bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem

IP: 212.160.234.* 22.03.04, 09:36
Mamy dylemat .Znajomi zaproponowali żebyśmy z nimi wybrali się do Chorwacji
autem .Jechalibyśmy za nimi. Nasz problem polega na tym, że trochę boimy się
jechać tak daleko (jeszcze nie jechaliśmy tak długo)boimy się ,że za nimi nie
nadążymy -mają szybszy samochód.Boję się też tych serpetyn, ostrych
zakrętów.Co sądzicie o tych drogach są niebezpieczne czy raczej nie ma się
czego bać.Kierowco podziel się uwagami na ten temat-będę wdzięczna
    • Gość: Kir Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 12:04
      >Znajomi zaproponowali żebyśmy z nimi wybrali się do Chorwacji
      > autem .Jechalibyśmy za nimi

      To jest błąd. Nigdy na długie trasy nie jedz za kimś bo zamiast na drodze
      będziesz się koncentrował na tym zeby nie zgubić znajomych. Po kilku godzinach
      to jest najlepszy sposób na wypadek. Po prostu głupota. Trzeba jechac etapami.
      Powiedzieć sobie że o tej i o tej godzinie jesteśmy w takim a takim miejscu
      (oni znają pewnie trasę więc charakterystyczne miejsca wskażą). I czekac na
      siebie jeżeli musicie jechać razem zamiast umówić sie na noclegach.

      Lepiej wziąść do samochodu mapę, komórkę. Może się przydać krótkofalówka na
      pasmo CB bo zapewnia łączność na kilka km (moje cobry na ok 4-5km) co się
      bardzo przydaje jak trzeba się znaleźć na niewielką odległość.
      I jeżeli jest taka potrzeba nawiązywać łaczność albo komórką (SMS kosztuje
      niewiele, krótka rozmowa na polskie komórki typu pop poiżej 5plz) albo
      krótkofalówką.

      >boimy się jechać tak daleko

      Jak masz 2 kierowców to nie ma problemu, gorzej z jednym. Każdy ma inne tempo i
      charakter jazdy. Do wakacji jeszcze sporo czasu, trzeba sobie zrobić weekendowy
      wypad tak żeby prowadzić przez 3-4godziny bez przerwy. Jeżeli taka jazda jest
      do wytrzymania to dojedziesz. Na jakieś 6 tygodzni przed wyjazdem sprawdzić
      porządnie samochód, tak żeby po ew remontach jeszcze nim trochę pojeździć. Po
      prostu potrenować i sie nie bać.

      >boimy się ,że za nimi nie
      > nadążymy -mają szybszy samochód

      Dlatego nie wolno jechać za nimi bezpośrednio. Na długich trasach jest bardzo
      ważne dla bezpieczeństwa żeby nie jechać na maksa, tylko spokojnie - najwyzej
      pojedziesz 2-3 godziny dłużej. To lepsze niż dać się zabić lub uszkodzić auto
      daleko od domu.
      Jeżeli będziesz próbował jechać jak oni a nie jestes lepszym czy bardziej
      sprawnym kierowcą to albo wylecisz z drogi albo wjedziesz im w kuper.


      >Boję się też tych serpetyn, ostrych
      > zakrętów.

      Nie wiem którędy ani dokąd chcecie jechać. Jeżeli przez Austrię to praktycznie
      do Zagrzebia są autostrady, jazda z prędkością 130km/h jest na autostradach
      bezpieczna. Serpentyn jest kawałek tylko w okolicy Plitwic ale tam i tak się
      jedzie najwyżej 40km/h i to jak się ma szczęście i nie ma korków.
      Trochę trudnych dróg jest na Istri. Ale na to nic nie pomoże tylko noga z gazu.

      Jeżeli jedziećie przez Węgry to poza kawałkiem w Słowacji drogi sa dobre i
      łatwe, jedyne na południe od Karlovaca drogi robą się górskie. No i kawałek
      magistrali w okolicy Senij jest dość trudny. Ale jak bedziesz jechał rozsądnie
      to znaczy zgodnie z ograniczeniami na znakach będzie dobrze.

      Jeżeli jedziecie przez Bośnie i Hercegowinę (moim zdaniem najpiękniejsza trasa)
      to po pierwsze trzeba się trzymać głównych dróg - na mapie czerwonych,
      zazwyczaj lepszych jak w Polsce, gdzie czasem są serpentyny, po drugie
      zwłaszcza w obszarach zabydowanych przestrzegać przepisów i ograniczeń
      prędkośći - jest bardzo duzo policji, bardzo dużo z radarami.

      W Hr lepiej jechać poza najczęsciej uczęszczanymi drogami. Drogi ze złą
      nawierzchnią to kilkanaście procent w skali całego kraju, przynajmniej tego
      kawałka przez który jechałem. Lepiej trzymać sie z dala od magistrali
      adriatyckiej ale czasami się nie da. Na samej magistrali zrobili w ciągu 10 lat
      sporo żeby poprawić bezpieczeństwo. W najgorszych miejscach sa murki, a gdzie
      nie ma murków balustrady i to solidne. Kiedyś, jakieś 20 lat temu co chwilę
      widac było spalone wraki samochodów które spadały z drogi. Teraz nie widać ich
      zupełnie.
      Ale i tak najlepiej po prostu zwolnić. W wielu miescach drogi są na nasypach z
      ostrymi krawedziami, bez pobocza. Trzeba więc uważać żeby nie zjechać z drogi
      bo pobocze często nie istnieje.

      Na koniec trzy ważne rzeczy: pierwsza to ubezpieczenie - proszę zwrócić uwagę
      czy ewentualnie wykupione w Polsce moto assisteance jest honorowane w Hr. Bo
      nie wszystkie są honorowane (to czy jest honorowane powinno być zaznaczone w
      liście krajów na polisie)

      Druga: Tajemnica dróg w Hr jest pył z gór je pokrywający. Jego obecnoći nie
      widać dopólki nie zacznie padać. Jak zaczyna padać na magistrali zwłaszcza w
      okolicach gór Velebit, magistrala staje się śliska jak lodowisko. Abs niewiele
      pomaga. Wtedy trzeba bardzo zwolnić, a jeszcze lepiej zjechać na pobocze,
      stanąć, zrobić sobie przerwę, żeby deszcz spłukał pył. Jeżeli ruch jest duży
      pył utrzymuje się ok 1h jak mały - ok 1/2. Potem można ostrożnie kontynuować
      jazdę.

      Trzecia: kierowcy z Hr i BiH jeżdzą w Hr jak wariaci. Są u siebie, znają drogi.
      Jeżdzą i nowoczesnymi samochodami ale czesto też 30-letnim złomem. Wyprzedzanie
      pod górę, przy prędkości ok 100km/h w górach czy ściganie sie po drogach jest
      nagminne. Podobnie jak jechanie komuś na ogonie. Wtedy trzeba kilka razy bez
      powodu nacisnąć delikatnie hamulec. Po kilku takich niespofdziankach intruz
      sobie pojedzie.
      W każdym razie nie wolno się z nimi ścigać. Po prostu to jest niebezpeiczne.

      Szerokiej spokojnej drogi i udanych wakacji życże
    • nelu Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem 22.03.04, 12:16
      Najprościej to umówcie sie ze znajomymi, że będziecie jechać wolno i etapami,
      bez szaleństw. Jeśli to są dobrzy znajomi to na pewno zrozumieją wasze obawy i
      tremę. W zależności od podejścia, długa podróż samochodem może być męczarnią,
      albo przyjemnością, szczególnie jeśli ma się okazję oglądać piękne widoki i
      miejsca, a takich w samej Chorwacji w drodze do niej nie brakuje. Potraktujcie
      podróż jako część wakacji. Ja byłem tylko raz w Chorwacji, jechałem przez BiH,
      zarówno w dzień jak i w nocy, po drogach głównych i bocznych, i jakiś większych
      zagrożeń, w porównaniu z Polską, nie spotkałem.
      Szerokiej drogi
      • Gość: deo Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 10:23
        Kir to tak pieknie opisal , że prawie nic dodac ani ując .ale co do drogi
        przez Austrie to mozna jechac do Klagenfurtu i potem przez Słowenie ale uwaga
        droga jest w górach .
        Wracając do tematu to wszystko zalezy czy masz duchA KIEROWCY czy nie . Ja 3
        razy jeżdzilem trasa przez Alpy autokarem i postanwiłem sprawdzic sie jak to
        będzie jadąc samemu . i wszystko poszło gładko ale rozsądek obowiązuje wszędzie
        a prawie najważniejsze aby auto było sprawne .Jazda magistralą Adriatycka jest
        trudna nie pospieszysz raz że dość wąsko i kręto prawie same zakręty to
        jeszcze wszędzie stoi Policja to po co płacic Ale cóż za widoki .Ja
        zjechałem Chorwacje od Rijeki do Dubrownika .ogólnie jesli jesteś nieco
        częstszym kierowcą niż kierwca niedzielny to nie ma problemu a jak jest dwóch
        kierwców to już luz- bluss. Ja akurat musiałem jechac samemu. Zawsze w
        Słowenii mozna zatrzymać się na nocleg albo gdzieś na poczatku Chorwacji .
        uwaga jak zaczniesz jechac magistralą Adriatycką to zaczynaj rano bo za daleko
        jak pisałem poprzednio nie zajedziesz niezależnie od marki auta..
        Pozdrawiam i myśle że przejechanie tej trasy da dużą satysfakcje kierowcy i
        powód do dumy chciażby tylko na własny użytek.
        • kicur Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem 27.03.04, 11:12
          Gość portalu: deo napisał(a):

          > Jazda magistralą Adriatycka jest
          > trudna nie pospieszysz raz że dość wąsko i kręto prawie same zakręty to
          > jeszcze wszędzie stoi Policja to po co płacic Ale cóż za widoki .

          Zgadza się - widoki piękne. Inna sprawa, że powiem szczerze, że na SAMEJ
          Magistrali Policji NIGDY nie spotkałem (poza jakimiś wypadkami etc. - ale chyba
          nie o to Koledze chodzi). Natomiast poza Magistralą, nawet w miastach - nie raz
          Policję spotkałem (z radarem głównie).

          > Ja akurat musiałem jechac samemu. Zawsze w
          > Słowenii mozna zatrzymać się na nocleg albo gdzieś na poczatku Chorwacji .
          > uwaga jak zaczniesz jechac magistralą Adriatycką to zaczynaj rano bo za
          daleko
          > jak pisałem poprzednio nie zajedziesz niezależnie od marki auta..

          To prawda. Sam jeżdżę dużo i szybko, na autostradzie w ciągu dnia o wiele
          więcej przejeżdżam niż na Jadrańskiej, na której po 600 km byłem wypompowany,
          ręce mnie bolały od kręcenia (mam wspomaganie, mam:)) i w ogóle żygać mi się
          chciał Jadrańską;)) Nocleg był konieczny :)) Generalnie widziałem, że wiele
          kierowców po mniejszej odległości miało dość.

          Ale - faktycznie - jak Kolega, który założył wątek jeszcze nie było tak daleko
          jako kierowca - to po powrocie będzie miał ogromną satysfakcję z wyjazdu, nie
          tylko w sensie wakacji, ale także jako kierowca :))

          Pozdrawiam!
          • Gość: deo Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 13:32
            Odnośnie obecności wszędzie Policji - to taki skrót myślowy akurat parę razy
            spotykałem Policje z radarem w Chorwacji i chciałem przestrzec autora wątku bo
            podobno słono płaci się tam za przekroczenie prędkości.Ile nie wiem bo
            szczęśliwie uniknąłem tej wątpliwej przyjemności . Rzeczywiście w miastach
            tych tamtejszych radarowców mozna spotkać nawet dośc często .Ja jechałem od
            chyba miejscowości Omiś / troche przed nią -do Dubrownika i powrót / chyba ok
            400 km i po przyjeździe byłem zmęczny . Na magistrali to są takie odcinki
            zakręt i zakręt, że człowiek prawie " modli się o kawałek prostej ".Ale nie
            przesadzajmy da się przejechać . Natomiast warto sobie zaplanowac trasę jazdy
            przez Chorwacje - co chcemy zobaczyc i wyznaczyc etapy podróży 200-300 km aby
            sie nie za bardzo zmęczyc . Jedziemy tam na wakacje a nie na męczarnie i pogoń
            za rekordami czy to w długści trasy czy też w prędkości !!!!
            pzdr
            • Gość: deo 1 Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 13:56
              Gwoli uzupełnienia Magistrala Adriatycka , Jardańska , czy Jardanka / Jardan to
              po chorwacku Adriatyk - to nazwa drogi od Rijeki do Dubrownika 0k 600 km.
              która prowadzi w wiekszosci nad samym wybrzeżem i jest pełna zakrętów , ale to
              kwintesencja Chorwacji . Być samochodem w Chorwacji i nie jechać Jardanką to
              plama na honorze kierowcy . No może trochę przesadziłem ale coś w tym jest jak
              sądzę !
    • Gość: GR Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem IP: *.debacom.pl / 81.210.69.* 28.03.04, 12:18
      Jeżeli mogę ci coś poradzić to ja jeżdżę w następujący sposób>kierunek dalmacja> Cieszyn,Wiedeń, Graz,Maribor, Zagrzeb,Karlowac i w dół do Slitu.Jeżdżę tak od 5 lat i zawsze w okolicach Plitwickich Jezior robię przerwę no i śpię w samochodzie a póżniej dalej jadę
    • orchidea27 Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem 29.03.04, 07:16
      Ile ludzi tyle zdań ... :)więc zadecydować musicie sami. My od dziesięciu lat
      podróżujemy po Europie tylko samochodami ( w dwa lub trzy ) i nie wyobrażamy
      sobie innego sposobu podróżowania. We dwójkę zawsze "raźniej", jeśli zadrzy się
      jakaś nieprzewidziana awaria. No a jadąc samochodem wiele można po drodze
      zwiedzić.
      Co do sposobu podróżowania, to wszystko zależy od Waszego zgrania. Można jechać
      jeden za drugim, a można się umówić na postój w określonym miejscu. Telefon
      komórkowy jest zawsze wskazany w razie jakiś nieprzewidzianych sytuacji. Nam
      już kilka razy się przydał. Jednak wszystkie "nieprzewidziane" sytuacje
      wspominamy z wielkim sentymentem i jednocześnie na wesoło. Cóż to by było za
      życie bez przygód.
      • Gość: deo Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem IP: 81.219.167.* 19.04.04, 22:55
        podnosze do gory jako odpowiedz dla pytajacego turysty
    • Gość: bah7 Re: bezpieczne drogi?- lepiej autem czy autokarem. IP: *.portgdansk.pl 21.04.04, 08:39
      > będę wdzięczna...

      Korni, trudno powiedzieć, czy poprzednie odpowiedzi rozwiały już Twoje
      wątpliwości, czy zaglądasz na swój wątek...

      > Do HR lepiej autem czy autokarem...

      Oczywiście autem, jeśli tylko kierowca potrafi przejechać przez PL (dalej są
      normalne i bezpieczne drogi) i jeśli chcecie _zwiedzać_ ten malowniczy kraj
      (polecam spokojny przejazd malowniczą "Jadranką"!!!), a nie tylko pędem
      _dojechać_ do jakiegoś tam hotelu...

      > Znajomi zaproponowali żebyśmy z nimi wybrali się do Chorwacji
      > autem .Jechalibyśmy za nimi.

      Jeśli wszyscy odpowiecie tak samo na moje poniższe 15 (no, potem ułożyłem 16)
      Przykazań, to będą to Wasze wspaniałe, wspólne wakacje "samochodowe", np.:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=3008933

      > Nasz problem polega na tym, że trochę boimy się jechać tak daleko...

      HR to chyba b. dobry kierunek na pierwszy zagraniczny wyjazd nad ciepłe morze...

      > Boję się też tych serpetyn, ostrych zakrętów.

      Dojazd do HR przez Wiedeń, Maribor itd., to trasa bardzo prosta (choć nudna jak
      flaki z olejem), więc się nic nie obawiaj - akurat na "pierwszy raz"...

      > boimy się ,że za nimi nie nadążymy. Kierowco podziel się uwagami na ten
      > temat...

      Myślę, że to raczej temat dla Pilota!
      Kierowcy, którzy za nami jechali i byli zadowoleni, są po prostu ludźmi b.
      spokojnej natury i cieszyli się z takiej bezstresowej _jazdy_ - cała
      odpowiedzialność leży na dwojgu z pierwszego pojazdu (na szczęście Moja
      Blondynka to świetny i odpowiedzialny Kierowca, a ja... raczej nieźle znam całą
      trasę, hihi)... ;-)
      Ale... wspólny wyjazd to nie tylko jazda po szosie!!!...

      A w dobie komórek raczej trudno się zgubić...

      Pzdr.

      bah7

Pełna wersja