Oszczedzanie dla dziecka

28.06.09, 19:59
Oszczedzanie dla dziecka, na przyszlosc.Doradzcie cos , jak na razie
odkaladam na emaxie plus w mbanku.A wy, mozecie powiedziec cos,
doradzic na ten temat, moze cos polecic.Dzieki!
    • konto_calkiem_nowe Re: Oszczedzanie dla dziecka 28.06.09, 20:05
      to juz lepiej na lokaty.open.pl/form1/67/
      wiekszy % bedziesz miala

      a jak to jest naprawde dlugoterminowo to moze jednak fundusze akcji? albo cos
      innego agresywnego? teoretycznie w dlugim okresie sa zyskownesmile
      • sylvie08 Re: Oszczedzanie dla dziecka 28.06.09, 21:09
        Też mnie zainteresował ten temat, bo chcemy dziecku odkładać co m-c
        100-200 zł. Synek ma dopiero 3 m-ce więc okres oszczędzania będzie
        dość długi, ale nie wiem jeszcze na co się zdecydujemy.
    • gad.forumowy Re: Oszczedzanie dla dziecka 29.06.09, 18:22
      Ja bym oszczędzał, ale dla siebie a nie dla dziecka.
      • mirabeela Re: Oszczedzanie dla dziecka 29.06.09, 21:21
        gad.forumowy napisał:

        > Ja bym oszczędzał, ale dla siebie a nie dla dziecka.
        >
        ja tezsmile
        • barasia Re: Oszczedzanie dla dziecka 29.06.09, 21:39
          jesli horyzont oszczedzania jest dluzszy - powyzej 10 lat. warto uruchomic
          program regularnego inwestowania i mozna wybrac opcje bardziej agresywna, a
          przed zakonczeniem inwestycji przerzucic w cos spokojnego. Podobne programy ma
          Axa, Skandia i pewnie sporo innych firm. Ja akurat mam dla siebie program Skandii.
          • conny25 Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 11:17
            My odkladamy dzieciom na ksiazeczke miesiecznie pro dziecko 100€, tak mamy
            zamiar do 18roku zycia robic, i wtedy beda mieli takie poczatkowe pieniadze na
            dorosle zycie!!! Co napewno sie przyda!!

            pozdrawiam
            • gad.forumowy Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 13:23
              Co powiesz, gdy Twój syn powie że za te (niemałe w końcu) pieniądze chce kupić sobie motocykl albo 10-letni sportowy samochód?
        • bosa.nowa Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 11:28
          To ja czegos nie rozumiem Mirabeela,swoim dzieciom nie masz zamiaru
          pomagac ,jednoczesnie spokojnie wykorzystujesz wlasna rodzicielke
          cytat z Ciebie z innego watku: Moja matka zarabia super i głupotą
          z mojej strony byloby tego nie
          wykorzystac. Stary - nie wiem.
          Moje marzebie to kupno mieskzania do ktorego przeprwadze sie jak
          tylko moja sytuacja finansowa ustabilizuje sie. Czyli zaj akies 5-
          8lat. Do tej pory, bede sępiła. W planach jest jeszcze dziecko
          i 'wprowadzka' mojego parntera. Do 'jej' 200m mieszkania, chyba nie
          nie pozagryzamy)

          Ja mam zalozony fundusz dla mojej cory i co miesiac od kilku lat
          odkladam kase.Przyda sie na start.
          • miska_malcova Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 11:59
            bosa.nowa napisała:

            > To ja czegos nie rozumiem Mirabeela,swoim dzieciom nie masz zamiaru
            > pomagac ,jednoczesnie spokojnie wykorzystujesz wlasna rodzicielke
            > cytat z Ciebie z innego watku:

            Ech, szkoda nawet komentować...

            A wracając do wątku. Ja na razie oszczędzam "na dziecko" smile Czyli mebluję
            powoli kącik dziecięcy, zbieram ciuszki... Potem będę oszczędzać "dla dziecka"
            na różne cele, drobne i te ważne. Jeszcze niestety nie wiem gdzie je ulokuję
          • araceli Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 12:49
            bosa.nowa napisała:
            > To ja czegos nie rozumiem Mirabeela,swoim dzieciom nie masz zamiaru
            > pomagac ,jednoczesnie spokojnie wykorzystujesz wlasna rodzicielke

            A czego tu nie rozumieć? Czysty Kalizm - sępić to my ale nie na nas tongue_out
            • miska_malcova Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 13:19
              araceli napisała:

              > bosa.nowa napisała:
              > > To ja czegos nie rozumiem Mirabeela,swoim dzieciom nie masz zamiaru
              > > pomagac ,jednoczesnie spokojnie wykorzystujesz wlasna rodzicielke
              >
              > A czego tu nie rozumieć? Czysty Kalizm - sępić to my ale nie na nas tongue_out

              właśnie tego "kalizmu" nie rozumiem
              • serendepity Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 14:16
                To nazywa sie egoizm i dazenie do celu, nie zaden "kalizm".
    • asia.asz Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 14:24
      myslimy o lokacie dlugoterminowej, np 10-letniej
      moze ktos cos podpowie? jaka bylaby najlepsza?

      a generalnie to poki co zbieramy na domek/mieszkanie, potem zaczniemy zbierac na kolejne (tylko kiedy to bedzie to nie wiemwink), tak zeby wlasnie tym drugim zabezpieczyc przyszlosc dzieci
      • tom.tom.tom.tom.tom Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 21:31
        > myslimy o lokacie dlugoterminowej, np 10-letniej
        > moze ktos cos podpowie? jaka bylaby najlepsza?

        Jak tak zachowawcza inwestycja, to może obligacje 10-letnie
    • ula27121 Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 16:00
      Odkładałam, ale zrezygnowałam. Mam nadzieję, że nie będę żałować ( obecnie
      jestem przekonana, że nie będę ale wiadomo...różnie bywa). Natomiast daleka
      jestem od odradzania komukolwiek takiej lokaty. Myślę, że decyzja o
      długoterminowym odkładaniu pieniędzy dla dziecka jest związana z ogólnie
      przyjętym systemem gospodarowania pieniędzmi w rodziniesmile
      • snowlove Re: Oszczedzanie dla dziecka 30.06.09, 20:09
        Dzidzia dopiero w drodze, ale tez mamy w planach oszczedzanie zeby
        np potem dolozyc dziecku do mieszkania wink
    • havana28 Re: Oszczedzanie dla dziecka 05.07.09, 07:22
      przerzuc kase na mlokate na 6 lub 12 mc - bedziesz miała sporo większy procent (5,56-5,85%)
      • berenika-27 Re: Oszczedzanie dla dziecka 05.07.09, 11:28
        My co miesiąc przelewamy stałą kwotę na fundusz inwestycyjny.
        Mieliśmy założyć polisę posagową jak nam się syn urodził ale lepiej
        się opłaca fundusz. no i pieniądze można wyciągnąć wcześniej, w
        razie np choroby czy innej ważnej potrzeby,a nie czekać aż dziecko
        będzie pełnoletnie.
        Drugą naszą inwestycją było kupno mieszkania (na kredyt). Udało nam
        się zrobić to tuż przed podwyżką cen tak że po miesiącu mieszkanie
        było już warte 2x więcej niż za nie zapłacilićmy. Mieszkanie
        wynajmujemy i to "lokatorzy nam spłacają kredyt". Nic do tego nie
        dokładamy.

        Obie te inwestycje są jednak dla nas wszystkich. Nie są podpisane że
        to dla dziecka, czy na naszą emeryturę. Takie założenia są trochę
        bez sensu moim zdaniem. Trudno przewidzieć co będzie za 10-20 lat.
        Poprostu jak będzie potrzeba to się te pieniądze uruchomi a jak nie
        to może wnuków doczekają wink
    • seidthe Re: Oszczedzanie dla dziecka 15.07.09, 11:57
      Oszczędzam/inwestuję "kilkuetapowo".
      Po pierwsze kupiłam dwie kawalerki w dobrych miejscach w Warszawie (na kredyt,
      zamiast zamienić swoje 34m2 na większe zainwestowałam w kawalerki). Są naprawdę
      mikroskopijne, kupione w fatalnym stanie, sama zrobiłam remonty metodą
      niskokosztowo - partyzancką. Obie są wynajęte i lokatorzy spłacają kredyt. To
      będzie pomoc gdyby dzieciaki chciały kiedyś studiować w stolicy (do wtedy
      mieszkania będą już pospłacane) lub wychodzić z domu na swoje bezkosztowo.

      Dodatkowo, ponieważ nie palę, codziennie przelewam na konto oszczędnościowe 7
      PLN - chyba tyle mniej więcej kosztuje paczka papierosów? Dzięki procentowi
      składanemu za 20 lat będzie na tym koncie ponad 100000 PLN, do uruchomienia w
      razie potrzeby.

      Co najśmieszniejsze, nie mam jeszcze dzieci, dopiero planujemy smile)))
    • mariiolka2 Re: Oszczedzanie dla dziecka 17.07.09, 14:13
      mysle, że dzieci powinny same wchodzic w dorosłe zycie- jesli chodzi o finanse,
      jesli damy dziecku dom/samochod/ fundusz powirniczy to nigdy nie będzie mialo
      szacunku do pieniedzy, wychowywac tak, dawac pieniadze- nie! Wyjdzie na lepsze i
      dla dziecka i dla rodzicow
      • myszencja6 Re: Oszczedzanie dla dziecka 17.07.09, 14:37
        tak sobie myślę, że gdybym miała drugie mieszkanie to nie wiem czy
        za 20-30 lat dałabym je mojemu synowi. Biorąc pod uwagę potencjalną
        wysokość emerytury to zostawiłabym sobie to mieszkanie i czerpała z
        niego zysk (sprzedaż i odsetki albo wynajem...) i jeździła po
        świecie.
        Nasz syn ma cztery lata i narazie inwestujemy w niego na 'tu i
        teraz' a nie na za 30 lat. Staramy się dawać mu fundamenty, dzięki
        którym będzie zdrowym szczęśliwym człowiekiem, dobrym ojcem i mężem.
        To jest dla nas najważniejsze a nie żeby był zabezpieczony
        finansowo. Pewnie gdybym miała dużo pieniędzy, kilka mieszkań i
        wiecznie pełne konto w banku, to bym inaczej mówiła. Nic nie stałoby
        na przeszkodzie aby syn jedno z tych mieszkań dostał, po prostu.
        Jednak jeżeli to ma się odbyć kosztem jakości mojego przyszłego
        życia, to nie. Będzie musiał sam sobie zarobić na mieszkanie i
        samochód, tak jak jego rodzice. Studia mu sfinansujemy, jeżeli będą
        płatne.
        • seidthe Re: Oszczedzanie dla dziecka 17.07.09, 22:06
          Również nie mam zamiaru dawać mieszkania dziecku, jednak np na studiach
          zakwaterowanie (mieszkanie, akademik, stancja - cokolwiek) jest bardzo dużym
          obciążeniem dla rodziców - dlatego przyda się takie wsparcie, również na
          początku, kiedy młody człowiek zaczyna pierwszą pracę, raczej nie zarabia
          kokosów - jeśli może mieszkać za cenę tylko czynszu to bardzo ułatwia start. Te
          mieszkania to nie będą prezenty, tylko wsparcie finansowo-logistyczne.
          Oczywiście że warto uczyć dzieci szacunku dla pieniądza, jeśli wszystko jest
          podane na tacy to nie będzie docenione. Ale jeśli można wesprzec w kluczowym
          momencie, to warto smile) A docelowo te mieszkania to moja "emerytura" - z
          pieniędzy za wynajem.
          • anula36 Re: Oszczedzanie dla dziecka 17.07.09, 22:12
            nawet z jednym dzieckiem w 34 m2 moze byc ciezko,nie wiem czy bedzie takie wdzieczne za te kawalerki gniotac sie w takiej dziupli z rodzicami.
            • seidthe Re: Oszczedzanie dla dziecka 18.07.09, 20:50
              Nie będzie gniecenia, 34m2 to moje mieszkanie "panienskie". Obecnie planujemy
              zakup domu - tez do remontu smile.
          • amandaas Re: Oszczedzanie dla dziecka 18.07.09, 22:20
            Nie chce nikomu nic zarzucać ale wydaje mi się że macie troche
            egoistyczne podejście. Tak jakbyście nie chcialy ulatwić swojemu
            dziecku startu w dorosłe życieuncertain
            Na szczęście moja mama miała inne poglądy i właśnie dostałam od niej
            pięknie wykończone 70 metrowe nowe mieszkanie. A mam dopiero 21 lat
            więc cieszę się że tak ogromny problem mam już z głowy. Duży kapitał
            w dłoni na przyszłe życie a także brak kłopotów z gnieżdzieniem się
            z mężem/narzeczonym (przyszłym bo go jeszcze nie matongue_out) w mieszkaniu
            z teściami bądź w jakiejś małej kawalerce.
            Czemu nie myslicie w ten sposób? Ja wiem że to co macie
            osiągnęłyście własną pracą ale chyba tym bardziej powinnyście chcieć
            ułatwić życie dzieciom? Nie wiem, takie moje zdanie, ale moze po
            prostuja mam szczęściesmile
            • listopad2009 Re: Oszczedzanie dla dziecka 19.07.09, 08:36
              Rodzice kupili mi nowe mieszkanie, w której zamieszkałam 3 dni po
              obronie.

              Miałam super start i NIGDY o tym nie zapomnę ani nie zapominam.
              Jestem im za to wdzięczna do KOŃCA życia, i doceniam to jak cholera
              i często im za to dziękuję.

              Mieszkanie to najlepsza rzecz dla dziecka, nie musi się na
              początku "życia zawodowego" martwić o to, gdzie mieszkać i w jaki
              sposób płacić kredyt.

              Teraz mamy kredyt na dom, mieszkanie wynajmujemy i w zamiarze jest
              dla Synka, który ma niecałe 2 latka. Jak będzie taka potrzeba to
              sprzedamy, ale miejmy nadzieję, że nie będzie. W drodze drugie
              dziecko, ale o mieszkaniu dla Niej pomyślimy nieco później.

              Mojej siostrze rodzice tez kupili mieszkanie, ale mieszka w nim
              babcia. Prawdopodobnie siorka za chwilkę wróci do miasta rodzinnego.
              Może z chłopakiem. No i wtedy wypowiemy mieszkanie i sobie tam
              zamieszka. Bo uważam, że ja (my) mieliśmy dobry start i ona też
              powinna, a kolejnego kredytu rodzice nie wezmą. Więc jeśli
              rzeczywiście wróci to będzie mieszkała sobie w ładnym mieszkanku.
              Nie wiem, czy to deceni czy nie. Ja doceniałam od początku i
              chciałabym, aby ona też nie martwiła się o kredyt i o miejsce
              zamieszkania.

              Teraz rodzice mają wszystkie mieszkania spłacone i prawie 60-tkę na
              karku.
Pełna wersja