syropinka26
22.07.09, 17:41
witam!!
jestem jedna z tych ktora totalnie nie umie oszczedzac. nasza
sytuacja wyglada tak. mamy z narzeczonym miesiecznie okolo 2000
tysiecy na swoje utrzymanie bez rachunkow(oplacone z innego
dochodu). pomimo ze nie jest to niby malo my totalnie nie mamy kasy
dla siebie. niewiem jak to sie dzieje ale zyjemy praktycznie z
tygodnia na tydzien i bywa tak ze w lodowce swieci naprawde
przyslowiowe swiatlo.
na jedzenie wydajemy tygodniowo okolo 150zl
plus minimum tygodniowo 50zl paliwo.
40zl miesiecznie dojazd do pracy tramwajem.
papierosy - okolo hmm 15 paczek miesiecznie.
jedzenie dla swinek 40zl miesiecznie
telefon 100zl miesiecznie.
wyjazd raz w miesiacu do domu 50zl.
to koszty naszej dwojki
no niewiem co tam jeszcze. ogolnie wkuza mnie bo chcialabym cos
zaoszczedzic a wychodzi na to ze zyje nam sie coraz gorzej. nie
chodzimy na piwo nie chodzimy do kina nawet na ryby juz niejezdzimy
ze juz nie wspomne o jakimkolwiek nowym ciuchu.jak to mozliwe zeby
bez wiekszych rachunkach i takim dochodzi niemiec nic pieniedzy?
nawet jogurtow juz sobie zadnych nie kupuje nie wydajemy specjalnie
nic na leki. kosmetyki zadko glownie chemia do domu jest kupowana i
nie ta najdrozsza .co do jedzenia to staramy sie robic zakupy tak
zeby wsumie tanio jesc(facet kucharz wiec wie co robi

a wsumie
jemy malo.
moze wina tkwi w tym ze moj facet dostaje pieniadze nieregularnie np
po 300zl tygodniowo raz 200 raz 500 co na koniec miesiaca jest
rozliczane, prosze o opinie z kazdym chetnie podyskutuje i kazdego
chetnie wyslucham


pozdrawiam i dziekuje!