Ulcinj i Willa Amina - byłam i żyję :)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 12:37
Dwutygodniowy pobyt zaplanowaliśmy z 4 miesięcznym wyprzedzeniem. Po
kilkunastu mailach z właścicielem zarezerwowaliśmy 3 pokoje 3
osobowe na ostatnim piętrze w Willi Amina na początku marca.Pobyt
potwierdziliśmy tydzień przed wyjazdem otrzymując zapewnienie że
czekają na nas.
Jakież było nasze zdzwiwienie kiedy po przyjeździe okazało się że
nie ma 3 osobowych pokoji na ostatnim pietrze, każda z rodzin miała
dostać pokój w innej części z zastrzeżeniem, że to na 1-2 dni a
potem przenosiny do innego i że mamy być "elastyczni" i nie
narzekać, a jak się nam nie podoba to proszę szukać innego hotelu.
Po kilkunastominutowej sprzeczce z właścicielem skończyło się na
zajęciu jednego jednego ap. na 2, jednego na 1 piętrze i jego
prywatnego apartamentu na 2 piętrze za wyższą kwotę. Ale nie ma co -
apartament zjawiskowy - przestronny z własną kuchnią, 2 podwójnymi
łóżkami i ogromnym tarasem. Nasi znajomi, których zakwaterowali na 1
piętrze dostali zapewnienie że na 2 dzień dostaną pokój obok nas,
dzięki temu będziemy mieć dla siebie całe piętro. Niestety "jutro"
okazało się "pojutrzem", a właściciel był na tyle beszczelny, że
pomimo tego że byli już rozpakowani, podczas naszego pobytu na
plaży, pani sprzataczka spakowała ich spowrotem do walizek i
wszystkie rzeczy przeniosła do ap. na 2 piętrze. Kiedy wróciliśmy z
plaży w ich pokoju byli już inni ludzie, zdziwieni że ktoś otwiera
kluczem ich drzwi! Kiedy poszliśmy z pretensjami do właściciela on z
rozbrajającym zdziwieniem powiedział że przecież chcieliśmy być w
pokojach obok siebie to on ich przeniósł ... No cóż... ciekawe czy
mieszkając w Niemczech też by się cieszył gdyby bez jego wiedzy ktoś
go przeprowadził z jednego miejsca w drugie...
Poza TAKIMI wyskokami na Aminę nie można narzekać, czysto (pościel i
ręczniki wymieniane co 3 dni), przestronnie a widoki takie, że
człowiek przez 2 tygodnie wychodził na balkon z uśmiechem na ustach.
Noc perseidów oglądałam leżąc w łózku przy wejściu na taras i
zachwycałam się widząc jakby gwiazdy wpadały w morze.
Teraz trochę o samym Ulcinj i Czarnogórze. Stosunek do śmieci
tubylców jest naprawdę bardzo lekki:) Pisano o tym już milion razy
więc powiem tylko jedno - jest brudno. Na małą plażę chodzą
rzeczywiście chyba tylko tubylcy bo tylko im nie przeszkadza leżenie
pośród pustych butelek, opakowań po słodyczach i tonach petów! I
nie - nie śmierdzi - chyba ten upalny klimat powoduje że śmieci po
prostu "się suszą" a nie gniją. Spędzaliśmy czas jeżdżąc na wielką
plażę (Tampico Beach) i tam wszystko jest tak jak być powinno. 5
euro za dwa leżaki z materacami i z parasolem i high life:)Knajpka
pod nosem, petów tyle o ile, jak nad Bałtykiem w piasku i co jakiś
czas przechodzi dwóch panów którzy zbierają większe papierki - no i
morze - trochę rozczarowujące temperaturą (ok. 24 st. raz 27-28)ale
piękne- prawie ciągle gładkie jak tafla jeziora choć wiatr wiał
bardzo mocny. Jeździliśmy na plażę ok. 10-11 i nie powiem żeby korki
były aż tak zabijające.... nie wiem.. może po jeżdżeniu po śląsku są
one dla mnie standardem ale jakoś po opiniach na forach wyobrażałam
to sobie duuużo gorzej. Jedzenie wszędzie dobre. Nie można narzekać,
pieczywko pyszne, zimne piwko jeszcze lepsze (polecam Niksic:):)
Ogólne Czarnogóra zachwyca widokami, wróciłam zadowlolona i
wypoczęta - ale czy wrócę? Nie wiem .. może za 10 lat zobaczyć czy
coś się zmieniło:)
A jakby ktoś chciał o coć pytać to proszę:)- bylismy w Albanii, w
monastyrze Ostrog, pojeździliśmy trochę po wybrzeżu i Boce
Kotorskiej.
    • Gość: dobi Re: Ulcinj i Willa Amina - byłam i żyję :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 22:45
      Wybieram sie w tym roku do Czarnogóry i mam tylko jedno male pytanko odnośnie stacji benzynowych a raczej jakości paliwa ( dokładnie diesel) na tych stacjach. Nie chciałbym sie pewnego dnia ździwić tym że chce podjechać coś zwiedzić czy zobaczyć a autko nie chce zapalić. Mam dosyć wrażliwy samochód na złą jakośc paliwa dlatego pytam żeby obeszło sie bez niespodzianek kosmicznych wydatków i przede wszystkim szukania mechaników czy też części-chyba bym zszedł na zawał z nerwów - odpukać... Może jakieś przydatne informcje i rady ?? Na forach piszą o paliwach ale jak to sie mówi " po łebkach" i w wiekszości przypadków o LPG. Serdecznie dziękuje za pomoc i informacje.
      • Gość: gosc Re: Ulcinj i Willa Amina - byłam i żyję :) IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 15:11
        bylismy w zeszlym roku "dislem" nie bylo zadnych problemow zaskoczylo mnie(pozytywnie) jedynie to ze od wjazdu do czarnogory az do samego jej konca paliwo wszedzie kosztuje tyle samo nie tak jak u nas na kazdej stacji inna cena.
        • Gość: Niki Re: Ulcinj i Willa Amina - byłam i żyję :) IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 09.03.11, 18:13
          My tez bylismy dieslem a że jeździlismy bardzo dużo to i dużo tankowaliśmy. Nie było potem problemów z samochodem więc nie podejrzewam aby paliwo było złe. Wystrzegaliśmy się tylko jakiś malutkich stacji, raczej tankowaliśmy na dużych stacjach. Pozdrawiam:)
          • jachay Re: Ulcinj i Willa Amina - byłam i żyję :) 10.03.11, 20:53
            I koniecznie Eurodiesel, ten droższy. Na dużych stacjach. Widziałem wypalony i rozerwany katalizator po tym gorszym dieslu.
    • jack1001 Re: Ulcinj i Willa Amina - byłam i żyję :) 12.04.11, 10:29
      A jaka cena byla za osobe w tym apartamencie ?
      • Gość: Niki Re: Ulcinj i Willa Amina - byłam i żyję :) IP: *.unknown.vectranet.pl 14.04.11, 21:02
        12 euro za osobę w pokojach - u niego w apartamencie - 15 euro za osobę.
Pełna wersja