43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalnie?

02.04.09, 18:22
Witam. Ponieważ męza i moje dochody są obecnie okrojone (jestem na
urlopie wychowawczym), a pieniądze rozchodzą się nie wiadomo gdzie i
jak, zdecydowałam się przez marzec prowadzić rejest wydatków.
Zrobiłam (zgodnie z Waszymi radami) tabelkę, podzieliłam na rubryki:
opłaty stałe, jedzenie, chemia itd. Nie jest źle, jeżeli chodzi o
większośc wydatków, natomiast nieco przeraziła mnie suma jaką
wydaliśmy na żarcie: 1336 zł, co daje srednią 43 złote dziennie.
Kwotę tę przejedliśmy my, tzn. mąż, ja, nastoletni syn (je tyle co
mąż albo nawet i więcej) oraz 15miesięczne dziecko.
Podczytuję to forum od jakiegoś czasu i wiem, że niektórzy dysponują
kwotą np 100 na tydzień. Ale może to są skrajne przypadki i moje
wydatki nie przekraczają normy.
Nie wiem, kiedy i jak przeżarliśmy taką sumę, zwłaszcza że w marcu
nie robiliśmy żadnej proszonej imprezy u nas, nie było też żadnych
świąt. Nie kupujemy dużo słodyczy ani czipsów, w marcu np. wydaliśmy
na to ok. 30 zł. Nie kupuję też dla małego gotowego jedzenia typu
słoiczki.
Obiady gotuję codziennie, wyjątkiem są obiady, które starszy syn dwa
razy w tyg. musi jeśc na mieście (na to poszło 70 zł z w.w sumy).
Normalnie jestem przerażona, bo zawsze uważałam, że dbam o
prawidłowe wyżywienie rodziny, i że gotując i stojąc nad garami
jestem w stanie uczynić to w miarę oszczedny sposób. Nigdy nie
kupuję gotowych produktów jak pierogi, mrożona pizza i inne dania.
No weźcie mi coś powiedzciesad
    • alina.walkowiak Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 02.04.09, 18:28
      Mi się wydaje, że jest ok i niepotrzebnie się zamartwiasz smile Zauważ też, że
      ostatnio jedzenie bardzo podrożało, a szczególnie owoce i warzywa. Może dałabyś
      radę zmniejszyć wydatki żywnościowe o jakieś 150-200 zł, ale nie popadajmy w
      skrajną oszczędność smile

      Dla porównania - ja jako singiel raczej unikający mięsa i rzadziej niż częściej
      gotujący obiadki wydałam na jedzenie 420 zł (i wcale nie zauważyłam, żebym była
      rozrzutna) . A Was jest przecież czworo!
      • scharon Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 02.04.09, 18:52
        Nas na 2os dorosle ,9-latek i 2-latek w lutym jedzenie pochlonelo 800zl-w tym
        obiady od Jakuba w szkole (nie codziennie) i 2male skadane imprezki w domu.
        Dodam ze Filip jest na diecie (alergik) i potrzebuje troche innego jedzenia niz my.
        Robilam tygodniowe zakupy z kartka w reku i planem na posilki.
    • woman-in-the-city Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 02.04.09, 18:51
      kochana dobrze Ci juz napisała alina, żywnosc drożeje masakrystycznie, na same
      warzywa, czyli składniki do sałatki greckiej to mój maz wydał wczoraj koło 20 zł
      (z serem feta liczac), a co dopiero jakbym mu cielęcinę dla malego policzyła , o
      reszcie nie wspominając...To nie jest takze zawsze tyle dziennie wydajemy, no,
      ale wszystko idzie w górę, a jak człowiek chce zdrowo żywic rodzinę, kupowac
      owoce i warzywa to się wydatków uzbiera. Wychodzę jednak z załozenia, ze na
      czym jak na czym, ale na zdrowym jedzeniu oszczędzac nie bedę i czasem wolę
      kupic mniej, a zdrowiej niz duzo i byle co. Słodyczy tez mało jemy, żadnych
      napojów gazowanych typu pepsi, czy fanta, zadnych chipsów. Fakt, kupujemy macę
      czosnkową i pieczywo chrupkie na przegryzkę, ale to chyba nie sa aż takie
      koszty. Moja sytuacja jest podobna do Twojej, tez jestem na wychowawczym, tyle,
      ze nie mam nastolatka na stanie, a 20 miesięczniaka jedyniesmile Uważam ,ze
      niepotrzebnie się zamartwiasz.
    • iza1973 Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 02.04.09, 19:54
      moim zdaniem niezbyt dużo. mi wyszło 40 zł na 2 osoby: ja i 20-letni syn. gotuję
      codziennie, robię kanapki do szkoły i pracy, biorę sobie lunch do pracy żeby nie
      przepłacać. Młody do szkoły bierze wodę z sokiem, żeby nie przepłacać za napoje.
      obiad w domu. slodyczy niedużo. nie powiem że wcale, ale raczej po prostu
      czekolada, góra raz w miesiącu chipsy. ale dbam żeby jedzenie nie bylo
      "najtańsze", ale godziwe. w końcu Mlody rośnie i musi się dobrze odżywiać. ja
      też dbam o siebie wogóle, więc o dietę też. ale zwracam uwagę na ceny i staram
      się kupować tanio, i raczej zkaupy z kartką w ręku. praktycznie nie jadamy w
      "knajpach" - ostatnio w styczniu, w trasie. raz w tygodniu młody musi zjeść na
      mieście ze względu na zajęcia na uczelni. trzeci miesiąc z rzędu usiłuję ściąć
      wydatki na jedzenie, ale wychodzi mi generalnie tyle samo. pewno gdybyśmy
      jechali na samych pierogach domowej roboty to by było taniej, ale tak po prostu
      się nie da. myślę że żywność zdrożała, i nasze "cudowne excele" pokazują nam to
      czarno na białym.
      • alina.walkowiak A propos cen 02.04.09, 20:35
        W typowym warzywniaku dzisiaj banany kosztowały ponad 8 zł, a w Lidlu - 3,49 za
        kilogram. Naprawdę, sprawdziłam, że Biedronka, a później Lidl są chyba
        najtańsze. Zobaczcie, ile można przepłacić.
        • eny79 Re: A propos cen 02.04.09, 21:50
          No ja dzisiaj widziałam banany po 9.65. Padłam.
    • agpagp Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 02.04.09, 22:24
      naprawdę niedużo !!
      Ja dla siebie i córki ( 7lat) wydaję około 25 zł dziennie. Dużo w tym warzyw a
      te niestety coraz droższe. O owocach nie wspomnę. Naprawdę podziwiam Cię. Bo ja
      mam określoną kwotę przeznaczoną na jedzenie i nigdy się nie mieszczę.
      • only_marcopol Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 03.04.09, 08:13
        Ja bym powiedziała normalnie my na dwie osoby wydajemy ok 800 zł ale nie jadamy
        słodyczy chipsów ani żadnych słodkich napojów poza tym ja ciągle jestem na
        diecie więc moje porcje raczej maławe wink a ty masz o dorosłą osobę wiecej czyli
        400 zł ( jakby nasze wydatki przeliczyć na osobę ) + niemolak według mnie spoko
        a jesli ci sie wydaje ze dużo to spróbuj wydać np jak ktos juz pisał o jakies
        100-200 mnie i zobaczysz jak sie wyrabiacie

        ogolnie według mnie jest OK smile
    • kawalawa dziękuję za odpowiedzi 03.04.09, 08:52
      poczułam się uspokojona nieco, po prostu nigdy nie zapisywałam
      wydatków, i wydawało mi się, że na jedzenie idzie może z 800 zł.
      Zwłaszcza że nie szaleję z zakupami, nie kupujemy fikuśnego jedzenia
      (no, bardzo rzadko), zakupy zawsze robię z kartką (jest to
      konieczność, do sklepu zazwyczaj muszę iść z młodszym dzieckiem,
      więc zależy mi na jak najszybszym zrobieniu zakupów, zanim mały
      zacznie marudzić), i nie marnujemy jedzenia, nie pamiętam kiedy
      wyrzuciłam jakąś zdechłą wędlinę czy przeterminowany serek. Mam też
      rozeznanie w aktualnych promocjach i gdzie można dany artykuł
      spożywczy kupić taniej.

      Teraz tylko przeraża mnie to, jak drogie jest jedzenie. I jak wrócę
      do pracy we wrześniu praktycznie cała moja pensja będzie szła na ten
      cel(jestem nauczycielką). Smutne.
    • reni_78 Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 03.04.09, 10:08

      zajrzałam do mojego arkusza wydatków

      przez ostatnie 7mcy /wrz'08-mar'09/
      wydałam średniomiesięcznie 735,22 na żywność
      czyli ok. 24zł dziennie na 4osoby plus wyżywienie Syna w przedszkolu
      plus niektóre wydatki Męża w pracy /oj, znowu mi się zapomniało
      wziąć paragon/ - liczę średnio do 30zł

      najwięcej idzie na jedzenie dziecka - obecnie 9mcy, swojego czasu
      było dzieckiem specjalnej troski żywieniowej, a jak wiadomo
      laboratoryjne żarcie dla dzidziusiów drogie
      oraz na:
      - mięso, drób, wędliny, kiełbasy, ryby
      - słodycze, biszkopty, dżemy
      - pieczywo, w tym pieczywo słodkie
      - mleko, śmietana, masło, sery, jajka, jogurty, serki
      - woda, soki, napoje

      tu wymieniłam 6 z moich 21podkategorii z dziale żywność
      uwzględniałam średnie za ostatnie 7mcy

      co do cen, to ja akurat widzę obniżki
      ale w mojej okolicy są przeważnie sklepy firmowe i dyskontowe
      • nela12 Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 03.04.09, 16:09
        witamsmilejak dla mnie to to nie jest jaks powalajaca suma-zwlaszcza ze
        jest syn-nastolatek-my synowie 6-3lata przedszkolak je w przedszkolu-
        ale zawsze w domu chciaz troche z obiadu musi dojesc-i powiem ze z
        wyliczen wynika ze idzie ok:55-60zl na dzien-fakt ze nieraz wydam
        tylko 30zl ale za dwa dni 100zl np. i staram sie juz oszczedzac
        chyba ze 3 mie-jak narazie z marnym skutkiemsmile
    • beatrix_75 Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 03.04.09, 19:01
      biorąc pod uwagę ilośc osób dorosłych ( nastoletni syn tez si
      ewlicza ) + dzieco -to wydajecie normalnie.
      u nas wychodzi 900-1000 - my i dziecko
      Zeby lepiej poznac na co dokłądnie idą te piniądze - poświęc sie i
      przez cały następny miesiac zrób bardzo szczeegółowe zestawienie
      zywnosci -osobno wędlina , mięso , pieczywo , nabiał ...
    • kamisiunia Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 04.04.09, 22:47
      Hm... u nas na dwoje, nawet z czipsami i mrożonymi pierogami połowy z waszej
      kwoty nie przejadamy... Więc nie wiem, czy to nie tak mało...
      • mirka_sm Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 05.04.09, 09:08
        nie jest duzo jesli jecie normalnie. ja sie zaparlam na wydatki na
        jedzenie bo juz doszlismy do 1500 (2 os dorosle+niemowlak+ 1 osoba
        dorosla dodatkowo na weekendy). Zbilam do 1100, ale dla mnie
        zywienie jest b.wazne i staramy sie jesc dobrze.
        Wciaz uwazam, ze kupuje troche za duzo, choc jedzenie wyrzucamy
        naprawde bardzo sporadycznie. Uwazam, ze najwiekszym bledem jest
        kupowanie na zapas- potem sporo jedzenia po prostu lezy... ostatnio
        robie zakupy raz w tygodniu z kartka w reku. dobra rzecza jest
        planowanie jadlospisow.
      • alina.walkowiak Re: 43 zł dziennie na jedzenie- dużo czy normalni 05.04.09, 16:05
        Ale czy wszystko kupujesz? Moi znajomi, na przykład, dostają pół świni ze wsi,
        od jednej i drugiej mamusi z działki wszystko, co możliwe, włącznie z
        przetworami, ogóreczkami itd. Wtedy można naprawdę mało wydawać na jedzenie. Jak
        ktoś wszystko musi kupić to te koszty niestety będą dużo wyższe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja