Dodaj do ulubionych

Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy...

14.12.04, 23:31
Jakie macie pomysły na uzdrowienie atmosfery w Polsce?

Pierwszy pomysł już jest (Malvviny) : zdjęcie krzyży ze ścian w szkołach
publicznych.
Miałabym prośbę do Malvviny (albo do tych, którzy ten pomysł popierają)
o choćby kilka zdań na temat jakie realne korzyści ten zabieg przyniesie
młodym ludziom, a w związku z tym Polsce (no i Europie, bo to przecież Unia).

Taka jeszcze uwaga: w przypadku zdejmowania krzyży
nie ma problemu skąd na to wziąć pieniądze. Ale w przypadku, gdy pomysł
będzie wymagł jakichś nakładów - warto byłoby wspomnieć o źródle
finansowania, czy też wymienić osoby, które według pomysłodawcy powinny się
tym zająć.

Co Wy na to? Poprzestajemy na "nie podoba mi się to, co jest", czy jesteśmy w
stanie wymyśleć coś innego? (oprócz wyjechania stąd? wink
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 00:02
      Wypowiedź Feline :

      >Zreszta powiem Wam w tajemnicy - ja W OGOLE nie uwazam, ze zyje na emigracji -
      >ot, zyje po prostu wlasnie tu a nie gdzie indziej, gdzie istotnie - los
      >pozwolil mi sie zrealizowac

      i Ilmatar:
      > Obraźcie sie na mnie, ale to polska zaściankowość (mimo licznych wyjątkow)
      > napawa mnie złością.
      > Duszno, bo wciąż górą Giertychy i Rydzyki, a prawica i lewica są po równo
      > do doooooopy.

      > Ludzie wypisują chamskie androny jako komentarze do dowolnego artykułu,
      > potwierdzając degradację umyślową naszego społeczenstwa, lekarze "biorą",
      > pielęgniarki się opier... w pracy,
      > dyrektorzy molestują, prezesi załatwiają pod stołem i jeszcze mamy obowiązek
      > kochać ojczyznę!


      uświadomiła mi pewną sprawę. W dzisiejszych czasach odległość tak naprawdę
      jest kwestią mało istotną. Czy myślicie, że byłoby lepiej, gdyby nie było
      Polski niepodległej, gdyby nie było osobnego państwa? Na przykład gdyby Francja
      ze swoim prawem przyszła do nas. (Właściwie to w pewnym sensie już "przyszła",
      w energetyce, w telekomunikacji...)
      O niepodległości niedawno był wątek, ale rozważania raczej teoretyczne.
      A gdyby?
      • jaro_ss Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 06:02
        A co wy od krzyży chcecie, ja wręcz przeciwnie, wolałbym zdelegalizowania
        partii "lewicowych", a takie "feminizujące" Jarugi Nowackie i inne - uważam za
        wybryk natury.
        A tak na poważnie - nie zmienimy rzeczywistości takimi "pomysłami", co najwyżej
        możemy sobie "pomarudzić". Ja tam wole marudzić na lewice...

        A tak poważnie - będzie lepiej, jak życie publiczne stanie się bardziej
        moralne, będziemy od polityków wymagać postaw jasnych. Na razie jestem
        zadowolony - prokuratura działa, choć zdaje sobie sprawę, że zbyt nisko "w
        teren" to nie pójdzie. Takie obserwacje z własnego podwórka.

        I będzie lepiej, jak bardziej będziemy się trzymali klucza merytorycznego, i od
        swoich pociotków wymagali, by byli 10 razy lepsi od normalnego kandydata, zanim
        zdecydujemy się mu coś załatwić, na razie jest odwrotnie, i tak w polityce,
        zarządach firm pełno jest głupich pociotków na stanowiskach.... Straszne,
        zwłaszcza jak starają się wysilać swój intelegkt - jak ktoś powiedział:
        Myślenie niewprawnym szkodzi....

        oj szkodzi...
      • ernest.wampir Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 10:41
        kamfora napisała:
        Czy myślicie, że byłoby lepiej, gdyby nie było
        > Polski niepodległej, gdyby nie było osobnego państwa?

        myślę że nie w tym tkwi problem, ale w mentalności Polaków, którzy zawsze
        znajdą powód do narzekań zamiast wziąćsię do roboty. Gdybyśmy mieli tu Francję,
        Giertych przyczełby się do czegoś innego, nie wiem... Murzynów, gejów, afer
        biznesowo-politycznych nigdzie nie brakuje, konfliktów na linii państwo -
        kościół też.
      • scand Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 10:58
        "Lepiej byłoby gdyby przyszła Francja" , "Lepiej byłoby gdyby rządzili nami
        Niemcy" ( i takie opinie sie spotyka) - czy to nie jest świadectwo naszej
        niemocy i pewien syndrom niewolnika - owego wiecznego panszczyźnianego chłopa
        tęskniącego do opieki dobrego Pana - człowieka, który woli scedować swoją wolę
        na rzecz innego - mocniejszego i rozumniejszego, bo sam czuje się za słaby
        żeby się nią posługiwać ?
    • ernest.wampir Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 10:51
      kamfora napisała:

      > Jakie macie pomysły na uzdrowienie atmosfery w Polsce?

      w skali mikro: bycie uczciwym, uczynnym, bezinteresownym, szczerym, stanowczym,
      sprawiedliwym, inteligentnym...
      smile
      nie wiem jak jest w innych krajach, ale w Polsce cechy te uważane są
      powszechnie za wady

      > Pierwszy pomysł już jest (Malvviny) : zdjęcie krzyży ze ścian w szkołach
      > publicznych.
      > Miałabym prośbę do Malvviny (albo do tych, którzy ten pomysł popierają)
      > o choćby kilka zdań na temat jakie realne korzyści ten zabieg przyniesie
      > młodym ludziom, a w związku z tym Polsce (no i Europie, bo to przecież Unia).
      >
      popieram zdjęcie krzyży i przeniesienie lekcji religii do kościoła. Efekt:
      zlikwidowanie przymusowego chodzenia na religię pod presją spłeczną oraz
      prowadzenie zajęć dla tych któzy CHCĄ albo POTRZEBUJĄ na nie uczęszczać (z
      autopsji każdy wie, jak wygląda lekcja religii na której szaleją tzw blokersi)
      • ilmatar Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 14:02
        W aspekcie szanowania każdego czlowieka, krzyże i religia w szkołach to po prostu paskudny przymus.
        Ten, który nie chce chodzić na religię musi o to zabiegać. Wymaga się od niego większej odwagi i
        samodzielności niż od stada chodzącego na religię. W małych miejscowościach rodziny wolą ukrywać
        swoje poglądy, z obawy ostracyzmu.

        Tzw. światły katolik jest u nas wyjątkiem, ojcorydzykowy jest popularny.

        Ale poprawa sytuacji w Polsce wymaga wielu innych jeszcze zabiegów w kierunku wzrostu
        gospodarczego, lepszej edukacji, wykształcenia postaw obywatelskich i otwartości na potrzeby
        wspólnotowe (moja wieś, ulica, region, kraj, świat - to 'moje okolice').

        Ilu mamy politykow znających pojęcie dobra wspólnego?
        A ilu mamy elokwentnych?
        wink))
        • kamfora Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 20:13
          ilmatar napisała:


          > Ale poprawa sytuacji w Polsce wymaga wielu innych jeszcze zabiegów
          > w kierunku wzrostu
          > gospodarczego, lepszej edukacji, wykształcenia postaw obywatelskich
          > i otwartośc i na potrzeby wspólnotowe (moja wieś, ulica, region, kraj,
          > świat - to 'moje okolice').

          Jak to "kształcenie postaw obywatelskich" miałoby się odbywać w państwie,
          które ma przede wszystkim "dać obywatelom święty spokój"?

          > Ilu mamy politykow znających pojęcie dobra wspólnego?
          > A ilu mamy elokwentnych?

          A ten, którego wybierałaś w ostatnich wyborach jaki jest? wink
          • ilmatar Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 16.12.04, 15:28
            kamfora napisała:

            > Jak to "kształcenie postaw obywatelskich" miałoby się odbywać w państwie,
            > które ma przede wszystkim "dać obywatelom święty spokój"?

            To nie państwo ma wychowywać i kształtować cokolwiek. To mają robić ludzie, a państwo ma "stwarzać
            warunki i nie przeszkadzać". To jest program liberalno-demokratyczny w pigułce. Z elementami
            opiekuńczymi, które mają być minimalne, jednak takie by - gdy pojawia się konflikt wartości - stawać
            po stronie większości, a nie po stronie wielkiego kapitału.

            >
            > > Ilu mamy politykow znających pojęcie dobra wspólnego?
            > > A ilu mamy elokwentnych?
            >
            > A ten, którego wybierałaś w ostatnich wyborach jaki jest? wink

            Dobry.
            • kamfora Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 16.12.04, 19:04
              ilmatar napisała:

              > To nie państwo ma wychowywać i kształtować cokolwiek. To mają robić ludzie,
              > a państwo ma "stwarzać warunki i nie przeszkadzać". To jest program
              > liberalno-demokratyczny w pigułce.

              A możesz podać nazwisko tych "państwa"?

              > Z elementami opiekuńczymi, które mają być minimalne, jednak takie by - gdy
              > pojawia się konflikt wartości - stawać
              > po stronie większości, a nie po stronie wielkiego kapitału.

              W referendum USTALAĆ co dobro a co zło?
    • vicca Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 14:52
      Przestać marudzić a zabrać się do roboty.
      Pomalować balkon i ubrać go kwiatami na wiosnę - przestanie być brzydko
      pójść na wybory i zastanowić się kogo się wybiera żeby potem nie było takich
      zaskoczeń jak ostatnio
      Dać głodnemu dziecku z sąsiedztwa jabłko albo szklankę mleka - to nas nie
      zuboży a dziecko będzie mniej głodne
      Uważać gdzie nasz piesek zrobi kupkę i potem po nim posprzątać
      Posegregować śmiecie - choćby po to by panowie czy panie w nich grzebiący mogli
      sobie zabrać reklamówkę z puszkami czy plastikiem i nie musieli rozwalać
      kontenerów
      Itd, itp
      Jednym słowem - zacząć od najbliższego otoczenia zanim się wyjdzie na ulicę i
      zacznie krzyczeć

      Pzdr Vicca
        • kamfora Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 20:38
          scand napisał:

          > Gdyby każdy kto mieszka w mieście zasadził choć jedno drzewko ozdobne
          > żylibysmy w miastach ogrodach..

          Zwróciłam uwagę dzieciom łamiącym gałęzie drzewa rosnącego na moim osiedlu.
          Usłyszałam gniewny głos (rodzica,jak się okazało) że nie moja sprawa, bo nie
          moje drzewo ani nie moje dzieci. Dalsza wymiana zdań doprowadziła rodzica do
          konkluzji: W rządzie sami złodzieje i bandyci, w kościele sami złodzieje i
          bandyci a pani się czepia mojego dziecka?!?!?

          Nie, nie wyglądał na słuchacza RM.
      • kamfora Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 15.12.04, 20:31
        Dzięki, Vicca smile
        To najlepszy pomysł (w tej, w zamierzeniu, burzy mózgów wink

        Wydaje mi się, że to, co nam przeszkadza w realizacji Twojego pomysłu,
        jest jakieś dziwne przekonanie, że należy robić albo wszystko albo nic.
        Bo jak ktoś da głodnemu dziecku bułkę, a potem pójdzie do domu i swojemu
        dziecku da bułkę z szynką - to zaraz znajdą się tacy, którzy wytkną
        mu prawie rasizm. I tak u nas jakoś jest , że jak ktoś już ma jakiś pomysł
        i chce go realizować - to przede wszystkim powinien zadowolić krytyków,
        a dopiero potem potrzebujących.
        I wiecie, co ? Uświadomiłam sobie, że boli mnie gdy ktoś patrzy z boku na
        Polskę i mówi (mając za sobą ileśtam lat emigracji) : "za mało zrobiliście".
        "mogłoby być lepiej"... Nikt się nawet nie zająknie na temat jak długą
        i trudną drogę trzeba było przejść,
        nikt już nie pamięta, jaka KIEDYŚ była różnica między Polską a zachodem,
        nikt z tych, którzy krzyczą, aby zdjąć krzyże nie pamięta albo pamiętać nie
        chce, że te otwarte granice to DZIĘKI tym krzyżom.
        • jaro_ss Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 16.12.04, 06:56
          Dzieki za ten tekst o najbliższym otoczeniu, jeszcze bardziej doceniam tych, co
          wkładają wysiłek w swoje ogródki - a to w Poznaniu jest wręcz powszechne. Na
          wiosnę chętniej dam się zagonić do cięcia trawnika...

          Co do tych krzyży i innych - wszystko zależy od ludzi, i nawet lekcje religii z
          różnymi dziwnymi da się poprowadzić. Jak się kształciłem na pedagoga, w ramach
          praktyk, oprócz geografii i matematyki, kolega dał mi poprowadzić (tak poza
          konkursem) za niego religię, dało się. Choć nie upieram się za religią w
          szkołach, to nie jest dobrym pomysłem przymusowa separacja religii od życia
          społecznego. Uważam, że lepsza jest życzliwa koegzystencja...

          Jakoś zapomina się, że Giertych nie jest autorytetem religijnym, choćby nie
          wiem co mówił, choć osobiście jako politykowi bardziej mu ufam, pomimo wpadek,
          niż np. Panu Dyduchowi.
          Życie na płaszczyźnie społecznej nigdy nie będzie proste, co nie znaczy, aby
          się na nie obrażać, choć czasem by się chcialo :o)
        • vicca Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 17.12.04, 08:08
          Nie wiem Ba Kochana czy najlepszy, ale dla mnie osobiście najprostszy do
          wprowadzenia. Z pewnością ma wiele wad - np. użeranie się z sąsiadami o
          wyprowadzanie piesków po za klatkę i sprzątanie po nich, ale gdyby tak jednak
          wszyscy zechcieli choć odrobinkę ustąpić...

          Akurat ostatnio zamieszkuję w takiej okolicy gdzie wszyscy uważają że coś im
          się należy - zasiłek, pieniądze, 13tki, 14-tki, miejsce w autobusie, a niestety
          niewiele wymagają od siebie. I pierwszym odruchem na zwrócenie uwagi lub choćby
          minimalnie inny pogląd jest agresja.
          Nie mogę się do tego przyzwyczaić.

          Pzdr ciepło Vicca
    • witekjs Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 16.12.04, 10:20
      Jakie to szczęście, Kamforo, że założyłaś wątki, tak silnie wyzwalające emocje.
      Dały one impuls niektórym osobom, aby nareszcie wypowiedzieć się obszernie, z
      życzliwą troską, szczerze aż do bólu i w sposób zachęcający do zastanowienia
      się nad tym o czym mówią i co to oznacza...
      W taki oto sposób okazało się, że nawet w filozoficznej kawiarni, każdy może
      się w końcu odnaleźć.
      Wygłaszanie przemyśleń w treści i formie impertynenckich, zwykle prowadzi do
      oczekiwanego efektu.
      Chciałbym kolejny raz, wyrazić podziw i szacunek do tego, jak Kamfora jest w
      stanie prowadzić wszystkie i z każdym rozmowy.

      Pozdrawiam. Witek

    • oldpiernik Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 16.12.04, 15:22
      Własne otoczenie i własną rolę potraktujemy jako własny wybór, nie dopust...
      Te kwiaty i porządek, wydają się naturalne, ale nie wszystkim, jak widać.

      Co do symboli umieszczanych w miejscach publicznych.
      Demokracja zapewnia prawo do głosu.
      Większość decyduje. Czyżbym się mylił?

      Wydaje mi się, że jest w Polsce lepiej, bo...

      ... jeśli będzie jeszcze lepiej, to już będzie bardzo dobrze.

      OLD smile
        • oldpiernik Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 18.12.04, 11:22
          Bardzo zabawne.
          "Mądra demokracja" zestawiona z niewiarą w nieomylność większości. smile

          Piszesz:
          "Mądra demokracja szanuje pewne prawa niezależnie od poglądu większości..."

          Większość ustanawia prawo w demokracji. Nie negujemy prawa większości do
          pomyłek. Czyż mniejszość nie powinna szanować poglądów większości?
          Oczywiście, poglądy przeciwstawne wymagają kompromisu, lub walki.
          W walce, to większość ma rację. Nieważne, że nie jest nieomylna.

          Jeśli jestem w mniejszości, to mój problem, jak zapewnić szacunek ze strony
          większości dla moich poglądów. Fizyczne zredukowanie liczby oponentów nie leży
          w mojej naturze. Pozostaje więc znienawidzony kompromis, początek dyskusji. smile

          Rozum się czasem burzy?
          Czasem musi.

          OLD smile
          • kamfora Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 18.12.04, 12:00
            oldpiernik napisał:

            > Bardzo zabawne.
            > "Mądra demokracja" zestawiona z niewiarą w nieomylność większości. smile
            >
            > Piszesz:
            > "Mądra demokracja szanuje pewne prawa niezależnie od poglądu większości..."
            >
            > Większość ustanawia prawo w demokracji. Nie negujemy prawa większości do
            > pomyłek. Czyż mniejszość nie powinna szanować poglądów większości?
            > Oczywiście, poglądy przeciwstawne wymagają kompromisu, lub walki.
            > W walce, to większość ma rację. Nieważne, że nie jest nieomylna.



            Chodzi chyba o to, że owa "mądra demokracja" nie poddaje wszystkiego pod
            głosowanie. Czyli: nie wszystko powinno być ustalane w referendum.
          • jaro_ss Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 20.12.04, 07:03
            Ująłbym to tak, sprawując włądzę, należy podejmować decyzje, które będą miały
            konsekwencje w przyszłości, co więcej chciałoby się zapewnić rządzonym
            możliwość rozwoju. W ten sposób istnieje koniczność zarówno samoograniczania,
            jak i poświęcania czegoś za coś, a nawet kogoś za kogoś...

            Uważam, że mądra demokracja, będzie rządziła się regułami władzy, co oznacza
            przyzwolenie na pewne samoograniczenie i na poświęcenie.

            Demokracja, jako rządy bezmyślnej większości - to horror, i nie odróżniam jej
            od zbrodniczej dyktatury.... Jedno bagno.

            Osobiście odebrałbym prawo wyborcze "tłumom" i "masom", choć oczywiście wiem,
            że nie jest to realne (Coś takiego jak w "Limes Interior" Zajdla by mi się
            spodobało)... jedynym rozwiązaniem, jest tworzenie pewnych zabezpieczeń
            prawnych. Zobaczymy, jak dalej się to rozwinie, na razie z pewną nadzieją
            obserwuję zanik zainteresowania polityką i spadek frekwencji wyborczej, choć
            mogę się oczywiście mylić :o)
            • oldpiernik Re: Może być lepiej w Polsce wtedy, gdy... 20.12.04, 14:58
              Konkluzja:
              Mądra mniejszość powinna zachować nadzieję, mimo chwilowego pędu głupiej
              większości do rządzenia.

              Jak tu się nie uśmiechać.

              To, co zostanie poddane głosowaniu, też należy przegłosować?
              Demokratyczny paradoks.
              Mądra demokracja, to piękna mrzonka.

              Samoograniczenie i poświęcenie widoczne są szczególnie w obecnym stadium
              rozwoju polskiej demokracji(hehe). Taka idea zakłada, że moralność ,
              odpowiedzialność i pewnie jeszcze kilka walorów, są naturalnym składnikiem
              życia społecznego.
              Tymczasem obserwując zmiany w zachowaniu elit i ich zaplecza, można dostrzec
              autorytaryzm i arogancję. Nie tylko na rodzimym podwórku.

              Kidy głupiec uświadamia sobie własną mierność i dobrowolnie oddaje decyzję w
              ręce mędrca, przestaje być głupcem. Niestety, często mędrzec, wobec powierzonej
              mu władzy, głupieje ze szczętem. Demokracja chyba miała uśrednić te zjawiska.
              A mędrcy zawsze byli w mniejszości. Czy coś z tego wynika?

              OLD smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka