zachce co innego to zmieniam ale raczej w ramach tego samego
        tygodnia gdyż zakupy robię raz w tygodniu potem tylko dokupuję

        owoce i warzywa kupuję dwa razy w tygodniu na bazarku
        soki kupuje rzadko raczej pijamy wodę i mleko( nie przepadamy za sokami słodkimi
        czy napojami gazowanymi )

        wędlinę kupuję w jednym sklepie, do którego mam zaufanie dwa razy w tygodniu

        to chyba tyle smile
        Słodyczy kupujemy mało ze względu na figury raczej niż oszczędność wink ale i w
        portfelu dzięki temu zostaje
      • turbo_wesz Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 09:45
        nie karm dziecka kurczakiem. są faszerowane hormonami

        lepiej indyk, lub mniej popularne ptactwo, jeżeli chodzi o drób
    • beatrix_75 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 10:13
      ważne , by ( prawie ) nic nie zostało wyrzucone .
      Mówie prawie , bo czaem to koniecznośc .
      Jesli lodówka robi sie prawie pusta - to bardzo dobry objaw smile

      -Wiecej piękę -wiec słodycze kupne nie stanowią już dużych kwot .
      -mięso kupuje raz na 2 tyg. -jest to duży kurczak ,dodatkowe 2
      filety , 6 kotletów schabowych , 50 dag mięsa wołowego -mielonego i
      kawałek szpondru na rosół .Z powyższych ilości mam ok. 8 obiadów
      miesnych .
      Np mąz je całe udko z podstawą smile, a ja dziele moją porcje z
      przedszkolakiem ( on nie lubi mięsa )
      reszta dni -to potrawy ( prawie ) jarskie : naleśniki z
      serem ,pizza , spaghetti , czasem kupne pierogi ,rissotto ,kasze ,
      frytki .
      co do soków -mały pije Leonki , my kupne soki + herbata owocowa
      ( Saga ) dla wszystkich .


      • kasiaaaa24 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 10:52
        Ja dziś spiszę co mam w szafkach. Obmyślę, jakie potrawy dałoby się
        z tego przyrządzić. I chyba przełożę w bardziej dostępne miejsce.
        Pospisuję też jakie mam zamrożone mięso. I gruntowny porządek w
        lodówce. Mam jeszcze pół piwnicy dżemów, ale mąż jakoś w tym roku
        średnio chce jeść dżem (a robiłam tylko dla niego w lecie, bo ja nie
        lubię ). To może coś popiekę. U nas obiad na słodko nie przejdzie.
        Średnio lubimy, a mąż za godzinę będzie głodny smile Naleśniki z
        owocami, to raczej na kolację.
        • anula36 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 11:02
          takie domowe dzemiki, ladnie zapakowane to dobry pomysl na prezent- niewiele osob ma czasi zaciecie zeby je robic,ale chetnie zjedzasmile
        • daga_1 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 11:26
          To zrób naleśniki z mięsem.
    • brattby Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 11:09
      1. Słodycze: jak masz coś słodkiego w szafce, to zawsze w pewnym momencie pojawi
      się ochota na to i zjesz to smile My w zasadzie przestaliśmy kupować słodycze, na
      rzecz własnych wypieków. Robimy szarlotkę, sernik, sernik na zimno, przekładańca
      z kakao, a jak jest mniej czasu, to na deser są rogaliki z kupnego ciasta
      francuskiego z np. brzoskwinią z puszki czy serkiem, albo po prostu
      kisiel/budyń/galaretka.
      2. Obiady: ja staram się zawsze kupować mięso na promocji. Ostatnio trafiło mi
      się mięso z udźca indyczego po 10 zł. Kupuję więcej i zamrażam. Podobnie robię
      ze schabem bez kości, filetami. My jesteśmy mięsożerni, więc na 7-dniowy tydzień
      co najmniej 4 obiady są mięsne (z reguły pięć). Zawsze planuję tak, żeby np.
      ugotować na filecie rosół, a potem zrobić do niego (fileta) sos pieczarkowy,
      dołożyć makaron-wstążki. Punkty na karcie lojalnościowej z marketu zamieniłam na
      maszynkę do mielenia mięsa i nie kupuję już w ogóle mielonego. Oprócz tego -
      nigdy nie robię więcej sztuk np. kotletów, niż jest to potrzebne. Skoro jest nas
      troje, to robię trzy kotlety. Gdybym zrobiła pięć - poszłoby pięć, "bo szkoda
      żeby zostawał" "bo szkoda wyrzucić". Podobnie z pulpetami i w zasadzie wszystkim.
      Obiady nie mięsne - nie lubię potraw mącznych, dlatego zwykle to sałatka
      bardziej treściwa, np z ryżem i tuńczykiem, spaghetti (bolognese, serowe),
      nadziewane papryki, ewentualnie naleśniki na słodko lub z kapustą. Nie jemy w
      ogóle kluch i kaszy.
      3. Odnośnie soków - kupuję nektary w Lidlu, bardzo mi smakują, ale są mocno
      słodkie i zawsze rozwadniam je wodą z Brity. Czasami robię sama sok z marchwi i
      jabłek, latem często delikatne koktajle i smoothiesy.
      • kasiaaaa24 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 12:23
        Mięso zawsze kupuję na promocji. Jak np. są nóżki z kurczaka po 4,49
        to biorę 3 – 4 kilo. Schab jak jest bez kości, np. po 12 zł, to
        biorę dwa kilo, kroję kotlety i mrożę po dwa. Mięsa mielonego nigdy
        nie kupowałam, bo mama zawsze mnie na nie uczulała. Mam maszynkę
        elektryczną i mielę sobie w domu. Kupuję np. 1,5 kg szynki i dzielę
        na 4 porcje. Część kroję na gulasz, część mielę, a część na bitki i
        mrożę porcjami. Piersi – podstawa naszego wyżywienia – też pakuję po
        jednej.
        Co do dżemów, to chyba dam sąsiadom którzy mieszkają w piwnicy.
        Dwóch braci – bardzo przyzwoici, pomocni ludzie.
        A piekę sporo. Ale raczej wyszukane ciasta, z czekoladą, masami,
        bitą śmietaną, orzechami – i to też spory wydatek. Powiedzmy 10
        czekolad.
        • brattby Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 15:16
          To może warto spróbować zamiast słodyczy i wypasionych ciast, coś co zabije
          ochotę na słodycze, a jednocześnie będzie mało pracochłonne i tanie? Tutaj u
          mnie niezastąpione jest ciasto francuskie kupne smile ok. 2 zł koszt, i już można
          poszaleć z nadzieniem. Ale z tego co piszesz to naprawdę gospodarnie zarządzasz
          jedzeniowym budżetem, jeśli słodycze są jedyną słabością, to może po prostu
          sobie pofolgować smile jakieś przyjemności w końcu też muszą być. Ale lepiej piec
          samemu, przynajmniej wiesz co jest w środku, jest na pewno zdrowiej i bez
          konserwantów. To taka zdrowotna wymówka smile Pozdrawiam
    • inez28 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 12:14
      Nie robię jadłospisu na tydzień ale wiem co będę miała na obiad jutro i ew. pojutrze (na podstawie przeglądu lodówki i zamrażarki, dokupuję dodatki i mam obiad). Zachcianki planuję, mam na coś ochotę ok będzie pojutrze bo jutro mam jeszcze zapiekankę do zjedzenia.
      >Znam ludzi, którzy z piersi robią trzy kotlety, a nóżkę z kurczaka dzielą na dwie osoby.
      Porcje mięsa są u mnie małe, ale ja nie przepadam za mięsem i właściwie na codzień są kasze z warzywami, jak jeszcze jest kawałek mięsa to już jest rozpusta wink
      Słodycze kupuję rzadko bo jak są w domu to kuszą - niestety w sklepie też kuszą więc czasem wpadają do koszyka, walczę z tym, omijam stoiska z ciastkami szerokim łukiem i są efekty, jak nie mam nic w domu to skręam naturalny jogurt z dżemem lub kakao i już mam coś słodkiego, czasem piekę drożdżówkę.
      Na piciu raczej nie oszczędzam - kawa herbata inka woda z cytryną, sokiem, nie kupuję natomiast żadnych soków wolę zjeść owoc.
    • hala24_2 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 13:36
      W moim przypadku smile zwykle kupuje dużego kurczaka taki około 2kg
      więc ma duze udka i piersi, korpus na zupe.Z 1 piersi robie 2 lub 3
      kotlety ale ja jem naprawde mało, mam problem zjeść całe udko więc
      dziele na 2 części mąż zjada więcej więc dla niego jest 2 kotlety
      lub 2 części, nie nadrabiamy ziemniakami czy kaszą.
      Słodycze ograniczyliśmy ale to dla dobra diety męża, ja osobiście
      zadowalam się kostką lub 2 czekolady, jak mam ochote na całą wtedy
      zjem całą. Czasami pieke, a to dlatego że lubie smak domowego
      ciasta, ciasta lubie nie zasłodkie i nawet wole bez kremu.
      W naszym jadłospisie jest też fasola, brak natomiast białego chleba.
      • hala24_2 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 13:46
        Przepraszam zapomniałam o napojach, mąż lubi coca cole ale pod
        pozorem diety ją niby ogranicza(bo tylko on wie ile jej wypija wink ),
        ja nie przepadam za słodkimi gazowanymi napojami czy sokami z
        kartomu. Tak naprawde to ograniczyłam jeszcze dodatki typu wegeta,
        warzywko, kostki rosołowe i takim sposobem przez pierwsze 2 tygodnie
        wydawało mi się że jem trawe, a później to każdy sztuczny dodatek
        wyczuwałam na odległość.
        • kasiaaaa24 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 14:15
          Kostek nie używam, ale vegete i owszem (chociaż dla mnie kostki i
          vegeta to prawie to samo). Vegete zazwyczaj do mięs, bardzo rzadko
          odrobinę do zupy czy sosu. Postaram się ją wyeliminować, wiem że
          jest niesamowicie niezdrowa.
        • krzysztofsf Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 10:15
          >lubi coca cole ale pod
          > pozorem diety ją niby ogranicza(bo tylko on wie ile jej wypija wink ),

          Kupujemy sporadycznie - swieta, czasem jak "luksus" na weekend.

          Kiedys wyliczylem - 4 zl dziennie duza cola dzielona na domownikow- niby nieduzo
          - rocznie jest to ~1460 zl.
          Na takich ograniczeniach niby "zwyklych" uprzyjemniaczy "diety" stosowanych w
          miare rygorystycznie, mozna w skali rocznego budzetu zaoszczedzic bardzo duzo -
          jakis codzienny paczek czy inne ciastko, zwykle kupowane w drodze z pracy do
          domu, wspomnana cola, codzienne piwko do kolacji - rzeczy, ktore mozna zastapic
          czyms tanszym lub zrezygnowac, pozostawaiajac je na "odswietniejsze okazje"
          sumujac sie daja duze oszczednosci.
          Naturalnie nie mozna popadac w przesadne skapstwo, ale warto popatrzec
          krytycznie na rozne stale wydatki robione z przyzwyczajenia, czy naprawde zalezy
          nam na tych wszystkich produktach, ktore sie przyzwyczailismy nabywac i spozywac.

          Tak naprawde to ograniczyłam jeszcze dodatki typu wegeta,
          > warzywko, kostki rosołowe

          Ja, odkad zaczalem kiedys tam gotowac, nie wyobrazam sobie rosolow i innych zup
          , z dodatkiem jakis kostek, maggi czy innyc ciezkich przypraw (w domu przyprawy
          to byla podstawa).
          Pierwsze rosoly wlasnorecznie zrobione, na duzej ilosci wloszczyzny ale bez
          wspomnainych ulepszaczy, mialy dla mnie niepowtarzalny, delikatny "wiosenny"
          smak - pozniej naturalnie przywyklem.
          • iluminacja256 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 11:42
            W coli chodzi przede wszystkim o kofeinę i cukier - to daje
            energetycznego kopa, czy sie komuś podoba czy nie.

            Ja colę zaliczam do uzywek, nie uprzyjemniaczy i przyznam ,
            potrzebuję jej - zwłaszcza w wypadku zespołu dnia nastepnego. I
            zadne wody mineralne, soczki i tym podobne nei są w stanie zastapić
            coli - nic na to nei poradzę.

            • krzysztofsf Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 15:37
              iluminacja256 napisał:

              > W coli chodzi przede wszystkim o kofeinę i cukier - to daje
              > energetycznego kopa, czy sie komuś podoba czy nie.
              >
              > Ja colę zaliczam do uzywek, nie uprzyjemniaczy i przyznam ,
              > potrzebuję jej - zwłaszcza w wypadku zespołu dnia nastepnego. I
              > zadne wody mineralne, soczki i tym podobne nei są w stanie zastapić
              > coli - nic na to nei poradzę.
              >

              Ja np. pije kawe.
              Zeby cola miala dac takiego kopa jak szklanka mocnej kawy (lub bardzo mocnej
              lisciastej herbaty - teina) to musialabys pic ja wiaderkami.
    • ardzuna Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 14:10
      Nie oszczędzam na jedzeniu wcale, ale też nie wydaję dużo. Staram
      się przede wszystkim zdrowo jeść i nie dopuszczać do psucia się
      jedzenia. Po pierwsze, jestem wegetarianką. Po drugie, hoduję kiełki
      sama ostatnio, w ramach zapewniania sobie zdrowej zieleniny. Po
      trzecie, po przeczytaniu straszliwej książki o cukrze staram się nie
      jeść niczego dosładzanego, chyba że naprawdę mam ochote na coś
      słodkiego - wtedy jadam czekoladę (dobrą). Odpadają zatem wszystkie
      dosładzane napoje, dosładzane jogurty, dosładzane chleby (sic!),
      ciasta są niezwykle rzadko, z bólem jadam czasem kukurydzę w puszce
      (dosładzana, a jakże!), bo ostatnio nie udaje mi się kupić takiej
      bez cukru. Z moich obserwacji wynika, ze jesli się je zdrowo (dużo
      zielonych i surowych), znacznie mniej się ma chętek na niezdrowe i
      drogie żarcie.

      Chętnie bym natomiast kupowala ekowarzywa, droższe niż normalne ale
      znacznie bardziej wartościowe. Niestety jestem leniwa, a sklep jest
      daleko.
      • kasiaaaa24 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 14:17
        Chetnie przeczytałabym taką książkę, żeby nastawić się ANTY do
        cukru. Póki co oduczam się słodzić kawę i herbatę, ale kiepsko mi to
        idzie, bo sięgam po słodzik, a ten zdrowy też nie jest. sad
        • brattby Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 15:19
          uncertain też przechodziłam przez odzwyczajanie się od słodzenia. Najpierw był grany
          słodzik, ale stwierdziłam, że nie będę się truć i teraz kawę piję z mlekiem, nie
          słodzę, jakoś się przyzwyczaiłam, natomiast herbata gorzka kompletnie mi nie
          smakuje sad słodzę albo pół łyżeczki miodu, albo odrobiną syropu np. malinowego,
          czasem pół łyżeczki brązowego cukru. Kwestia przyzwyczajenia. Ale czuję, że
          zupełnie gorzkiej herbaty nie dam rady wypić nigdy uncertain inne napary tak, nawet
          obleśne zioła na przemianę materii, ale herbaty po prostu nie mogę uncertain
        • ardzuna Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 16:27
          kasiaaaa24 napisała:

          > Chetnie przeczytałabym taką książkę, żeby nastawić się ANTY do
          > cukru.

          www.biblionetka.pl/ks.asp?id=17349 - polecam. Wywiera
          naprawdę duże wrażenie. Może tylko być ją trudno zdobyć.
      • magdalaena1977 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 16:44
        ardzuna napisała:

        > Z moich obserwacji wynika, ze jesli się je zdrowo (dużo
        > zielonych i surowych), znacznie mniej się ma chętek na niezdrowe i
        > drogie żarcie.
        No to moje obserwacje są dokładnie odwrotne - im dłużej jem zdrowo i drogo
        (surowe, zielone itp) tym bardziej mam ochotę na to co niezdrowe i tanie (tłuste
        mięso, węglowodany, słodycze).
        • yadrall Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 18:04
          Zamiast cukru proponuje slodzic fruktoza-jest 4 razy bardziej slodka
          niz cukier,wiec mozna jej dac duzo mniej,a jednoczesnie jest
          zdrowsza niz slodziki. Tyle,ze nie jest raczej tansza...

          Faktem jest,ze np. ciemna maka czy ciemny ryz jest drozszy niz ten
          bialy (czego nie rozumiem...),a u mnie w chwili rewolucji
          zywieniowej (realne ryzyko cukrzycy u mnie) kasa wydawana na
          jedzenie w zasadzie zostala bez zmian-zamiast slodyczy i innych
          przysmakow kupuje make ciemna, ryz czy makaron z pelnego ziarna. Co
          do owocow i warzyw to od zawsze bylo ich w mojej kuchni duzo,wiec tu
          sie nic nie zmienilo,tak samo jak z iloscia miesa (glownie piersi
          kurze i mielone) oraz ryb.

          Choc zawsze jestem wszoku jak jem obiad u tesciowej-miesa do woli,
          kartofli kupa,a surowki na 5 osob tyle co zwykle ja sama zjadam... I
          za cholere nie wiem czy to wynika z oszczednosci czy poprostu
          przyzyczajnia??? Do licha koncu nawet zima kapusta kiszona kosztuje
          niewiele... Dodam,ze tesciowie (oboje oraz ich synowie) sa
          szczupli...
          • hala24_2 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 18:52
            Niewiem czy zauważyliście że takim dobrym ciemnym chlebem, makaronem
            szybciej się najadamy.
            A podstawą właściwego spożywania posiłku jest jedzenie powoli i
            długie przeżuwanie smile.
            • kasiaaaa24 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 19:02
              Ja nie jem od 2 lat białego pieczywa. Po roku dołączył do mnie mój
              mąż, który teraz nie wyobraża sobie jeść, jak to mówi "białego,
              bezsmakowego waciaka". Chociaż jego koledzy się dziwnia, że facet a
              je chleb z soją, orkiszowy, dyniowy, ze śliwką czy z orzechami smile A
              co do ceny - dobry, ciemny chleb kosztuje w granicach 4 złotych, ale
              po 2 kromkach wymiękamy smile
          • wj_2000 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 17:48
            > Faktem jest,ze np. ciemna maka czy ciemny ryz jest drozszy niz ten
            > bialy (czego nie rozumiem...)

            Ciemna mąka jest znacznie bardziej podatna na psucie (zdrowsza dla nas, ale i
            dla drobnoustrojów!). Więc niby powinna być tańsza, bo jest jej trochę więcej z
            kilograma ziarna, niż tej białej, ale koszty związane z krótszym terminem
            przydatności, wyższe wymagania co do warunów magazynowania, ale i MAŁA skala
            produkcji , powodują że MUSI być droższa. A nawet, gdyby nie musiała, to
            ponieważ kupujemy ją (ja też!) z pewnych ideowych bardziej niż smakowych
            powodów, i tak ją kupimy nawet za zawyżoną cenę.
            A ponadto.
            Fruktoza nie jest 4 razy słodsza (czyli o 300%) a jedynie o ok. 80% (1,8 raza
            słodsza od sacharozy).
        • ardzuna Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 20:08
          Bo może nadal nie dostarczasz sobie potrzebnych substancji. Jesz
          kwasy omega-3 na przykład? U mnie 3 łyżeczki siemienia lnianego
          załatwiają każde łaknienie słodyczy. O ile jestem wystarczająco
          rozsądna, zeby przeżuć siemię, zamiast rzucać się na czekoladę.
          • miracle83 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 22:26
            ardzuna, a w jakiej "postaci" jesz to siemię?? suche, czy namoczone
            w wodzie??
            • ardzuna Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 16.03.09, 20:47
              Jem suche, bo lubię, ale można też namoczyć albo dosypywać do
              potraw - uwaga, już nieco ostygniętych (i nie moczyć w gorącej
              wodzie), bo omega-3 są wrażliwe na wysokie temperatury. A do
              wszystkich tych, którym nic nie pomaga na jedzenie słodyczy - siemię
              próbowałyście? smile
          • iluminacja256 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 11:54
            Jesz
            > kwasy omega-3 na przykład? U mnie 3 łyżeczki siemienia lnianego
            > załatwiają każde łaknienie słodyczy

            Dobrze, z e napisałaś - u ciebie. Bo nie wszyscy maja identyczne
            organizmy i nie u wszystkich to tak działą.
        • alina.walkowiak Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 21:30
          Ja mam ochotę na słodkie bez względu na wszystko. Nagradzam się słodyczami,
          pocieszam, zmieniam smak (po "normalnych" posiłkach), jem dla rozrywki, dla oczu
          i serca. I jak mam się z tego wyleczyć? uncertain
          • kasiaaaa24 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 22:04
            Mamy z mężem to samo smile Chyba nie uleczalne smile Ostatnio siedliśmy
            nad pudełkiem Ferrero i ... tak, zgadza się - całe.
          • magdalaena1977 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 23:42
            alina.walkowiak napisała:

            > Ja mam ochotę na słodkie bez względu na wszystko.
            ja też. Nie tylko na słodkie, ale też tłuste, wysokoglikemiczne i
            wysokokaloryczne. Jedzenie nie musi być wyszukane może być proste - słodycze z
            biedronki, chleb ze smalcem, boczek wędzony.

            Dlatego tak mnie bolą wszelkie diety odchudzające (a aktualnie porządnie się za
            to wzięłam), bo muszę odmawiać sobie nie tylko dobrego jedzenia, ale też
            książek, płyt, bielizny ... bo kasa idzie na warzywa.
    • inez28 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 18:35
      Jeśli gotuję więcej porcji obiadowych to od razu je porcjuję na dziś jutro i ew. do zamrażarki. Resztki obiadowe też do zamrażarki, nawet jeśli zostanie pół talerza zupy to kiedyś tam będę miała np 2 naleśniki i już jest 1 obiad 2 daniowy wink. Rok temu ogłosiłam definitywny koniec dokładek odbija to mi się i na kieszeni i w pasie hurra smile. Staram się utrzymać pustą lodówkę, dziś jest ser na śniadania (nie ma wyboru, kupuję to co lubię ale póki tego nie zjem nie ma niczego innego na co też miałabym ochotę), porcja obiadowa na jutro, jajka, masło, mleko, jogurt, puszki groszku i kukurydzy, musztarda aaa no i chleb.
      • inez28 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 18:50
        Znowu odbiegłam od tematu:
        ...definitywny koniec dokładek i dojadania resztek. Staram się te resztki inaczej zagospodarować w innym posiłku, a nie zjadać bo się zmarnuje.
      • kinga044 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 19:58
        No to ja się wyróżnię pewnie w sensie negatywnym, bo widzę tutaj większość osób
        je bardzo mało mięsa - dla mnie niewyobrażalnie mało, a moja rodzina jest z tych
        raczej miesożernych smile Nie wyobrażam sobie zjesc na obiad jeden filet na pol z
        mężem, na naszą trójkę - ja, mąż i 5 latka na 1 obiad muszę mieć np. podwójną
        pierś ok. 550 gr. Faktem jest, że ja nie jem do miesa nic innego, niż sałatki,
        dla męża z dzieckiem gotuję jakis makaron pelnoziarnisty, ryż, kaszę, baaaardzo
        rzadko ziemniaki, ale i tak na talerzach dominują warzywa i mieso. Więc na
        mięsie to ja razcej nie mogę za bardzo oszczędzać.. Fakt, takie mieso droższe,
        jak np. królik, kaczka, cielecina to kupuje raczej od swieta, na codzien nigdy.
        W tygodniu zjadamy wołowiny,wieprzowiny i drobiu średnio na około 60 zł na
        tydzień ( przykłąd:2 obiady po 500g piersi podwójne,u mnie po 15 zl, 1 kg
        karkowki wolowej na mielone - 18 zl na 2 obiady, dorszcz 0,6 kg na 1 obiad -
        10zl, wieprzowa szynka 1 kg 15zl-na 2 obiady)
        Teraz wydaję na wyżywienie miesięcznie ok. 1100-1200zl na naszą trójkę, zalezy
        od miesiaca, ale kiedys wydawalam 1500-1700 conajmniej. Na czym oszczędzam?
        Kupuję np. ryż z Biedronki - kosztuje poniżej 2 zł, a nie jest dla mnie gorszy
        niż np. Kupiec. Natomiast makaronu już nie kupuję z biedrony, dla mnie
        niejadalny. Staram sie kupowac owoce i warzywa sezonowe. W ogóle nie pijemy sokó
        kupnych - zawsze mamy wodę mineralną, lub herbata, a dziecko lubi mleko do
        wszystkiego. Od niedawna robie sama jogurty naturalne - koszt litra mleka ok.
        1,6 - więc koszt litra jogurtu taki sam smile A w sklepie kosztuje 2 zl za 400 gr.
        Dodajemy sami owoce do tych jogurtów, lub dżemy na fruktozie( cukru praktycznie
        nie spożywamy, słodzimy wszystko fruktozą - a że mało co słodzimy, to na długo
        starcza)
        Nigdy nie kupuję ciast - jak mamy ochotę, to piekę sama. Slodycze - baaaardzo
        rzadko jakaś czekolada, pare raze w tygodniu malutkie wafelki bez czekolady dla
        dziecka, bo je wlasnie bardzo lubi.
        A, i codo fruzktozy - dla mnie to mit, że jest 4-5 razy bardziej słodka od
        cukru! Absolutnie tak nie jest, wg mojej opinii jest dokładnie taka sama jak
        cukier, nie slodsza. Nie wiem, może to zależy od rodzaju, ja kupuję taką z
        Tesco, firma bodajże Leingsteiner , nie jestem pewna, czy poprawnie napisalam.
        • venettina Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 11:28
          Poczytaj sobie o fruktozie - jest tak bardzo tuczaca, ze cukier przy
          niej to super-zdrowy produkt. Robiono badania na sportowcach: przez
          trzy miesiace grupa dostawala fruktoze w miejsce cukru - WSZYSCY
          UTYLI i to bardzo, bo cukier jest przetwarzany przez organizm w
          gliken a fruktoza bezposredno w tluszcz. Kontrolna grupa sportowcow
          majaca taka sama diete ale z cukrem zachowala identyczna wage co na
          poczatku eksperymentu.
    • mazel_tov Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 19:25
      Kiedy poznałam mojego męża był on, biedaczysko, wielbicielem mięsa. Ja
      odwrotnie. Jedliśmy je monotonnie, czyli schab i pierś z kurczaka, czasem
      polędwica wołowa, ale rzadko, bo tylko raz nie wyszła mi jak podeszwa. Więc
      powoli, naturalnie ograniczylismy jego spożywanie do 2-3 porcji tygodniowo. Z
      czego odrobinę boczku wędzonego do sosu licze jako mięso również.

      Ryby - głownie łosoś, tilapia, tuńczyk i śledź. A śledź coraz częściej, bo jest
      nawet zdrowszy niż łosoś hodowlany, nieporównywalnie tańszy, a i możliwości ma
      niemal nieograniczone. Sałatki, śledź z tym czy z tym.

      Warzywa i owoce, no tutaj to nie licze, bo my jak króliki, w kanapce jest
      czasami wiecej sałaty niż chleba. chociaz owoców mniej, bo nie wszystkie nam
      smakują.

      Jogurtów nie jemy, poza naturalnym wystepującym jako baza sosów i dipów. Ja piję
      sporo maslanki, bo lubię.

      jajka - schodzą szybko. Fajne na pasty do kanapek.

      Zdecydowanie jemy za dużo cukru. I To jest mój plan na wiosne, ograniczyć go.


      prawda jest taka, ze jeżeli nie musisz oszczędzac na jedzeniu, to tego nie rób.
      prowadzisz bloga kulinarnego, widać, ze to twoja pasja, wiec po co masz sobie
      akurat na tym przycinać?
      • kasiaaaa24 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 19:31
        Z jednej strony nie muszę, ale w sumie przejadać tyle kasy...
        Uwielbiam gotować, piec, ale jak widzę ile tu dziewczyny wydają na
        jedzenie, to wydaje mi się, że inny wyżywiłby za to trzy takie
        rodziny jak nasza.
        • mazel_tov Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 19:41
          To, ile one wydają nie jest wykładnikiem, może być inspiracją, backgroundem,
          skalą?! Ale nie powodem do zmiany życia czy wyrzutów, jeżeli ty zamiast 600zł
          wydajesz 1500. Stać cie, chcesz, możesz, rób to. Czasami jedzenie jest jedną z
          większych przyjemności życia. To tak jakbyś kazała Iberii.pl nie jeździć na
          wakacje do Egiptu, bo to za dużo kosztuje wink. Więc bez przesady. Ja kiedyś
          uwielbiałam miec zapasy w domu i to mnie nieco gubiło. bo co tydzien np.
          kupowałam puszcze kukurydzy, w koncu miałam jej tyle, że mogłabym się w niej
          wykąpać. Teraz mam podobnie, coś kupie, ale nie mamy potrzeby zjedzenia tego.
          Np. szpinak czy kiszona kapusta, wiec postanowiłam z grubsza planować jadłospis.
          Czyli obiady na 6 dni, bo co 6 robie zakupy. Dokupuje tylko duperelki, podstawy
          sniadaniowo kolacjowe mamy zawsze. Sery, serki, warzywa, jakies sałatki.

          to pozwala nie wydawac az tyle co tydzien.

          • kasiaaaa24 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 20:11
            Ha ha właśnie gdybyśmy mniej przejadali, moglibyśmy jeździć częściej
            do Egiptu, a nie cierpieć tu z powodu tęsknoty że jeździmy tam tak
            rzadko smile Albo uzbierać na mieszkanie w Egipcie smile
            • magda.o3 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 15.03.09, 23:24
              Kupując taniej. Przykład z moich szaleństw. Pomidory w lidlu były po
              3,99 (gałązka). Poszłam do zieleniaka i co? Gadu gadu ze sprzedawcą
              i w domu po zderzeniu się kuleczek, łał mam kg. pomidorków za 16,99
              sad
              Mięso staram się kupować na promocjach.
              • venettina Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 11:33
                Chce wam sie pisac to XX,99??? Przeciez 16,99 to 17zl a 3,99 to 4zl
                i basta! Jaka oszczednosc pisania, oszczednosc pamieci no i nie
                dajemy sie okpic sklepom!

                Pomidory byly po 17 zl i 4 zl, kochani!!! smile))))))
    • zoom244 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 16.03.09, 01:06
      na jedzeniu oszczędzać się raczej nie powinno ale np. do lodówki,zamrażarki
      wkładaj potrawy przykryte (najwygodniejsze są specjalne pojemniki żywnościowe)
      po to aby nie wyrzucać czasem jedzenia, jest jeszcze dużo innych rzeczy na
      których można oszczędzić nie koniecznie na jedzeniu tylko smile
      oszczedny-info.pl tutaj znajduje się kilka ciekawych porad
    • serendepity Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 16.03.09, 10:23
      Ja nie oszczedzam na jedzeniu, po prostu kupuje rozsadnie.

      Slodycze u nas odpadaja, nie kupuje wiec nie jem. Jak nie ma w domu to nie rusze
      siedzenia do sklepu, zeby spelnic swoja zachcianke. Kupuje tylko paluszki
      Lajkonika, ale to od czasu do czasu, jak robie w sklepie, ktore je sprzedaje.
      Napoje slodzone tez odpadaja, po prostu nie odczuwam potrzeby ich picia. Soki
      kupuje od czasu do czasu, tylko takie swieze bez konserwantow, ale ostatnio
      kiepsko mi ida. Zapijam sie herbata w domu, a poza domem woda mineralna.

      Moje zycie jest dosc stabilne wiec jest mi dosc latwo zaplanowac co kupic na
      tydzien/dwa. Bardzo rzadko wyrzucam jedzenie. Miesa prawie nie jem poza filetami
      z kurczakami. Nigdy nie kupuje na zapas czegos, bo moze mi sie zachce, kupuje to
      co wiem, ze na pewno zjem.

      Maz to w ogole zyje w swoim swiecie zywieniowym (dieta zwiazana z cwiczeniami)
      wiec kupuje sobie jedzenie dla siebie na tydzien do przodu i opycha sie potem
      tunczykiem, jajkami i wszystkim co ma duzo bialka. Pilnuje go, zeby nie kupowal
      slodyczy i roznych dupereli wink

      I nigdy nie chodze do sklepu glodna wink
      • novaarielka Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 17.03.09, 11:54
        gdzieś mi wciało chyba poprzedni wpis sad wklejam zatem jeszcze raz

        A więc u mnie wygląda to tak:

        - nie zmniejszam ilości mięsa na rzecz ziemniaków czy makaronu,
        - nie dzielę też nóżek na dwie porcje jeśli robię na dwie nóżki na jeden dzień
        potrzebuje 3 sztuki
        - kotlety schabowe jak mamy na obiad też zawsze są 3 na jeden dzień a 6 sztuk na
        dwa dni ( mąż zawsze zjada dwa)
        jeden obiad potrzebuję 3 sztuki
        - raz w tygodniu mam zupę z dużą ilością warzyw narazie mrożonych w sezonie świeżych
        - poza tym raz w tygodniu też robię obiad jednogarnkowy np fasolkę po bretońsku
        czy łazanki albo gołąbki
        - jeśli nam się zachce co innego to zmieniam ale raczej w ramach tego samego
        tygodnia gdyż zakupy robię raz w tygodniu potem tylko dokupuję

        owoce i warzywa kupuję dwa razy w tygodniu na bazarku
        soki kupuje rzadko raczej pijamy wodę i mleko( nie przepadamy za sokami słodkimi
        czy napojami gazowanymi )

        wędlinę kupuję w jednym sklepie, do którego mam zaufanie dwa razy w tygodniu

        Słodyczy kupujemy mało ze względu na figury raczej niż na oszczędności ale i w
        portfelu dzięki temu zostaje
    • sadrab Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 17.03.09, 16:13
      Nie oszczędzam na jakości jedzenie bo leki są drogie. Za to nie wydaję na rzeczy
      zbędne np. chipsy, słodycze i napoje. Staram się ograniczać niektóre zachcianki
      takie jak serki pleśniowe - pochłaniałam je w całości smile. Jeszcze staram się tak
      zaplanować ilość kupionych produktów by ich nie wyrzucać. W moim przypadku
      sprawdziły się domowe przetwory, mąż ma często wyjazdy i zamiast jedzenia w
      barach czy gotowych słoików ma zawsze coś domowego. Soki pijemy rzadko.
    • daga_1 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 11:25
      Ja dzielę nogę z kurczaka na dwie osoby, ale my poprostu nie lubimy więcej
      mięsa. Chyba, że nóżki małe. Uważam, że nic się nie traci jesli je się mniej
      mięsa a więcej surówek, raczej wyjdzie to na zdrowie.
      • anula36 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 12:05
        tez uwielbiam sery plesniowe - poluje na promocje w Carrefourze, czasem kupuje na wage z bloku ( wychodzi taniej niz w pudeleczku).
        • z.czaka Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 13:27
          Ser Dziugas zamiast parmezanu. Najlepszy erzac jaki jadłem, przepadam i polecam.

          Za to anchovies (koreczki) helskie zamiast anchois - zdecydowanie NIE big_grin
    • zosia_sa_mosia Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 16:13
      Ja wczoraj poczułam wszystkie mięśnie - wydzierałam ziemię trawnikowi na
      grządki. Mamy stary, wiejski dom za miastem, który powoli zarasta.
      Postanowiliśmy wykorzystać ogródek, gdzie wcześniej rosły kwiatki, na warzywniak.
      Od jakiegoś czasu pieczemy chleb na zakwasie - jest bardzo sycący, w
      przeciwieństwie do "nadmuchanego" pieczywa. Robimy również przetwory. Nie wiem
      czy można to nazwać oszczędzaniem - raczej stopniową rezygnacją ze sklepowego
      jedzenia na rzecz domowego. Przynajmniej jest smaczniejsze.
    • mfolga Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 18:11
      jem duzo jogurtu z zona wiec robie go sam - mleko zagotowac ostudzic gdzies do 30-40 stopni - jak sie wlozy paluch to nie powinno parzyc ale lepsza metoda to sprawdzic to termometrem dla tych mniej oszczednych(trzeba go kupic) ,potem do tego wrzucic lyzke tego jogurtu co sie juz konczy i zamieszac i trzymac to tak gdzies z 6 godzin w tej mniej wiecej temperaturze co jest najtrudniejsze.
      jesli chodzi o zwierzeta to kielbas wogole nie jadam i nie dlatego ze oszczedzam - one sa podejrzanie tanie - kupuje kawal habaniny tak powiedzmy kilo czy nawet dwa nacieram sola i pieprzem ,trzymam to dzien tak w lodowce i potem pieke z odrobina wina i ziol np.rozmaryn do tego czosnek i co w zasadzie wpadnie do glowy temp 160 nie wiecej okolo 45 minut na kilo zeby jeszcze to troche krwi mialo w srodku po rozkrojeniu i to uzywam zamiast kielbach na kanapki
    • nighthrill Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 19:06
      My nie jemy w ogóle mięsa ani ryb, a ja dodatkowo nie jem nabiału. Wbrew pozorom
      taka dieta nie jest super tania, bo surowe warzywa muszę mieć cały rok, jem je
      codziennie, więc kupuję nie tylko sezonowe. Takie produkty jak tofu kosztują
      niby w cenie zwykłego serka, ale np. jogurty sojowe i mleko sojowe są sporo
      droższe od mlecznych odpowiedników.
      Ostatnio byłam w sklepie ze zdrową żywnością i wydałam 60 zł. Kupiłam : salami
      sojowe, tofu z ziołami, tofu wędzone, syrop z agawy, organiczny cynamon,
      herbatkę ziołową, sól morską, jogurty.
      Generalnie planuję z co najmniej dziennym wyprzedzeniem, co będziemy jeść, ale
      gotuję właściwie dwa obiady dziennie - jeden do zjedzenia, i drugi, wieczorem do
      pudełek dla mojego faceta do pracy na kolejny dzień. Czasem są to resztki z
      obiadu z tego dnia, ale staram się, żeby te obiady były inne.
      Dziś np. mamy tofu w sosie imbirowym, ziemniaki w mundurkach i marynowaną
      paprykę, ale ok. 21 zacznę gotować coś innego ( chyba kotleciki owsiane) na jutro.

      Dieta wege nie jest najtańsza, ale postanowiłam na tym nie oszczędzać. W razie
      czego ze strączkowców typu soczewica czy z kasz można ugotować tanio i dobrze
      mnóstwo pysznych rzeczy. A jeśli mam więcej kasy to kupuję właśnie tofu, masło
      orzechowe, wymyślne warzywa itp.
      Kiełkuję co nieco i piekę tylko domowe ciasta ( mało jest dostępnych wegańskich
      słodyczy, a nie będę cały czas jeść gorzkiej czekolady), przymierzam się też do
      pieczenia chleba i własnego wyrobu mleka sojowego i ryżowego.
      Ale skoro tak wiele czasu i pieniędzy poświęcam gotowaniu i jedzeniu, to
      oszczędzam na czymś innym - nie kupuję w ogóle nowych ciuchów, prawie nie używam
      kosmetyków.
      • bpos ja też bym 05.04.09, 19:20
        miał dreszcze w nocy po czymś takim.
        A gdyby tak trochę:
        krakowskiej (suchej),
        indyka (może być z borówkami),
        sałatki (z krabów),
        polędwicy (łososiowej)
        to co? Otruje się człowiek?

        Zastępczo może być:
        golonka (z musztardą),
        parówki (zwane cielęcymi),
        boczek (wędzony),
        podgarlana (bez dodatku papieru toaletowego)
        Też się czlowiek nie otruje.

        A jedząc te koszmary co nocnodrżąca szybko można znaleźć się na OJOM-ie lub umrzeć zdrowo wink
      • iluminacja256 Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 12:03
        Nie pij mleka sojowego - to straszny syf , a mówi ci to wieloletni
        wegetarianin smile Naprawdę , jesli uzywasz soi, to nei jedz kotletów
        sojowych i mleka sojowego , uzywaj tylko ziaren, tofu albo pasty
        na miso - japończycy uwazaja za mleko sojowe za odpad
        pofermantacyjny zawierajacy cale mozliwe swiństwo i sztucznie
        doładowany chemia. To juz lepeij pic mleko UHT - mniejsza szkoda dla
        zdrowia.
        • nighthrill Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 22:29
          Dzięki, ale nie piję tego mleka jako napoju, po prostu dodaję je np. kiedy piekę
          ciasto po 1/3 szklanki ( lub wodę). Zgadzam się, że z soją nie można przesadzać.
          Kotlety sojowe to w ogóle fast food, wolę zrobić sama z innych ziarensmile
          Mleka krowiego nie toleruje mój organizm, poza tym nie odpowiada mi sposób jego
          pozyskiwania, więc nie pijam wcale.
      • zarin Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 19:03
        Tylko że mleko sojowe, jogurty czy tofu nie są niezbędnym (zdrowotnie) elementem
        diety, poza tym można je robić samodzielnie - ziarno soi jest wręcz niesamowicie
        tanie, więc takie przetwory, wcale nie tak czasochłonne, wychodzą taniej od ich
        odzwierzęcych odpowiedników.

        W zimie może nie ma bogactwa warzyw, ale te sezonowe też mają jakiś potencjał,
        jak się doda do nich produkty zbożowe, kiełki, strączkowe, to nie ma problemu z
        wymyślaniem posiłków. Poza tym np. pomidory w zimie, poza ceną, nie są ani
        zdrowe, ani specjalnie smaczne.
        To jest, mnie też się zdarza kupić czasem wędzone tofu czy paprykę poza sezonem,
        ale traktuję to raczej jednorazowo i w ramach zabawy kulinarnej, sam codzienny
        trzon diety wychodzi tanio wink.
        Bardzo opłacalna jest samodzielna produkcja strączkowo-warzywnych past do pieczywa.
        Jak dla mnie to ceny mięsa są zaporowe. Nawet nie zdawałam sobie z nich aż tak
        bardzo sprawy, dopóki nie miałam kota.

        Btw. fajnie, że jest ktoś na forum z frakcji wegańskiej smile.
        • nighthrill Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 22:33
          Mi też miłosmile
          Pasty oczywiście robię sama, kupne pasztety sojowe nam nie smakują, czasem tylko
          kupujemy je np. na wyjazd turystyczny.
          A tanie i dobre pasty można zrobić z czerwonej fasoli, soczewicy w różnych
          kolorach, drożdży plus marchewki itp.
    • nomina Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 05.04.09, 19:16
      Czy ja jestem dziwna wink?

      Pierś (cała) po podzieleniu na mniejsze kotleciki daje dwa-trzy obiady dla trzyosobowej rodziny. Ja ziemniaków, kaszy, makaronu w ogóle nie jem, reszta rodziny niewiele. Nóżka z kurczaka - na pół dla domowników, którzy jedzą ziemniaki itd., ja, odkąd nie jem, zjadam całą plus surówka, rzecz jasna. Ale u nas zawsze tak było: na obiad był ziemniak na osobę (albo pół, jeśli duży), na śniadanie po kromce chleba, czasem dwie. My po prostu nie lubimy jeść dużych porcji, nawet męska część rodziny smile.

      A w kwestii jadłospisów: kupione hurtem jedzenie (zwłaszcza mięso i chleb) - przygotować (to mięso, rzecz jasna smile), poporcjować i w małych opakowaniach (obiady - garneczki/zamykane pojemniki; chleb - woreczki) do zamrażarki. Masz ochotę w tygodniu na coś innego? Po prostu nie rozmrażasz przewidzianej porcji, i tyle.
      • kasiaaaa24 9 kotletów z piersi?????? 05.04.09, 19:41
        > Pierś (cała) po podzieleniu na mniejsze kotleciki daje dwa-trzy
        obiady dla trzy osobowej rodziny.

        Matko... Nie umiem sobie tego wyobrazić.
        • bpos proste 05.04.09, 19:46
          Kilogram kartofli + sznycel (wielkości znaczka pocztowego).
          Jak się zastanowić to może wyjść nawet więcej niż 3 obiady...
          • krzysztofsf Re: proste 06.04.09, 10:34
            bpos napisał:

            > Kilogram kartofli + sznycel (wielkości znaczka pocztowego).
            > Jak się zastanowić to może wyjść nawet więcej niż 3 obiady...

            Niekoniecznie.
            Sa osoby, ktore maja biologicznie zakodowane spozywanie tyle jedzenia ile
            naprawde potrzebuje organizm.
            Przy niklym wysilku fizycznym zwykle nie potrzebujemy tyle ile zwyczajowo
            spozywamy, a nadwyzki czego organizm pieczolowicie lokuje w tluszczu.
            Do tego jeszcze poza obiadem sa inne posilki - jesli jedza jeszcze podwieczorek,
            kolacje itp, to solidny obiad nie musi byc kluczowym elementem dnia.
      • krolowanocy Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 12:35
        nomina napisał(a):

        > Czy ja jestem dziwna wink?
        >
        > Pierś (cała) po podzieleniu na mniejsze kotleciki daje dwa-trzy obiady dla
        trzy osobowej rodziny.


        Bardzo bym chciała zobaczyć te kotleciki. Chyba ze nie mówimy o piersi z
        kurczaka, tylko, na przykład, strusia smile
      • eny79 9? 06.04.09, 17:29
        wiem jak z podwójnej piersi zrobić 4 kotlety i to jest max. Podwójna pierś na
        pół i potem każdą z połówek w poprzek na połowę. Ale gdzie znaleźć jeszcze 5
        porcji?? Serio pytam.
        • krzysztofsf Re: 9? 06.04.09, 18:04
          eny79 napisała:

          > wiem jak z podwójnej piersi zrobić 4 kotlety i to jest max. Podwójna pierś na
          > pół i potem każdą z połówek w poprzek na połowę. Ale gdzie znaleźć jeszcze 5
          > porcji?? Serio pytam.

          jeszcze na pol i jest 8 porcji smile)

          Sadze, ze tajemnmica lezy w sile roztluczenia wink

          Za prl-u czasem tak wygladal kotlet stolowkowy ze schabu - u gory bulka, u dolu
          bulka a warstwa miesa pomiedzy, ciensza niz suma grubosci warstw bulki smile)

          Osobiscie nie lubie piersi drobiowych.
    • asia.asz Re: W jaki sposób oszczędzać na jedzeniu? 06.04.09, 19:12
      nie kupujemy gotowych dan ale sama teraz duzo robie, nawet rzeczy ktore super nam w restauracjach smakowaly mozna zrobic (przepis w internecie na pewno jest)
      slodyczy nie kupujemy - pieke ciasta
      zamiast wedlin - mieso przygotowane w domu
      2-3 dania bezmiesne w tygodniu - wymaga to czasu ale jestem teraz w domu to moge sobie na to pozwolic
      pizza - domowa, odkad odkrylam super przepis na gruby spodsmile
      i tak dalej mozna wymieniacwink
      teraz planuje upiec chleb, bo potwierdzam ze ten chleb ktory mamy to bochenek na 2 posilki - taki puchowy ze zgniesc mozna, mam nadzieje ze robiony bedzie lepszy

      przyznam ze zdarzaja nam sie wyskoki i np w ta niedziele bylismy na wycieczce niedaleko, niestety byly drobne w portfelu i kupilismy ciasto (takie mini) - niestety niesmaczne (przynajmniej dla nas), za ta kwote to mialabym blache ciasta z owocami (olejowe - szybkie i zawsze wychodzi)...
      • moleslaw Re: Do Asi - prośba :-) 06.04.09, 19:43
        Asiu podaj jak możesz przepis na to olejowe ciasto z owocami smile)
        • ikame ciężko powiedzieć czy oszczędzam 07.04.09, 12:39
          staramy się nie kupować "zapychaczy", bardzo rzadko kupujemy soki w
          kartonie, pijemy wodę z "baniaka", a nie z pojedynczych butelek. Nie
          ma u nas czegoś takiego jak zapas słodyczy - jeśli mamy gości
          odwiedzam zaprzyjaźnioną cukiernię przed wizytą (nie piekę ciast).
          Nie kupuję coca coli, lemoniad gazowanych, soczków dla dzieci typu
          kubuś. Córka pije jedynie bobo-fruty rozcieńczone wodą, wodę min, i
          herbaty ziołowe (lipowa, malinowa). Z przekąskowych smakołyków
          kupuję tylko suszone morele (świetne mają w tesco z serii organic),
          czasem pestki dyni. Na kawie i herbacie nie oszczędzam, ale nie
          zużywamy jej dużo.
          Mięso/ryby staram się kupować w dobrym sklepie, często kupuję
          wędliny wędzone (szynkę, baleron, suchą kiełbasę), robione metodą
          domową przez zaprzyjaźnionego rolnika/ rzeźnika. Niestety nie są
          tanie, ale przynajmniej nie zawierają utrwalaczy i powiększaczy wagi.
          Pizzę jadamy domową, a nie z mrożonek. Jajka też kupuję od kur
          wolnowybiegowych (cena ta sama, a zdrowsze). Mąż nie lubi
          ziemniaków, więc jadamy dużo makaronów, kaszę gryczaną, jęczmienną,
          brązowy ryż. Rzadko robimy kotlety, raczej mięso jest w sosie
          (pomidorowym/ koperkowym/ paprykowym), mielone lub w kawałkach.
          Staram się, żeby warzyw było dużo, dużo jemy ryb (dwa / tzry razy w
          tygodniu. Dziecko nie je słodyczy, nie lubi. Czasem kupuję kinder--
          niespodziankę, czekoladę zjadam ja a mała bawi się zabawką i w ten
          sposób wspieram chiński przemysł zabawkarskisad
          W ten sposób oszczędzam zdrowie, nie oszczędzając na jedzeniu.





        • asia.asz Re: Do Asi - prośba :-) 07.04.09, 12:47
          jak wpiszesz babka olejowa to ci wyskoczy mnostwo przepisow
          ja stosuje taki:
          skladniki:
          5 jajek
          1 szkl cukru (mozna troche mniej bo jest slodkie)
          2 szkl maki
          1,5 lyzeczki proszku do pieczenia
          pol szkl oliwy lub oleju

          jajka ubic z cukrem, dodac make, olej i pr do pieczenia.
          blache wysmarowac maslem i dac bulke tarta (ja klade folie alum). wylac ciasto na blache. dowolne owoce w plasterkach wrzucuc na ciasto, ja stosowalam juz jablka, gruszki i kiwi, ale podobno mozna dowolne klasc
          piec ok 40 min w 180 ºC

          i jak ktos chce jeszcze lepsza ta babke to dodam ze ja posypuje kruszonka kokosowa (pol kostki margaryny topie w rondelku, dodaje pol szkl cukru i 100 g wiorek kokosowych, jak sie juz ladnie margaryna roztopi i wszystko polaczy to wrzucam na ciasto i owoce - wrzucic przed pieczeniem!!!) ciasto ma wtedy miejscami posmak kokosowysmile
          robi sie to ok 10-15 min+czas w piekarniku
          • milenamamazuzi Asia.sz - prywata ;) 09.04.09, 14:44
            Asiu.sz,
            a czy mogłabyś się podzielic przepisem na sprawdzone grube ciasto na pizzę?
            Z góry dziękuję!
            • asia.asz Re: Asia.sz - prywata ;) 10.04.09, 13:29
              przepis ten pierwotnie znalazlam jako przepis na cebularzesmile
              a ze wyszlo mi za duzo ciasta a za malo cebuli to zrobilam mini-pizze, z sosem pomidorowym i co tam w lodowce bylo. pozniej identyczny przepis znalazlam w internecie jako wlasnie na gruby spod pizzy, stad teraz nazywam go przepisem na pizzewink

              skladniki:
              2 szkl maki
              1 jajko
              lyzeczka soli
              lyzeczka cukru
              30 g drozdzy
              szkl mleka
              2 lyzki oleju

              drozdze rozpuscic w letnim mleku z lyzeczka cukru. zostawiamy na ok 10 min
              w misce mieszamy make, jajko, olej, sol, dodajemy mleko z drozdzami, wyrabiamy i odstawiamy przykryte scierka do wyrosniecia (podwojenia objetosci).
              po wyrosnieciu jescze raz urabiamy, formujemy kule (wrzucamy jakas ilosc ciasta na talerz z maka i w ten sposob latwiej kule uformowac) i zostawiamy na kolejne 20-30 min na wyrosniecie
              po tym czasie walkujemy na dosc cienkie ciasto, wrzucamy ses, sor i reszte skladnikow i pieczemy ok 20-30 min w temp 180 st C

              jeszcze jedna uwaga - jestem poczatkujaca kucharka i jak napisalam wyzej pierwotny przepis byl na cebularze i pewnie osoba znajaca sie na robieniu pizzy znajdzie tu bledy... coz, mi ten przepis pasuje a spod jest z tych grubychsmile
              i jeszcze jedna uwaga - niedawo sie dowiedzialam ze ser idzie na sos i dopiero skladniki, ja zawsze ser mialam na wszystkim - cale zycie czlowiek sie uczywink zwlaszcza jak predzej prawie nic nie robil a teraz siedzi z dzieckiem i odkrywa ze jednak ma jakis talent kulinarnywink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja