tortownica
07.08.09, 11:31
Weszłam tu dziś pierwszy raz, szukam oszczędności i miałam nadzieję,
że znajdę tu pomoc. Fakt, narazie zbyt mało przeczytałam ale
nadrobię wszystko

Nie mniej wydaje mi się, że wszystkie osoby tu
piszące, mają sporo większe dochody.
Mieszkamy w maleńkiej, biednej miejscowości na dodatek w biednym woj.
Mamy 2 dzieci: niemowlaka i dziecko w szkole podstawowej.
Mąż pracując w budżetówce zarabia 1200zł netto.
Ja jestem wolnym strzelcem albowiem nie ma u nas pracy, tak więc
pracuję na umowę zlecenie lub dzieło jako tłumacz, na
zarejestrowanie działalności mnie nie stać, często mam tak mało
zleceń,że wszystko pożarł by ZUS. Ja zarabiam miesięcznie od 725zł
do max. 2000zł netto ale to bardzo rzadko. Zazwyczaj mamy te 2500zł
miesięcznie. Mamy kredyt, który spłacamy w wys. 800zł - nie było
wyjścia, musieliśmy go wziąźć
czynsz 210zł
prąd 110zł
telefony komórki TPSA + internet ( różnie 200 - 250zł )
gaz ( na wiosnę po zimie wychodzi jakieś 1400zł mamy ogrzewanie
gazowe ).potem maleje obecnie 150zł
wiem, że muszę oszczędzić na telefonach, gaz po zimie opłacamy ze
zwrotu PIT.
mieszkamy na teranach popegeerowskich tak więc kupujemy tanie
warzywa i owoce, sporo przerabiam, w słoiki, mrożę.
Obiady teraz to głownie zapiekanki warzywne, lecza, robię pierogi z
różnym nadzieniem.
problem mam głównie ze znalezieniem pieniędzy na przyjemności typu
kino, teatr, książka.
Oboje z mężem pochodzimy z rodzin, które nie mogły zapewnic nam
dobrego startu, nie odziedziczylismy nic. A i tak uważam,że mamy
sporo