Tylna strona haftu. supełek czy nie?

28.02.12, 14:48
Witam.
Chciałam się poradzić.
Jak radzicie sobie w dużych i skomplikowanych wzorach gdzie występują czasami po 1 krzyżyku z danego koloru w pewnej odległości od pozostałych. Chodzi mi o to czy robicie krzyżyk i zakańczacie supełkiem, czy prowadzicie nitkę do kolejnego krzyżyka pomimo odległości i "straty" jakiejś długości nitki?
I czy w ogóle robicie supełki, czy może inaczej zakańczacie tak by się nie rozsupłało?
    • orka70 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 17:21
      Nigdy nie robię supełków,zawsze wciągam nitkę w pętelkę na lewej stronie.Przykład pracy dla mnie idealnej radikal.ru/F/s004.radikal.ru/i208/1002/3f/1b09a5e7c075.jpg.html
    • ena0210 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 17:28
      Jeśli mam do czynienia z takim "bardzo samotnym krzyżykiem" to zaczepiam od spodu nitkę muliny o nitkę kanwę.
    • piegucha Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 17:29
      Pewnie zaraz mnie tu opluja, ale moze rob jak Ci wygodniej?
      Moja technika, przez wielu uwazana za zlo wielkietongue_out, to supelki, guzelki, etcbig_grin a jak mam po jednym krzyzyku, to na pewno przeciagam pod innymi. Moze kobyl wielkich nie robie, ale moje prace sie na tyle podobaja, ze ostatnio czesto sa publikowane w gazetkach, wiec chyba tak wielkiego przestapstwa nie popelniamsmile
      Najwazniejsze to miec radosc z haftowania, a nie trzymac sie glupich regultongue_out
      Pozdrawiam!
      Anka
      • inna57 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 18:04
        Nie tylko Cię nie opluję ale poprę Cię w całej rozciągłości. Są prace dla których ważna jest druga strona ale w większości to to co dzieje się po lewej stronie nie ma żadnego znaczenia. Jeżeli tylko sprawnie posługujemy się igłą i nitką to potrafimy zrobić supełek który nie będzie widoczny.
        Nie dajmy się zwariować.
        Pozdrawiam
        • orka70 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 18:33
          Ja też nie zamierzam nikogo opluwac,w końcu po to jest to forum zeby wymieniać się doświadczeniami.Ja tez kiedyś robiłam supełki,przeskakiwalam kolorem ,ale to jest po prostu nawyk.Człowiek uczy się chodzić . Chodzi ładnie prosto i to wcale nie sprawia mu trudności ,nie zdaje sobie sprawy- to nawyk,ale można chodzić krzywo stawiając stopy,koślawiąc buty.To sprawa estetyki bo w końcu koślawo, ale też chodzimy.Jak się uczyć to może z dobrym nawykiem i to nie musi być męczarnia.Ja kiedyś haftowałam lambrekin,zależało mi na tym aby ludzie oglądający to z ulicy widzieli równie ładny haft jak ten w środku.Tak się zaczęło,lubię ładną lewą stronę pracy ,ale do ideału też mi jeszcze sporo brakuje.Dbam jednak o nawyki wink
          • edytag74 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 18:53
            Ja haftuję kobyły typu HAED-y i różne małe też, typu zakładki, kartki itp. Kiedyś zawsze robiłam supełek na nitce zaczynając i jak kończyłam to też robiłam supełek. Teraz tego drugiego już nie robię tylko wsuwam nitkę pod inne nitki lub nitkę kanwy. Tak mi wygodnie i chyba tak już pozostanie. Ale faktycznie bez tego jednego supełka jest lepiej. Haft jest dla mnie przyjemnością i ukojeniem po całym dniu więc krzyżykuję tak by się nie denerwować. Choć nerwicy można dostać przy plątającej się nitce.
      • evamaj Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 19:14
        dziękuję bardzo za podpowiedzi. Zapytałam dlatego, ponieważ przy skomplikowanym wzorze jest sporo tych węzełków/supełków na lewej stronie i może czasami spowodować to to, ze wzór jest nierówny, wybrzusza się jak go położyć normalnie. Tu gdzie jest więcej nagromadzonych węzełków na lewej tu odstaje, a jest "wklęśnięty" tu gdzie ich nie ma...
        Pomysł przeciągania nitki pod nitkę jest ok, ale boję się, że we wzorach później używanych przy praniu sie wywlecze i zacznie sterczeć nitka... smile
        • chaga555 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 19:37
          No cóż, właśnie dlatego co napisałaś, ja nigdy żadnych supełków nie robiłam i nie zamierzam robić. Gdyby ktoś tak mnie na samym początku uczył, to pewnie teraz bym nie haftowała. Haftuję różne wzory drobnicę i duże, według tej samej zasady. Ostatnio GK, a jeśli znasz tą firmę to tam to jest dopiero sieczka kolorów i pojedynczych krzyżyków - nie zrobiłam tam ani jednego supełka:
          - tak wygląda moja lewa strona:
          pasjeodnalezione.blogspot.com/2011/09/goebie-gk-14-podsumowanie.html
          daleko mi do ideału, ale powierzchnia jest płaska i bez żadnych wiszących nitek.
          U mnie wszystko opiera się na przeplataniu nitek i nigdy żadne mi nie wyszły nawet po praniu.
          Nie uważam też aby ten sposób był trudniejszy, niż gdybym robiła supełki, bo to z mojej perspektywy jest dopiero masakra smile, prawdę mówiąc nawet nie mogę sobie tego wyobrazić.
          Zgadzam się z dziewczynami, dobre nawyki to podstawa, ale oczywiście niech każdy robi tak jak chce.
          • evamaj Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 19:52
            Zainspirowałaś mnie smile
            dzięki!
            to co teraz zaczynam wyszyję metodą zaplatania nitki z tyłu smile
            pytanie tylko 1:
            czy tylko raz zaplatasz czy kilka razy?
            • chaga555 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 20:05
              To mniej więcej wygląda tak:
              pasjeodnalezione.blogspot.com/2011/04/abc-rozpoczecie-i-zakonczenie-haftu.html
              • evamaj Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 20:34
                noooo super smile
                tylko mnie rozpoczęcie haftu w taki sposób strasznie dużo czasu zabiera smile to pewnie kwestia wprawy smile dużo szybciej robi sie supełki smile
    • ena0210 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 20:53
      Ja się uczyłam zaczepiać mulinę na spodzie kanwy właśnie w oparciu o te instrukcje na blogu Chagi. To tylko na początku wydaje się takie trudne. Jak trochę poćwiczysz to potem po jakimś czasie choćbyś chciała nie będziesz zaczepiać nitki inaczej, wejdzie Ci to w nawyk.
      Pozdrawiam smile
      • chaga555 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 21:37
        Trudne?, no proszę was smile)
        no to jeszcze dodam, że jak zszywam np.: zakładki, biscornu itd. to też nie robię nawet wtedy supełków smile, a guziki przyszywa mi do ubrań mama, bo ja po prostu męczę się strasznie, nawet jak są jak najbardziej przyjęte.
        Ena0210 zna moje wytwory, to wie o czym mówię.
        • evamaj Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 28.02.12, 22:10
          Chago a czy masz może jakieś ciekawe wzory do piramidek? pisałam już wcześniej z prośbą o coś takiego, ale podały mi dziewczyny tylko linka do chomika zdaje się haliny... tam jest ale tylko kilka przykładów i to wcale nie jakieś oszałamiające... byłabym wdzięczna bardzo...
          • chaga555 Humbug? 28.02.12, 22:38
            Nie wiem skąd takie pytanie w tym wątku, ale pytasz o humbug? Jeśli tak to mam trochę wzorków, ale czy ciekawe?, to zależy co komu się podoba.
            Nie ma ich tak ogólnie znowu dużo i pewnie częściowo pokryją się z tym co ma Halinka na chomiku.
            • evamaj Re: Humbug? 28.02.12, 22:43
              tak.
              sorki, że tutaj ale wspomniałaś w odpowiedzi o biscornu i mi sie przypomniało smile
              • chaga555 Re: Humbug 28.02.12, 23:20
                Wrzuciłam posiadane wzorki na chomika smile
                chomikuj.pl/chaga5/Haft+krzy*c5*bcykowy+-+wzory/Humbug
                • evamaj Re: Humbug 28.02.12, 23:29
                  Ślicznie Ci dziękuję!
                  Są super!
    • chaga555 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 29.02.12, 08:06
      A Evamaj, jeszcze jedno, trochę inaczej kończę pojedyncze krzyżyki, jeśli krzyżyk jest robiony na tkaninie i w koło nie ma jeszcze innych, lub ich nie będzie wcale. Zaczepiam nitkę tak samo jak ww.linku, więc jak zrobię pełny krzyżyk to przeciągam raz nitkę pod nim, tylko w przeciwnym kierunku niż zaczepiałam.
      Poza tym wcale tak często takie krzyżyki nie występują, bo zazwyczaj w niedalekiej odległości są inne pojedyncze lub całe rozsiane sekwencje tego samego koloru, więc aby nie kończyć nitki za każdym razem to w takich przypadkach robię pełny krzyżyk i przechodzę do następnego (przejścia max do 4 krzyżyków), nitkę przeciągam pod już istniejącymi krzyżykami, a jak ich jeszcze nie ma, to później robiąc kolejne krzyżyki zakrywa się taką nitkę.
      W ten sposób wykorzystuję raz zaczepioną nitkę tak długo jak się da i wcale tak często nie muszę jej kończyć.
      Pojęcia nie mam, czy ktoś coś z tego zrozumie, ale kiedyś na pewno to zobrazuję zdjęciami na blogu smile.
      • orka70 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 29.02.12, 09:02
        Znalazłam przy okazji taki sposób rozpoczynania robótki,bardzo ciekawy . Co kraj to obyczaj..www.youtube.com/watch?v=ME4SnD43XCA&feature=related
        • piegucha Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 29.02.12, 13:54
          Orka, ten sposob ostatnio w jakiejs ang gazetce widzialam. Ale minusem jest, ze dziala tylko jak masz parzysta liczbe niteksad
          • inna57 Re: Tylna strona haftu. supełek czy nie? 29.02.12, 14:11
            Działa również przy nieparzystej wink Stosuję go od dawna wink Problem jest tylko przy pojedynczej nitce ale i to da się rozwiązać wink

            A przy dużych obszarach jednego koloru stosuję przedłużanie używanej nitki wink

Pełna wersja