jk3377 07.07.08, 11:50 dla kogo haftujecie? dla siebie, dla rodziny, znajomych czy zarabiacie na tym? da sie z tego w ogole "wyżyć"-jak przeliczyć prace...? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
okruszek444 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 12:13 ja haftuje wylacznie dla siebie..rodziny..przyjaciol. Nigdy nie haftuje dla kogos od razu...nie cierpie zobowiazan w haftowaniu ( co mam haftowac, jak duze i na kiedy, wyjatkiem sa tu kwadraciki kolderkowe ) ..robie dla siebie..tak ogolnie..a potem , dopiero jak juz jest skonczone..kombinuje dla kogo to bedzie. Haftowanie to dla mnie czyste hobby i dlatego musze czuc w nim pelna swobode. Co do sprzedawania..to niejednokrotnie namawianao mnie na to..ale wydaje mi sie ze nic nie zwrociloby pracy i wielu..wielu godzin czasu spedzonych nad robotka..a poza tym...moze to glupie..przywiazuje sie do swoich prac i lubie jak maja je tylko ci, ktorych nimi obdaruje Odpowiedz Link
ewabill Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 15:29 To ja też podpiszę się pod wypowiedzią "okruszka" i "iwonki".Mają niestety rację,nie da się z tego 'wyżyć",to nie te czasy.Ludzie zachwycają się tanią tandetą w sklepikach "wszystko za 5 złotych"itp.itd.Znacie to?! Wyszywam dla rodziny i też nie dla wszystkich,bo nie każdy docenia mój trud.Zawsze haft wydaje się najprostszy dla osób,które nie umieją nawet przyszyć guzika.A i to jest sztuką,bo guziki mają czasami 4 dziurki!Niewiele osób zna wartość kanwy,nici a już godzin ślęczenia nad robótką to sporadycznie.4-5 obrazów wyszyłam dla kolezanki na zamówienie,jeden poleciał aż do Kanady jako prezent ślubny.to był jeden raz i opłaciło się!To jest moje hobby i robię to przede wszystkim do domu,czy to się komuś podoba czy nie -to jego problem. Odpowiedz Link
white-happy-angel Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 22:40 Ja również haftuję dla rodziny, znajomych i przyjaciół, no i dla siebie. Prac nie sprzedaję w ogóle, ponieważ nawet nie wyobrażam sobie takiej opcji. Podobnie jak Okruszek444 przywiązuję się do prac, poświęcam im mnóstwo czasu, oczywiście w miarę możliwości, czasami siedzę nawet całymi nocami, wkładam w nie dużo pracy i przede wszystkim serca, bo jak dotąd wszystkimi wykonanymi pracami obrarowywuję bliskich. Gdybym nawet miała jakąś sprzedać nie miałabym zielonego pojęcia jak ją wycenić. Można policzyć oczywiście koszty materiałów, ale jak wycenić poświęcenie, czas...Dlatego wolę żeby moje prace powędrowały do kogoś jako prezent Odpowiedz Link
iwona-2007 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 12:41 Haftuję wyłącznie dla siebie, rodziny i znajomych(na różne okazje np. imieniny...)Moim zdaniem nie da się na tym zarobić, bo nawet mały obrazek wychodzi sporo-policzyć kanwę, nici (DMC najczęściej) i własną pracę -nie opłaci się, a zresztą mało kto się zna, chyba że na specjalne zamówienie(może bym wyszyła, ale wątpię). Moja sąsiadka próbowała sprzedać w pobliskiej pasmanterii, to słyszała, że takie drogie...(a chciała za obrazek ok.20x30 50zł.)Może w większym mieście ktoś by kupił. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
asti76 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 12:45 Dokładnie tak - nic dodać nic ująć - podzielam zdanie Okruszka i Iwonki )) Odpowiedz Link
gra.60 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 18:07 Ja haftowałam małe obrazeczki postaci z bajek dla dzieci: swoich, w rodzinie i znajomych. Dziś też takie obrazeczki haftuję, choć już mniej. Nie tak dawno,(a może aż tak dawno hihihi) bo na Dzień Dziecka wyhaftowałam Kubusia Puchatka córce znajomej ekspedientki (o czym pisałam już na Forum) Dziewczynka - wiem, że nie mogła się rozstać z obrazkiem ( poszła z nim spać ) Czy to nie najlepsza zapłata?!! Odpowiedz Link
iwona-2007 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 21:09 Masz rację, dla mnie również największą zapłatą jest radość obdarowanej osoby. Miło jest widzieć swoje obrazki na ścianiach znajomych i krewnych. Odpowiedz Link