Co zrobić z hurtową ilością mielonych????

09.04.09, 14:38
Dzień dobry!
Szukam inspiracji, jak można zagospodarować dziesiątki kotletów
mielonych, okupujących zamrażalnik smile Teściowa uszczęśliwia nas
regularnymi i hurtowymi dostawami. Ja jestem wegetarianką, więc ich
nie jem. Na dodatek kotlety są, delikatnie rzecz biorąc, niezbyt
smaczne, więc mąż daje radę zjeść je max 2 dni pod rząd. Potem je
mrożę i... mam dylemat co dalej. Czasem rozmrażam i robię hamburgery
lub kroję na pizzę, czasem kroję w plastry, podsmażam i dodaję jakiś
sos (pomidorowy, słodko-kwaśny, etc). Na tym moja inwencja (i
poświecęnie mojego męża) się kończy...
Jak mogę jeszcze wykorzystać mielone, najlepiej tak, żeby zagłuszyć
ich smak?

Pozdrawiam smile
    • krzysztofsf Re: Co zrobić z hurtową ilością mielonych???? 09.04.09, 14:48
      1. Moze krojone w ostrym sosie do spagetti?
      2. Jesli maz nie ma odwagi oprotestowac niechciane dostawy, to moze sprobujcie w
      miejsce mielonych poprosic o golaabki w kapuscie z sosem - albo zniechecicie
      albo chociaz zmieni sie menu.
      3. Przejrzyj ksiazke kucharska i internet i wypisz rozne potrawy z miesa
      mielonego - proscie o to w miejsce wpychanych na sile kotletow - powiedzcie, ze
      swietne i wogole, ale sie przejadly, natomiast jakby "mama mogla" to w to
      miejsce ......
      4.Kupcie psa.
      • gad.forumowy Re: Co zrobić z hurtową ilością mielonych???? 09.04.09, 22:47
        krzysztofsf napisał:
        (...)
        > 4.Kupcie psa.
        To miałem właśnie zaproponować. Ale biedactwo utuczy się tymi kotletami.
        Z pewnością w Waszych okolicach są jakieś bezdomne psy lub koty. Będą wcinały kotlety teściowej aż uszy im się będą trzęsły.
        Jak się już Wam zabawa znudzi to proponuję mimochodem poinformować teściową jak to okolicznej zwierzynie smakują jej kotlety!
    • aurinko Re: Co zrobić z hurtową ilością mielonych???? 09.04.09, 14:50
      Pogadać z teściową, przyjmując ciągle kotlety i nie mówiąc jej prawdy
      utwierdzacie ją w przekonaniu, że żyć bez jej mielonych nie możecie. Szczerość
      albo kupno większej zamrażarki ;P
    • araceli Znaleźć najbliższą jadłodajnię dla bezdomnych n/t 09.04.09, 16:45
    • miska_malcova Re: Co zrobić z hurtową ilością mielonych???? 09.04.09, 17:20
      mam.krisa to proste, po prostu przestańcie oszukiwać teściową. A te mielone,
      które macie dajcie komuś biedniejszemu
    • inez28 Re: Co zrobić z hurtową ilością mielonych???? 09.04.09, 17:57
      Też uważam że dalsze przejadanie w różnych konfiguracjach tych niechcianych kotletów nie jest rozwiązaniem. Jeśli nie macie ochoty na otwartą konfrontacją, to może niech Twój Mąż przy Mamie wychwala twoje zrazy, gulasze bitki etc (i ogólnie Twoją kuchnię) może Teściowa się zreflektuje i przynajmniej ograniczy dostawy. Mama pewnie uważa że jej kotlety to dla jej syna jedyny i WYCZEKIWANY konkret.

      Proponuję też zmielenie tych kotletów i przygotowanie z nich pasty do chleba razem z dużą ilością ziół/czosnku/szczypiorku etc + humus lub inne smarowidło.
    • kasiaaaa24 Re: Co zrobić z hurtową ilością mielonych???? 09.04.09, 18:38
      My mieliśmy problem po weselu, bo pomimo rozdania części jedzenia
      rodzinie nadal zostało tyle, że mieliśmy zawaloną kuchnię i ani
      centymetra wolnego miejsca w lodówce czy zamrażarce. Popakowaliśmy w
      słoiki – śledzie, sałatki, krokiety i wypatrywaliśmy przez okno
      ludzi zaglądających do śmietnika pod blokiem. Mąż wylatywał z domu,
      pytał czy nie przyjęliby jedzenia z wesela, bo nie mamy gdzie
      przetrzymywać. Nikt nie odmówił.
    • beatrix_75 pasztet -lub coś na jego ksztalt ;-) 09.04.09, 18:56
      w sumie smakowo moze troche je podrasujesz .Tzn rozmroz , zmiel ,
      dodaj dużo przypraw , lekko podgotowane wątróbki drobiowe -
      wszytko zmiel - dodaj 2-3 jaja ( zależnie w od ilości koteltów ) -
      do podłóznej foremki to włóż , na górze ułóz pare cieniutkich
      plasterków boczku i zapiecz - jakies 30-40 powinno starczyc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja