Pytanie z innej beczki;-)

07.07.08, 11:50
dla kogo haftujecie?
dla siebie, dla rodziny, znajomych czy zarabiacie na tym?
da sie z tego w ogole "wyżyć"-jak przeliczyć prace...?
    • okruszek444 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 12:13
      ja haftuje wylacznie dla siebie..rodziny..przyjaciol. Nigdy nie
      haftuje dla kogos od razu...nie cierpie zobowiazan w haftowaniu ( co
      mam haftowac, jak duze i na kiedy, wyjatkiem sa tu kwadraciki
      kolderkowe ) ..robie dla siebie..tak ogolnie..a potem , dopiero jak
      juz jest skonczone..kombinuje dla kogo to bedzie. Haftowanie to dla
      mnie czyste hobby i dlatego musze czuc w nim pelna swobode.
      Co do sprzedawania..to niejednokrotnie namawianao mnie na to..ale
      wydaje mi sie ze nic nie zwrociloby pracy i wielu..wielu godzin
      czasu spedzonych nad robotka..a poza tym...moze to
      glupie..przywiazuje sie do swoich prac i lubie jak maja je tylko ci,
      ktorych nimi obdaruje big_grin
      • ewabill Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 15:29
        To ja też podpiszę się pod wypowiedzią "okruszka" i "iwonki".Mają
        niestety rację,nie da się z tego 'wyżyć",to nie te czasy.Ludzie
        zachwycają się tanią tandetą w sklepikach "wszystko za 5
        złotych"itp.itd.Znacie to?! Wyszywam dla rodziny i też nie dla
        wszystkich,bo nie każdy docenia mój trud.Zawsze haft wydaje się
        najprostszy dla osób,które nie umieją nawet przyszyć guzika.A i to
        jest sztuką,bo guziki mają czasami 4 dziurki!Niewiele osób zna
        wartość kanwy,nici a już godzin ślęczenia nad robótką to
        sporadycznie.4-5 obrazów wyszyłam dla kolezanki na zamówienie,jeden
        poleciał aż do Kanady jako prezent ślubny.to był jeden raz i
        opłaciło się!To jest moje hobby i robię to przede wszystkim do
        domu,czy to się komuś podoba czy nie -to jego problem.
      • white-happy-angel Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 22:40
        Ja również haftuję dla rodziny, znajomych i przyjaciół, no i dla siebie. Prac
        nie sprzedaję w ogóle, ponieważ nawet nie wyobrażam sobie takiej opcji. Podobnie
        jak Okruszek444 przywiązuję się do prac, poświęcam im mnóstwo czasu, oczywiście
        w miarę możliwości, czasami siedzę nawet całymi nocami, wkładam w nie dużo pracy
        i przede wszystkim serca, bo jak dotąd wszystkimi wykonanymi pracami
        obrarowywuję bliskich. Gdybym nawet miała jakąś sprzedać nie miałabym zielonego
        pojęcia jak ją wycenić. Można policzyć oczywiście koszty materiałów, ale jak
        wycenić poświęcenie, czas...Dlatego wolę żeby moje prace powędrowały do kogoś
        jako prezent
    • iwona-2007 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 12:41
      Haftuję wyłącznie dla siebie, rodziny i znajomych(na różne okazje
      np. imieniny...)Moim zdaniem nie da się na tym zarobić, bo nawet
      mały obrazek wychodzi sporo-policzyć kanwę, nici (DMC najczęściej) i
      własną pracę -nie opłaci się, a zresztą mało kto się zna, chyba że
      na specjalne zamówienie(może bym wyszyła, ale wątpię). Moja sąsiadka
      próbowała sprzedać w pobliskiej pasmanterii, to słyszała, że takie
      drogie...(a chciała za obrazek ok.20x30 50zł.)Może w większym
      mieście ktoś by kupił. Pozdrawiam.
      • asti76 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 12:45
        Dokładnie tak - nic dodać nic ująć - podzielam zdanie Okruszka i
        Iwonki smile))
        • gra.60 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 18:07
          Ja haftowałam małe obrazeczki postaci z bajek dla dzieci:
          swoich, w rodzinie i znajomych. Dziś też takie obrazeczki haftuję, choć już mniej.
          Nie tak dawno,(a może aż tak dawno hihihi) bo na Dzień Dziecka
          wyhaftowałam Kubusia Puchatka
          córce znajomej ekspedientki (o czym pisałam już na Forum)
          Dziewczynka - wiem, że nie mogła się rozstać z obrazkiem ( poszła z nim spać )
          Czy to nie najlepsza zapłata?!!
          • iwona-2007 Re: Pytanie z innej beczki;-) 07.07.08, 21:09
            Masz rację, dla mnie również największą zapłatą jest radość
            obdarowanej osoby. Miło jest widzieć swoje obrazki na ścianiach
            znajomych i krewnych.
Pełna wersja