Kto jechał do Chorwacji stopem??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.11, 09:42
Hej, mam pytanie - czy ktoś z Was jechał do Chorwacji stopem? Z mężem planujemy stopem pod namiot, chcielibyśmy zapytać o orientacyjne koszty takiej imprezy. Wiadomo, że wszystko zależy od tego, co będziemy kupować, ale orientacyjnie - ile wydaliście, jak długo tam byliście i czy np. stołowaliście się w restauracjach, czy skromniej? Pozdrawiam.
    • hepik1 Re: Kto jechał do Chorwacji stopem?? 07.06.11, 10:38
      Jest świetna relacja z takiego szaleństwa(w dzisiejszych czasach )na cropli.
      W razie zainteresowania jestem w stanie odszukać...
      A tak ogólnie,wbrew pozorom,to nie jest tania opcja.
      Biorąc pod uwagę wszystkie niedogodności podrozy(prościej zabrać się jakimś czarterem autobusowym) plus koszty campingów,które w wielu wypadkach nie odbiegają od najtańszych kwater i drogą gastronomię w CRO ,wyjdzie drożej niż wycieczka autokarowa z BP.
      • Gość: Ania Re: Kto jechał do Chorwacji stopem?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.11, 12:07
        Będę wdzięczna za odszukanie relacji albo o podanie jakichś słów kluczowych, to sama spróbuję wygooglać:)
        Właśnie wydaje mi się, że stopem będzie taniej, bo podróż 0zł (powiedzmy), natomiast trochę konserw chcemy zabrać z Polski (chcemy jak najbardziej przyciąć na kosztach).
        Są kary za rozbicie namiotu gdzieś w lesie?
        Ogólnie pytam o jakieś widełki cenowe, mniej więcej. Do sierpnia jesteśmy w stanie odłożyć w sumie ok. 1000zł, 1500 max. Pytanie, czy damy radę za to przeżyć (skromne jedzenie, nie zwiedzamy miejsc z płatnym wejściem itp.)
        • lennox.1 Re: Kto jechał do Chorwacji stopem?? 07.06.11, 12:34

          Generalnie szacunek że Wam się chce jechac stopem aż do CRO :))
          W sumie to nie mam doświadczeń w tego typu sprawach ale jesteście dla mnie wielcy :))
          Chyba zbyt duży leń ze mnie na coś takiego :D
          Opiszcie wyprawę na forum jak wrócicie :)


          • Gość: Justa Re: Kto jechał do Chorwacji stopem?? IP: *.obn.olsztyn.pl 07.06.11, 12:53
            A chcecie rozbijac się na dziko? Bo np w Grecji nie ma z tym problemu, ale w Cro moze sie przyczepic policja. Troche mało tej kasy.
        • hepik1 Re: Kto jechał do Chorwacji stopem?? 07.06.11, 13:17
          Mam!
          Kraków-Makarska -Gliwice-2800km-48 aut
          Masakra ;)
          Rozbijanie na dziko w CRO to kryminał...ale są przydomowe ,tańsze campingi.
    • Gość: jaga 100euro na 10 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 20:13
      Jezeli nie placicie za noclegi tylko namiot to dacie rade liczcie na jedzenie 10 euro dziennie ale to i tak jest max.
      nie licze piwa i fajek.
      Osobiscie polecam na stopa Bosnie,Serbie,Macedonie, Albanie i Czarnogore, jednak w Chorwacji zwłaszcza w sezonie ze stopem jest ciezko.
      autostopowych stron w necie masz sporo. porad i relacji.
      Nie jedz autobusem bo zginiesz po pierwszych 10 godz jazdy a w sumie bedzie jej ok 25 do 30.
      Stopem jak bedziecie zmeczeni zawsze mozecie sie rozbic odpoczac itd, mozecie zatrzym ac sie w kazdym miejscu i zdecydowac czy jedziecie czy nie.
      Na autostradach wysiadajcie tylko i wylacznie na stacjach.
      • hepik1 Re: 100euro na 10 dni 08.06.11, 10:16
        jaga napisał(a):

        > Jezeli nie placicie za noclegi tylko namiot to dacie rade liczcie na jedzenie 10
        > euro dziennie ale to i tak jest max.

        Kolejna bzdura aż się nie chce komentować.
        • lennox.1 Re: 100euro na 10 dni 08.06.11, 10:38
          hepik1 napisał:
          Kolejna bzdura aż się nie chce komentować.

          Ale jak bedą na paluszkach (bo na batoniki zabraknie) i wodzie mineralnej to dadzą radę :D
    • wislok1 Spanie na dziko - odradzam 07.06.11, 22:49
      Raz, że kary.
      Dwa, że mogą was okraść i wtedy co zrobicie ? Pójdziecie na policję i powiecie, że spaliście na dziko i że was okradli ? Mogą wam dać mandat !

      Jak wracałem kiedyś z Bazylei, to na autostradzie koło Rastatt w Niemczech zabrałem dziewczynę i chłopaka z Krakowa. Jechali stopem do Barcelony. Przyjechali. Spali na dziko. Okradli ch. Nie poszli na policję, bo spali nielegalnie. Konsul w Barcelonie dał im paszporty tymaczasowe i wracali spłukani, głodni i wkurzeni.
      • Gość: jaga wypowiadac sie powinni Ci co na stopa jezdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 05:59
        ... a nie co na stopa zabieraja i przekazuja dziwne historie, z ust do ust coraz to badziej podkolorowane.

        Szukajcie gospodarstw, domkow z ogrodami. tam ludzie pozwola wam rozbic sie namiotem a rano zrobia sniadanko i kakao :)
        Nielegalne spanie ?? pierwsze słysze.
        Nielegalne rozbijanie namiotu jest w Parkach Narodowych itp.
        Nikt was nie okradnie Serbia,Bosnia, Czarnogora (nie znam dobrze Chorwacji) to nie Hiszpania Czy Francja. Zreszta na zachodzie tez mnie nie okradli ale przyznac moge ze moglam miec szczescie.
        Byłam na stopa miedzy 20 a 30 razy w ex jugoslawi, pomijajac czesto Chorwacje i jak mi ktos nie pomogł to na pewno nie okradł.
        • Gość: gtw Re: wypowiadac sie powinni Ci co na stopa jezdza IP: *.net 08.06.11, 08:03
          jaasne, jeszcze flaszkę im postawią i dadzą kieszonkowe na kolejny dzień

          btw w Chorwacji ukradziono nam kiedyś ponton, pewnie zrobili to Hiszpanie, hehe
          • wislok1 Re: wypowiadac sie powinni Ci co na stopa jezdza 08.06.11, 18:01
            Jeszcze świniaka zabiją i zaproszą na ucztę z cała rodziną
        • hepik1 Re: wypowiadac sie powinni Ci co na stopa jezdza 08.06.11, 09:34

          jaga napisał(a):

          > Nielegalne spanie ?? pierwsze słysze.
          > Nielegalne rozbijanie namiotu jest w Parkach Narodowych itp.
          (nie znam dobrze Chorwacji)

          No to po co mieszać ludziom w głowach?
          Ze względu na ogromne zagrożenie pożarowe,dosyć restrykcyjne przepisy meldunkowe biwakowanie w CRO skończy sie mandatem albo odwiedzinami w komisariacie.
          Oczywiscie istnieją małe przydomowe campingi ale oficjalnie zarejestrowane.
        • wislok1 Taaa 08.06.11, 17:59
          Nie widzę w tym, co spotkało dwójkę autostopowiczów w Barcelonie nic dziwnego.
          I nie jest to żadna relacja z ust do ust, podkolorowana. Tak mi opowiedzieli swoją "przygodę". Spali na plaży i nad ranem, gdy się obudzili znaleźli porozrzucane rzeczy z plecaków. Za to nie znaleźli pieniędzy i dokumentów.
      • Gość: kafana Moje doświadczenia IP: 213.134.163.* 06.06.12, 11:17
        Na stopa po Balkanach jeździlam sporo. Zwykle jednak zawsze znajdowalam inną opcję transportu na miejsce a na stopa to raczej już na miejscu. Całą drogę w ten sposob pokonałam tylko raz wracając z Serbii- poszlo całkiem sprawnie nie wliczając zamoty w Budapeszcie- ciężko wyjechać z miasta. Innym jednak udalo się złapać kogoś kto jechał dalej i ominąć miasto. Jeśli upieracie się nad ta opcją to polecam TIRY (tylko oczywiscie sie nie rozdzielajcie)
        Potwierdzam, że w Chorwacji szczególnie w sezonie (polecam wrzesień) jest gorzej niż w Państwach ościennych. Ale i tak bym się nie zrażała.
        Co do alternatywnych form transportu to polecam znaleźć kogoś z PL kto jedzie w tym samym czasie co Wy ( mozna na tym forum probować) i ma 2 miejsca w aucie. Koszty paliwa bedzie trzeba podzielic ale wychodzi zdecydowanie najtaniej.
        Plusem Chorwacji na stopa jest to, że jak już dostaniecie się na wybrzeże to jest tam 1 droga wzdłuż morza- magistrala adriatycka, którą jeżdżą wszyscy i miejscowi i turyści. Na małych odcinkach nie ma wielkiego problemu z zatrzymaniem kogoś. Warto mieć kartke z nazwami miejscowości.
        Ja bym nie brala Bóg wie ile jedzenia- tylko na podroz. Konserwy, zupki, chleb i inne turystyczne jedzenie nie jest droższe w supermarketach na miejscu.
        Problemem chorwacji jest na pewno to, że kempingi sa drogie i na wielu z nich nie ma opcji samego namiotu bez auta- trzeba płacić za całe miejsce i to się nie opłaca.
        Najlepiej szukać przydomowych kempingów lub po prostu pytac ludzi, ktorzy mają ogrodki czy można się rozbić. Raz spaliśmy na jakiejś pustej dzialce ale zapytaliśmy w sąsiednim domu czy można.
        Plusem są też prysznice na plaży i to, że te wielkie kempingi mają łazienki zbiorcze i nikt nie sprawdza raczej czy się tam mieszka. Nieraz korzystaliśmy:)
        O karach za spanie na dziko nie slyszałam nie bede sie wypowiadać.
        Warto pamiętać, że w chorwacji jest ziemia twarda i pod namiot koniecznie porządną karimatę zabarac a na 2 osoby 2 spiwory- jeden pod tyłek, drugi do przykrycia.
        Jesli chodzi o koszty to jedzenie w marketach podobnie jak w pl, noclegi zależą od szczęścia i tego co znajdziecie. 3 lata temu płaciliśmy tylko za jeden ale ja mówię po chorwacku co ulatwia sprawę. Warto się targować. Mówcie że macie namiot że za dostęp do lazienki mozecie zaplacić, jak jakieś kwatery to, że macie śpiwory i nie trzeba pościeli.
        W knajpach jest drogo i już najbardziej opłaca się PIZZA- na 2 osoby wychodzi jak w pl.
        Koszty trudno szacować zależy ile jecie czy palicie, pijecie itd. Myślę, że umiarkowanie robiąc te wszytskie rzeczy mozna się zamknąć w 1000 zl na osobę a jak przyoszczedzicie to moze i mniej.
        Macie jakieś konkretne miejsce gdzie chcecie się dostać? Tylko Chorwacja czy rozwazacie inne kraje?
        Komentarze, że okraść są dla mnie glupie- kazdego wszedzie mogą okraść. Podróżowanie na stopa jak nic innego pozwala poznać ludzi i kraj. O noclegi pytajcie zawsze tych co was wzieli (oczywiscie jesli budzą zaufanie)
        aaaaa i wezcie gaz- zdarzają sie bezdomne psy.
    • Gość: jaga hepik Ty ciagle mieszasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.11, 08:35
      widzialam w kilku tematach jakie piszesz bzdury i ludzie sie z tego smieja, tylko biedni naiwni wierza i robią duze oczy.
      ... a reszta jakby w innym swiecie żyła.

      Ludzi co jada z 50 euro na 10 dni wakacji do bylej Jugo jest tony
      Podalam przyklad 10 euro dziennie bo osobiscie mnie wystarcza, zaopatrzyć sie w markecie, w chleb do chleba cos. nigdy nie jedziemy na "chinskich zupkach" i nigdy nie zabieramy nic z Polski.
      Jezeli ktos jest lewy, musi stołowac sie w restauracjach a nie potrafi zrobic sobie kanapki a na deser zjesc jablko, gruszke czy inny owoc. Na obiad np ryz czy kaszke kuskus w wazywami, w inny dzien zupka np pieczarkowa. (do gotowania potrzebujecie butle turystyczna ta mini, ale osobiscie nie polecam) Lepiej poprosic gospodarza o rozbicie namiotu i udostepnienie kuchni.

      Oczywiscie unikajcie kurortow, tam gdzie sa ludzie tego pokroju co wiekszosc na forum, nikt tam wam nie pomoze bo kasa jest priorytetetem.
      Zatrzymajcie sie np 10 km przed splitem miejscowosc " Kastel Sucurac" dobre plaze sa w Trogir natomiast w "Kastel Sucurac" mozecie miec baze noclegowa. do splitu dojedziecie autobusem za 3zł do Trogiru stopem jadranska magistrala. Do splitu nalezy zabrac ze soba kanapki. bo cena zup w restauracji zaczyna sie od 5 euro.

      Do reszty :
      Gdyby im namiot nie wypalil to są strony hospitalityclub.org i couchsurfing.org, warto zarejestrowac sie i ustalic to z hostami duzo wczesniej minimum tydzien.

      Ludzie jak widze ze wy placicie po 15 euro za nocke to smiac mi sie chce :) Ja za taxi w ex jugoslawi nie zaplacilam nigdy grosza. Nigdy nie wzielam pieniedzy od ludzi którzy chceli mi pomoc, dawali od 10-30 euro czesto korzystamy z kawy czy obiadu.
      Walnijcie sie w glowe, podrozowac mozna bez kasy po SWIECIE a nie po glupiej chorwacji.
      Co do podrozy bez kasy to chocby taki 12 letni chlopiec dał rade : "Romek i Jonasz w podrozy do Mongolii i Chin" tylko daje przyklad bo byli tez w Japoni, Syrii itd pewnie w podrozy stracili tyle co wy w ciagu dnia.
      Nastepny przyklad podrozowania bez pieniedzy i bez wiz www.odyssei.com/forum/index.php?s=c037ff0c0310893754652f4d57afa148&showtopic=88331&st=740

      Napisalam ze nie znam Chorwacji w porownaniu do innych panstw ex jugoslawi bo w Serbii bylam ponad 30 razy a w Chorwacji 7.

      I teraz pytanie w jakim wy swiecie zyjecie ? :) Hallo ! obudzcie sie proszę szybko :))
      • hepik1 Re: Ty ciagle mieszasz 09.06.11, 09:38
        Trzeba było od razu napisać,że na żebry jeździsz,nie byłoby problemu ;)
        • Gość: jaga Wiecej do powiedzenie ni sto ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.11, 10:36
          Nie żebrzesz tylko grzecznie prosisz, jeśli chodzi o rozbicie namiotu. Osobiście nie śpię pod namiotem tylko u hostów. Przetłumacz sobie słowo "host" nie jest to ten co daje jałmużnę.

          Ja nigdzie nie jadę, chyba że powoli wracam do Polski...
          Natomiast wybiera się dziewczyna z mężem i pewnie nie ona pierwsza i nie ostatnia.
          Czytaj autostopik.pl i autostopem.net ludzie jeżdżą na stopa z dziećmi , psami lub rowerami.

          Nie będzie zebrać od kierowców żeby ja podwieźli.
          Będzie zatrzymywać na kciuka tak by zatrzymał im sie ktoś kto chce ich wziąć , jeden ich weźmie bo spac mu sie chce i szuka towarzyszy podroży, inny bo jego dzieci zjechały europe stopem i chce pomoc , jeszcze inni bo sami jeździł lub jeździ, są tacy co biorą z litości lub ciekawości.

          Ty byś sie bał. Pojechać sam lub kogoś zabrać ... wywnioskowałam z twojego toku myślenia , uszczypliwość na odległość jest jedyna rzeczą, która możesz sie popisać ( tak Ci sie przynajmniej wydaje )

          Wiecej nie licz na moja odpowiedz bo sensu nie widzę aby prowadzić dyskusje.
          Zakoncze to miłym akcentem :
          Ajde, Brate ne ljuti se vise i pocnij da mislis pozitivno ! Pozdravljam ! :)
          • hepik1 Re: Wiecej do powiedzenie ni sto ? 09.06.11, 11:13
            Bez liczenia na odpowiedź...
            Nigdzie wcześniej nie pisałem,że mam coś przeciwko podróży autostopem.
            Dałem linka do ciekawej relacji,która obrazuje plusy,minusy,trudności i przyjemności z tej formy podrózowania.
            Mieszane uczucia mam,jeśli się sępi śniadanie z kakao albo obiad w krajach gdzie bezrobocie i bieda(w Serbii-20%,w Chorwacji niewiele mniejsze)
            Nazywanie ludzi(turystów)- "lewymi" w podtekście -frajerami),którzy idą zjeść do restauracji czy którzy płacą 15 euro za nocleg przy okazji dając zarobić ludziom,którzy dochody osiągają przez 3 miesiące w roku(wynajmujący,kucharze,kelnerzy) i z tych pieniędzy muszą przeżyć pozostałe 9 miesięcy,jest grubym ,lewackim nadużyciem.
            Informacje,że da się przeżyć za 10 euro(to 75 kun) w dwójkę,kiedy chleb kosztuje ok 10 kun a butelka wody w podobnej cenie,jest taką samą informacją,że w Afryce ludzie dziennie przeżywają za dolara.Jedna i druga informacja jest prawdziwa.
            • Gość: gtw Re: Wiecej do powiedzenie ni sto ? IP: *.fotki.com 09.06.11, 13:05
              przeżyć może i się da (zakładając, ze litościwy Chorwat postawi zapiekankę), ale co to za życie...
            • Gość: Ted Re: Wiecej do powiedzenie ni sto ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.11, 13:30
              Nie ma się co denerwowawać,
              kobieta(?) zmyśla jak z nut,
              7 razy to ona była w Biedronce na zakupach, a nie w Chorwacji
              • Gość: kafana Re: Wiecej do powiedzenie ni sto ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.12, 22:08
                Z ciekawości zajzałam co w watku sie podziało. Myślę, że mamy tu typowy przykład NIEZROZUMIENIA między wczasowiczem i podróżniczką i jeden drugiemu nie przegada:)
                Nie rozumiem tylko o jakiej żebraninie mówicie. Jeśli ktoś nas zaprasza i częstuje obiadem a przy okazji uraczy miłą rozmową to gdzie tu jest żebranie? Przecież nikt nie zakłada- będą mnie za darmo karmić, biorę mało kasy u ludzi coś wyproszę. Podróżowanie stopem zakłada rozmowę z ludźmi, co często prowadzi do zawarcia przyjazni a goszczenie kogoś u siebie za darmo może, ale nie musi być jej wynikiem.
          • wislok1 Re: Wiecej do powiedzenie ni sto ? 09.06.11, 17:06
            Gość portalu: jaga napisał(a):

            > Nie żebrzesz tylko grzecznie prosisz,

            Czyli czysta żebranina.
            Trzeba się poniżać i u obcych ludzi żebrac darmowy nocleg oraz jedzenie.
            Mogę zrozumieć autostop jako formę podróży, bo ten co zabiera autostopowiczów nie ponosi dodatkowych kosztów.
            Ale za spanie i jedzenie płaci się samemu. Inaczej to obciach, wstyd i nic więcej.

            • wislok1 A i jeszcze jedno 09.06.11, 22:35
              Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd i łączyć żebraniny z działalnością klubu hospitality:
              polski.hospitalityclub.org/rulespol.htm
              Hospitality zakłada, że udostępnia się wszelką pomoc, łącznie z własnym mieszkaniem obcym ludziom. W zamian ma się darmowe noclegi w obcych mieszkaniach na całym świecie.
              Za jedzenie i inne sprawy się płaci. Chyba, że sie postawimy i uniesiemy honorem.
              Czyli coś w stylu: przyjmujesz ludzi i ponosisz koszty, ale zwraca ci się to przy twoim wyjeździe.
              Całość ma służyć głównie celom zapoznawczo-towarzyskim, coś dla ludzi lubiących imprezy, na pewno nic za darmo
    • Gość: MS Re: Kto jechał do Chorwacji stopem?? IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 31.05.12, 06:00
      hej, też jechałem na stopa z Gliwic do Splitu w Chorwacji. Niezapomniana przygoda, wszystko opisane na blogu - drunkmindtraveler.blogspot.com/
    • Gość: DrunkMindTraveler Re: Kto jechał do Chorwacji stopem?? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.13, 02:42
      Jechałem stopem do Splitu w Chorwacji, wszystko opisałem na blogu:
      drunkmindtraveler.wordpress.com/zapraszam!
      • wislok1 Re: Kto jechał do Chorwacji stopem?? 16.03.13, 22:09
        Niezłe,
        gratuluję poświęcenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja