praca i jedzenie

23.06.09, 16:01
Jak rozwiązujecie problem jedzenia, jecie kanapki przez cały dzień?
zamawiacie obiady ? A jeżeli pracujecie do 17-18, późny obiad?
Dajcie proszę znak, bo ja nie mam pomysłu. Ja jem kanapki, ale ok 16
jestem wściekle głodna. Po powrocie do domu obiad, ale tylko mięso,
ale czuję,że to nie jest to.
    • woman-in-the-city Re: praca i jedzenie 23.06.09, 16:12
      Dzien wcześniej przyrządzałam sobie w zaleznosci od pory roku jakies danie bez
      podgrzewania albo takie, które odgrzewałam potem w pracy w mikrofali. Robiłam
      np. sałatki z kurczakiem, kupowałam też w pobliskim barze zupy lub tzw. domowe
      jedzenie to były nieduze kwoty nawet podliczajac miesiąc takich wydatków.
      Zdrowie jest najważniejsze, a na suchej strawie zwierzaka nie powinno si non
      stop przetrzymywac, a co dopiero pracujacego homosapiens wink Pracowałam do 19
      tej, czasem jeszcze poźniej, nawet bedac w zaawansowanej ciazy, wiec było rzeczą
      oczywistą ,ze same kanapki nie wchodza w grę.
      Stosuję zasadę minimum jedno ciepłe danie w pracy przynajmniej, jeśli chodzi o
      zimę, moja znajoma nie posiadawszy mikrofali w pracy kupiła sobie taki
      "żołnierski", obiadowy "blaszak" i w tym sobie trzymała ciepłe dania smile
      • myszencja6 Re: praca i jedzenie 23.06.09, 18:25
        mamy w pracy mikrofalówkę, więc obiad w pudełku i podgrzewam. I już.
        Jakby nie było kuchenki, to byłby problem-zero szans na ciepły obiad. Pewnie
        nosiłabym kanapki.
    • mama_gnoma Re: praca i jedzenie 23.06.09, 20:35
      ja wieczorem przygotowuje "warzywa na patelnie" z ciemnym ryżem i potem do
      mikrofali.
      Oprócz tego biorę zawszę dużo małych rzeczy żeby co te 2-3gdziny coś zjeść i nie
      doprowadzać się do wściekłej głodności wink
      te małe rzeczy to np. banan, jabłko, jogurt, serek wiejski itd..
    • agpagp Re: praca i jedzenie 23.06.09, 20:53
      Sałatki w pojemnik
      jajko bo łatwo się zapchać
      czasem kupię jogurt pitny
      nie mam tego szczęścia pracować w biurze więc odgrzewane obiadki odpadają
      • zuzuua Re: praca i jedzenie 23.06.09, 21:03
        mam dostep do mikrofalowki, ale musze sie kawalek przejsc i nie
        zawsze mi sie chce. moj "zestaw" na zimno, to
        ryba w galarecie (w opakowaniu po masmixie, albo florze) + jakies
        pieczywo
        salatka z makreli ( makrela, por, kukurydza, majonez jogurt) +
        pieczywo
        kanapka z kurczakiem (pieczona piers z kurczaka)
        kanapka z pieczonym schabem
        elementy z kurczaka (nogi, skrzydelka itp.)

        na cieplo (jak pracuje blisko mikrofalowki wink:
        gulasz z warzywami, krokiety...

        ogolnie staram sie zjesc jakas przekaske ok 10, potem "obiad" ok 13,
        i deser ok 15. jesli zjem obiad w ciagu dnia, w domu jem tylko
        kanapke na kolacje, i nie czuje ssania w ciagu dnia. w ciagu dnia
        "podjadam"marchewke
    • iza1973 Re: praca i jedzenie 23.06.09, 21:24
      namawiam na wzięcie obiadu do pracy i odgrzanie w mikrofali. takiego
      jednodaniowego - albo ryż z czymś ram, albo makaron, albo jakas zapiekanka, albo
      po prostu miseczka pomidorowej albo rosołu smile u nas w firmie osoby które
      przynoszą własną pomidorową, wzbudzają po prostu powszechną zazdrość u tych, co
      muszą wyjść na zewnątrz żeby coś zjeść.
      jeśli nie macie mikrofali - polecam lobbowanie z kolezankami i kolegami zeby
      firma coś takiego zorganizowała. a nawet zrzutka po 10 zł, zeby mikrofala byla.
      w jednej firmie udalo mi sie to przeforsować, w drugiej - było nie bo nie.
      w kazdym razie ja biorę kanapkę na sniadanie (bo w domu poza kawą niczego rano
      nie przelknę) poza tym jakis pomidor, kalarepka, marchewki, jeszcze jakies
      owoce. czasem jogurt. no i w szafce mam dyzurne soki warzywne jak mnie dopadnie
      glód. wiem że najwazniejsze jest zebym z pracy nie wychodizla wściekle glodna,
      bo potem jest "rzut na lodówkę" i tyłek sam rośnie. więc do pracy chodzę z
      solidnym prowiantem. na lunch ze kolegami wychodzę jakos raz w tygodniu, tak dla
      odmiany.
      • naturella Re: praca i jedzenie 24.06.09, 13:06
        Nie mam w pracy mikrofali, i nie możemy się na nią zrzucić, bo jest
        zakaz trzymania mkikrofali w pokojach (przepisy BHP).
        Jem różnie, czasem kanapki, czasem zimna pizza z poprzedniego dnia,
        jeśli mieliśmy w domu, czasem jogurt naturalny i szynka, jakaś
        sałatka. Co jakiś czas idę na obiad do stołówki, ale staram się
        rzadko, bo koszt ok. 15 zł za obiad.
    • the_money_diet Re: praca i jedzenie 25.06.09, 11:54
      kanapki i sałatki zabierane z domu. I obiady w barze, który jest w tym samym
      budynku. Ale te obiady to ostateczność, sa drogie i niezbyt smaczne.
      • only_marcopol Re: praca i jedzenie 25.06.09, 12:58
        ja jem kanapki lub zupki chińskie ( wiem śmieci uncertain ale lubie) mamy kuchnie ale
        niestety bez mikrofali - teraz nam wybudowali drugą połowe biura będzie nowa
        kuchnia i w niej lodówka po cichu licze tez na mikrofale bo przydałaby sie
        bardzo - czasem mam taka ochote na cos ciepłego poza "chińszczyzną"
    • basen_kryty Re: praca i jedzenie 25.06.09, 14:08
      Ostatnio odkryłam sałatki:
      www.wielkiezarcie.com/szukaj.php?key=Sa%B3atki+dla+FACET%D3W+W+PRACY+I&szukaj=Szukaj&sp=2&s_in%5B%5D=1&date1=&date2=&aut=
      i sosy do nich
      www.wielkiezarcie.com/przepis17140.html
      • basen_kryty Re: praca i jedzenie 25.06.09, 14:09
        poza tym do pracy nadają się wszelkie ryże i makarony z sosami.
    • ixtlilto Re: praca i jedzenie 25.06.09, 15:53
      Gdy pracowałam w biurze (od 8 do 17-18) to plan żywieniowy wyglądał
      tak:
      ok 10 jakiś jogurt i troszkę muesli (jogurt duży - starcz na 3 dni,
      muesli z carrefoura za 3zł starcza na dłuuuugo)
      ok 13 obiad z domu (jak dzień wcześniej gotowałam spaghetti, to
      wrzucałam troszkę więcej makaronu i pakowałam w pojemniczek itd)
      ok 15 jabłko, ciastko, herbatnik -ot przekąska

      Najzdrowsze i najbardziej sycące. Bo kanapek / bułek mogę zjeść kilka
      i tak jestem głodna za jakiś czas.
    • mamusia79 Re: praca i jedzenie 25.06.09, 22:55
      przy moim biurze jest pomieszczenie socjalne czyli kuchnia smile
      Mamy do dyspozycji lodówkę z zamrażalnikiem i mikrofalówkę, więc nie ma problemu
      z podgrzewaniem.

      No i czasem wchodzą w grę gorące dania albo inne chemiczne gotowce na ciepło,
      szczególnie zimą. Wystarczy, że jedna osoba zacznie przynosić i jak zapach się
      rozejdzie to wszyscy chcą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja