lipcowe koszty

01.07.09, 16:27
rodzina 2+1 -dziecko 2,5 l.
Koszty za tzw. "życie" tzn : jedzenie, pasty, proszki,drobne rzeczy
codziennego uzytku czyli: maszynki do golenia, zmywaki,worki na
smieci itp. Drobne wydatki na zdrowie typu leki przeciw bólowe,
plasterek na ranę itp. Plasterki nie były kupowane,ale daje jako
przyklad o co mi chodzi, że takie drobne zakupy też w koszty za tzw"
życie" się mieszczą.Ale juz rachunek za dentyste nie. Za sprzęt
rehabilit.też nie. Wliczone w to jest jeszcze za pampersy dla
dziecka czyli około 120 zł i 240 zł które tak naprawdę nie jest
wydane tylko systematycznie co dzien odkładane po 8 zeta w osobne
miejsce - To pieniądze których NIE WYDAŁAM na fajki.

No więc tych kosztów na '"życie" jest 1650 zł.
Dodam,że mam z tych pieniędzy zrobione też zapasy truskawek -2
pojemiki zamrożone - z 5-6 kg bedzie. Ok 8-9 słoików dżemu truskawk
i ok 8-9 słoików kompotu trusk. .Akcja się dzieje w Warszawie.
Jak myślicie,to dużo czy mało?
Czy ktoś w podobnym położeniu może się wypowiedzieć dla porównania
o swoich kosztach?
    • izzy1982 Re: lipcowe koszty 01.07.09, 22:59
      nie wiem moze to kwestia ze w wawie drozej wink,moje dziecko ma połtora roku sama
      gotuje i koszty sa 1300 czerwiec, to dlatego ze zrobiłam zapasy mleka i pieluch
      juz na lipiec bo wyjezdzam a tam gdzie jade nie ma takich marketow duzych z
      promocjami,a w maju było 1100 gdzie 150 to buty dziecka tylko i 50 bilet miesieczny.
      czyli 900 zł
      moze dlatego ze dzicko alergik i ma bardzo restrykcyjna diete, poki jadło
      słoiczki nasze koszty były o wiele wiele wyzsze
    • beatrix_75 Re: lipcowe koszty 02.07.09, 07:54
      myśle, ze jak na W-we to nie jest dużo ...

      ale po co chcesz porywnywac ?
      bardziej należałoby sie skoncentrowac na kolejnych możliwosciach
      ograniczenia wydatków .
      np dokładnie spisujesz wydatki na jedzenie i pod koniec m-ca wiesz
      czy wszytko poszło - czy tez sie częsc rzeczy zapsuła - bo było
      kupione za dużo .np jogurty , wędlina
      Ale trzeba te notatki robic na bieząco-np -wyrzuca i od razu w
      pisuje do zeszytu .

      To taki przykład - nie twierdze ,ze cos sie u Cibie marnuje smile
      ALe wydaje mi sie ,ze takie zbiorcze porównywanie wydatków jest
      kiepskim pomyśłem .
      Jeśli juz to -możesz podsumowac samą chemię ( ikosmetyki ) i dopiero
      to porównac -jezlei bedzie tego dużo w porównaniu z innymi -mozesz
      sie przyjrze tej "działce " i poszukac przyczyn wysokich wydatków

      P>S Duże brawa za rzucenie palenia smile
      pozdr
      • zwierciadelko Re: lipcowe koszty 02.07.09, 09:35
        beatrix_75 napisała:

        > myśle, ze jak na W-we to nie jest dużo ...
        >
        > ale po co chcesz porywnywac ?

        Żeby stwierdzić, czy się jeszcze da trochę ograniczyć budzet,czy
        ludzie daja rade jakas metoda uciac wydatki i mimo to normalnie
        życ smile Mi w paru miejscach udało się zrobić cięcia z satysfakcja dla
        portfela i bez skutków ubocznych. Moze jest jeszcze pare punktów
        które mogłabym zmienić i wyszłoby to na dobre portfelowi jak w
        przypadku palenia czy robienia jogurtów smile
        Czasami człowiek, coś wie, jak należy robić, ale potrzebuje to
        jeszcze "usłyszeć"od kogoś żeby sie upewnić czy zmobilizować.Ja
        przynajmniej tak mam,że np moje pomysły nabierają mocy prawnej jak
        je skonsultuję z mężem lub przyjaciółkąsmile

        > P>S Duże brawa za rzucenie palenia smile
        > pozdr



        Dzięki.Z tego to jestem naprawdę dumna, a nie palę już ponad rok.smile
    • magdalaena1977 Re: lipcowe koszty 02.07.09, 08:48
      zwierciadelko napisała:

      > Czy ktoś w podobnym położeniu może się wypowiedzieć dla porównania
      > o swoich kosztach?
      Ale nie piszesz, ile zarabiacie.
      Bo jeśli po 5.000 netto, to niepotrzebnie skąpicie, a jeśli jesteście na zasiłku
      to wydajecie dużo i część trzeba by obciąć.

      > Ale juz rachunek za dentyste nie.
      Ja leczenie uwzględniam w budżecie przez cały rok, bo trzeba się liczyć z
      wydatkami jak nie w tym to w innym miesiącu,
      • zwierciadelko czerwcowe koszty 02.07.09, 09:26
        Hej. Zmianiam tytuł,bo podałam i chodzi mi o koszty minionego
        miesiąca, czerwca znaczy sie- pomyłka sorrysmile
        Nie zarabiamy dużo.
        Maz zazwyczaj przynosił 3500,teraz ma 2500 bo jest "kryzys" chociaż
        ma być znów 3500 wkrótce, narazie licze sie z tym, że jakis czas
        moze byc 2500.Ja wychowuje syna i dorabiam trochę tj ok 1000-1200
        zł.I to nasz cały miesieczny budzet do gospodarowania. Nie pisałam
        celowo o innych wydatkach bo chodzimi o zredukowanie do minimum tych
        na życie,bo tu chcemy przyoszczędzic żeby odłożyć na co innego.
        Ściślej mowiac to nawet nie chcemy a musimy żeby spłacić kredyt
        który zaciągneliśmy na meble i mały remoncik mieszkania.smile

        Innych wydatków nie podaję,bo to oprócz rachunków głównie rzeczy z
        tego "funduszu remontowego" tj kredytu.
        Mogę powiedzieć,ze poza kredytem który wkrótce przyjdzie nam spłacać
        mamy normalne, typowe rachunki czyli: prąd, gaz, 3 telefony ( 2 na
        abonament),internet,czynsz i tyle. Niani żadnej nie mamy ani
        darmowej pomocy którą musiałabym żywić.Młody nie wymaga specjalnego
        jedzenia. Od pamperów próbuje odzwyczaić,ale opornie idzie.

        Wtym miesiącu pierwszy raz zapisywałam i starałam się ograniczyć
        wydatki. Min. przestałam kupować wodę -chodzę do studzienki, Sporo
        słodyczy mniej strawiliśmy, NIE kupuję gazet kolorowych których
        zawsze wmiesiącu kilka kupowałam, obejrzałamobrazki i tyle. Mężowi
        robię jogurt do pracy sama naturalny lub truskawkowy. Dotąd zawsze
        dokupywał sobie do kanapek kefir,jogurt albo tymbarka lub inny sok.A
        jak już był w sklepie to niejednokrotnie kupował coś bo akurat woko
        mu wpadło- batonik,ciastko,drożdżówkę i 10-15 zł zostawiał.Teraz
        zabiera z domu i nie wydajemy więcej niż trzeba. Dzięki za ten
        jogurt bo to stąd się dowiedziałamjak się robi smile Tak w sumie to i
        tak zrobiłam postępy i dużo sensowniej gospodaruję kasą,ale ciągle
        szukam gdzie jeszcze zaoszczędzić!
        • myszencja6 Re: czerwcowe koszty 04.07.09, 18:58
          my 2+1 czterolatek, Wrocław, wydajemy ok 1200 na życie, czyli na to co Ty
          wymieniłaś: jedzenie, chemia, kosmetyki. Nie uważam, abyśmy głodni
          chodziliwinkmąz jest mięsożerny, więc na codzień ma domową wędlinę a mięso na
          obiad ze trzy razy w tygodniu. Na szczęście uwielbia wariacje z makaronami a to
          są bardzo fajne i tanie dania.
          Próbowałam oszczędzać na jedzeniu ale nie dałam rady. Jedynie co, to więcej
          piękę zamiast kupowac słodycze, wędlinę sama robię (zdrowiej i taniej) ale nie
          zauważyłam druzgoczącej zmiany w budżecie. Zakupy robię w Biedronce i Lidlu, mam
          sprawdzone produkty, których się trzymam. Nieraz są to te najtańsze a nieraz
          najdroższe. Chemia też tam, czasem w Rossmanie. Gazet kolorowych nie kupowałam,
          bo uważam, że to strata pieniędzy-same reklamy. Jeżeli kupuję to np Pani albo
          Zwierciadło, nie co m-c ale co jakis czas jak mnie coś zainteresuje albo mamy
          urlop i coś by się poczytało.Teraz w sezonie codziennie kupowałam truskawki,
          niezależnie od ceny, bo syn uwielbia. Teraz czas na czereśnie, też uwielbiamy
          (ale jeszcze u nas drogie).
          A gdzie Ty w Warszawie masz wodę ze studzienki?wink)
    • mazel_tov Re: lipcowe koszty 03.07.09, 09:37
      Ja robię serek kanapkowy własnie z domowego jogurtu. Wylewam go na gazę i czekam
      aż sobie odsiąknie. jeżeli do jogurtu dodasz łyżkę tłustej smietany (w trakcie
      kiedy się bedzie robił) - wyjdzie ci bardzo kremowy. Wagowo serka wychodzi mi od
      25 do 30dag. koszt taki jak litra mleka i jogurtu na zaczyn (ja mimo wszystko
      zawsze biorę jogurt kupny typu greckiego).


      Ja bym korzystała z tego, ze jest sezon na warzywa i owoce. Oczywiście nie w
      typie kilogram fasoli szparagowej za 15zł (chociaż jest wydajna). Młoda kapusta,
      buraki, ziemniaki - najlepsze teraz, ogórki, powoli zaczynają się pomidory
      dojrzewające bez przyspieszaczy. naucz się robic pierogi z owocami, piec
      drożdzowe dla meża do pracy. tak naprawdę każde zmiksowane warzywa z dodatkiem
      śmietany i grzanek z chleba sa pyszną zupą, a tanią.

      mięso jak masz już kupować, to porządne. Lepiej mniej i dobrej jakości, niż np
      cały tydzien jesc skrzydełka.


      Rób pasty do kanapek, albo pasztet, delikatny bardzo, dam ci szybki przepis.

      Kupujesz wątróbkę drobiową, na początek weź z 30 dag i zobacz jak wam będzie
      smakowało. Oczyść ją dokładnie i wymocz przez godzinę w mleku. Na patelni
      podsmaż cebulę (1) z ziołami (przepis jest fancuski, wiec oczywiscie był to
      tymianek, ty dodaj co lubicie). nie sól, wątróbka robi się wtedy twara.
      Podsmażasz wszystko oczywiście na maśle. Kiedy przestygnie miksujesz i
      doprawiasz sola i pieprzem. W słoiku, postawione w lodówce wytrzyma tydzien.
      Zdrowe, dla niektórych pyszne, a na pewno tanie.
    • adsa_21 Re: lipcowe koszty 05.07.09, 09:55
      w wakacje odpada oplata za przedszkole a i rachunek za kom jest
      mniejszy:-p na jedzenie tez mniej wydaje kupujac glownie tanie
      warzywa i owoce. Ale za to dochodza oplaty za
      wakacje/kwatera/przejazd/jedzenie na miejscu/atrakcje typu zamek
      dmuchany/lody/wejsciowki.Wychodzi na to samo.
      • only_marcopol Re: lipcowe koszty 06.07.09, 10:32
        ja na samo jedzienie 2 osoby wydajemy ok 800 zł + "rzeczy" typu pasta proszek
        itd itp ok 200 zł to sporo mniej ale jak jest dziecko to może inaczej poza tym
        nie Wa-wa
Pełna wersja