Dodaj do ulubionych

Odkładam dużo czy mało?

15.05.09, 10:59
Mamy miesiecznie dochody 4800-4900 zł. Ja, mąż i dziecko 1,5 roku.
Staram się cos odkładac na bliższa i dalsza przyszłość. W tej chwili
odkładamy miesięcznie 1130 zł na różne "kupki" (emerytura, fundusz,
przyszłość dziecka, wakacje). Wiecej nie udaje nam sie odłożyc.

Z długów mamy "tylko" 20 tys. do oddania bratu, a poniewaz brat jest
kochany i sie nie upomina, wiec tak sobie zwlekamy z tym oddaniem.
Dajcie mi jakis plan.

Lubie Was bardzo czytac. dzieki pomysłowi jednej z forumek pozbyłam
sie debetu (stopniowe zmniejszanie) - super pomysł!

Pozdrawiam serdeczniesmile
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 11:51
      frau-schmidt napisała:
      > Z długów mamy "tylko" 20 tys. do oddania bratu, a poniewaz brat jest
      > kochany i sie nie upomina, wiec tak sobie zwlekamy z tym oddaniem.

      Ciekawe na jakim forum będzię,że pożyczył siostrze,a ta nawet się nie zająknie o
      zwrociewink
        • frau-schmidt Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 12:16
          To moze wyjasnie. Bratu do szcześcia brakuje jedynie ptasiego mleka.
          Oczywiscie oddamy mu te pieniadze. Jedna z kupek jest własnie na ten
          cel, ale że to fundusz, to ostatnio jestesmy na nim w plecy, wiec
          czekamy i dopłacamy.

          A teraz, możemy zająć się głownym pytaniem?


        • inez28 Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 12:23
          Dużo zależy od układów z bratem (może rzeczywiście ten odległy
          termin spłaty mu nie przeszkadza). Ale ja nie czułabym się dobrze
          mając nie spłaconą pożyczkę przy wolnych środkach na koncie.
          Zupełnie odwrotnie niż autorka wątku wolałabym najpierw spłacić
          rodzinę/znajomych a potem dopiero zmniejszać debet (mimo że to
          wariant mniej ekonomiczny). Wolę dobre czyste związki międzyludzkie
          nie podszyte pieniężnymi układami bo z tego łatwo rodzą się kwasy
          (nawet mimowolnie).
    • woman-in-the-city Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 12:21
      Dla mnie odkładasz sporo, choc przy moim oszczędnym trybie zycia odozyłabym
      pewnie wiecej.
      Brat się dyplomatycznie nie upomina, to Ty powinnas sama poruszyc temat, jak mu
      się noga nagle powinie i zapyta o zwrot spłacisz z dnia na dzień ten pokaźny
      dług? masz na tyle odłozone?
      • frau-schmidt Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 12:30
        Mamy juz prawie calą kwote, tylko żal mi likwidowac funda, bo to
        akcyjny i w tej chwili jestem 30% na minusie w stosunku tego, co
        wpłaciłam. Czekam na byka na giełdziesmile, eh...
        PS. Biedny, poszkodowany, obdarty ze skóry brat wie, że jego kasa
        lezy na naszym fundzie, 2 tysiące z tych 20 to jest procent dla
        niego, za to, ze nam pożyczył.
        Mam nadzieję, ze uspokoiłam wszystkich zatroskanych losem bratasmile
    • ula27121 Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 12:50
      frau-schmidt napisała:

      W tej chwili
      > odkładamy miesięcznie 1130 zł na różne "kupki" (emerytura, fundusz,
      > przyszłość dziecka, wakacje).

      Nie znam Waszych opłat. Jeśli nie spłacacie kredytu, nie utrzymujecie
      samochodów, nie dojeżdżacie do pracy wiele km to chyba normalnie.

      > Dajcie mi jakis plan.
      Ja nie jestem zbyt biegła w tym ale z wątków, które czytałam to musiałabyś w
      miarę dokładnie rozpisać na co i ile wydajecie. Wtedy dziewczyny na pewno pomogą
      w czym można by poszukać jeszcze oszczędności i jak to zaplanować.
      • frau-schmidt Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 13:09
        Dziękuję Ulu!
        Już zapodaję miesięczne wydatkismile
        Mieszkanie: 500
        Prąd (co 2 m-ce): 120
        Gaz (co 3 m-ce): 70
        Kablówka: 41
        Komórki: 90 męża+ moja 25
        Neostrada + stacjonarny (nie można zlikwidowac telefonu, mając
        neostrade, a chcialam to zrobic): 80
        Dziecko: jak byk 800 zł (jedzenie słoiczkowe, mleko, kaszki
        pieluchy, kosmetyki, zabawki, ksiązeczki, basen)
        Jedzenie: 800
        Chemia i kosmetyki: 300
        Ksiązki: bedzie ze 150 zł
        Siłownia męzą i moje sporadyczne sporty: 150
        Przyjemności typu: kino, cola Mc-donald, słodycze: 200
        A reszta to: (w ostatnim miesiacu)firmowe okulary słoneczne, buty
        dla męza, apteka, prezent, szkła kontaktowe, wyjazd weekendowy,
        ciuchów nie kupilismy. tak to mniej więcej wygląda.
        mam arkusz do wydatków na domowym kompie, zreszta prowadze go
        dopiero od zeszlego miesiaca własnie.




        • paszczakowna1 Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 13:52
          > Dziecko: jak byk 800 zł (jedzenie słoiczkowe, mleko, kaszki
          > pieluchy, kosmetyki, zabawki, ksiązeczki, basen)

          Tu mozna zracjonalizowac (do tego z pozytkiem dla dziecka, IMHO). Jedzenie
          sloiczkowe zastapic stopniowo normalnym 'doroslym' jedzeniem (zupa jarzynowa,
          mieso - na poczatku mielone, pozniej i duszone/gotowane/pieczone w calosci,
          jarzyny). W tym wieku powinno sie juz gryzc. Ponadto, nie ma co przeplacac za
          make ryzowa (staly skladnik 'sloiczkow'). Kaszki j.w. - tym bardziej, ze na ogol
          sa paskudnie slodkie i niezdrowe (2 lata temu znalazlam dwie, slownie dwie,
          nieslodzone, i to tez ciezko bylo dostac). Jesli lubi kaszki, mozna robic kasze
          manna lub kleik ryzowy (kosztuje grosze, a przynajmniej kontrolujesz, ile cukru
          sypiesz) np. z duszonymi jablkami, malinami czy czarnymi jagodami. Mleko, o ile
          nie ma konkretnych przeciwwskazan, tez normalne pelnotluste.
          • frau-schmidt Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 14:03
            Paszczakowa, maluch je normalne jedzenie, te słoiczki to mam tak
            awaryjnie. Wyjątek stanowią słoiczki z owocami, bo na śniadanie je
            kleik ryżowy/kasze manną/ kasze kukurydzianą z takim słoiczkiem. Tez
            nie kupuję słodzonych kaszek. Czasem daje do tego kleiku banana lub
            uprażone jabłko, ale z innych owoców nic mi nie przychodzi do
            głowy... Myślę, ze na dziecku to najprędzej mogłabym ukrócic
            zabawki, ale mi szkdoa. Tym bardziej, ze ciuchow mu nie kupuję. Dwa
            razy nabylam wielkie paki na allegro, a reszta mam po siostry
            dzieciach i koleżanki, jeszcze długo mi starczy. Tylko buty kupuję
            nowe.
              • frau-schmidt Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 14:21
                Nie są skazane, ja po prostu nie uważam słoiczki za zło. Są robione
                dla dzieci. Czasem mam od mamy zawekowane maliny lub inne owoce, to
                chetnie korzystam. Nie kupuje małej kiwi (raz dałam-wysypka
                okropna), avokado, granatów ani innych egzotycznych owoców, bo
                uwazam, że jej to nie potrzebne. Nie kupuję też nowalijek. Na razie
                zajada sie ze smakiem ze słoiczka: jagodami, śliwkami, gruszką,
                brzoskwinią, morelą. Jestem zwolennikiem teorii, że człowiekowi
                najlepiej wyjdzie na zdrowie to jedzenie, które rośnie lub pasie sie
                w jego okolicy. Oczywiście bez ortodoksji!
                Próbuję wprowadzac na sniadanie kanapke, ale na razie świetnie
                nadaje sie do drobienia na kawałki i rzucania po całej kuchni.
                Pozdrawiam wszystkich i życze miłego weekenedu, zajrzę wieczoremsmile

            • paszczakowna1 Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 14:51
              A, jak tak, to co innego, moje tez tak jadlo. Ewentualnie mozna mrozone
              maliny/czarne jagody (niedlugo beda tez swieze), same albo jako dodatek do
              prazonego jablka. Zabawki ukrocisz i tak predzej czy pozniej, jak stwierdzisz,
              ze nie ma gdzie tego trzymac (zwlaszcza pluszaki to plaga, po ostatnich
              urodzinach oglaszam embargo na pluszaki).
        • elen.ce Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 19:32
          Nie czytałam wszystkich wpisów, ale powiem co mi się rzuca w oczy.
          Duża kwota na jedzenie jak tylko dla dwóch osób, bo dziecięce
          jedzenie jest osobno. Może można byłoby tu bez większych ograniczeń
          zredukowac kwotę na początek o 100zł (to rocznie już 1200zł daje).
          Ewentualnie komórka męża na jakiś korzystniejszy abonament, ale
          jeśli jest w trakcie umowy to raczej się nie da.
          Duża jest też kwota na kosmetyki i chemię - 300zł - jeśli co miesiąc
          tyle wydajecie to może przyjrzyj się w swoim arkuszu co tyle kasy
          pochłania.
          Jeśli chodzi o książki może moglibyście sobie ustalic limit na
          początek powiedzmy 100zł miesięcznie i te 50 też odłożyc - niby 50
          to niewiele, ale też rocznie robi się z tego 600zł.
          Siłownia i przyjemności - dużo, ale nie musicie drastycznie
          oszczędzac więc się nie czepiam. Ale też można by ustalic limit o
          kilkadziesiąt zł niższy. Jednak nic na siłę i nie od razu, metoda
          małych kroczków na początek. Już z samych tych oszczędności co
          podałam jest dodatkowo 1800zł rocznie.

          No i sprawa najważniejsza - pomyślcie o oddaniu kasy bratu, a
          właściwie nie myślcie tylko zróbcie to, nawet na raty.Był tu
          niedawno wątek o pożyczaniu kasy w rodzinie. Wiele osób napisało, że
          pożyczyło kasę, czekało dyplomatycznie i czekało a pożyczkobiorcy
          nawet się nie raczyli zająknąc o oddaniu długu. A po przypomnieniu
          wynikały kwasy. Nawet jeśli Twój brat tarza się w forsie to nie
          znaczy, że nie należy mu długu zwrócic.
    • akacjax Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 12:57
      Czy chcecie więcej odłożyć? CZy jest jakaś tego potrzeba? Jeżeli jest musisz
      przyglądnąć się wydatkom.
      A może to jest już dobrze zagospodarowane i i tak dużo odkładacie. Wtedy w razie
      potrzeb pozostaje szukanie dodatkowych dochodów.
      • frau-schmidt Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 13:24
        Jest potrzeba! We wrześniu jedziemy na wczasy i chcielibysmy tam
        wydac więcejsmile! Jezdzimy co roku,wiec potrzeba jest stałasmile. Poza
        tym, gdybym odkładała 2000 m-cznie, byłabym dumna z siebiesmilesmile

        Caly czas pisze w pierwszej osobie, bo mąż żywi wstręt do zajmowania
        się tymi sprawami, a ja uwielbiam!!
      • frau-schmidt Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 13:18
        Witamsmile
        Na przyszłość dla dziecka odkładam od niedawna 200 zł miesięcznie na
        zwykły fundusz akcyjny (od niedawna, bo przez rok tylko po 50 zł).
        Na emerturę odkładamy z męzemy PO 50 zł na IKE i PO 140 zł na
        ubezpieczenie na życie z funduszem (minimalna kwota na
        ubezpieczenie, maxymalna na emeyture). Wszystko mamy agresywnie
        ustawione, na różnych akcyjnych funduszach. Po czterdziestce
        bedziemy stopniowo zmieniac na bezpieczniejsze.
        Aha, proszę, nie piszcie, że ubezpieczenie z funduszem to lipa -
        dużo na ten temat czytałam i rozmawialam, i naprawde wiem juz
        wszystko na ten temat.
        Pozdrawiamsmile
    • inez28 Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 13:38
      Odkładacie dość sporo. Pewnie gdybyście musieli i mocno ograniczyli
      wydatki to jeszcze moglibyście kilka setek odłożyć, ale bardziej na
      zasadzie zrywu "w tym miesiącu zaciskamy pasa bo...", na dłuższą
      metę trzeba mieć jakiś oddech. Super że odkładacie bo ziarnko do
      ziarnka... a raczej grosz do grosza... smile.
    • bosa.nowa Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 14:55
      ja bym wyrwala wiecej z tego i odlozylawinkA tak na powaznie ,jesli
      czujesz ,ze gdzies Ci czesc pieniedzy jednak odplywa-zrob to co
      radza madrzejsi ,sprobuj chociaz 200 zl odlozyc tak osobno
      jeszcze.Przy wydatkach typu -ciuchy ,okulary firmowe,slodycze widac
      ze spokojnie jeszcze dalabys rade.Daj to na razie na jakies konto -
      bedzie bardzo potrzebne to wyciagniesz ,nie bedzie -bedziesz sie
      cieszyla ,ze sobie rosnie smile Urosnie-szybko zainwestuj aby
      przynosilo dochod i cieszylosmile Pozdrawiamsmile
      • akacjax Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 15:03
        Na moje oko dużo wydajesz w pozycji:dziecko, chemia kosmetyki, nie wiem jakie
        ksiązki kupujesz-bo bywaja istotne do pracy, a niektóre po prostu po
        jednorazowym przeczytaniu odkładamy na półkę..
        Jeżeli w pozycji: jedzenie nie ma jedzenia dla dziecka-to znaczy, że dwie osoby
        wydaja 800 zł na jedzenie? ja wiem, że drożeje, że są miejsca, gdzie ceny są
        wysokie-ale czy tu by się coś nie dało uszczknąć?
        Możesz spróbować wg rady w poprzednim poście-przyjmij, że masz do wydania
        mniej-może lekko kontrolując wydatki odłożysz-200-300 zł dodatkowo-a to za
        3miesiące jest kilkaset zł.
        • novaarielka Re: Odkładam dużo czy mało? 15.05.09, 20:46
          ja mam dochód o około 500-600 zł większy a odkładam miesięcznie 2500 tyś z tym
          że na rożne cele wakacje, jakieś remonty, fundusz awaryjny itp także według
          mnie dałoby się więcej i wam skoro nam się udaje wink
          POWODZENIA !!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka