kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworodków

15.03.09, 14:39
Dziewczyny niedługo zostanę mamą i powoli bede kompletować wyprawkę. Chciałam się Was poradzic(bo cenię Wasze rady)odnosnie art. hignienicznych i kosmetyków dla noworodka.Napiszcie mi jakie kupić:
-proszek do prania i płyn do płukania,(płatki odpadają, bo nie można prać w pralce)
-pieluszki new born,
-chusteczki nawilzane,
-coś do kąpieli-emulsja, płyn,
-krem do buzi i do pupy,, oliwka,zasypka
I co Wam tam jeszcze wpadnie do głowy.
Wiem,że markowe i drogie nie zawsze znaczy dobre, a poza tym nawet znanych firm jest tyle,ze nie mam pojęcia,co wybrać. Dziękuję z góry.Pozdrawiam
    • beatrix_75 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 15.03.09, 14:51
      zaczne od końca - na pewno sudocrem -pomaga na odparzenia pupy
      pieluchy parę lat temu używałam TYLKO papmpersów , bella sie nie
      sprawdziły teraz bym bardiej kombinowała z róznymi
      był kiesys osobny wątek o pieluchach
      chusteczkiCleanic Dzidziusie
      proszek Lovela
      płynu do kąpieli nie używałam - myłam w mydełku bobas
      na zalecenie pediatry NIE UŹYWAŁAM OLIWKI .
      • jacaroline24 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 25.03.09, 00:39
        Dziewczyny, naprawdę super rady - dziekuje!
    • sadrab Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 15.03.09, 15:44
      Na odparzenia sudokrem, oliwki lepiej nie bo często uczula, proszek lowella,
      jeśli ma być dziewczynka to z zasypki lepiej zrezygnować, do kąpieli mydło
      bambino lub płyn oilatum. Pieluchy ja używałam pampersów (nie kupuj za dużo, bo
      noworodek szybko wyrasta), chusteczki u nas sprawdziły się bambino
    • fanta-girl Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 15.03.09, 17:02
      z art. higienicznymi bym nie kombinowala.
      pieluchy pampersy, chusteczki johnson, itd.
      jak pupa bedzie odparzona to bedziesz przynajmniej wiedziala, ze to
      nie wina srodkow bo uzylas najlepszych.

      ze srodkow do kapieli zamiast oilatum, uzywaj polskiego oilana-
      sklad identyczny, a cena o 3/4 niżższa.

      natomiast zaoszczedzic mozesz na roznych dzieciowych wynalazkach.
      u nas, u obu dzieci, przewijak sie nie przydal. na palcach jednej
      reki moge policzyc razy kiedy go uzywalam.
      przewijalam na lozku, albo na fotelu.

      karuzela nad lozkiem i mata edukacyjna przydaly sie w takim samym
      stopniu - a mialy byc niezbedne i stymuowac rozwoj.
    • korniz Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 15.03.09, 19:43
      też niedługo zostanę mama po raz drugi.Podaję link na pewno ci
      pomoże.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66791&w=92262296
      • kkater Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 15.03.09, 21:17
        W przypadku mojego synka najlepiej sprawdziły się:
        * Pieluchy - najlepsze Rossmann (Pampersy i Tesco przeciekały),
        * Chusteczki nawilżane - Rossmann, ew. Dzidziuś,
        * Zamiast kremów do pupy, zasypek, sposób naszych babć i mam czyli
        rewelacyjna... mąka ziemniaczana. Żaden krem tak szybko nie działał
        jak właśnie mąka ziemniaczana.
        * Na ew. przesuszenia, przy skazie białkowej - maść przepisana przez
        pediatrę A+E (koszt 5 zł),
        * Mydełko - Bambino,
        * Do kąpieli używaliśmy Oilatum (co drugą kąpiel i dopiero gdy
        okazało się, że mały ma skazę białkową).
        Poza tym świetnie sprawdziły się podkłady ceratkowe z Rossmanna,
        frida do noska. Żeby zapobiec ciemieniusze koniecznie jakaś oliwka
        do natłuszczania główki + dobra szczotka do włosów.
        To chyba najważniejsze rzeczy na początek.
    • dorota20w Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 15.03.09, 20:47
      ja mamą zostanę lada chwila
      i po wykładach w szkole rodzenia nabyłam
      z kosmetyków tylko Oilatum - emulsja do kapieli (uzywac po pół korka
      na kapiel i zadnych innych kosmetyków do 3 m-ca)
      zamiast zasypki mąka ziemniaczana w ilosci minimalnej
      krem Linomag, ale tylko wtedy jezeli widac zaczerwienienie i to w
      malutkiej ilosci by skora mogła oddychac
      zamiasta nawilzanych chusteczek waciki takie wieksze i przegotowana
      woda
      jak najmniej chemii zamierzam uzywac przynajmniej przez pierwsze 3 m-
      ce zycia malenstwa
    • miracle83 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 15.03.09, 22:15
      Witaj, ja polecam:
      - proszek do prania Lovela (delikatna i tansza od Jelpa), płynu do
      plukania nie uzywam do dzis (Mała ma 8 miesięcy)- ciuszki powinny
      byc dobrze wypłukane, nawet 2krotnie, a płyn zostaje
      -pieluszki Huggies, moja Mała miała na pampersy uczulenie, poza tym
      kupuje huggiesy w Biedronce i cenowo wychodzą bardzo korzystnie
      (normalna cena jest o 10 zł nizsza niz w innych sklepach, a podczas
      promocji o 20zł
      - na chusteczki moja Zosia miała uczulenie, teraz już jest ok, ale
      przyzwyczaiłam się do mycia pupy wodą i watą, chusteczek używam
      tylko podczas wyjść (zazwyczaj kupuję Dzidziuś Cleanic albo
      Babydream z Rossmanna);
      - przez pierwsze 4 miesiące używałam kosmetyków Oilatum- emulsji do
      kąpieli i kremu (podobny skład mają kosmetyki Balneum, Oilan, a są
      tańsze, ale nie miałam wiec nie wiem, czy rzeczywiście się
      sprawdzają)
      - jeśli chodzi o krem do buzi to nam pasuje Nivea Baby na każdą
      pogodę, a do pupy alantan i sudocrem; zasypki się rolują w fałdkach
      i jeszcze bardziej podrażniają skórę; oliwki nie używamy bo za
      tłusta i skóra nie oddycha
      - któraś z dziewczyn pisze, że jej nie przydał się przewijak, mnie
      natomiast baaardzo się przydał, przewijanie i ubieranie dziecka jest
      o wiele wygodniejsze (ale przewiajki z Rossmanna, takie ceratki, też
      polecam, zwłaszcza na wyjścia)
      • magda.o3 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 15.03.09, 23:48
        Syn - prawie 4 lata
        Córka - prawie 2 lata.
        Syna po każdej kąpieli namaszczaliśmy oliwką - takie nauki w szkole
        rodzenia wink
        Przy córce - zakaz - oliwka zatyka pory wink
        Nigdy nie używałam pudru, za to Sudokrem niezastąpiony, nie tylko na
        dupcię, ale przy ugryzieniu komara, zadrapaniu, delikatnych zmianach
        na skórze.
        Przewijaka, ceratek - brak.
        Mydełko Bobas + płyn do kąpieli oilatum.
        Proszek do prania Lovela - do tej pory sad
        Płynu do płukania - brak.
        Pieluchy - syn tylko pampersy, córce na dzień wprowadziłam tańsze z
        Biedronki. Jak trochę nasika wybitnie jej nie pasują, ale na nocnik
        nie chce siadać - ma charakter dziewczyna smile
        Chusteczki - przy synu J&J, przy córce - różne, coraz tańsze i
        różnicy nie widzę. O ile dobrze pamiętam to Dzidziuś źle wychodziły
        z opakowania. Wygodne jest plastikowe pudełko na te wilgotne
        chusteczki - nie wysychają i szybko się otwierają (naciskasz palcem,
        wszystko robisz jedną ręką, nie trzeba się szarpać z naklejką,
        szczególnie gdy drugą ręką trzymasz nogi dziecka wink
        Ktoś wspominał o Fridzie - taaak, fantastyczna sprawa, powinna być w
        każdyn domu.
        Na dwór - Nivea na każdą pogodę.
        • zabeczka84 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 16.03.09, 17:54
          Trzeeba wziać pod uwagę to, ze dziecko może być uczulone nawet na te "najlepsze"
          J&J..
          Przed narodzinami synka czytałam opinie, sprawdzałam i zakupiłam niby
          "najlepszą" wyprawkę kosmetyczną. Po pierwsazym użyciu mydełka, wysypka, krem
          również.
          Przeszłam na: kartoflankę, wodę z dodatkiem parafiny i waciki do mycia pupy. Po
          ok 6 miesiącach zaczełam używać oliwki bambino (ale tylko na ciemieniuchę),
          mydła nivea baby, szampon bambino i krem hypoalergiczny równiez nivea.
          Pieluchy, niestety tylko pampers, na resztę syn był uczulony.
          • mirka_sm Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 16.03.09, 20:23
            No wlasnie, juz tu napisano ze wiekoszc kosmetykow moze uczulac,
            zwlaszcza na poczatku, wiec sie nie obkupuj raczej...
            Proszek- ja uzywalam jelp ale mozna i lovela- kup male opakowanie na
            poczatek. Plynu do plukania nie, im mniej chemii tym lepiej.
            Najwazniejsze w ubranku dziecka jest, zeby bylo super wyplukane.
            Pieluszki- z dobrych poleca sie huggies (ja uzywam), poza tym
            pampers, bella- te trudno kupic. Z tanszych, niemarkowych tesco
            fioletowe, dada biedronka i babydream rosmman. jak dla mnie z
            newborn najlepszy pampers, ale z wiekszych juz huggiessmile i tez
            bedziesz musiala sprobowac czy nie uczula- kup tylko 1 paczke i wez
            takie, ktore masz pod domem. Poza domem przydadza sie paklanki-
            takie pachnace woreczki na zuzyte pieluszki, zwlaszcza te z ciezsza
            zawatosciasmile.
            chusteczki nawilzane- pampers i babydream rossman, ale mozna po
            prostu w domu uzywac wody i wacikow (sa takie duze- dzidzius- u mnie
            sie sprawdzily). chusteczki tez moga uczulac
            krem- ja uzywalam maki ziemniaczanej- wszystko pieknie osusza, a
            kremu poza domem -linomag bobo, bephanten i sudocrem- ale to tylko
            sporadycznie.
            do kapieli- dla noworodka moze byc krochmal, a jesli chemia to chyba
            z apteki. moj syn nie z alergikow, ale po zwyklym plynie z drogerii
            luszczyla mu sie skorka. wiec uzywalam balneum hermal- super
            wydajny, mniej popularny niz oliatum, ale uwazam ze lepszy. te
            kosmetyki sa drogie, ale moim zdaniem odpowiedniejsze dla noworodka,
            bo opracowane dla skory delikatnej i z problemami. po jakims czasie
            przeszlam na hipp a potem jeszcze 2xtanszy babydream rossman. Z
            apteki polecam jeszcze serie emolium, slyszalam duzo pozytywow i
            sama uzywalam kremu nawilzajacego.
            Do smarowania po kapieli parafina- nauczylam sie tego w szpitalu i
            skorka byla super nawilzona po tym.Oliwki i zasypki niepotrzebne.
            Na buzke- nivea na kazda pogode na zime, a z tanich ziajka, ale
            nivea ma filtr. na lato- tez nivea, tylko na slonce.
            Potrzebujesz jeszcze kosmetykow do pepka- ja uzywalam nasaczonych
            gazikow leko- bo wygodne i kosmetykow do oczu- sol fizjologiczna w
            ampulkach i male gaziki.
            Z lekow- tylko paracetamol w czopkach najmniejsza dawka (tez patent
            ze szpitala-dziecko moze dostac goraczki o 3 w nocy i trudno wtedy
            szukac apteki). Zreszta tak malemu dziecku i tak wszystko przepiuje
            lekarz. Kup tez termometr elektroniczny z gietka koncowka, na
            douszne przyjdzie czas jak bedzie wieksze. Frida tez niezbedna.
            Sobie, jesli pierwsze dziecko- kup masc na brodawki- u mnie
            sprawdzil sie bephanten, jak sie nie przyda, mozesz zuzyc do pupy
            dziecka.
            Wniosek ogolny: zaprzyjaznij sie z apteka, najlepsze kosmetyki dla
            noworodka kosztuja groszesmile









            • pinkdot Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 03.04.09, 14:43
              > chusteczki nawilzane- pampers i babydream rossman, ale mozna po
              > prostu w domu uzywac wody i wacikow (sa takie duze- dzidzius- u mnie
              > sie sprawdzily). chusteczki tez moga uczulac

              Popieram, my w domu tylko na wodzie i wacikach jedziemy - chusteczki
              sporadycznie na wyjścia. Z tym, że można jeszcze taniej, ja kupuję belę waty w
              aptece zamiast wacików "dzidziuś", w gruncie rzeczy to to samo, a wychodzi
              mnóstwo wacików za ułamek ceny "dzidziusiów".
            • afrodyta190 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 03.04.09, 21:48
              Hej ja dodam,ze zamiast fridy mozesz kupic taki sam wynalazek tyle,ze polskiej
              firmy SOPELEK.
    • dorotka.k1 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 16.03.09, 20:34
      napiszę co ja używałam, bo co mama to opinia wink
      do prania Lovela, ale płyn, bo sie lepiej wypłukuje
      pieluszki pampers, na większego noworodka od razu bym kupowała nr 2
      chusteczki bambino, aktualnie uzywam babydreams z rossmana - wychodzą najtaniej
      (nie mam w okolicy lidlów ani biedronek)
      do mycia mydło bambino, od 2 m-ca szampon bambino
      jeśli oliwka to NIE bambino, bo jest żółta i brudzi
      krem do buzi bambino
      do pupy bepanthen (ten sam co do piersi) - sprawdzony przez 2 lata, zasypka
      raczej nie, dla dziewczynki zdecydowanie nie
      w miarę możliwości wszystko z jednej firmy, jesli chodzi o johnson to często uczula
      zachwalany na problemy skórne oilatum potwornie uczulił córeczkę mojej koleżanki
      do wody można dodac ciekłą parafinę (kilka kropli)
      do pępka spirytus 70% i patyczki - gaziki leko są wygodne, ale za sztywne
      do oczków gaziki sterylne i sól fizjologiczna w małych ampułkach
      do włosków (i masażu główki) miękka szczoteczka
      do paznokci cążki (nożyczkami nie umiem)

      może jeszcze cos mi się przypomni...
      • zalasso Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 16.03.09, 21:35
        Już jestem mamą, niedługo znów będę. Moje doświadczenia:
        - mydło bambino lub nivea, żadnych emolientów typu oilatum, jeżeli nie trafi się
        alergik
        - parafina do skóry po kapieli
        - "płatki mydlane w płynie"- są takiesmile- można prać w pralce
        - płatki kosmetyczne i woda do pupy
        Jak Młody podrósł- chusteczki nawilżane babydream z rossmana, zwykły proszek
        sensitive, coś z piana do kąpieliwink
        Nie jest prawdą, że istnieją "super kosmetyki z najwyższej półki jak johnson",
        każdy kosmetyk może uczulać! A j&j to już słynie ze swych alergogennych możliwości.
        Moim zdaniem na początek ograniczyć zakup kosmetyków do minimum, a jak dzidzia
        podrośnie to popróbować, co Wam pasuje
    • majka.da Dziękuję wszystkim za rady i proszę o jeszcze:) 16.03.09, 21:26
      Czytam, czytam i powoli mi się układa w głowie jakaś wyprawka chemicznasmile. Mam mieć synka, ale i tak zasypki i oliwki chyba kupować nie będę-przynajmniej narazie.
      Słyszałam o Oilatum, ale na sam początek może wypróbuję coś innego, bo to może dopiero jakby był uczulony. Chcę go trochę zahartowaćsmile-nie uzywać od razu kosmetyków hypoalergicznych drogich,chyba żeby była taka koniczność.
      No i ta Frida-bardzo chwalicie-ja kupiłam gruszkę zwykłą, bo jakoś mi tak dziwnie jak pomyślę,że mam małemu wyciagać ustami...Wiem,że są filtry, ale... Czy rzeczywiscie jest taka lepsza duzo niż gruszka?
      Aha i jeszcze proszek: czy dla dzieci są też do kolorów i białego, czy jeden rodzaj?
      • meaby Re: Dziękuję wszystkim za rady i proszę o jeszcze 16.03.09, 21:33
        nie kupuj sudocremu
        dostaniesz na porodówce w paczce z reklamówkami art dziecięcych
        • marta.uparta Re: Dziękuję wszystkim za rady i proszę o jeszcze 17.03.09, 21:05
          chciałam o sudokremie napisać to samo - jest dobry, ale właściwie
          powinno stosować się go tylko w przypadku silnego odparzenia. Na
          porodówce w niebieskim czy innym pudelku dostaniesz probkę chyba 15
          gramów i jeżeli dziecię nie będzie się Tobie często odparzać, to z
          powodzeniem wystarczy na cały okres pieluchowy. A dokupić zawsze
          można.
          Z innych artykułów dla niemowlaka
          - dla noworodka pampersy newborn, potem mała na pampersy się
          uczuliła, więc się przerzuciłam na huggiesy (akurat wygraliśmy
          konkurs gdzie nagrodą był zapas pieluch 16 mega pak), a jak się
          huggiesy skończyły zaczęłam używac rossmanowskich baby dream i też
          jestem zadowolona.
          - żel do ciała i włosów nivea baby
          - linomag na pupę
          - chusteczki huggies (też z tego konkursu), ale tylko wycieram pupę
          z grubsza, a domywam do czysta wodą i wydaje mi się, że sama woda
          najlepsza
          - proszek używałam jelp, a od pewnego czasu (mała ma 15 miesięcy)
          używam ariela, tego co cała rodzina.
      • dorotka.k1 Re: Dziękuję wszystkim za rady i proszę o jeszcze 16.03.09, 21:47
        Frida - bezcenna, żadna gruszka jej nie zastąpi
        lovela jest i do kolorów i do białego, jelp chyba też
        dla mnie przewijak jest niezastąpiony, nadal używam, różne dziwne pozycje na
        kanapie nie byłyby ani zdrowe, ani wygodne dla mojego kręgosłupa
        z lekami nie ma co się spieszyć, i tak sama nic nie podasz w pierwszych
        miesiącach, no chyba że nie masz w razie czego apteki nocnej w okolicy (jeśli
        zaliczysz nocną wizytę u lekarza, tfu, tfu)

        jeszcze o kąpieli - myjka niepotrzebna, może się przydać "leżaczek", tylko nie
        żadne wkłady z gąbki
        • magda.o3 Re: Dziękuję wszystkim za rady i proszę o jeszcze 16.03.09, 22:14
          Co do Fridy - zgadzam się z przedmówczynią - niezastapiona, bo
          dziecko nie zawsze grzecznie leży i można za głęboko wsadzić gruszkę
          i wyciągniesz 1/10 tego co Fridą, nie mówiąc o czasie, wygodzie,
          oczyszczaniu, stresie dla dziecka itd. Chyba nie ma osoby, która po
          Fridzie wróciłaby do gruszki.
          Jest duże prawdopodobieństwo, że dostaniesz też płyn lub proszek
          Loveli w paczce w szpitalu. Ja miałam spore zapasy właśnie Sudokremu
          i Loveli zdobyte u ginekologa - przy każdej wizycie dostawałam taką
          paczuszkę. Fajne takie gratisy.
          I jeszcze ktoś wspominał o spirytusie - konieczny do przemywania
          kikuta po pępowinie. W książeczce zdrowia syna będzie na końcu
          informacja jak go rozrobić (chyba 3 do 1). Jak nie koniecznie
          zapytaj się pielęgniarek, bo to baaardzo ważne.
          Myjki do kąpieli nie używałam, leżaczka też.
    • gwiazdeczka-z-nieba Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 16.03.09, 22:18
      Do szpitala miałam: pampersy new born (z wycięciem na pępowinę),
      chusteczki nivea, oliwkę bambino. Później miałam produkty różnych
      firm. Koło 2-3 miesiąca zaczęłam używać: pieluchy Biedronka Dada,
      lub z Lidla, oliwka z biedronki, chusteczki z biedronki, mydełko z
      biedronki, a po roku szampon+płyn z biedronki. Oliwka salicylowa na
      ciemieniuchę. pasta do zębów elmex dla dzieci. na chusteczki mam do
      tej pory pudełko od pieluch Hipp. Mleko Bebiko.
      • alka44 Babydream 17.03.09, 10:42
        Polecam serię Babydream z Rossmana. Sprawdziłam składy chemiczne wielu
        dziecięcych kosmetyków i w tych jest najmniej konserwantów i nie zawierają olei
        mineralnych. Cenowo i jakościowo przewyższają wszystkie inne. Cala moja
        (dorosła) rodzina używa. Mydło nie zawiera detergentów tylko właśnie mydło. Dla
        mnie super.
    • dagger01 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 17.03.09, 09:43
      moim zdaniem im mniej chemii na poczatek tym lepiej dla dziecka i Twojej
      kieszeni. Ja przy mojej dwojce uzywalam:
      - do kapieli dobra oliwa z oliwek plus odrobina smietany 30% - nie trzeba
      oliwkowac, a skora idealnie natluszczona
      - przy kazdej zmianie pieluchy myje dziecko woda z dodatkiem paru kropel oliwy,
      wycieram do sucha. Krem stosuje tylko na noc, jak dziecko dluzej w pieluszcze
      jest. Stosuje krem z Weleda, ale nie wiem czy jest w Polsce dostepny
      - frida - NIEZASTAPIONA
      - pieluchy to roznie, bo starsze tylko w pampersach moglo chodzic, a mlodsza z
      kolei po pampersach pupa odparzona
      - noworodkowe ciuchy pralam osobno w normalnym proszku, tylko nastawialam
      dodatkowe plukanie. Plynu do plukania nie uzywam, wystarczy wyprasowac i ubrania
      sa miekkie
      powodzenia !!!
      • jaktosik Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 17.03.09, 11:44
        My używaliśmy i używamy pieluszek Pampers (chociaż próbowaliśmy z
        innymi, zawsze do nich wracaliśmy). Radzę kupić na początek dwie
        małe paczki pieluch różnych firm (gdyby się okazało, że któreś nie
        są odpowiednio, nie będziecie musieli od razu po porodzie biegać po
        sklepach; małe, żeby nie wyrzucić za dużo, gdyby nie były
        odpowiednie). Chusteczek nawilżanych Bella (najtańsze w
        supermarkecie i jak dla nas OK). To nie jest tak, że istnieją dobre
        produkty dla wszystkich, trzeba sprawdzić na własnym dziecku. Bartek
        ma prawie 2 lata i przewijaka używamy do dziś, super sprawa,
        kręgosłup nie boli. Fridy nie mamy i nigdy nie mieliśmy, jest droga,
        my radzimy sobie doskonale ze zwykłą najtańszą gruszką do nosa.
        Linomag do pupy, sudocrem wtedy, kiedy jest ewidentnie
        zaczerwieniona.

        Z zakupionych rzeczy NIE przydały nam się w ogóle rożek i butelka,
        bo karmiłam piersią, a po 6. miesiącu stałe pokarmy podawałam
        łyżeczką, oliwki do ciała użyłam tylko kilka razy, stoi do dziś -
        nie było potrzeby natluszczania
        • dorotka.k1 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 17.03.09, 13:03
          frida jest droga? kosztuje jakieś 20-25zł, dokupiłam jeszcze filterki za jakieś
          grosze, do tej pory ich nie zużyłam (wcale nie trzeba ich tak czesto wymieniać),
          zważywszy ze używam jej od 2 lat to IMHO wcale droga nie jest
    • skumbrie.w.tomacie Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 17.03.09, 11:47
      1. Proszek do prania - wszystkie ciuchy młodego od początku prałam w zwykłym
      proszku bowiem nie miał on żadnych historii z uczuleniami. Prałam w Persilu.
      Jeśli się boisz to proponuję kupić płatki mydlane lub jakiś płyn do prania eko,
      ew orzechy do prania.
      Wszystkie proszki specjalnie dla dzieci to dla mnie niezły chwyt marketingowy na
      wyciągnięcie pieniędzy od troskliwych rodziców, nic więcej. Takich "chwytów"
      jest znacznie więcej.

      2. Pieluchy początkowo kupowałam pampersa z czasem przerzuciłam się na pieluchy
      innych firm. Bardzo fajne i zajmujące 2gie miejsce w rankingach konsumenckich
      pieluchy (zaraz po pampersie) to pieluchy produkowane pod marką Tesco.

      3. Chusteczki nawilżane jeśli chodzi o miękkość to chyba Belli są najbardziej
      miękkie. Ja kupuję rosmannowskie Baby Dream.

      4. Coś do kąpieli. Ja stawiam na naturę, nie kąpałabym malucha w czymś
      chemicznym. Czyli albo porządne naturalne mydło albo coś co zawiera mało chemii,
      dobre i mało "chemiczne" są produkty Hipp oraz linia Baby Dream z Rosmanna.
      Droższe ale 100% naturalne są produkty z nagietkiem Weleda.

      5. Oliwka naturalna (np Hipp) lub zwykły olej migdałowy. Krem do buzi narazie
      sobie daruj, noworodki "oliwkuje" się zwykle od stóp do głów. Do pupy miałam
      Sudocrem. Jest naprawdę dobry.

      • hopdoprzodu Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 17.03.09, 20:17
        Całkowicie się zgadzam, że im mniej tym lepiej: woda i waciki do pupy, mąka
        ziemniaczana, linomag do pupy, chusteczki tylko na wyjścia, ja w ciągu roku
        zużyłam z 5 paczek, więc właściwie można wybrać i droższe. Na buzię zimą krem
        oliwkowy Ziaja, ten dla dorosłych, jest na nim napisane, że nadaje się również
        dla dzieci od 1 dnia życia. Na problemy z odparzeniami miałam próbki kremów
        nivea, sudokrem, J&J i mam jeszcze połowę do dzisiaj, choć córcia ma już ponad
        rok smileTeż na pewno dostaniesz, więc może nie ma co robić zapasów.

        Natomiast chciałam się z wami podzielić informacją uzyskaną od cioci chirurga
        dziecięcego - nie należy co do zasady używać chusteczek nawilżanych do pupy cały
        czas, szczególnie w przypadku dziewczynek, bo coraz częściej zdarzają się
        przypadki sklejania warg sromowych, które trzeba rozcinać chirurgicznie.Więc
        lepiej dmuchać na zimne i przy okazji oszczędzać i myć wodą.

        Pozdrawiam
        • hopdoprzodu Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 17.03.09, 20:18
          Acha i jeszcze jedno, do prania w pralce używałam płatków mydlanych, tyle że
          rozpuszczałam je w gorącej wodzie przed wlaniem do pralki i wlewałam prosto do
          bębna, żeby się nigdzie nie osadzały. Sprawdziło się rewelacyjnie.
          • jaktosik Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 17.03.09, 20:48
            Co do Fridy to w porównaniu z gruszką droga jest - jakieś 15 razy
            droższa, więc dużo wg mnie (biorąc pod uwagę, że mam 2-letnie
            dziecko i zakupiona przy pierwszym katarku gruszka sprawdza sie
            dobrze do dziś). "Drogi"/"Tani", rzecz gustu, jak dla mnie 25 zł to
            o 23 zł za dużo w tym przypadku, bo gruszka się sprawdziła, ale to
            oczywiście zależy od mamy i od dziecka. Zgodnie z tematyką forum,
            chcialam się podzielić tym, co u mnie "wyszło w praniu" i na czym wg
            mnie można zaoszczędzić.
            • magda.o3 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 17.03.09, 21:54
              Tak, zgadzam się, że Frida jest droga. Na początku też używałam
              gruszki. Jak poszłam do lekarza z synem pani dr poleciła zakup
              Fridy. Jak poszłam do apteki i z innymi lekami doszła Frida za 23 zł
              (chyba wtedy tyle kosztowała - ok. 3 lata temu) o mało co drgawek
              nie dostałam ze złości, że to takie naciąganie - kawałek plastiku i
              rurka. Ale jak użyłam - szok - różnica nie do opisania. Moja siostra
              też broniła się jak mogła, ale jak już ją kupiła to do gruszki nie
              wróciła. U mnie ta sama Frida przydała się i przy córce. Teraz jedno
              i drugie dziecko dmucha nosek już samodzielnie. Uważam, że jeżeli
              ktoś użyje raz Fridy nie wróci już do gruszki.
    • majka.da Pyt. dot. kapieli 18.03.09, 16:24
      Dziewczyny wiem,że oilatum i inne emolienty są dobre,ale nie chcę ich od początku używać-bo jak Mały będzie miał spoko skórę i nie będzie alergikiem-to po co? Z drugiej strony wolałabym tylko dolać czegoś do wody a nie myć mydełkiem, bo to wygodniej i potem nie smarować oliwką. Są takie zele albo płyny do kąpieli od 0 m-ca, czy "takie rzeczy to tylko w erze"?
      • mirka_sm Re: Pyt. dot. kapieli 18.03.09, 18:20
        skora noworodka jest baaardzo delikatna i nie chodzi tylko o alergie
        lub nie ale o wlasciwe nawilzenie- emolienty sa zwyczajnie lepsze na
        samym poczatku. Ja uzywalam nivea a potem emolienta, syn, mimo, ze
        nie alergik- skora bez porownania. Potem, jak dziecko starsze i nie
        ma alergii to rzeczywiscie nie ma uzasadnienia dla srodkow z apteki.
        oczywiscie istnieja plyny do kapieli jak najbardziej, nie kupuj
        mydelka. Jesli juz sie upierasz przy drogeryjnych to radze hipp plyn
        do kapieli od 1 dnia.
        • skumbrie.w.tomacie Re: Pyt. dot. kapieli 18.03.09, 20:44
          Do kąpieli możesz dolać oliwy/oliwki.
          Bo co to są emolienty to są specyfiki na
          bazie parafiny. Parafina powstaje z ropy
          naftowej. 99% oliwek w drogeriach jest na bazie
          parafiny.

          Poleciłabym Ci używać dla tak małego dziecka
          czegoś naturalnego.
          Oliwkę na naturalnych olejach ma Hipp,
          Baby Dream z Rossmana a z droższych firma apteczna
          sklep.apteka-cito.pl/index.php?cPath=21_121&osCsid=ebf4aac1ae13dd6a3d73ffea75c7bcef
          lub firma eko www.weleda.pl

      • mamabasia Re: Pyt. dot. kapieli 19.03.09, 17:06
        Obu synów przez pierwsze 3-4 mce kapałam w takim płynie Jonsona Top-
        to-toe. Uzywali tego w szpitalu więc kupiłam taki sam. Duże
        opakowanie z pompka kosztuje ok 20 zł, jest bardzo wydajny.
        Teraz dolewam synom do wanny Oliian albo zwykłą oliwke.
    • anieszka76 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 29.03.09, 16:32
      --do pupy żadne kremy, maści nie pomagały.. linomag, sudocrem ... itp nie zdały egzaminu przy moim synku, stosowałam puder alantan - a jak było źle to pimafucort-sprzedawany na receptę,
      --do prania- proszek dzidziuś -rewelacja i tani, po 3 miesiącach te same proszki co my...
      --oliwka bambino
      --do kąpieli płyn dla dzieci poniżej 1 roku życia BOBINI, taki ze smokiem na butelce
      --pieluszki albo tesco, albo z biedronki (nie pamiętam nazwy-produkowane dla biedronki)

      Nam te produkty odpowiadały- inna sprawa, że synek nie miał nigdy kłopotów ze skórą...
      a teraz jak urodzi się drugi dzidziuś będę kupowała to samo..
      Pozdrawiam
    • reni_78 chyba jestem nieźle wyluzowana... 03.04.09, 11:48
      przeczytałam cały wątek, i doszłam do wniosku, że chyba jestem
      nieźle wyluzowana smile

      na początek używałam próbek z porodówki
      jak się skończyły przeszłam na normalny tryb życia
      pierwsze pieluchy to pampersy, bo takie sobie 'zażyczyli' na
      porodówce i patologii noworodka /z radością odkryłam, że są bardziej
      przyjazne dziecku niż kilka lat wcześniej, gdy siateczki odrywało
      się z siłą pudziana z małych czterech literek/
      oilatum używałam tylko na powyższych oddziałach
      potem:
      - pieluchy dada z biedrony, a huggies na noc, spacer, do lekarza
      - chusteczki nawilżane dada z biedrony, sporadycznie dzidziuś
      - zero oliwek, zasypek, sudokremów /moim zdaniem to zwykła maść
      cynkowa/
      - płyn do kąpieli z oliwką dzidziuś, bobas, marka własna, obecnie
      pinio z biedrony
      - proszek po próbkach taki jak dla całej rodziny plus płyn do
      płukania - nie oszukujmy się, dziecko przytula się do naszych ubrań,
      leży w naszej pościeli - firanek i kap też z loveli nie prałam
      - wszyscy straszą odparzeniami, a one pojawiają się tak
      sporadycznie, że wystarcza tormentiol i maść witaminowa
      - do buzi pierw 'szły' próbki potem ziaja oliwka 50ml za ok.4-5zł
      - żadnych przereklamowanych i drogich ciemieniuszek, głowę dziecka
      myłam płynem do kąpieli z oliwką, a skórę głowy traktowałam masażem
      i paznokciami, tak jak traktuję w lecie własne swędzące miejsca po
      ukąszeniach komarów

      oboje żadnych alergii
      nie licząc mojej pomyłki, gdzie podałam dziecku 7mcy sok wiśniowy...


      poza tym NIE polecam dziecięcych szczotek do butelek
      zwykłe z gosp.dom. 4zł porządnie butlę wyszorują łącznie z gwintami
      te dziecięce, malutkie po 6zł butelkę od środka wygłaszczą,
      wypieszczą, a dno brązowieje i gwinta trzeba paznokciami traktować

      wiem, jestem nieźle wyluzowana...
    • edwina2111 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 03.04.09, 12:53
      Jako żem mama 7tygodniowego maleństwa z ciekawością poczytałam i
      parę nowych rzeczy się dowiedziałam. Fajny wątek, bo człowiek ginie
      w mnogości tych dzieckowych wynalazków i wydaje kasę trochę na
      oślep. Może dodam trochę swoich doświadczeń:

      a) proszek- używamy wszyscy (bo piorę i nasze i Tymka rzeczy razem)
      Jelpa do białego i Jelpa do kolorów.
      Może pranie razem jest niehigieniczne dla co poniektórych, ale dziać
      się nic nie dzieje, więc łatwiej mi tak zapełnić wkład pralki niż
      zbierać tylko dziecięce.
      Zdziwiłam się, że Lovella jest tańsza od Jelpa. Sprawdzałam w Macro,
      przeliczałam na gramy i droższa mi wyszła... Ale może. Muszę jeszcze
      raz się przyjrzeć.
      Jest jeszcze Dzidziuś- chyba najtańszy z proszków niemowlęcych,
      podobno dobry, ale mnie zapach nie odpowiada i nie używam.
      Płatków mydlanych do pralki użyć nie można, a pranie ręczne to dla
      mnie sporty ekstremalne.

      b) kąpiel- też się zgadzam, że emoilety najlepsze dla maluszka. Ja
      kupiłam akurat Oilatum, bo nie wiedziałam, ze coś innego jest do
      wyboru. Po tym wątku zamierzam wypróbować te wymienione.
      Poza tym szampon Oilatum Soft kropelka zaledwie na włoski, bo nasz
      się ze sporą czuprynką urodził.

      c) pieluszki- Pampers teraz 2. New bornów zużyliśmy 5 paczek w
      sumie. Dobra rada, która tu padła- 2 różnych firm opakowania na
      początek.
      Wypróbowaliśmy jak dotad; Bellę- wydała mi się dość twarda i ciekło
      boczkiem
      Huginsy- miekkość ok, ale też nam boczkiem siuśki uciekały.
      Poluję na Tesco fioletowe do wypróbowania, ale trafiam na same
      większe rozmiary na razie. Potem Dada z Biedronki.

      d) mokre chusteczki- na początek Pampers sensitive (białe)- ok, ale
      drogie, potem Bambino- też ok, ale zapach mnie drażnił,teraz
      Dzidziuś i Bella i chyba przy nich zostaniemy

      e)krem do pupy: Bepathen jako "izolacja" zapobiegawczo (bo znowu nie
      wiedziałam, że co inne jest), wkrótce będę testować tańsze
      Sudocrem w razie zaczerwienienia (rzeczywiście jest w próbkach
      szpitalnych)

      f)na dwór- krem Nivea na każdą pogodę- potwierdzam, że dobry

      g)przewijak przydał mi się jak najbardziej, taki na łóżeczko,
      ratunek dla kręgosłupa wink. Kładziemy na niego pieluszkę flanelową i
      przewijamy wygodnie Tymka.
      Można to robić na tapczanie, tylko jak się trafi model posikujący
      znienacka, szczególnie chłopiec (jak nasz), to cały tapczak, fotel,
      czy wyrko wkrótce będzie przesiąknięte. Nasz siusia na ową
      pieluszkę, którą od razu wymieniamy, przewijak przetarty i nic nie
      śmierdzi. Więc dla mnie przewijak jak najbardziej.

      h) na dwór do przewijania przydały mi się podkłady szpitalne
      jednorazowe (takie zielone,rozmiar 80x90). Kosztują trochę ponad 1
      zł w aptece, noszę w torbie spacerowej ze dwie szt., jak muszę
      przewinąć w gościach, czy u mamy, kładę Tymka i rach-ciach, jak
      posiusia, to wyrzucam i kupuję nowy, jak nie, to jest na następny
      raz.

      g) ktoś pisał o woreczkach Paclankach- potwierdzam super sprawa na
      śmierdzące kupki. Nie trzeba lecieć od razu do kosza, szczególnie
      jak ktoś w blokach mieszka i ma parę pięter po drodze.
      Wypatrzyłam tańszą wersję w Tesco- 4,90 za 72szt. (Paclanki ok. 6zł
      za 50szt.)
      • edwina2111 Re: kosmetyki,chemia, art.higieniczne dla noworod 03.04.09, 13:04
        A, jeszcze oliwka Bambino (o dziwo tu mnie zapach nie drażni) do
        pokąpielowego masażu "dla poslizgu", poza tym unikam. Pudrów nie
        stosujemy. Podobno się rolują w fałdkach.

        Na różnego rodzaju krosteczki pochodzenia niewiadomego dermatolog
        poleciłam nam wywar z kory dębu. Stosuję też Octenisept (równie
        skuteczny), był w użyciu i krochmal (jak przegrzaliśmy Tymka w
        pierwszych dniach ze strachu i zapobiegliwości niedoświadczonych
        rodziców i go potówki obsypały).
      • reni_78 woreczki paclanki 03.04.09, 13:20
        pisałam już, że jestem mocno wyluzowana, więc proszę tego nie brać
        szczególnie do siebie, mimo, że tu się 'podwieszam'

        mam pytanie: co tak strasznie śmierdzi w dzidziusiowych kupkach?
        mnie to zawsze przypominało nabiał, szczególnie serek homogenizowany
        - da się przeżyć

        rozumiem bakterie, ale w iluż domach z automatu wszyscy opuszczają
        deski w toalecie, a tam tych bakterii a bakterii lata a lata
        więc po co przesadzać z jedną dziecięcą kupką?

        w rogu kuchni/pokoju, gdzieś na wylocie, proponuję osobny mały kosz
        na śmieci/bieliznę z przykrywką - nie śmierdzi tym z lepszym węchem,
        bakterie nie krążą - wystarczy raz dziennie związać worek/reklamówkę
        i wszystko hurtem wynieść np. małżonek rano wychodząc do pracy

        na dworze jest tyle koszy na śmieci, więc...

        koszt kosza tyle co 1op woreczków, a starcza na 2-3lata
        • edwina2111 Re: woreczki paclanki 03.04.09, 16:56
          reni_78 napisała:

          > pisałam już, że jestem mocno wyluzowana, więc proszę tego nie brać
          > szczególnie do siebie, mimo, że tu się 'podwieszam'
          >
          > mam pytanie: co tak strasznie śmierdzi w dzidziusiowych kupkach?
          > mnie to zawsze przypominało nabiał, szczególnie serek
          homogenizowany
          > - da się przeżyć
          >
          > rozumiem bakterie, ale w iluż domach z automatu wszyscy opuszczają
          > deski w toalecie, a tam tych bakterii a bakterii lata a lata
          > więc po co przesadzać z jedną dziecięcą kupką?
          >
          > w rogu kuchni/pokoju, gdzieś na wylocie, proponuję osobny mały
          kosz
          > na śmieci/bieliznę z przykrywką - nie śmierdzi tym z lepszym
          węchem,
          > bakterie nie krążą - wystarczy raz dziennie związać
          worek/reklamówkę
          > i wszystko hurtem wynieść np. małżonek rano wychodząc do pracy
          >
          > na dworze jest tyle koszy na śmieci, więc...
          >
          > koszt kosza tyle co 1op woreczków, a starcza na 2-3lata
          >
          >

          Kupki dzidziusiów karmionych piersią rzeczywiście nie pachną jakoś
          porażająco. Pozytywnie się zdziwiłam, rzec by można ;-0. Były niemal
          bezwonne lub zapachowo znośne.

          Niestety, teraz już podajemy potomkowi mleko modyfikowane i kupki
          już znośnie nie pachną. Wcale nie pachną, pośmierdują zdrowo wink.
          Pewnie to też zależy od rodzaju mleka modyfikowanego, po Bebilonie
          Pepti Tymek robi na śmierdząco. Czasem mniej, a czasem jak walnie...

          Poza tym nie każdy ma możliwość wygospodarowania w kuchni miejsca na
          osobny kosz- ja nie mam.

          Kupka z wieczora do rana niezapakowana w perfumowanego paclanka
          skutecznie zasmradza moją kuchnię, tym bardziej teraz, gdy robi się
          cieplej. Nie pomaga zwykła reklamóweczka, musi być perfumowana, żeby
          stłumić fetorek.
          A z każdą kupą lecieć do kosza 3 piętra w dół bez windy może dla
          kondycji super, ale chętnych brak.
          Przydają mi się też "na wyjścia" do ludzi- nie bedę im dorzucała do
          ich śmieci tej małej bomby biologicznej, bo uważam, że to nieładnie.
          Pakuję w woreczek, wyrzucam u siebie, idąc, nie roztaczamy zapaszków.

          Więc dla jednych to zbędny wydatek, a dla mnie bardzo przydatny
          wynalazek. Każdy sobie rozważy.

          • reni_78 Re: woreczki paclanki 06.04.09, 11:59
            dzięki Edwina, jesteś bardzo przekonująca smile
            moje aż tak strasznie nie waliły smile

            zauważyłam, jak mamy przewijają swoje maluchy na ulicy
            pielucha z tyłka i pyc do kosza na śmieci
            potem bach jedna i druga chusteczka
            i leży to tak fekaliami ku górze...
            dla mnie bardzo nieładnie

            jeśli ktoś tak nie robi,
            to na odorki może dodatkowo pomóc zwijanie takiej zużytej pieluchy
            zaczyna się od taśmy co ją dzidziuś ma na brzuchu
            składa się do środka i po zwinięciu szczepia rzepkami
            w środku oczywiście pozostawia się chusteczki smile

            tylko, że jak ktoś nie składa, to raczej mu się na spokojnie do
            takiego woreczka chyba nie zmieści...

            pozdrawiam
      • majka.da pyt. o paklanki z Tesco 23.04.09, 18:01
        edwina2111 napisała:
        > Wypatrzyłam tańszą wersję w Tesco- 4,90 za 72szt. (Paclanki ok. 6zł za 50szt.)

        Jak nazywaja sie te torebki na kupki w tesco? Też paklanki? Jak wygląda opakowanie? Czy leżą przy pieluchach? U mnie jest takie tesco małe tylko spożywka i chemia i nie wiem czy tam dostanę, ale jak mi opiszecie to poszukam. Z góry dziękuję.
        • edwina2111 Re: pyt. o paklanki z Tesco 24.04.09, 20:51
          majka.da napisała:

          > edwina2111 napisała:
          > > Wypatrzyłam tańszą wersję w Tesco- 4,90 za 72szt. (Paclanki ok.
          6zł za 50
          > szt.)
          >
          > Jak nazywaja sie te torebki na kupki w tesco? Też paklanki? Jak
          wygląda opakowa
          > nie? Czy leżą przy pieluchach? U mnie jest takie tesco małe tylko
          spożywka i ch
          > emia i nie wiem czy tam dostanę, ale jak mi opiszecie to poszukam.
          Z góry dzięk
          > uję.


          Nazywają się "Baby Nappy sacks" Tesco. wink Są białawo-turkusowe z
          wielokrotnym białym plastikowym otwieraniem po środku i o ile mnie
          pamięć nie myli leżały koło mokrych chusteczek do pupci, też marki
          Tesco w dziale z produktami higienicznymi dla dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja