Dodaj do ulubionych

Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii?

11.02.06, 21:41
Co sądzicie o poglądach tego filozofa?Jak odbieracie jego dzieła?Czy
zgadzacie się ze stworzoną przez niego "ideą" nadczłowieka?
Obserwuj wątek
    • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 13.02.06, 09:36
      Na temat Nietzchego piszą grube książki i z pewnością nie da się tego filozofa
      "wyczerpać" . Więc zaledwie kilka rzeczy z jego odbioru:

      1. Tworzył w opozycji do tego co jest.
      2. Szukał przyczyn i wymyślał je w sposób zupełnie fantastyczny.
      3. Był najbardziej poszukującym Boga zadeklarowanym anty-teistą.
      4. Był niespójny ( może dzięki swojej chorobie ?)
      5. Uciekał od odpowiedzialności w imię wolności.
      6. Idea nadczłowieka - jedna z ideii pokazujących że idee żyją życiem
      niezależnym od swych twórców. Niemcy z anarchizującej, indywidualistycznej
      ideei Nietzschego zrobili kolektywny ideał Niemca-nadczłowieka "poza dobrem i
      złem", z czym Nietzsche zapewne by się nie zgodził, ale z czym zgodziła się jak
      najbardziej jego rodzona siostra.
      7. Podobno uważał, że jego anarchizująca natura wywodzi z ducha szlachty
      polskiej smile


      • emeryt21 Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 29.03.06, 14:23
        Moja odpowiedz moze byc tylko jedna - nic nie sadze.Wiek XIX charakteryzowal
        sie burzliwym rozwojem nauk wszelakich i zarazem bylejakich.Jedna z nich byla
        oczywiscie filozofia,szczegolnie ta nikomu nie potrzebna.Szukano nowych idei po
        omacku,nie wiedzac co z tego wyniknie.Na kanwie niektorych nauk filozoficznych
        wyrastaly wrecz nowotwory ideologiczne.Marksizm,faszyzm i wszelkie inne "izmy"
        mialy swe zrodlo w filozofii XIX-wiecznej.Minelo juz 200lat od
        pierwszych "uczonych" rozpraw filozoficznych i czas o nich przestac mowic.Czas
        powiedziec sobie wyraznie,niech spoczywaja w pokoju,bo to stare bzdury.
          • oryganion Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 16.04.06, 17:58
            nie do końca sie zgadza on jak i Schopnenhauer nalezyli do ostatnich prawdziwych
            filozofów - to znaczy ostatnich Grekow
            Wielki Nitsche podobnie jak i Schopenhauer - byli ludżmi spoza etatowych
            wykładowców -za zycia raczej mało znani
            inna rzecz ,której ogromnie brakuje wielu wspólczesnym czy to krutykom czy
            kolegom po fachu - oni mieli ogromne wykształcenie klasyczne - zwłaszcza
            Schopenhauer ale i Nietzche w niczym nie ustepowal
            w przypadku Nietzschego jego heroicznwalka z cierpieniem - przez całe zycie i
            obledem a jednocześnie wiara człowieka w jego filozofii jest czyś samym w sobie
            imponujacym
            Moim zdaniem sa to ostatni "uczniowie"Sokratesa
                    • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 24.04.06, 13:32
                      > A czy wszystko musi być syntetyczne?

                      Wszystko akurat dobrze gdyby było, natomiast poszczególne elementy może i
                      rzeczywiście niekoniecznie smile

                      > Człowiek jest twórczy przez całę życie, jego poglądy dojrzewają razem z nim i
                      > ewaluują. Wg mnie ważne jest uchwycenie sedna..

                      W przypadku Nietzschego mówić należy raczej o twórczej degradacji - wiadomo że
                      skończył nie rozumiejąc już tego co napisał. Nie uchwycił sedna gdyż zbyt wiele
                      zdzierał masek - efektem był nie człowiek nagi a człowiek odarty ze skóry -
                      człowiek przewrażliwiony.

                      • mu_ndek Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 02.09.06, 14:11
                        scand napisał:

                        > W przypadku Nietzschego mówić należy raczej o twórczej degradacji - wiadomo
                        że
                        > skończył nie rozumiejąc już tego co napisał. Nie uchwycił sedna gdyż zbyt
                        wiele
                        >
                        > zdzierał masek - efektem był nie człowiek nagi a człowiek odarty ze skóry -
                        > człowiek przewrażliwiony.
                        >
                        Nietzsche to obok Marksa i Freuda najistotniejsze postacie filozofii
                        współczesnej z nich wszystko, co istotne.
                        Strach przed nimi niczego nie ułatwi a już mówienie o „twórczej degradacji” w
                        stosunku do najbardziej twórczego i komentowanego giganta myśli – to trochę
                        niesmaczne i zakrawa na ignorancję.( myślę, że ta uwaga nie skłoni Cię by stać
                        się – „człowiekiem przewrażliwionym”wink
                        A tak między nami to, kto uchwycił sedno?
                          • mu_ndek Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 02.09.06, 16:17
                            oldpiernik napisał:

                            > se dno chwytam co i rusz
                            > i nic Was nie kumam


                            Rozbity tą odpowiedzią wkleję parę wersji swoich odpowiedzi może w którejś uda
                            mi się osiągnąć se dno

                            1.
                            To cytat jakiś jest? Z Witkacego może? Jeśli tak to forma niezbyt dopracowana.
                            Powinno być np. tak:

                            Se dno chwytam co i rusz i nic Was nie kumam
                            Zagwazdrany ten Wasz świat - tyle tylko dumam
                            Refren :
                            Ach ci młodzi! Ach ci młodzi! Ale kogo to obchodzi?
                            I jeszcze raz : Ach ci młodzi !Ach ci młodzi! Ale kogo to obchodzi?


                            2.
                            Jeśli chciałeś zwrócić uwagę na wieloznaczność tekstualnych konotacji
                            słowa „sedno” i tym samym na nieosiągalność jego rzeczywistego sedna – to
                            próba wydaje się udana. Refren

                            3.
                            A może Ci się po prostu przez przypadek wkleiło tutaj zamiast do Rezerwatu
                            surrealistycznego? Refren

                            Pozdrawiam.

                              • mu_ndek co sądzicie o 06.09.06, 10:39
                                oldpiernik napisał:

                                > Poddaję się. :0)
                                > Sądzić coś o filozofii, której się nie przestudiowało, to spore wyzwanie.
                                > Studiować ją, to także spore wyzwanie.
                                > Pogrążyć się w ignorancji...
                                > Na to mnie stać.
                                >
                                > OLDZBIAŁĄFLAGĄ

                                > Sądzić coś o filozofii, której się nie przestudiowało, to spore wyzwanie.

                                Drogi Oldziezdystansem.

                                I to tylko chciałem zaznaczyć. Wszelkie kategoryczne stwierdzenia wynikające z
                                obawy czy strachu grzeszą (?)brakiem dystansu do sprawy i do siebie, ( który
                                cenię u Ciebie) Nikt z bywalców tego Forum nie jest specjalistą w akademickim
                                tego słowa znaczeniu i to pewnie dobrze( to teoretycznie powinno uwolnić nas od
                                schematów i tendencji). Jeśli idziemy jakimś śladem to pewnie nie, dlatego że
                                chcemy wytropić nowe pojęcia a tylko wyrazić własne podejrzenia a podejrzenia
                                rzadko bywają kategoryczne.
                                Ale jak wyjaśnić w kilku zdaniach i do tego bez warsztatu – to tylko negocjacje
                                bez jasnego celu.(pomijając ambicje zaistnienia).
                                I tu być może doszliśmy do pojęcia prawdy w jej współczesnym - negocjacyjnym
                                ujęciu. No tak a chciałem być taki neutralny (ups!) jak widać to tylko
                                teoretyczne bajdurzenie a pod skórą złośliwy pajac.( mówię oczywiście o sobie)
                                Tak... to jak filozofia w określeniu Husserla – zadanie niemożliwe, ale
                                konieczne.
                                Konieczne - tak więc nie poddawaj się – tym bardziej że jak widać nie podążanie
                                za kategorycznymi przeświadczeniami i tendencjami kończy się ignorowaniem
                                rozmówcy ( lub ogólnym zniechęceniem) i nie będę miał z kim ponegocjować.

                                pozdrawiam

                                • oldpiernik Re: co sądzicie o 06.09.06, 12:23
                                  Sedno.
                                  Konieczność.
                                  Prawda.
                                  Wszystko podlega negocjacjom?

                                  Odchodząc od teamtu.
                                  Każdy uprawia myślenie na swój sposób.
                                  Niewielu ujmuje swoje myślenie w teksty.
                                  Ci ostatni mają problem.
                                  Łatwiej udowodnić im zmianę stanowiska. :0)
                                  Jak dalece negocjowalne są rzeczy?
                                  Jak dalece negocjowalne są stanowiska?

                                  OLDZGWOŹDZIEM
                                  • mu_ndek Re: co sądzicie 06.09.06, 13:40
                                    oldpiernik napisał:

                                    > Sedno.
                                    > Konieczność.
                                    > Prawda.
                                    > Wszystko podlega negocjacjom?

                                    Sedno Konieczność Prawda

                                    Są przesuwalne- pływają po kontekście( co to jest to po czym pływają czy tylko
                                    kontekst?) i zależą od naszego spojrzenia – już ono bywa tak różne i nie tylko
                                    ze względu na to, że „ Każdy uprawia myślenie na swój sposób”, ale także(między
                                    innymi) ze względu na słowa język, który inaczej rozumiemy.(Ci posługujący się
                                    językiem rzeczywiście mają spory problem.)
                                    Też tęsknię za klasycznymi pojęciami i chciałbym się na czymś oprzeć, ale póki,
                                    co – negocjuję i szukam w sztuce – uniwersalności w przekazywaniu tego, co w
                                    inny sposób nieosiągalne. Nie jestem tym też zbytnio przerażony
                                    (brakiem „jednej zasady” czy niemożliwością porozumienia) myślę, że to etap
                                    przejściowy.( być może przejściowy w stronę szaleństwa jak u Nietzschego ale
                                    chyba zbytnią wagę przypisuje się tej chorobie i czy to jest choroba- kiedy tak
                                    się rozejrzeć wokoło)


                                    > Odchodząc od teamtu.
                                    > Każdy uprawia myślenie na swój sposób.
                                    > Niewielu ujmuje swoje myślenie w teksty.
                                    > Ci ostatni mają problem.
                                    > Łatwiej udowodnić im zmianę stanowiska. :0)
                                    > Jak dalece negocjowalne są rzeczy?
                                    > Jak dalece negocjowalne są stanowiska?

                                    Stanowiska i rzeczy są negocjowalne tak dalece jak dalece sięga nasz dystans do
                                    siebie i „rzeczywistości” oraz zgoda na brak „jednej zasady”crying nazywanej przez
                                    współczesną filozofię – metafizyką obecności)

                                    Ps. Żeby było jasne – uznaję rzeczy-wistość na jej naturalnym poziomie ( z
                                    pewną trudnością) szukam jednak czegoś jeszcze – jakkolwiek naiwnie by to nie
                                    brzmiało.


                                • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 27.09.06, 15:02
                                  Enigmatyczność jest jak najbardziej na miejscu w wątku o Nietzschem.
                                  Twoja interpretacja jest bardzo ciekawa.
                                  Chodziło mi raczej o to, że podobnie jak kamien wypada z rąk Syzyfa tak i
                                  uchwycone sedno wyślizguje się w końcu z dłoni. A więc można posiadac je
                                  jedynie tymczasowo.
                                  Jeśli chodzi o niebezpieczeństwo to jest nim właśnie twórczość Nietzschego, ale
                                  ostatecznie nawet z niebezpiecznymi rzeczami przeszkolony człowiek może się
                                  bezpiecznie obchodzić.
                                  • mu_ndek Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 10:11
                                    Czy można posiadać tymczasowo? Zawsze posiada się tylko tymczasowo – nie ma
                                    bytu jest tylko stawanie się – To takie bliskie Nietzschemu
                                    (jako zafascynowanego grekami – tu Heraklit i Anaksymander, który głosił, że
                                    prawdziwy byt może być tylko czymś nieokreślonym, bo wszystko, co określone
                                    przemija i przepada)
                                    a dokładniej – bliskie jego idei „ wiecznego powrotu” - więc rozumiesz czy
                                    może raczej przeczuwasz a jednak boisz się niebezpiecznego potwora.
                                    Nietzsche jako deprawator dziatek i niewypał, z którym tylko przeszkolony saper
                                    może sobie poradzić – można i tak, ale to trochę śmieszne.
                                    Tym bardziej, że on już dawno wybuchnął jako najlepszy pękaciel baloników ( to
                                    z Kubusia Puchatka ten tylko czasami udaje greka)
                                    • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 10:32
                                      Nietzsche - enigmatyczny, niedookreślony, zaprzeczający samemu sobie - dość
                                      żeby z takiej postawy prowadzić dalej jego myśl w różnych kierunkach.
                                      Ideał nietzscheański jest skrajnie indywidualistyczny, antyspołeczny - w tym
                                      chyba leży główne jego niebezpieczeństwo. My współcześni jednak poznaliśmy zbyt
                                      wiele by dać się zamknąć wewnątrz nietzscheanizmu.
                                      • mu_ndek Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 11:50
                                        „ Gdzie się podział Bóg? Co my uczyniliśmy? Czy wypiliśmy morze? Jaką gąbką
                                        starliśmy cały horyzont wokół nas? Doprowadziliśmy do usunięcia tej odwiecznej,
                                        stałej linii, do której dotąd odnosiły się wszelkie linie i miary [...]? Czy
                                        więc stoimy jeszcze na nogach? Czy nie przewracamy się ciągle? Niejako w dół, w
                                        tył, na bok, na wszystkie strony? Czy nie owinęliśmy się nieskończoną
                                        przestrzenią niby płaszczem lodowatego powietrza?
                                        I straciliśmy wszelką ciężkość, bo nie ma już dla nas ani góry ani dołu?”

                                        Podziel się tą wiedzą radosną, czym ”my współcześni” odeprzeć możemy
                                        Nietzschego? Jak znaleźć oparcie i jeszcze może parę ( choćby po jednym)
                                        przykładzie na enigmatyczność, niedookreśloność i zaprzeczanie sobie u tego
                                        potwora). I do dalszej dyskusji - na czym opierasz swoje pewności - bo inaczej
                                        to, co piszesz to tylko hasła.
                                        • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 12:16
                                          >I do dalszej dyskusji - na czym opierasz swoje pewności - bo inaczej
                                          > to, co piszesz to tylko hasła.

                                          Opieram na tym co przeczytałem, a czytywałem Nietzschego - swojego czasu -
                                          nawet w 3 językach smile
                                          Głębsza dyskusja wymagałaby odświeżenia spojrzenia, nie wiem czy jestem teraz
                                          akurat do niej gotowy - można by dyskutować płytko ale czy nie byłoby to ...
                                          spłycenie tematu ?
                                          To co piszę o Nietzschem to nie hasła, to przemyślenia.
                                          • mu_ndek Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 13:51
                                            scand napisał:

                                            > Głębsza dyskusja wymagałaby odświeżenia spojrzenia, nie wiem czy jestem teraz
                                            > akurat do niej gotowy - można by dyskutować płytko ale czy nie byłoby to ...
                                            > spłycenie tematu ?


                                            Też miałem takie wrażenie, że trochę spłycamy a nawet posługujemy się
                                            tzw. „opiniami obiegowymi”.
                                            Nie odpowiedziałeś, czym "my współcześni" możemy przeciwstawić się Nietzschemu?
                                            I nie odniosłeś się do tekstu z początku postu( „ Gdzie się podział....”wink

                                            • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 14:06
                                              > Nie odpowiedziałeś, czym "my współcześni" możemy przeciwstawić się
                                              Nietzschemu?

                                              Oczywiście że możemy. Byłoby to wbrew Nietschemu gdybyśmy nie mogli.


                                              >„ Gdzie się podział Bóg? ....
                                              >I straciliśmy wszelką ciężkość, bo nie ma już dla nas ani góry ani dołu?”


                                              Ciekawi mnie skąd czerpiesz cytaty - czy są internetowe wydania dzieł
                                              Nietszchego ?
                                              Jeśli chodzi o sam problem jest on aktualny - człowiek pozbywając się linii
                                              odniesienia - raz jeszcze wygnał siebie z raju tym razem w niepokojącą pustkę w
                                              której musi wciąż na nowo tworzyć sam sobie prowizoryczne drogowskazy. Jest to
                                              dość ciekawe gdyż są to drogowskazy ku krainom do których jeszcze nie dotarł.
                                              Oczywiście mowa o człowieku europejskim.
                                              • mu_ndek Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 14:52
                                                scand napisał:

                                                > > Nie odpowiedziałeś, czym "my współcześni" możemy przeciwstawić się
                                                > Nietzschemu?
                                                >
                                                > Oczywiście że możemy. Byłoby to wbrew Nietschemu gdybyśmy nie mogli.
                                                >Nietzschemu "przeciwstawiamy się" tworząc teorie spoza jego perspektywy.

                                                No, ale do tego nie musimy być „współczesnymi”, bo to filozof z przed dwóch
                                                wieków.
                                                I ciągle nie podałeś metody, – bo pewnie enigmatyczność też przejąłeś od
                                                Nietzschego.
                                                Jakie współczesne perspektywy wywodzą się z poza Nietzschego i nie pozostają na
                                                peryferiach?


                                                >
                                                > >„ Gdzie się podział Bóg? ....
                                                > >I straciliśmy wszelką ciężkość, bo nie ma już dla nas ani góry ani dołu?&#
                                                > 8221;
                                                >
                                                >
                                                > Ciekawi mnie skąd czerpiesz cytaty - czy są internetowe wydania dzieł
                                                > Nietszchego ?

                                                Nie wiem, ale pewnie gdzieś są ja raczej sięgam do biblioteczki cytat pochodzi
                                                z „Pisma pozostałe” Kraków 1993

                                                > Jeśli chodzi o sam problem jest on aktualny - człowiek pozbywając się linii
                                                > odniesienia - raz jeszcze wygnał siebie z raju tym razem w niepokojącą pustkę
                                                w której musi wciąż na nowo tworzyć sam sobie prowizoryczne drogowskazy. Jest to
                                                > dość ciekawe gdyż są to drogowskazy ku krainom do których jeszcze nie dotarł.
                                                > Oczywiście mowa o człowieku europejskim.

                                                No tak - to dość trudne –takie przejście od przedszkola do podstawówki. Ale
                                                chciał nie chciał i jak słusznie zauważasz odkrywają się nowe krainy. Albo
                                                stare tylko omijane ze względu na ciągle jeden kierunek na raj.
                                                • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 15:13
                                                  >Jakie współczesne perspektywy wywodzą się z poza Nietzschego i nie pozostają
                                                  >na peryferiach?

                                                  Choćby doświadczalna filozofia kognitywna. Ale generalnie empiryzm szeroko
                                                  rozumiany jest już, wydaje się, pewną perspektywą obok-nietzscheańską.


                                                  > Ale
                                                  > chciał nie chciał i jak słusznie zauważasz odkrywają się nowe krainy.

                                                  Tym nie mniej jest to oczywiste oszustwo bo jak można stawiać drogowskaz ku
                                                  miejscu gdzie nikt jeszcze nie był ?
                                                  • mu_ndek Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 16:54
                                                    scand napisał:

                                                    > >Jakie współczesne perspektywy wywodzą się z poza Nietzschego i nie pozosta
                                                    > ją
                                                    > >na peryferiach?

                                                    > Choćby doświadczalna filozofia kognitywna.

                                                    Doświadczalna filozofia? To tylko taki eksperyment naukowców, którzy nie lubią
                                                    filozofii.
                                                    Na wyniki -jeśli będą - trzeba poczekać jakieś 50 lat na razie to takie zabawy
                                                    jak zbudować strukturę podobną kosmosowi z drutów i plastra. Kognitywistyka
                                                    ogania się od najważniejszych pytań programowo, więc to peryferie, – jeśli nie
                                                    nauki-to filozofii na pewno.


                                                    Ale generalnie empiryzm szeroko
                                                    > rozumiany jest już, wydaje się, pewną perspektywą obok-nietzscheańską.

                                                    Tak empiryzm to wyjątkowo szerokie pojęcie, – więc i ja odpowiem ogólnie.
                                                    Empiryzm jeszcze nie otrząsnął się z relatywizmu i pewnie, jeśli nie przebuduje
                                                    całej metodologii nauki będzie tylko w filozofii starożytnym wspomnieniem.
                                                    Zresztą empiryzm już dawno słabnie - przechodzi w swoje miękkie odmiany i chyba
                                                    się nie podniesie. Nie mówiąc o podstawowych pytaniach. We współczesnej
                                                    filozofii raczej peryferie.



                                                    >
                                                    > > Ale
                                                    > > chciał nie chciał i jak słusznie zauważasz odkrywają się nowe krainy.
                                                    >
                                                    > Tym nie mniej jest to oczywiste oszustwo bo jak można stawiać drogowskaz ku
                                                    > miejscu gdzie nikt jeszcze nie był ?

                                                    To już jest pytanie np. do Freuda czy trzymając się nauki do Einsteina, który
                                                    sam postawił drogowskaz i był zaskoczony tym, że go postawił nie mówiąc już o
                                                    wynikach tej podróży, z którymi nie pogodził się do końca.

                                                    ps cos się dzieje z odświeżaniem strony i mam trudności z odpowiedziami

                                                  • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 28.09.06, 17:11
                                                    > więc to peryferie, – jeśli nie
                                                    > nauki-to filozofii na pewno.

                                                    Trudno mi ocenić czy peryferie czy też nie nie będąc - jak widzę - w centrum.

                                                    > Zresztą empiryzm już dawno słabnie - przechodzi w swoje miękkie odmiany i
                                                    >chyba
                                                    > się nie podniesie. Nie mówiąc o podstawowych pytaniach. We współczesnej
                                                    > filozofii raczej peryferie.

                                                    Widzę że Ty masz świetny przegląd -świetnie będzie się można czegoś nauczyć.
                                                    Mnie osobiście empiryzm jest bliski, zwłaszcza w pragmatycznej odmianie a'la
                                                    James.


                                                    > ps cos się dzieje z odświeżaniem strony i mam trudności z odpowiedziami

                                                    Tego nie stwierdziłbyś inaczej jak empirycznie !
                                                    Jak widzisz wcale nie takie peryferia wink
                                                  • mu_ndek Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 07.10.06, 00:34
                                                    scand napisał:

                                                    > Tego nie stwierdziłbyś inaczej jak empirycznie !
                                                    > Jak widzisz wcale nie takie peryferia wink

                                                    Nie traktuję komputera jako wyznacznika prądów filozoficznych a jedynie jako
                                                    odbiorcę prądu. Tym różnię się od wyznawców nauk kognitywistycznych.
                                                    A Internet to w moim komputerze jednak peryferia – niestety nie mam tyle czasu
                                                    by odpowiadać na bieżąco.


                                                    Rozumiem, że jednak doszliśmy do jakiś wspólnych wniosków – zgadzamy się, że
                                                    od Nietzschego zaczyna się współczesna filozofia ( wreszcie przestaje być
                                                    komentarzami do Platona.) Nawiasem mówiąc filozofią w miarę współczesną nie
                                                    nawiązującą do Nietzschego jest filozofia analityczna, ale może masz rację, że
                                                    jej nie wymieniłeś, bo Koło Wiedeńskie to nie byli filozofowie.
                                                    Rozumiem, że takie stwierdzenia jak – enigmatyczność, fragmentaryczność czy
                                                    prawie niewybaczalne stwierdzenie, że Nietzsche jest filozofem mało twórczym
                                                    wynika z dawno nie odświeżanej lektury w/w ( szczególnie w kontekście
                                                    najnowszych filozoficznych pomysłów) oraz lekko zapiekłego upodobania
                                                    empirycznego. Nie sposób jednak zaprzeczać historii filozofii najnowszej, bo
                                                    przecież nie chcesz pomijać tej historii podobnie jak Nietzsche nie pomija np.
                                                    starożytnej.
                                                  • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 09.10.06, 09:34
                                                    >.. od Nietzschego zaczyna się współczesna filozofia ..

                                                    tego nie powiedziałem , to co oddziaływuje ma współczesność jest starsze - może
                                                    Oświecenie jako punkt startu "współczesności" ?


                                                    > ale może masz rację, że
                                                    > jej nie wymieniłeś, bo Koło Wiedeńskie to nie byli filozofowie.

                                                    Wittgenstein to jednak dla mnie filozof smile ( choć niezupełnie z Koła)

                                                    > prawie niewybaczalne stwierdzenie, że Nietzsche jest filozofem mało twórczym
                                                    > wynika z dawno nie odświeżanej lektury w/w

                                                    Nie napisałem iż był mało twórczym, raczej należałoby powiedzieć iż był twórczy
                                                    chaotycznie. Sam nie przemyślał do końca swoich jednych teorii a już sie brał
                                                    za następne - może chciał zdążyć zanim szalenstwo wybuchnie z całą siłą ??
                                                  • mu_ndek Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 10.10.06, 20:35
                                                    scand napisał:

                                                    > >.. od Nietzschego zaczyna się współczesna filozofia ..
                                                    >
                                                    > tego nie powiedziałem , to co oddziaływuje ma współczesność jest starsze -
                                                    może Oświecenie jako punkt startu "współczesności" ?

                                                    Jeśli masz na myśli Oświecenie jako zastąpienie jednego mitu - religii
                                                    –drugim – kalkulującym rozumem-to nawiązując do tematu wątku - Nietzsche
                                                    uważany jest za skutecznego krytyka obu tych złudzeń.
                                                    I od rozwinięcia tej krytyki zaczyna się współczesna filozofia
                                                    (Adorno,Deleuze,Derrida ) a to, co na nich wpływa jest starsze od Platona.

                                                    > > ale może masz rację, że
                                                    > > jej nie wymieniłeś, bo Koło Wiedeńskie to nie byli filozofowie.
                                                    >
                                                    > Wittgenstein to jednak dla mnie filozof smile ( choć niezupełnie z Koła)


                                                    Wittgenstein wielokrotnie zapraszany przez Koło Wiedeńskiego odmawiał
                                                    wstąpienia w szeregi – może nie uważał ich za filozofów?

                                                    > > prawie niewybaczalne stwierdzenie, że Nietzsche jest filozofem mało twórc
                                                    > zym wynika z dawno nie odświeżanej lektury w/w
                                                    >
                                                    > Nie napisałem iż był mało twórczym, raczej należałoby powiedzieć iż był
                                                    twórczy chaotycznie. Sam nie przemyślał do końca swoich jednych teorii a już
                                                    sie brał za następne - może chciał zdążyć zanim szalenstwo wybuchnie z całą
                                                    siłą ??

                                                    „Twórczy chaotycznie” – trzeba by to jakoś uzasadnić, bo tak wygląda jakbyś
                                                    posługiwał się powierzchownymi interpretacjami, których w ostatnich stu latach
                                                    nie brakowało. Oczywiście trzeba by też uzasadnić, że ewolucja poglądów jest
                                                    czymś niewybaczalnym. Najlepiej po prostu przykłady.
                                                    Masz oczywiście na myśli szaleństwo epoki.



                                                  • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 11.10.06, 10:25
                                                    > bo tak
                                                    > wygląda jakbyś
                                                    > posługiwał się powierzchownymi interpretacjami, ..

                                                    Czasami trzeba pływać i na powierzchni żeby zaczerpnąć powietrza, a Nietzsche
                                                    rzeczywiście ściąga w głębiny razem ze swymi wymaganiani, fantazjami ,
                                                    obrażaniem się na świat cały zagarnięty rzekomo przez "słabych"- jest jak wir,
                                                    który wciągą i ten tylko może swobodnie pływać, kto z tego wiru wyjdzie.

                                                    > Masz oczywiście na myśli szaleństwo epoki.

                                                    .. rozwijające się w umyśle Nietzschego, aż do przepalenia tegoż umysłu.
                                                  • mu_ndek Re: Nietzsche na Święta. 26.12.06, 16:58
                                                    scand napisał:


                                                    > Czasami trzeba pływać i na powierzchni żeby zaczerpnąć powietrza, a Nietzsche
                                                    > rzeczywiście ściąga w głębiny razem ze swymi wymaganiani, fantazjami ,
                                                    > obrażaniem się na świat cały zagarnięty rzekomo przez "słabych"- jest jak
                                                    wir,
                                                    > który wciągą i ten tylko może swobodnie pływać, kto z tego wiru wyjdzie.


                                                    Tę potrzebę pływania po wierzchu rozumiem jako ucieczkę.
                                                    ( przed sobą? to dość rozpowszechniony styl pływacki - do roku 1968 ukazało się
                                                    kilka tysięcy pozycji odnoszących się do myśli Nietzschego – i jak widać nie
                                                    pogłębiło to recepcji ani nie uciszyło strachu.
                                                    Jeszcze jedno - Drogi Scandzie – nie mogę się pozbyć przeświadczenia, że w
                                                    twoich hasłowych wypowiedziach brzęczy jakiś pedagogiczny dzwoneczek, co
                                                    dziatki biedne broni przed diabelskim pomiotem – czy mi się zdaje czy to
                                                    rzeczywiście jakieś zawodowe tropy wiodące na pustynię własnych niepodważalnych
                                                    przekonań czy tylko strach przed niewiadomym?)

                                                    Powierzchowność pływania po Nietzschem kończy się jednak bardzo niebezpiecznie,
                                                    na co przykładem są wszelkie głąby z pod znaku swastyki.
                                                    Co do wymagań to rzeczywiście ma duże, – bo przecież innych wymagań nie ma -
                                                    kiedy chodzi o świat i siebie - bo ta walka jest i była zawsze heroiczna.( w
                                                    najbardziej śmiesznych i najbardziej idealistycznych znaczeniach tego
                                                    zapomnianego określenia i nawet gdyby się to kończyło zemstą systemu lub
                                                    zemstą własnego organizmu a może właśnie, dlatego ta heroiczność warta jest
                                                    siebie)
                                                    Ten „heroizm” nie ma oczywiście nic wspólnego z „ obrażaniem się na świat” a
                                                    raczej z wysiłkiem zrozumienia świata. ( będąc upierdliwym powinienem spytać o
                                                    przykłady tego „ obrażania” i o dalsze wyjaśnienia, bo wydaje się, że zakładasz
                                                    już jakiś określony obraz świata – znany wszystkim i dla wszystkich wyjaśniony?
                                                    Ale nie spytam.)

                                                    Ale dosyć heroicznych wysiłków – teraz, kiedy świętujemy.

                                                    Niechaj was uniosą wzruszenia świątecznych spotkań. Niech dreszcze przyłapane w
                                                    czasie śpiewania kolęd silne będą niby kompleksy żywiołów spotkane nad
                                                    przepaściami lub u podnóża fal oceanu i wierzcie, że jest coś - co żagle tych
                                                    wzruszeń napina - COŚ poza wami. Bo jeśli to tylko wasza wielkość zawłaszczona
                                                    przez demiurgów - co począć z tą tęsknotą? Co to jest ta wielkość zapomniana?
                                                    Popiół i glina, z której na własny użytek twórcy edenu was przekształcili?.
                                                    Czy może to wy jesteście mocą całą tej opowieści?
                                                    Ups za dużo napojów.
                                                    A życzenia jak zwykle spóźnione.

                                                  • scand Re: Nietzsche na Święta. 09.01.07, 14:10
                                                    > ...czy tylko strach przed niewiadomym?

                                                    Nietzsche napisał że nie jest człowiekiem a dynamitem - do pewnego stopnia mogę
                                                    sie z tym zgodzić - ale z dynamitem nalezy obchodzić się ostrożnie ! - ..
                                                    szczególnie osoby niedoświadczone .. ( ja parę wybuchów już przezyłem smile

                                                    > na co przykładem są wszelkie głąby z pod znaku swastyki.

                                                    Głąby czy po prostu interpretorzy ?

                                                    > Ten „heroizm” nie ma oczywiście nic wspólnego z „ obrażaniem
                                                    > się na świat” a
                                                    > raczej z wysiłkiem zrozumienia świata.

                                                    Jest to rozumienie w stylu emocjonalnym mniej juz racjonalnym. Nie ma w tym
                                                    całości bo gdyby była to Nietszche rozumiał by też "słabych" ..

                                                    > Co to jest ta wielkość zapomniana?

                                                    Nietsche tęsknił za czasami kiedy nie istniała moralność powszechna i każde
                                                    plemię, kazdy lud miał własną która nie liczyła się z innymi.
                                                    On poszedł nawet dalej i twierdził że wtedy nawet pojeydnczy ludzie byli zdolni
                                                    tworzyć własne hermetyczne moralności bez oglądania się na innych.
                                                    Ideałem dla niego był wyidealizowany smile świat grecki, świat rzeczywiscie
                                                    zdumiewająco rozdrobniony na tak małej przestrzeni.



    • ilmatar Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 02.09.06, 18:53
      Jestem poruszona.

      Człowiek, który zostawił mnóstwo nowych myśli, obracał je na wiele stron, prawie żadnej nie zamknął
      w gotową formę, strawił na tym życie - a wydaje się, że wszystko ma tak ścisły związek z jego
      cierpieniem, że u zdrowego nie mogłoby powstać.
      Podoba mi się wieloznaczność i niedokończenie.

      Sądzić tego nie sposób.
    • still_dumb Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 01.10.06, 18:10
      Jak już tu ktoś napisał - ja też mam kompletnie nieobiektywny stosunek do myśli
      Nietzschego. Czytałam i czytam go ciągle czasami już od dobrych kilkunastu
      lat, z bezczelnością i naiwnością, na jaką pewnie mogą pozwolić sobie tylko
      tacy ignoranci na gruncie filozofii, jak ja. Dla mnie Nietzsche to przede
      wszystkim wielka re-konstrukcja mojego myślenia o świecie i życiu, generalnie -
      bardzo pozytywne doświadczenie. Pojęcie "nadczłowieka" interpretuję głównie
      jako daną ludziom możliwość różnorakiego rozwoju, w który wierzę,choć mam
      świadomość, że taki pęd do rozwoju prowadzi czasem na manowce.

      Dla zainteresowanych - link do angielskojęzycznej wersji "Tako rzecze
      Zaratustra", czyli tzw. przyjemne (Nietzsche) z pożytecznym (angielski!):
      www.kahlil.org/zarathusra.html
      • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 02.10.06, 11:34
        > Dla mnie Nietzsche to przede
        > wszystkim wielka re-konstrukcja mojego myślenia o świecie i życiu ..

        re-konstrukcja i konstrukcja - do tego stopnia że czasami myślę o jego
        twórczości jako o "fantastyce" filozoficznej czyli coś jakby o filozofii
        wymyślonej na potrzeby przybyszy z innej planety smile
            • still_dumb Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 03.10.06, 10:02
              scand napisał:

              > ..albo człowiekiem łatwo poddającym się sugestiom zewnętrznym smile

              Czy chodzi o to bycie kosmitą, czy o to, że coś mi wmówił Nietzsche, bo nie
              bardzo rozumiem? Jeśli chodzi o tę drugą możliwośc - nie sądzę. Pisząc o re-
              konstrukcji mojego myślenia dzięki Nietzschemu nie miałam bynajmniej na myśli,
              że najpierw mi coś zde-konstruował, a potem wmówił coś zupełnie nowego. De-
              konstrukcję załatwiłam sobie akurat we własnym zakresie, jeszcze zanim zaczęłam
              go czytać, dlatego jnidy nie odbierałam jego myśli jako czegoś kompletnie mnie
              zaskakujacego, co najwyżej jako ofertę wyjscia z sytuacji w jakiej już tkwiłam.
              • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 03.10.06, 10:41
                > Czy chodzi o to bycie kosmitą.
                Tak.

                Co do Nietzschego nie wydaje mi się żeby miał jakąkolwiek poważną ofertę dla
                człowieka żyjącego w dzisiejszym społeczeństwie z tego względu, iż był silnie
                indywidualistyczny, antyspołeczny.
                No i ta jego pogarda współczucia dochodząca niemal do okrucieństwa.
                "co upada popchnietym jeszcze być winno" - nie, z pewnością nie jest to lektura
                obowiązkowa , z pewnością moze być jednak wartościową lekturą nadobowiązkowa
                pokazującą pewien stan kultury europejskiej.
                • still_dumb Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 03.10.06, 18:09
                  Moja zgoda na bycie choćby kosmitą wyrażała stopień przywiązania do tematu
                  wątku, nic innego.
                  Co do reszty - po co osoba o prospołecznym nastawieniu (jak domniemuję) spędza
                  przedpołudnia na tak specyficznym forum, czy nie jest to aby czas przewidziany
                  zazwyczaj na wydajną i społecznie użyteczną pracę? Czyżby nie była ona
                  wszystkim, czego współczesnym ludziom potrzeba? Co do współczucia i pogardy u
                  Nietzschego, poniekąd się zgadzam. Nigdy nie odważyłabym się stosować pewnych
                  jego, powiedzmy, "nauk" w stosunku do innych osób, co najwyżej wyciągam
                  wnioski dla siebie.
                    • still_dumb Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 04.10.06, 12:51
                      ..(jak domniemuję)..
                      >
                      > Niepotrzebnie.

                      Trochę gorzko to wszystko razem brzmi. Więc niespecjalnie jest Pan/Pani
                      zachwycony/a społeczeństwem, ale uważa, że nie ma czego szukać poza nim?
                      (Chyba, że znów czegoś nie rozumiem.)
                      Moja ulubiona definicja prawdy (choć nie wprost) - oczywiście z Nietzschego:
                      fałszywa każda prawda, która nie obdarzyła choćby jednym uśmiechem.
                      • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 04.10.06, 14:34
                        > Trochę gorzko to wszystko razem brzmi. Więc niespecjalnie jest Pan
                        > zachwycony społeczeństwem, ale uważa, że nie ma czego szukać poza nim?

                        Poza społeczeństwem to można szukać jedynie bezludnej wyspy (lub jej
                        ekwiwalentu) - wszystko jest uwarunkowane społecznie, nawet nasza dyskusja.
                        Nie odbieram jej jako specjalnie gorzkiej, niewątpliwe za to Nietzsche jest
                        gorzkim w moim odczuciu filozofem, którego długo się trawi i przy którym łatwo
                        o niestrawność. Jego "radość" (wiedza radosna - la gaya scienza) pojmuję
                        wyłącznie jako chwyt auto-reklamowy.

                        > Moja ulubiona definicja prawdy (choć nie wprost) - oczywiście z Nietzschego:
                        > fałszywa każda prawda, która nie obdarzyła choćby jednym uśmiechem.

                        Trudno znaleźć takie "prawdy" przy których ktoś choć raz by się nie śmiał. Więc
                        na tej podstawie ciężko byłoby dowodzić fałszywości czegokolwiek.

                            • still_dumb Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 04.10.06, 19:21
                              > Uśmiechał to się nawet Stalin.
                              Zaczynam obawiać się, że to ja tak zaniżyłam poziom, jeśli padają takie
                              argumenty. Chyba pora kończyć mój pobyt na tym forum.
                              Jak zaznaczyłam na początku, nie mam żadnej głębszej wiedzy z dziedziny
                              filozofii. Nie mam też w związku z tym żadnych aspiracji do przeanalizowania i
                              zdefiniowania myśli Nietzschego lub jego wpływu na współczesną flozofię, czy
                              też szerzej - kulturę. Mogę co najwyżej wypowiadać się - zgodnie zresztą z
                              tytułowym pytaniem wątku - co osobiście sądzę o jego filozofii i jakie
                              znaczenie ma ona w moim życiu. Jeśli już jednak mowa o europejskiej kulturze
                              (jeden z wcześniejszych Pańskich postów) i jej stanie, to jednym z objawów
                              kryzysu tejże kultury jest dla mnie przerażający rozziew pomiędzy tym, czym się
                              zajmuje ogromna większość przywoływanego często przez Pana społeczeństwa, a
                              wysublimowanym poziomem na jakim garstka osób to społeczeństwo analizuje. W tym
                              sensie, Nietzsche, jako swego rodzaju pop-filozof, dostępny również dla takich
                              laików jak ja, jest dla mnie dość zdrowym trendem w tej kulturze. Nieco
                              paradoksalnie, lektura tego wątku, jak i wymiana postów z Panem, utwierdziła
                              mnie w poczuciu wartości mojej "przygody" z Nietzschem.
                              • scand Re: Nietzsche-co sądzicie o jego filozofii? 05.10.06, 10:23
                                to jednym z objawów
                                > kryzysu tejże kultury jest dla mnie przerażający rozziew pomiędzy tym, czym
                                się
                                >
                                > zajmuje ogromna większość przywoływanego często przez Pana społeczeństwa, a
                                > wysublimowanym poziomem na jakim garstka osób to społeczeństwo analizuje. W >
                                tym
                                > sensie, Nietzsche, jako swego rodzaju pop-filozof, dostępny również dla
                                >takich
                                > laików jak ja, jest dla mnie dość zdrowym trendem w tej kulturze.

                                Nietzsche jako filozof piszący literackim językiem z pewnością jest w miarę
                                dostępny. Warto zapoznać się z jego myślą gdyż jest w niej ogromne bogactwo
                                problemów i symptomów. Każdy ma prawo mieć osobiste zdanie na jego temat i sama
                                historia filozofii dowodzi że nie ma tu jakiejś jednolitości a nawet wręcz
                                przeciwnie. Róznica zdań jest także korzystna gdyż umożliwia dyskusję. Mam
                                nadzieję, że nie przygnębia Ciebie to, że ktoś ma inne zdanie na temat jego
                                twórczości. Mój punkt widzenia jest także osobisty a nie jest jakąś powszechnie
                                obowiązującą wykładnią. ( bynajmniej - nie smile
                                Proszę się zatem nie zrażać i powodzenia w dalszych poszukiwaniach.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka