pocieszcie

05.07.09, 20:06
Nie jadę na wczasy bo mam niemowlaczka w domu,bo kryzys,bo trzeba
oszczedzac.Mam dość tak lubię podroże zwiedzac i co ja mam na to
poradzic -smutno mi-pocieszcie mnie.moze ktoś jest w tej samej
sytuacji co ja?Serce mi ściska jak przechodzę obok ofert w biurach
podroży.jedni wracają z zagranicy inni jadą ja no cóż pocieszam się
tym że wakacje nie trwaja długo.
    • jakotakinick Re: pocieszcie 05.07.09, 20:23
      Etam, pierwszy rok bez wakacji? Ale masz problemuncertain Ja już trzeci rok
      siedzę w domu - w czterech ścianach - dosłownie... Najpierw ciąża
      (niby zagrożona, co się potem okazało bzdurą) więc 9 miesięcy bez
      ŻADNEGO wyjazdu, potem niemowlę i tylko kilka dni poza domem, a
      teraz, gdy synek ma już odpowiedni wiek (2 lata) do jakiegoś
      wyjazdu, nawet zagranicznego, robimy generalny remont i
      przeprowadzamy się do nowego mieszkania, więc na wyjazd nie ma
      czasu. Szlak mnie już tafia. Jutro idę wyrobić synkowi paszport i
      chyba zmuszę moich facetów do jakiegoś wyjazdu we wrześniu. Całe
      życie podrózowałam, a tu teraz taka kichasad
    • absit Re: pocieszcie 05.07.09, 21:00
      no to pocieszam, bo nic tak nie pocieszy człowieka jak wiadomość,że ktoś ma gorzej...w ciągu 20 lat małżeństwa i bycia matką na wakacje udało mi się wyjechać dwa razy ( po jednym tygodniu )bo na więcej mnie nie stać. I prędko pewnie też nie pojadę bo przyszłość rysuje mi się dość kiepsko. Lepiej Ci?
      • xs3 Re: pocieszcie 05.07.09, 21:54
        absit napisała:

        > no to pocieszam, bo nic tak nie pocieszy człowieka jak wiadomość,że ktoś ma
        gorzej...w ciągu 20 lat małżeństwa i bycia matką na wakacje udało mi się wyjechać
        dwa razy ( po jednym tygodniu )bo na więcej mnie nie stać. I prędko pewnie też
        nie pojadę bo przyszłość rysuje mi się dość kiepsko. Lepiej Ci?
        kto wie, co będzie jutro... smile
        • absit Re: pocieszcie 05.07.09, 22:10
          xs3 napisała:

          > kto wie, co będzie jutro... smile

          u mnie?...nic ciekawego uncertain ( wyjaśniam w mailu )
          • xs3 Re: pocieszcie 05.07.09, 22:21
            absit napisała:

            > xs3 napisała:
            >
            > > kto wie, co będzie jutro... smile
            >
            > u mnie?...nic ciekawego uncertain ( wyjaśniam w mailu )
            dziękuję. odpisałam.
            ale...kto wie co będzie jutro, kochana...
            dziękuję. o
            • wiewiorka76 Re: pocieszcie 05.07.09, 22:41
              Rzeczywiście problem, że raz na wakacje nie pojedziesz... Akurat
              jestem w podobnej sytuacji, nie jedziemy w tym roku w moje ukochane
              góry, bo jestem w ciąży i w dodatku od początku na l-4. Muszę się
              oszczędzać, wysiłek niewskazany, nawet zakupów sama nie robię, bo
              to wiąże się z dźwiganiem. A za górami tęsknimy strasznie, ja tym
              bardziej, że już nie mogę wytrzymać tego siedzenia i
              nicnierobienia, zawsze byłam bardzo aktywna. I wiesz co? Jakoś to
              wszystko blednie, kiedy pomyślę o naszym dziecku, które mam w
              brzuchu. To naprawdę wielkie szczęście. Może po prostu zacznij
              doceniać to, co masz, zamiast dołować się ofertami biur
              turystycznych?
    • karak1 Re: pocieszcie 06.07.09, 00:06
      Ciesz się, że zdrowie dopisuje i za rok pewnie pojedziesz. Mnie serce ściska, że
      moje dziecko juz nigdy sprawne nie bedzie, wymaga ciągłej i kosztownej
      rehabilitacji i na prawdziwe wakacje nigdy nie wyjadę.
    • justyna3003 Re: pocieszcie 06.07.09, 07:23
      Myślę, że na pocieszenie urządzałąbym sobie na waszym miejscu weekendowe wyjazdy w jakies fajne miejsca w PL. Mi też trochę przykro, że w tym roku nie stać nas na takie wakacje jak w zeszłym...i ograniczamy się tylko do tygodnia nad morzem i weekendowych wypadów!Teraz byliśmy w Dusznikach i Polanicy-było przesympatycznie. Polecam taką formę wypoczynku!
      • hellusia Re: pocieszcie 06.07.09, 08:16
        My tez nie jedziemy na prawdziwie wczasy bo jestem juz w zaawansowanej ciąży.
        Tylko robimy 5 dniowy wyskok na Wegry dla starszego dziecka bo codziennie sie
        pyta kiedy pojedziemy na Wegry. Ale Wegry nie traktuje jak wypoczynku (mamy
        blisko 250km) i dla mnie to nie sa wczasy ze wzgledu na stan i pogode. Na drugi
        rok powiedziałam że już nie odpuszczę i jedziemy albo Bułgaria jeśli fundusze
        pozwolą albo bliżej, zobaczymy. Nie zadręczaj sie bo na dobre ci to nie wyjdzie,
        pomyśl o innych pozytywnych stronach swojego życia. Ja codziennie dziekuje Bogu
        że mam zdrowe dziecko i nie muszę jedzic po lekarzach i wydawać kasy na leki.
        Dzieki temu możemy przyskładać pieniedzy i co dwa lata jeżdzimy na zagraniczne
        wycieczki.

        Pzdr i bużka
    • olesia301 Re: pocieszcie 06.07.09, 10:03
      Może Cię pocieszę - ja marzę o dzidziusiu. Właśnie podejmuję
      leczenie, by zajść w ciążę. Dla mnie to największe marzenie i mogę
      oddać za nie wwzystkie wycieczki świata!
      • only_marcopol Re: pocieszcie 06.07.09, 10:12
        ja tez uwielbiam podróżować a w tym roku nie wiem jak to będzie bo nie wiem jak
        z urlopem,staram się pocieszać tym, że to nie tragedia - bo to nie tragedia
        tylko mi smutno jak wszyscy ciągle o wyjazdach mówią, poza tym dla mnie to takie
        naładowanie baterii na następny rok - jednak ja jeszcze mam nadzieje ze się uda
        wyjechać. Może i wam sie uda - niemowlak to żadna przeszkoda do września nawet
        jak jest tyci tyci będzie juz miało 3 miesiące - kuzyn był z 1,5 miesięcznym
        dzieckiem na Krecie i bardzo sobie chwalili
        • pasadenkaa Re: pocieszcie 06.07.09, 10:27
          "kuzyn był z 1,5 miesięcznym
          > dzieckiem na Krecie i bardzo sobie chwalili"

          Nie chce tu na nikogo napadać osobiście, ale uważam że wyjazd z tak
          maleńkim dzieckiem (nawet nie półrocznym) to czysta głupota. Fakt,
          że nic sie nie stalo nie jest żadnym argumentem ZA. Cholera mnie też
          bierze gdy widzę ludzi w hipermarketach z noworodakami (!!!), chyba
          przyjechali z nimi prosto ze szpitala, żeby pokazać im cud
          kapitalizmu ;P a potem płacz i lament bo sepsa, bo to bo tamto...Dla
          niektorych dziecko to najwieksze pragnienie w życiu, a dla
          innych...po prostu szkoda gadać (pisać).

          Jeszcze raz podkreślam że krytykuje zachowanie, a nie osobę (w tym
          przypadku kuzyna only_marcopol). Odnośnie higieny w hotelach duzo
          moznaby napisać, niemyte ręczniki (a jedynie wysuszone) czy
          niedoprana, obspermiona pościel to chyba jużś norma, dlatego tez
          dłuuugo zastanawialabym sie nad super hiper fajnym pobytem all
          inclusive za granica.
          • only_marcopol Re: pocieszcie 06.07.09, 10:49
            a ja nie będę nikogo bronić bo sama nie wiem czy bym się zdecydowała na wyjazd z
            takim maleństwem, ale wiem, że matka jest bardzo odpowiedzialna osoba i nie raz
            juz była ze starszym dzieckiem wiec pewnie wiedziała na co sie decyduje - a może
            nie - nie mnie oceniać napisałam tylko że ludzie jeżdżą i nie koniecznie to musi
            być wielkie zło - poza tym oni na pewno byli w hotelu sprawdzonym i o wysokim
            standardzie bo stać ich - ale nie moim celem jest namawiać bo tak jak mówię nie
            wiem czy sama bym się zdecydowała - napisałam o tym w celach informacyjnych, że
            to nie koniecznie musi byc przeszkoda poza tym dziecko autorki wątku na pewno
            będzie sporo starsze
            • cilantre Re: pocieszcie 06.07.09, 11:33
              A ja polecam program na TVN Style p.t. "Uwaga niebezpieczeństwo!".
              Po obejrzeniu odcinka o warunkach i higienie w kurortach wakacyjnych
              (nawet w tych za ciężkie pieniądze) odeszła mi ochota na
              wyjazdy.Robactwo w materacach, sperma na wszystkich możliwych(i
              niemożliwych) przedmiotach, łazienki z milionami bakterii i
              oczywiście słynne ręczniki, które na pewno nie są zbyt często
              prane.Ścieki z szamba wylewane rankiem do morza.Nie ma do czego
              tęsknić.No i małe dzieci w czymś takim to jedno wielkie
              nieporozumienie ...
              • b-b1 Re: pocieszcie 06.07.09, 11:50
                Nie nalezy dramatyzować-jeżdżę z dziećmi od kilku lat w ciepłe kraje i widziałam
                już matki z mniejszymi dziecmi(najmłodsze miało 2 miesiące).
                Służba zdrowia jest wszędzie na "normalnym" poziomie-chyba, że jedzie sie na
                własną rękę bez organizcji(bez BP)-wtedy szukanie dobrego lekarza na pewno się
                nie opłaci finansowo...
                Wszedzie produkty dziecięce są dostepne-słoiczki, pieluchy, kosmetyki, leki...
                I zalezy-bardzo zalezy gdzie się jedzie(do jakiego hotelu).
                Ja rozumiem doskonale autorkę wątku.
                W tamtym roku nie bylismy na wakacjach-a wakacje w naszej rodzinie to 2 tygodnie
                spedzone razem-tylko tyle... 2 tygodnie ładowania swoich akumulatorów własnie po
                to, aby przetrwac następny rok.
                Nie martw się-w przyszłym roku będzie lepiej-musi być!! smile

                P.S. Dwa dni temu wróciłam z Krety-najmłodsze dziecko jakie leciało samolotem
                miało 6 miesięcy(z Polski), najmłodsze w moim hotelu trochę ponad trzy(z
                Niemiec).Było rowniez dziecko niepełnosprawne(nogi)-2 latka-widok takiego
                malucha kąpiącego się-cieszącego się ogromnie na pewno nie odstręczył mnie od
                wyjazdu w ciepłe kraje z małym dzieckiem..
              • only_marcopol Re: pocieszcie 07.07.09, 12:04
                cilantre napisała:

                > A ja polecam program na TVN Style p.t. "Uwaga niebezpieczeństwo!".
                > Po obejrzeniu odcinka o warunkach i higienie w kurortach wakacyjnych
                > (nawet w tych za ciężkie pieniądze) odeszła mi ochota na
                > wyjazdy.Robactwo w materacach, sperma na wszystkich możliwych(i
                > niemożliwych) przedmiotach, łazienki z milionami bakterii i
                > oczywiście słynne ręczniki, które na pewno nie są zbyt często
                > prane.Ścieki z szamba wylewane rankiem do morza.Nie ma do czego
                > tęsknić.No i małe dzieci w czymś takim to jedno wielkie
                > nieporozumienie ...

                Jasne to pewnie lepiej siedzieć całe życie w domu bo a nóż widelec się trafi
                hotel z bakteriami- kompletne bzdura i zaściankowość - poza tym one są wszędzie
                więc się nie uchronisz kochana
          • wiewiorka76 Re: pocieszcie 06.07.09, 14:47
            Pasadenkaa, markety to jedno, ale wiesz ile razy spotkaliśmy
            tatusia zdobywającego szczyty górskie (z tych wyższych) z
            niemowlakiem w nosidełku? Takim powinno się wystawiać zakaz
            zbliżania się do gór. Zero wyobraźni!!! Kilku takich "miłośników
            gór" spotkaliśmy w miejscach, gdzie duża ekspozycja, trzeba czasem
            wspinać się na czworakach, duży wiatr..... Normalnie ręce opadają sad
          • jamesonwhiskey Re: pocieszcie 07.07.09, 18:16
            >Cholera mnie też
            >bierze gdy widzę ludzi w hipermarketach z noworodakami (!!!), chyba
            >przyjechali z nimi prosto ze szpitala, żeby pokazać im cud

            no to w IRE bys na leb dostala bo to tutaj standard
            i dzieci najczesciej nie sa opatulone 16stoma kurtkami
            tylko sobie leza z golymi stopami w jakims tam cienkim kaftaniku
            nawet jak na dworze jest dosyc chlodno
    • isia2711 Re: pocieszcie 06.07.09, 12:00
      Dziewczyny juz sporo napisaly (pociesz sie, ze inni maja gorzej;
      ciesz sie dzidziusiem), a ja zaproponuje cos z zupelnie innej
      beczki wink

      Jesli masz w domu takie malenstwo, ze nie moze podrozowac, to pewnie
      siedzisz z nim w domu. I do tego piszesz, ze lubisz podrozowac i
      zwiedzac. Wykorzystaj wiec ten czas! smile Zaplanuj nowe wyjazdy, na
      ten czas kiedy juz bedziesz mogla jezdzic. Poczytaj o miejscach, do
      ktorych bys chciala jechac. Przygotuj sie do kolejnych podrozy -
      miejsce wczesniej dobrze poznane w wyobrazni zupelnie inaczej
      smakuje w realu smile
      • babeth Re: pocieszcie 06.07.09, 17:50
        Jak ktoś już wyżej napisał: wyjazd choćby krótki , choćby na w-end, niemowlaki
        fantastycznie podróżują (lepiej niż 1 do 3 latki). Jak brak kasy to choćby do
        znajomych (w opcji z rewizytą lub wspólnym gotowaniem żeby było sprawiedliwe)
        czy rodziny. Też nie mam kasy i tak spędzamy wakacje zastępując króciutkimi
        wypadami. Też kocham podróże i też nie mam środków jak dla mnie nawet taki mini
        wyjazd to fajna sprawa.
    • koniczyna60 Re: pocieszcie 06.07.09, 21:01
      Moja Stokrotka ma 5 miesięcy.
      Nie jedziemy na wakacje już drugi rok.
      Rok temu leżałam, bo o mały włos nie straciłam małej po wyjexdzie
      weekendowym. W tym roku ją lulam, więc tez nie jedziemy.
      Znoszę to ze stoickim spokojem. Robimy sobie jednodniowe wypady.
      Poza tym nie wyobrażam sobie eksponowania mojego malucha na 40-sto
      stopniowe upały i klimatyzację.
      Pozdrosmile i głowa do góry. Za rok też będą wakacje.
    • gosiasprezynka Re: pocieszcie 07.07.09, 09:51
      Ja też nie jadę. Główny powód - brak kasy sad Jestem w ciąży (6 mc), ale gdyby
      była kasa, to byśmy pewnie pojechali z mężem gdzieś...
    • korniz Re: pocieszcie 08.07.09, 09:10
      dziękuję za słowa pocieszenia.Macie rację najważniejsze zdrowe
      dzieci.Mój młodszy ma dopiero dwa miesiące i będziemy jeżdzić na
      kilkugodzinne wypady za miasto.Jeszcze wszystko przed nami oby tylko
      ten kryzys się nie pogłębiał i zawsze była ta praca bo bez niej też
      nic nie bedzie.
      • anula36 Re: pocieszcie 10.07.09, 15:50
        ale takie wypady za miasto nawet na kilka godzin to dobry pomysl. nie wiem gdzie mieszkacie, ale dookola kazdego miasta sa rejony ktore warto zobaczyc, a czesto sa zapomniane w ferworze planowania dalszych wypraw.
    • anew3 Re: pocieszcie 11.07.09, 15:41
      jedz jednak!Niemowlaczek ci nigdzie nie ucieknie tylko dbaj o niego
      dobrze, ja mam juz biegajace malenswto i wlasnie teraz jest trudniej
      bo trzeb aja pilnowac!
      • hugo43 Re: pocieszcie 11.07.09, 16:07
        my tez pojechalismy po 3 latach przerwy,tym razem nad polskie
        morze.mi bylo ciezko,bo ja z tych co po 3 razy w roku na urlop
        jezdza,najlepiej daleko.ale tak sie zlozylo.najpierw wykanczalismy
        mieszkanie i otwieralismy pub,za rok bylam w ciazy i sama nie
        chcialam w obce kraje jechac,teraz mamy bobaska wiec sie
        ograniczylismy na razie do polski,ale we wrzesniu lecimy na miesiac
        do turcji,to sobie odpocznesmile
    • alba.alba Re: pocieszcie 12.07.09, 13:56
      Pocieszę cię, że mając małe dziecko nie tylko na takie poświęcenia, jak brak wyjazdu, będziesz się musiała zdobyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja